Quantcast

Michał Piróg o ataku Rosji na Ukrainę: Świat nie reagując na 8 letnią okupację Krymu, dał sygnał Rosji, że jest bezkarna

Michał Piróg o ataku Rosji na Ukrainę: Świat nie reagując na 8 letnią okupację Krymu, dał sygnał Rosji, że jest bezkarna

Michał Piróg o ataku Rosji na Ukrainę: Świat nie reagując na 8 letnią okupację Krymu, dał sygnał Rosji, że jest bezkarna

AKPA/East News

Rosja zaatakowała Ukrainę 24 lutego 2022 roku. Wywołanie wojny przez Rosję poruszyło cały świat. W tej sprawie wypowiedział się też Michał Piróg we wpisie na Instagramie. 

Reklama

Michał Piróg o ataku Rosji na Ukrainę

Dnia 24 lutego 2022 roku Rosja zaatakowała Ukrainę i wywołała wojnę. Jest to atak zarówno lotniczy jak i lądowy. O godzinie 4 nad ranem Rosja zaatakowała rakietami budynki wojskowe i lotniska w Kijowie i Charkowie. Władimir Putin poinformował o podjęciu specjalnej operacji wojskowej na terytorium Ukrainy.

Z kolei wojska lądowe wkraczają do Ukrainy z wielu kierunków - z Krymu na południu, z Donbasu, z Rosji w kierunku Charkowa i Sum oraz z północy w kierunku Kijowa. Jeśli Ukraina nie będzie się bronić, Rosja w ciągu doby może zdobyć Kijów lub przynajmniej odciąć stolicę Ukrainy od pomocy.

protest przeciwko agresji Rosji East News/Piotr Molecki

Wywołanie przez Rosję wojny przeraziło cały świat. W tej sprawie głos zabrało wiele znanych osób, w tym Małgorzata Kożuchowska.

Na temat ataku Rosji na Ukrainę wypowiedział się też Michał Piróg. Tancerz nawiązał do tego, że w 2016 roku był na Krymie, już po jego zajęciu przez Rosję. We wpisie wskazał na prawdopodobną jego zdaniem przyczynę wywołania wojny przez Rosję.

W 2016 roku miałem wielka przyjemność pracować w Ukrainie, dokładnie w Kijowie.
Było to zaledwie 2 lata po aneksji Krymu. Nerwowość i napięcie z tym związane było czuć mimo upływu czasu. Dlaczego ? Może dlatego, że okupowanie Ukrainy tam się nie skończyło od 2014 roku. Może dlatego świat nie reagując na 8 letnia okupacje państwa sojuszniczego dał sygnał Rosji, że jest bezkarna i nikogo nie musi się obawiać. Nie wiem tego.

Piróg zwrócił uwagę na to, że mamy tendencję do odsuwania się od wojen, gdy rozgrywają się daleko od nas. Tym razem jednak wojna dotyczy naszego wschodniego sąsiada.

Faktem jest, że na naszych oczach zaczyna się tuż pod naszym nosem coś czego powinniśmy unikać jak ognia.
Do tej pory odsuwamy się od wojen na bliskim wschodzie, w Afryce czy innych zakątkach świata, bo to daleko, bo to nas bezpośrednio nie dotyczy. Dzisiaj o 4 nad ranem Rosja militarnie zaatakowała Ukrainę. Dom moich wielu przyjaciół , dom naszych sąsiadów, dom rodzin ludzi którzy od lat są z nami chyba największą obecnie mniejszością żyjącą w Polsce. Ludzi którzy wspólne z nami budują naszą codzienność.
Jestem smutny, jestem załamany, jestem przerażony. Bo historia nikogo i niczego nie uczy. Modlę się na swój sposób za bezpieczeństwo obywateli Ukrainy jak i Rosjan którzy z rozkazu fanatyków u władzy zostali wysłani do czynienia tej krzywdy…

#makelovenotwar #ukraine

Zobacz cały wpis Michała Piróga.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Michal Pirog (@michalpirog)

Polacy są przerażenie działaniami Putina

W komentarzach pod wpisem większość zgodziła się z Michałem Pirógiem. Polacy są przerażeni faktem, że jeden człowiek - Władimir Putin - ma wpływ na cały świat.

Jeden człowiek, którego boją się wszyscy. To przerażające.

Dokładnie tak - po 2014 nie było reakcji, poszedł dalej. Teraz już Putin zapowiedział, że sankcje ma dupie - dokąd dojdzie? Moim zdaniem chce się zapisać w historii jako kolejny bezwzględny władca Rosji.

To jest przerażające i okropne. To, co się wyprawia i zgadzam się z komentarzami, na Ukrainie się nie skończy i bardzo się tego boję. Szkoda mi tych ludzi, bo z wieloma pracuję i są przerażeni jak my wszyscy

No i cóż... Najstraszniejsze jest to, że takich jak Putin jest wielu... Oby świat nie stał i tylko patrzył

Święte słowa...

Zgadzasz się z Michał Pirógiem, że brak reakcji świata na aneksję Krymu przez Rosję jest przyczyną tej wojny?

Zobacz w galerii zdjęcia z manifestacji "Protest przeciwko rosyjskiej agresji", która odbyła się 20 lutego na placu Zamkowy w Warszawie.

Polacy mówią NIE dla wojny Rosji z Ukrainą!
Źródło: Piotr Molecki/East News
Reklama
Reklama