Quantcast
  • Gość odsłony: 15312

    Jak przekonać małe dziecko do mycia głowy?

    Problem mamy ogromny.Kiedyś na wczasach Jagoda wystraszyła się prysznica i od tamtej pory mycie głowy to masakra.Próbowaliśmy już: ronda, ręczników, głowy w dół, w górę, gwiazdek na suficie, zagadywania, szybkiego mycia, mycia się razem, okularków, tłumaczenia. Szampon, oczywiście bezłzowy.A kudłacz z niej porządny.Włosy myjemy raz na tydzień, chociaż kiedyś mycie codzienne i zalewanie oczu wodą, to nie był problem. Teraz częściej się nie da, bo mi jej żal. Jagoda dostaje histerii, zanosi się płaczem, próbuje wyskoczyć z wanny.Na pewno jedna osoba nie jest w stanie jej umyć głowy, potrzebna jest druga do pomocy, żeby mała nie zrobiła sobie krzywdy.A po myciu głowy pojawia się problem z kąpielą. Jagoda nie chce wejść do wanny, mówi, że się boi. Tutaj na szczęście jakoś jestem ja w stanie uspokoić i w końcu ląduje w wannie. Po jakimś czasie nawet się fajnie bawi i czasami nie chce wyjść. A potem znowu przychodzi mycie głowy.Macie jakieś pomysły, jak ją przekonać do mycia głowy? Albo czego jeszcze możemy wypróbować?Zaczynam być na etapie, że na myśl o myciu głowy chce mi się ryczeć.

    Odpowiedzi (30)
    Ostatnia odpowiedź: 2015-02-06, 11:27:09
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Mamitati 2015-02-06 o godz. 11:27
0

Niechęć do mycia głowy jest bardzo częsta u dzieci;
pocieszające jest z pewnością to, że z czasem przechodzi. Niekiedy jednak trwa
ona dosyć długo, a wiadomo przecież, że włosy trzeba myć. Jedną z metod jest
oswajanie dziecka z wodą, w formie przyjemniej zabawy. Można to zrobić podczas
zajęć na basenie. Wiele maluchów, które nie lubią wchodzenia do wanny, podczas
pierwszej wizyty na basenie świetnie się bawi. Dzieci zanurzają głowy, pluskają
się, pływają i woda wcale im nie przeszkadza. To sposób warty wypróbowania.
Szczególnie w przypadku tych dzieci, u których problem z myciem głowy jest tak
poważny, jak opisany powyżej. Można też spróbować rozmowy z maluchem, spytać go
spokojnie, czego tak naprawdę się boi, co go przeraża w tej niewinnej z pozoru
czynności. Dzięki temu, będzie można wyeliminować najbardziej niepokojące
elementy.

www.Mamitati.pl - sklep dla dzieci

Odpowiedz
alkapalka 2014-10-16 o godz. 15:19
0

jej już się boję co będzie z moim dzieckiem i czy będzie sprawiało takie problemy...

Odpowiedz
Plastelina 2014-10-16 o godz. 13:24
0

Nasza Julka krzyczała jak szalona, gdy tylko choć jedna kropla wody
upadła jej na twarz. Mycie buzi, uszu czy włosów było horrorem. Ona
histeryzowała, ja się wściekałam, a mycie stało się koszmarem. Po
przeczytaniu wielu poradników i wypowiedzi na forach internetowych
pomalutku znalazłyśmy swój sposób. Kolorowy płyn do kąpieli, dużo piany,
ręcznik przypominający ogon syrenki morskiej i taki specjalny kubeczek
do spłukiwania włosów. Ma kształt wieloryba i zakończony jest gumką,
która idealnie przylega do głowy malucha. Naprawdę na buzię nie kapnie
ani kropelka.
Najgorsze mamy już za sobą.

Odpowiedz
Alicja Łuczniewska 2014-10-28 o godz. 10:32
0

@Plastelina: My mieliśmy podobny problem, ale szybko się udało rozwiązać. Podobnie jak u was duza ilość piany bardzo pomogła. Mała teraz uwielbia się kąpać. A co do kubeczka w kształcie wieloryba, to mówisz o takim od Skip Hopa? Bo jeśli tak, to mamy taki sam :) Jest super :)

Odpowiedz
Gość 2013-11-18 o godz. 15:00
0

Mnie się na razie udało przekonać Jagodę, żeby usiadła na pupie.
Zawsze to coś, chociaż z myciem głowy ma niewiele wspólnego.

Dzisiaj znowu będzie akcja i oczywiście od rana już o tym myślę.

