prawdziwa historia
"Waham się, czy wybaczyć mężowi, który mnie zdradził i błaga o powrót. Nie umiem zapomnieć"
"Miesiąc temu odkryłam romans mojego męża z jego koleżanką z pracy. Do tej pory żyłam w przekonaniu, że każdy zasługuje na drugą szansę i jeżeli mi przytrafi się taka sytuacja, to jasne, że będę się starała uratować związek. Jednak teraz nie jestem pewna, czy mój mąż zasługuje na wybaczenie".
Pon. 30 września
"Obawiam się o swoją pracę. Żona szefa myśli, że z nim flirtuję"
"Od niedawna pracuję w firmie, która jest dla mnie idealnym miejscem do rozwoju zawodowego. Wszystko zaczęło się dobrze – czułam, że świetnie wpasowuję się w zespół, a praca sprawiała mi przyjemność. Niestety, od pewnego czasu narasta we mnie obawa, że mogę stracić tę pracę i to z powodów, które zupełnie nie zależą ode mnie. W firmie pracuje również żona mojego szefa, a ona, z jakiegoś powodu, zdaje się być przekonana, że flirtuję z jej mężem. Chciałabym stanowczo podkreślić, że absolutnie nic takiego nie ma miejsca, ale boję się, że jej podejrzenia mogą zaważyć na mojej przyszłości w tej firmie".
Pon. 30 września
"Moja żona nie lubi ani sprzątać, ani gotować. Nie pisałem się na coś takiego"
"Przede wszystkim pragnę zaznaczyć, że kocham moją żonę i wiele w niej cenię. Jest inteligentna, zabawna i pełna energii. Jednak w naszym wspólnym życiu pojawił się problem, który z każdym dniem staje się coraz trudniejszy do zignorowania. Chodzi o to, że moja żona nie lubi, ani sprzątać, ani gotować".
Pon. 30 września
"Mamy kupić wychowawcy wycieczkę na Dzień Nauczyciela. Moim zdaniem to przesada"
"Z każdym początkiem nowego roku szkolnego zaczynają się okazje do uszczuplenia rodzinnego budżetu domowego. Jedną z nich jest Dzień Nauczyciela, który już za chwilę, a z ust trójki klasowej padła w tym roku niebanalna propozycja, aby kupić wychowawczyni wycieczkę. Moim zdaniem to przesada".
Pon. 30 września
"Mąż zmienił pracę. Od tej pory budzi mnie o 5-tej rano, żebym zrobiła mu kanapki"
"Niestety, nowa praca Jurka zmusiła go do zmiany przyzwyczajeń. Zaczyna zmianę o 6:00, więc żeby dotrzeć na czas, zmuszony jest wyjechać o 5:30. W efekcie musi wstawać skoro świt, a dokładnie o 5:00 rano. Myślałam, że w żaden sposób nie wpłynie to na moje poranki, bo mam tak twardy sen, że jego budzik za żadne skarby świata nie wybudziłby mnie o tak wczesnej porze. Zamiast budzika codziennie o 5:00 budzi mnie mój mąż, który z uporem maniaka chce, żebym zrobiła mu kanapki do pracy".
Pon. 30 września
"Mąż przeszedł na dietę i ogląda się za nim sąsiadka. A jemu to schlebia i pręży przed nią mięśnie"
"Mój mąż był typowym misiaczkiem. Jakiś czas temu jeszcze bardziej mu się przybrało. W końcu stwierdził, że pora przejść na dietę. Spodobał mi się ten pomysł, myślałam też o jego zdrowiu. Nie spodziewałam się jednak, że będą tego takie konsekwencje. Zaczęła się za nim oglądać nasza sąsiadka. A on jest tym uradowany i chętnie pręży przed nią mięśnie. Obawiam się, że to zajdzie za daleko".
Pon. 30 września
"Nestorka uważa, że gorszego imienia nie mogliśmy wybrać. Obraziła się, bo chcemy nazwać syna Ariel"
"Na początku ciąży babcia obsypywała mnie milionem dobrych rad i niemal każdego dnia dzwoniła, pytając, jak się czuję. Wydawało mi się, że jest najszczęśliwszą kobietą na świecie. Aż do momentu, kiedy zdradziliśmy jej, jakie imię wybraliśmy dla naszego synka. Jej uśmiech niemal momentalnie zniknął, a w zamian pojawił się grymas oburzenia".
Pon. 30 września
"Związałam się z mężczyzną z dziećmi. Do dziś tego żałuję i odradzam wszystkim koleżankom"
"Sama nie mam dzieci i nie widziałam niczego złego w tym, że Rafał ma dwójkę z poprzedniego związku. Myślałam, że jakoś sobie z tym poradzę. Nie spodziewałam się jednak, że to tak bardzo wpłynie na naszą relację. To bardzo obciążające. Teraz odradzam moim koleżankom takie związki".
