Quantcast

Wyszła na balkon, a sąsiadka wezwała... policję! Nie spodobał jej się strój kobiety

Wyszła na balkon, a sąsiadka wezwała... policję! Nie spodobał jej się strój kobiety

Wyszła na balkon, a sąsiadka wezwała... policję! Nie spodobał jej się strój kobiety

zdjęcie ilustrujące/canva

Wielokrotnie pisaliście do nas o niezbyt przyjemnych sytuacjach związanych z Waszymi sąsiadami, ale chyba ta bije wszelkie rekordy! Marta mieszka w czteropiętrowym bloku. W upalne dni lubi siedzieć na balkonie i delektować się kawą i promieniami słońca. Niestety okazało się, że komuś to bardzo mocno przeszkadza...

Reklama

"Zdziwieni policjanci"

Marta pewnej soboty, jak to ma w zwyczaju w każdy letni poranek wolny od pracy, usiadła sobie na balkonie. Miała na sobie stanik i krótkie spodenki. Oparła nogi o barierkę i oddała się czytaniu. Po dłuższej chwili zapukała do niej policja. Wystraszona kobieta myślała, że coś stało się z jej mężem, który wyjechał do pracy do Niemiec, ale nie... To chodziło o nią!

Proszę sobie wyobrazić, że sąsiadka, która ma balkon obok mnie, wezwała policję, ponieważ... gorszę swoim strojem. A im powiedziała, że wyczyniam niestworzone rzeczy na balkonie i zagrażam innym. No przecież to ręce opadają. Policjanci oczywiście byli w szoku tak samo jak ja

"Wstydu kobieto nie masz!"

Gdy Marta wypuszczała policję z mieszkania, w tym samym czasie otworzyły się drzwi mieszkania z tego samego piętra. Kobieta, która wezwała funkcjonariuszy, zwróciła się do nich: "No i co? Dostanie mandat?!"

Chyba nie spodziewała się, że z naszej dwójki to ona będzie osobą, która otrzyma upomnienie za to, że wezwała policję, a nie było takiej potrzeby. Gdy zamykałam drzwi, sąsiadka rzuciła jeszcze: Wstydu kobito nie masz". Boże, co jest z ludźmi w dzisiejszych czasach?

Mocno absurdalna sytuacja, prawda?

Kupuje tanie ubrania w sklepach z używaną odzieżą i zamienia je w modowe stylizacje. Wygląda obłędnie!
Źródło: refashionista.net
Reklama
Reklama