Wstyd się przyznać, ale nie pomyślałam o nagrodzeniu Jagody po umyciu głowy. Zawsze ją chwalę, mówię, że teraz ma piękne i czyste włosy, ale nigdy nic nie dostała. Spróbuję dzisiaj.

Odpowiedz
Mała 2013-11-15 o godz. 16:31
0

To moze dorzuce swoj patent, ktory dzisiaj sie sprawdzil.
Ania od jakiegos czasu przestala lubic mycie glowy. Ale plakala tylko przy splukiwaniu - bala sie, ze woda naleje sie jej do oczu.
Ostatnio po myciu glowy - przy ktorym nota bene tez plakala - wzielam naklejke i przykleilyszmy ja razem na wanne. Powiedzialam Ani, ze to w nagrode za to, ze byla taka dzielna przy myciu wlosow i ze woda nie wleciala jej do oczu.
Potem, przy okazji wizyt w lazience pytalam jej za co to naklejka i powtarzalysmy, ze za to, ze Ania byla taka dzielna podczas mycia glowy itp.
Dzisiaj tez, przed kapiela, powiedzialam Ani, ze dostanie druga naklejke za mycie wlosow. Nie zakwekala ani razu.
Dodatkowo zalozylam jej - tak na probe - okularki do plywania :)
Nie wiem, czy to naklejka, czy okularki ale faktem jest, ze dzisiejsza kapiel odbyla sie w ciszy :)

Odpowiedz
Reklama
anna5 2013-11-14 o godz. 15:42
0

Ja też ma ten sam problem z Roksaną ,co jest najdziwniejsze to to że w domu mycia głowy sie bardzo boi krzyczy płacze itp ,chociasz ostatnio robie to w ten sposób .Wchodzę z nią do wanny a jak juz przychodzi pora umycia głwy to ona mi mówi że bym ja najpierw sobie sama umyła to to robie pokazuje jej że to zabawne( chociasz tak nie uważam osobiście ...uraz z dzieciństwa) a jak jej mam płukać głowe to obiecuje jej że tylko będzie lana woda po pleckach i tak powoli powoli idę do góry .A chodzimy z nia na basen i teraz sobie wyobraście dziewczyny że na basenie moje dziecko samo pływa i różne dziwne rzeczy tam wyprawia o których może nie powiem ,ale tam jakoś nie płacze że coś boli.Takie ma dziwne dzieciątko . :D

Odpowiedz
Gość 2013-11-14 o godz. 02:28
0

upta1 napisał(a):Carrie napisał(a):
Upta, chylę czoła i zwracam honor ;)

Podziałało :o Co prawda jeszcze nie tak, jakbym tego chciała, ale i tak poprawa jest duuuża 8)
buhahahaha! teraz mnie psycholodzy dziecięcy na topoli powieszą za propagowanie straszenia :P
Cel uświęca środki 8)

Odpowiedz
Gość 2013-11-14 o godz. 02:27
0

Carrie napisał(a):
Upta, chylę czoła i zwracam honor ;)

Podziałało :o Co prawda jeszcze nie tak, jakbym tego chciała, ale i tak poprawa jest duuuża 8)
buhahahaha! teraz mnie psycholodzy dziecięcy na topoli powieszą za propagowanie straszenia :P

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 23:54
0

upta1 napisał(a):Carrie napisał(a):
No dobra, to rada na przyszłość. Maks za głupiutki jeszcze na to jest lol
no co Ty! Może własnego dziecka nie doceniasz? ;)
Ta nie pedagogicza metoda jest u nas w użyciu gdzieś od 1,5 roku i ciągle się sprawdza lol Ciekawe czy zadziała przy młodej ;)
Upta, chylę czoła i zwracam honor ;)

Podziałało :o Co prawda jeszcze nie tak, jakbym tego chciała, ale i tak poprawa jest duuuża 8)

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 23:47
0

U nas rozmowy przed (tak powiedzmy godzinę) odpadają, bo do wanny by nie weszła. Oczywiście można by ją siłą wsadzić, ale nie o to mi chodzi.
Dopiero przed samym myciem głowy ją o tym informuję.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-11-13 o godz. 13:06
0

Mika_ napisał(a):U Gabu było podobnie. Nie chciał myć włosów chociaż wcześniej nie byłoz tym żadnych problemów.
No właśnie. Maciek wcześniej nie robił żadnych problemów z myciem głowy i nagle jakiś koszmar - nie chce i już. Różnych sposobów próbuję, jak na razie z marnym rezultatem. Staram się jak najszybciej tę głowę mu spłukać i tyle.

Mika_ napisał(a):Po jakimś czasie minęło samoczynnie.
Na to liczę...

