Reklama
 

prawdziwa historia

"Zakochałam się w wyobrażeniu mężczyzny. Na żywo Marcin mnie nie pociągał"

"Zakochałam się w wyobrażeniu mężczyzny. Na żywo Marcin mnie nie pociągał"

"Poznałam w aplikacji randkowej Marcina. Przez długi czas szukałam tam ideału, ale żaden kandydat nie był wystarczająco interesujący. Marcin potrafił mnie sobą zainteresować. To mężczyzna zaradny, z pasjami, inteligentny, który potrafi zadbać o kobietę. Tak przynajmniej myślałam do pierwszego spotkania. Okazało się, że zakochałam się w wyobrażeniu mężczyzny i teraz czuję się zraniona. Nie wiem, jak powinnam się zachować. Czuję pustkę w sercu". 

Nd. 29 września

"Chciałabym lecieć na wakacje, ale mnie nie stać. Wstyd mi przed znajomymi"

"Chciałabym lecieć na wakacje, ale mnie nie stać. Wstyd mi przed znajomymi"

"Wszyscy pytają się mnie, dlaczego nie pojechałam w tym roku na wakacje. A odpowiedź jest prosta, ale wstyd mi o niej mówić. Wraz z mężem mieliśmy sporo wydatków, a na dodatek mieliśmy też perturbacje w pracy. Musieliśmy zrezygnować z urlopu i zagranicznego wyjazdu. Zastanawiam się, czy nie skłamać przyjaciołom, bo po prostu mam już dość ciągłych pytań". 

Sob. 28 września

"Córka przypomniała sobie w drodze do szkoły, że miała nauczyć się wierszyka. Obmyśliłam sposób, by dostała piątkę"

"Córka przypomniała sobie w drodze do szkoły, że miała nauczyć się wierszyka. Obmyśliłam sposób, by dostała piątkę"

"Moje dziecko przypomniało sobie, że miało się nauczyć wierszyka na pamięć z okazji jesieni. Ja oczywiście dowiedziałam się o tym dopiero w drodze do szkoły, kiedy już za późno było, aby ją tego wiersza nauczyć. Może i był w miarę prosty, ale długi, więc nie było opcji, że młoda w kilkanaście minut nauczy się całości. Jednak pamiętałam, że córka w dzienniku jest ostatnia. Postanowiłam to wykorzystać i się udało. Córka nie tylko dostała piątkę ze znajomości wiersza, ale i nie musiała się go uczyć".

Sob. 28 września

"Koleżanki śmieją się z córki, bo wkładam jej liściki do śniadaniówki. Miało być jej miło"

"Koleżanki śmieją się z córki, bo wkładam jej liściki do śniadaniówki. Miało być jej miło"

"Regularnie dorzucam córce liściki do śniadaniówki. Staram się, żeby ta śniadaniówka była zawsze kolorowa, a zawartość ma być smaczna i takim dodatkowym elementem, dzięki któremu córce ma się zrobić miło, są właśnie te liściki. Niestety ostatnio koleżanki się z niej przez to śmiały".

Sob. 28 września

"Zygmunt z klubu seniora wysyła mi żartobliwe wiadomości. Mój mąż jest o to zazdrosny i chce konfrontacji"

"Zygmunt z klubu seniora wysyła mi żartobliwe wiadomości. Mój mąż jest o to zazdrosny i chce konfrontacji"

"Od jakiegoś czasu spotykam się regularnie w klubie seniora z różnymi osobami. To miła odskocznia od codzienności, można porozmawiać, pośmiać się i w ogóle dobrze spędzić czas. Jest tam taki jeden kolega, Zygmunt, który ma chyba zbyt bujne poczucie humoru. Zaczęło się niewinnie – jakieś żarty, przekomarzanie się, ale ostatnio zaczął wysyłać mi wiadomości na telefon. Oczywiście żartobliwe, trochę może zbyt śmiałe, ale wciąż bez żadnych złych intencji. Problem polega na tym, że mój mąż, który zawsze był dość zazdrosny, te wiadomości zobaczył".

Sob. 28 września

"Mój przyszły zięć dostał ode mnie wspaniały garnitur ślubny. Odmówił przyjęcia prezentu"

"Mój przyszły zięć dostał ode mnie wspaniały garnitur ślubny. Odmówił przyjęcia prezentu"

"Nie mogę uwierzyć, że po raz kolejny mój zięć nie docenił prezentu, który mu dałam. Specjalnie szukałam dla niego garnituru ślubnego, żeby wreszcie miał odpowiednie ubranie, bo sam nie potrafi się ubrać, bo ma taki luźny styl. Byłam przekonana, że doceni moje starania i to, że wreszcie będzie miał odpowiednie ubranie. Myliłam się. Stwierdził, że ten garnitur mu się nie podoba".

Sob. 28 września

"Poszłam na spotkanie z księciem z bajki. Na żywo bardziej przypominał giermka"

"Poszłam na spotkanie z księciem z bajki. Na żywo bardziej przypominał giermka"

"Prawdziwy Zbyszek absolutnie nie przypominał tego Zbyszka, którego poznałam na aplikacji randkowej. Był niski, krępy i przysadzisty. Również charakter miał inny. Niestety czar prysł. Spodziewałam się księcia na białym koniu, a ten, którego spotkałam, przypominał bardziej giermka. Nigdy w życiu tak srogo na nikim się nie zawiodłam".