Pon. 30 września
"Przez 10 lat harowałem, aby Żanecie niczego nie brakowało. A ona odeszła z moim bratem"
"Kochałem Żanetkę, jak nikogo wcześniej. Dla niej wyjechałem do Holandii, by dać jej wszystko o czym marzyła. Piękny dom z basenem, nowe auto. Nawet nie musiała pracować. Chciałem, żeby mogła wyglądać pięknie i czuć się jak księżniczka. Niestety, gdy mnie nie było w domu, ona zabawiała się z moim bratem i na koniec powiedziała, że zdradzała mnie, bo nie chce być z takim nudziarzem jak ja".
Pon. 30 września
"Tuż przed ślubem spotkałam Błażeja. Uciekłam sprzed ołtarza, by poczuć uczucie z przeszłości"
"Byłam w galerii handlowej i nagle z jednego ze sklepów wyszedł Błażej. Mój pierwszy facet. Największa miłość, która zakończyła się bardzo negatywnych emocjach. Uśmiechnął się do mnie, a ja poczułam się jak kiedyś, gdy chodziliśmy na randki do parku. Porozmawialiśmy chwilę i kolejnego dnia spotkaliśmy się na kawę. Zamiast zajmować się ostatnimi przygotowaniami do ślubu, zaczęłam myśleć, jak uciec sprzed ołtarza.".
Pon. 30 września
"Myślałam, że złapałam Boga za nogi. Po ślubie Maciek pokazał swoją prawdziwą twarz"
"Na początku wydawał się idealny – przystojny, szarmancki, wrażliwy i czuły. Mówił, że jestem kobietą jego życia i że takiej kobiety jak ja szukał przez całe swoje życie. Gdy go lepiej poznałam, zaczęłam dostrzegać pewne niepokojące sygnały, ale je zignorowałam i przyjęłam oświadczyny. Po ślubie pokazał swoją prawdziwą twarz".
Pon. 30 września
"Ledwo przyszłam do nowej pracy, a już wyskoczyłam ze stówy na urodziny współpracownicy, której nawet nie znam"
"To był mój drugi dzień w nowej pracy, więc nie wiedziałam jeszcze, jakie zasady w niej panują. Koleżanka z biurka obok powiedziała mi, że dziś są imieniny Łucji i składają się wszyscy na prezent imieninowy. Nie było mi to na rękę, bo mój budżet się nie spina, ale okazało się, że to mój obowiązek dać, bo taka jest ogólna zasada w firmie. Tak więc portfel jest już szczuplejszy, a ja niezadowolona, bo wiem, że znowu braknie mi pod koniec miesiąca. Najlepsze jest to, że jubilatki nawet nie znam. Wiem tylko, że taka w pracy istnieje".
Nd. 29 września
"Moja żona chciała, żebym zmienił się po ślubie. Bez jaj. Widziały gały, co brały"
"Jestem lekkoduchem, podróżnikiem, który pragnie zażywać życia, poznawać świat, doświadczać jego smaku, zapachu i dotyku. Czuć go wszystkimi swoimi zmysłami. Myślałem, że Ola to rozumie, że chce razem ze mną przeżyć wyjątkową przygodę swojego życia. Ona jednak uważa, że powinienem się po ślubie zmienić i ustatkować, ale ja już się nie zmienię. Ja zawsze taki byłem, jestem i będę. Nigdy tego nie ukrywałem. Widziały gały, co brały".
Nd. 29 września
"Teściowie przyszli na obiad pachnący jak perfumeria. Żałuję, że zaprosiłam ich do domu"
"Zaprosiłam swoich teściów na rodzinny obiad, ot tak, bez okazji. Dawno się nie widzieliśmy. Uznałam, że to świetny pomysł, jednak rzeczywistość zweryfikowała moje plany. Teściowie przyszli tak wyperfumowani, że przez dwa dni miałam migrenę. Następny rodzinny obiad będzie w restauracji. Obawiam się, że mój nos nie przetrwa kolejnej domowej wizyty".
Nd. 29 września
"Musiałem zostawić swoją kobietę, bo ciągle mówiła mi o dziecku. Phi. Za młody na to jestem"
"Ciągle słyszałem te słowa o ślubie, a potem o dziecku, a ja nie byłem jeszcze gotów na takie kroki. Ja chcę nadal żyć, a nie ciągle słuchać o dziecku. Ja nie jestem na to jeszcze gotowy, nie jestem dojrzały. Musiałem zrezygnować".
Nd. 29 września
"Wszystko zawsze muszę mówić mężowi wprost. Sam nigdy nic nie zrobi"
"Ja to mam z tym moim mężem. Dorosły chłop, już prawie czterdziestka na karku, ale żeby coś zrobił sam z siebie, to nie ma opcji. Musi mieć wszystko czarno na białym. Kompletną listę. Jak mu nie zanotuję i nie dam listy zadań, to będzie leżał do góry brzuchem nawet jeśli w zlewie pełno naczyń, a o pranie do poskładania można się przewrócić".
Nd. 29 września