Quantcast

Czy to "efekt Czarnka"? W gdańskiej podstawówce dziewczynki mają "nie zachęcać" ubiorem chłopców

Czy to "efekt Czarnka"? W gdańskiej podstawówce dziewczynki mają "nie zachęcać" ubiorem chłopców

Czy to "efekt Czarnka"? W gdańskiej podstawówce dziewczynki mają "nie zachęcać" ubiorem chłopców

zdjęcie ilustracyjne/Canva

Dziewczynki z SP nr 16 w Gdańsku muszą na lekcji wychowania fizycznego ćwiczyć w długich spodniach. Celem tego zabiegu jest... by uczennice "nie zachęcały chłopaków."

Reklama

Minister edukacji i nauki, Przemysław Czanek jest człowiekiem wyrażającym skrajnie konserwatywne poglądy. Polityk Prawa i Sprawiedliwości mówił o "cnotach niewieścich", których powinny się uczyć dziewczynki. Czarnek chce też wprowadzić nowy przedmiot do szkoły. Okazuje się, że minister znalazł godnych naśladowców. Trójmiejska redakcja "Gazety Wyborczej" odnalazła szkoły, które wzięły sobie do serca słowa polityka.

Cnotą niewiasty skromny strój

W myśl religijnego purytanizmu w niektórych szkołach na Pomorzu wprowadzono absurdalne zakazy. Dziennikarka "Wyborczej" dotarła do 12-latki, która, usłyszała, że w szkole "nie nosi się" tęczowych toreb. Szkoła Podstawowa nr 16 im. Władysława Broniewskiego w Gdańsku, gdzie dziecko uczęszcza, ma więcej takich zakazów.

Dziewczynki nie mogą mieć odsłoniętych rąk i nóg. Nawet na lekcji wychowania fizycznego szkoła wymaga długich spodni. Bluzeczki na ramiączkach to już wykroczenie wagi ciężkiej - o czym wspomniało grono pedagogiczne podczas specjalnego apelu na sali gimnastycznej.

Chłopcy mają więcej praw?

Dziewczynki poznały powód wprowadzenia nowych obostrzeń "nie zachęcać chłopaków". Chłopców zakazy jednak nie dotyczą. Niestety, podstawówka z Gdańska to nie jedyna szkoła, która wprowadziła rygor ubioru dziewczynek. Po podobne rozwiązania sięgnęła m.in. Szkoła Podstawowa nr 23 w Gdyni.

Również redakcja styl.fm opublikowała w 2020 roku list czytelniczki, którą wezwano do szkoły za prowokacyjny strój córki.

Kultura gwałtu

Wbrew teologicznym wykładniom, seksualność kobiety jest jej prywatną kwestią. Art. 33 Konstytucji RP mówi o tym, że kobieta i mężczyzna w Polsce mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym. Prezentowane przez szkołę stanowisko zalicza się też do tzw. kultury gwałtu. Jest to zjawisko przenoszenia winy z gwałciciela na ofiarę. "Miała za krótką spódniczkę", "Sama się prosiła" - to przykłady konstrukcji myślowych z tej kultury.

Zgodzilibyście się na "cnotliwy strój" w szkole Waszych dzieci?

Ten domek jest genialny - ptasio-ludzki azyl w koronach drzew!

Birdhouse to projekt domku wypoczynkowego dla miłośników kontaktu z naturą. Projekt został zrealizowany w Kanadzie.
Źródło: Julia Thomson/mat promocyjne
Reklama
Reklama