Sob. 28 września

"Praświekier mnie nie akceptuje. Przy wszystkich powiedział, że Jacek popełnił błąd życia, żeniąc się ze mną"

"Praświekier mnie nie akceptuje. Przy wszystkich powiedział, że Jacek popełnił błąd życia, żeniąc się ze mną"

"Ja według wszystkich zgromadzonych miałam się nie odzywać i nie brać do siebie jego słów. Według każdego, tego typu ludzie mogą mówić, co chcą, a ja powinnam to akceptować. Wiem, że mamy wolność słowa, ale bardzo przykro mi się zrobiło, kiedy to usłyszałam. Poczułam się jeszcze gorzej, kiedy nikt nie stanął w mojej obronie, lecz w jego. Mój mąż z kolei, zamiast pokazać mu, co sądzi o jego słowach, nie odezwał się słowem, tylko zrobił dziwną minę. Sama nie wiem, jak mam to zinterpretować. Wiem jedno, nie chcę mieć z praświekierem nic wspólnego".

Pt. 27 września

"Obiecałam, że kupię wózek dla Kubusia. Złośliwa powinowata wybrała najdroższy model dostępny w sklepie"

"Obiecałam, że kupię wózek dla Kubusia. Złośliwa powinowata wybrała najdroższy model dostępny w sklepie"

"Zabrałam ją do sklepu, a ona wskazała palcem na najbardziej wypasiony model. Miał wszystko: złote felgi, amortyzację lepszą niż w moim aucie, ergonomiczną rączkę, specjalny uchwyt na smartfon i osobny na termos z kawą. Kiedy ujrzałam cenę, zachodziłam w głowę, czy Kubuś naprawdę będzie potrzebował takich luksusów. Poczułam złość na Justynę. Przecież ona mogła wybrać coś tańszego".

Pt. 27 września

"Mama twierdzi, że mój narzeczony to ladaco. Radzi mi zerwać zaręczyny"

"Mama twierdzi, że mój narzeczony to ladaco. Radzi mi zerwać zaręczyny"

"Od kilku miesięcy jestem zaręczona z mężczyzną, którego kocham całym sercem, ale niestety moja mama ma zupełnie inne zdanie na jego temat. Twierdzi, że mój narzeczony to ladaco. Otwarcie radzi mi, bym zerwała zaręczyny, zanim będzie za późno".

Pt. 27 września

"Nie po to wyszłam za mąż, żeby płacić po połowie. On ma zarabiać na moje zachcianki"

"Nie po to wyszłam za mąż, żeby płacić po połowie. On ma zarabiać na moje zachcianki"

"Myślałam, że dobrze wybrałam sobie życiowego partnera, ale teraz widzę, że mój mąż mocno na mnie oszczędza. Zarabia krocie, zdecydowanie. A jak gdzieś razem idziemy, czy w ogóle przychodzi do płacenia rachunków, to lecimy po połowie. Chyba jedyne co mi zostaje, to zostać mamą, a później się rozstać i postarać się o alimenty".

Pt. 27 września

"Mąż zmienił pracę. Teraz prawie w ogóle nie ma go w domu. Nie chce poszukać nowej"

"Mąż zmienił pracę. Teraz prawie w ogóle nie ma go w domu. Nie chce poszukać nowej"

"Mąż chciał znaleźć lepszą pracę i to mu się udało. Teraz zarabia lepiej, ale kosztem życia prywatnego. Ma wiele nadgodzin i prawie nie ma go w domu. Proponowałam mu, żeby poszukał innej pracy, ale on nie chce tego zrobić. Uważa, że w tej może się realizować i w końcu czuje się doceniony oraz szczęśliwy". 

Pt. 27 września

"Nie stać mnie na żłobek. Czesne poszybowało w kosmos"

"Nie stać mnie na żłobek. Czesne poszybowało w kosmos"

"Chciałam wrócić do pracy, ale teraz zaczęłam się nad tym poważnie zastanawiać. W publicznych żłobkach w moim mieście już nie ma miejsc, więc pozostały jedynie te prywatne. A tam ceny czesnego poszybowały w kosmos. Najzwyczajniej w świecie nie stać mnie na taki wydatek. Bardziej opłaca mi się zostać w domu z dzieckiem". 

Pt. 27 września

"Synowa chce ze mną zacieśniać więzy w ciepłych krajach. A ja tak nie cierpię upałów"

"Synowa chce ze mną zacieśniać więzy w ciepłych krajach. A ja tak nie cierpię upałów"

"Piszę do Was, bo jestem w dość nietypowej sytuacji, która dla wielu osób pewnie wyda się zabawna, ale dla mnie to prawdziwe utrapienie. Otóż moja synowa, pełna energii i optymizmu, wpadła na według niej genialny pomysł, żeby wyciągnąć mnie na wycieczkę do ciepłych krajów. A ja nie cierpię upałów. Już sama myśl o słońcu i wysokich temperaturach sprawia, że mam ochotę schować się w cieniu i nie wychodzić, a co dopiero lecieć na drugi koniec świata, gdzie słońce grzeje na całego. Nie wiem, jak mam jej odmówić, bo ona się cieszy, że jak polecimy tam sobie tylko we dwie, to zacieśnimy więzy".

Pt. 27 września