Quantcast

Małgorzata Rozenek pokazała stylizację na powrót z USA! Na koniec wbiła szpilę Kindze Rusin!

Małgorzata Rozenek pokazała stylizację na powrót z USA! Na koniec wbiła szpilę Kindze Rusin!

Małgorzata Rozenek pokazała stylizację na powrót z USA! Na koniec wbiła szpilę Kindze Rusin!

Instagram.com

Małgorzata Rozenek pochwaliła się stylizacją na powrót z USA, ale nie to było najlepsze! Zobaczcie, jak dopiekła Kindze Rusin!

Reklama

Małgorzata Rozenek ma doskonałe wyczucie trendów, albo ma bardzo dobrych doradców i wie, co zrobić, by było o niej głośno. Ciężarna gwiazda TVN spędziła właśnie tydzień w Stanach Zjednoczonych, gdzie zwiedzała m.in. Nowy Jork i Waszyngton. 41-latka co chwilę raczyła fanów zdjęciami z podróży, w którą udała się razem z mężem.

Małgorzata Rozenek-Majdan wraca z USA

Niestety wszystko co dobre, kiedyś się kończy. Rozenek w środę musiała już wracać do Polski. Na Instagramie pochwaliła się swoją stylizacją na podróż lotniczą. Miała na sobie białą bluzę z napisem "New York" i legginsy z flagą amerykańską.

Tydzień w Stanach, w ogóle mnie nie zmienił :D pora wracać :D - podpisała zdjęcie, jak zwykle z dystansem.

Fani podchwycili jej żartobliwy ton.

I po tygodniu będzie "jak to się u Was w Polsce mówi?" ;) świetna stylówka

My crush: pasjonuje się Stanami Zjednoczonymi
Me:

Żodyn się nie połapie na Okęciu, skąd Pani wraca, no bo jak, skąd? - pisali w komentarzach.

To jednak nie wszystko!

Małgorzata Rozenek wbija szpilę Kindze Rusin

Na koniec Rozenek wbiła szpilę swojej koleżance ze stacji TVN - Kindze Rusin. Jak pewnie wiecie, Rusin wywołała aferę publikując zdjęcie z Adele zrobione podczas prywatnej imprezy po Oscarach. Fotka obiegła sieć i wywołała ogromne poruszenie wśród internautów - większość z nich uznała, że prezenterka szczegóły prywatnej imprezy powinna zachować dla siebie. Rusin broniła się, że napisała tekst dziennikarski, tzw. "insiderski". Rozenek sparafrazowała ten słynny już tekst, zachwalając podróż samolotem. Musicie to przeczytać!

Podczas wczorajszej podróży w prywatnej strefie @flylot rozmawiałam ze stewardesą o... butach (ja na zdjęciu po przytyciu chyba z 30kg!), a pilot uczył mnie imprezowej instrukcji bezpieczeństwa o nazwie makarena. Wiem, brzmi to surrealistycznie. Ale od początku... Tylko ok. 20 osób, na małej podniebnej przestrzeni, z najlepszą muzyką, filmami, z zakazem robienia zdjęć (powyższe to wyjątek poimprezowy). Strefa Business zamknięta i pilnie strzeżona, wejście osobnymi drzwiami, żeby nie dało się nikogo sfotografować. Miejsce w którym wszyscy mogą się wyluzować i zaszaleć! Każdy dostaje na wejściu... kapcie (weszłam w tę opcje) i bawi się bez skrępowania do białego rana. Zaczęło się od rozmowy ze stewardesą o moich trampkach (namawiała mnie na kapcie, których ona sama nie miała na nogach) Szczerze, nie poznała mnie, bo nie jestem szczupła jak przecinek! ;) Gadałyśmy zaśmiewając się do momentu, kiedy powiedziałam jak się nazywam... Rozmowa ze stewardesą była przepustką do miłej konwersacji ze stewardem. A później już było totalne szaleństwo! Steward uczył mnie układu tanecznego (bezskutecznie, bo skomplikowany, ale za to było śmiesznie), jedna z pań siedzących obok patrząc na mój strój we flagę amerykańską stwierdziła ze śmiechem, że ją przyćmiłam (miała na sobie ciemnogranatowym welurowy dres), z pewnym panem tańczyłam przez chwilę za rękę (taka była konwencja, a ja siedziałam obok). Otoczony wianuszkiem stewardes Pysiula posyłał mi uśmiechy, ale chyba dlatego, że jego też rozśmieszył mój taniec z pewnym panem. Klan obcokrajowców bawił się we własnym gronie. Pierwszy i drugi pilot wzięli udział w podniebnym start session gospodarzy LOTu. Popis w przejściu dał młody tata, a przy wejściu wykładziną zawładnęli jego synowie. Blondwłosa stewardesa zaproponowała mi przekąski. Kiedy z ciekawością zajrzałam do wózka, który pchała (do jedzenia było do wyboru: carpaccio, sałatki, lub łosoś). W towarzystwie brunetki był pewien brunet, z nim rozmawiałam najdłużej. Zapomniałam o paru osobach, ale ich nie pamiętam. Ot taki zwykły lot. Do domu doleciałam o 7.00 rano... Nic mi się nie przyśniło. @flylot bardzo dziękuję - napisała.

Dla przypomnienia - przeczytajcie słynny tekst Rusin tutaj.

Zobaczcie, jak Rozenek wyglądała podczas powrotnej podróży samolotem!

Małgorzata Rozenek tak ubrała się na powrót z USA!
Reklama
Reklama