Mika_ napisał(a):Pomogło dużo gadania o myciu włosów,
Jakiś czas przed kąpielą zaczynam mówić o myciu głowy i on mówi, że tak, ze umyje głowkę, ze najpierw umyjemy głowę kaczuszce, potem jakiemuś innemu zwierzakowi który się z nim kąpie, a dopiero potem Maćkowi. Mamy ułożony plan, wszystko idzie super do momentu spłukiwania :/

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 12:15
0

Próbowałam dzisiaj zachęcić Jagodę do położenia się na mnie w trakcie kąpieli. Powiem tak - cięęęężko.
Zapomniałam wcześniej napisać, że ona w wannie klęczy, nigdy nie siada na pupie.

Jeszcze raz dziękuję Wam za pomysły :)

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 11:59
0

U Gabu było podobnie. Nie chciał myć włosów chociaż wcześniej nie byłoz tym żadnych problemów. Po jakimś czasie minęło samoczynnie. Pomogło dużo gadania o myciu włosów, codzienne obserwacje jak ja myję włosy. Teraz młody nawet bawi się w mycie włosów.

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 10:38
0

JoaSka podczytuję bo u nas to wygląda identycznie. Raz w tyg mycie, histeria, potem pare dni niechęć do kąpieli.... Taż już dużo różnych rzeczy próbowałam i nic

Odpowiedz
LenkaB 2013-11-13 o godz. 01:51
0

Pomysł z konewką okazał się u nas numerem 1!.
Opowiadam jak to ślicznie podlewa sama kwiatuszki na działce żeby rosły
a teraz ja podlewam włoski żeby też ładnie rosły ;).

Był też moment, że spytałam się jak chce myć tą główkę i usłyszałam, że chce w stroju kąpielowym więc co poradzić był i strój kąpielowy ubrany podczas kąpieli

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 01:31
0

u nas też był problem z myciem głowy.
krzyk, ryk i histeria.
i własnie nie w samym myciu był problem ale przy spłukiwaniu.

w końcu tata odbył z córą poważną rozmowę ;)
obiecał że będzie się starał żeby nic jej do oczu nie poleciało. pokazał jak przechylic głowkę do tyłu i jakos z czasem zadziałało.

przy czym spłukiwanie odbywało się delikatnym strumieniem z lalkowej konewki :)

i do tej pory tak płuczemy włosy. lalka trzyma sie rączkami wanny, głowę przechyla do tyłu a ja delikatnie leję konewką.
pod ręką mam ręcznik i jak coś leci do oczu to od razu wycieram.

sprawdziły sie też krzyki taty na tą niedobrą wodę.
jak leciała do oczu to R. krzyczał na wodę ;)
z czasem i lalka zaczęła krzyczeć :D "nie leć, nie leć, co robisz..." :D śmieje się przy tym i jakos to mycie teraz już nie sprawia problemów.

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 01:14
0

Powoli się zaopatruję w sprzęty dla małej i mamy w planach sie przejść. Sama jestem ciekawa, jak zareaguje.

Dzięki dziewczyny za rady!

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 01:13
0

To może na basen idźcie? Skoro problem jest z moczeniem jako takim, to kilka wizyt na basenie z pokazywaniem jak inne dzieci się świetnie bawią w wodzie może pomoże? :)
Tylko nie nastawiałabym się, że przy pierwszej wizycie mała wejdzie do wody ;)

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 01:06
0

Boi się głównie wody na głowie. Samo masowanie i mycie szamponem już nie jest takie straszne. Tylko, że to trzeba spłukać :|
Ale dzień po myciu, nawet rąk nie chce myć :(

Kąpiele razem też uskuteczniamy. Ale muszę spróbować tego kładzenia na mnie. Chociaż ona nie uznaje moczenia pleców. Zobaczymy.

Książeczki o kąpielach, myciu głowy czytamy. "Krzysiu brudasek" jest całkiem przekonujący, jednak nie jeśli chodzi o mycie głowy.

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 01:05
0

Carrie napisał(a):
No dobra, to rada na przyszłość. Maks za głupiutki jeszcze na to jest lol
no co Ty! Może własnego dziecka nie doceniasz? ;)
Ta nie pedagogicza metoda jest u nas w użyciu gdzieś od 1,5 roku i ciągle się sprawdza lol Ciekawe czy zadziała przy młodej ;)

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 00:57
0

upta1 napisał(a):Carrie napisał(a):
Upta, Maks chętnie myje zęby tylko sam. No ale co to za mycie?
Sprzedałam Frankowi historyjkę o robakch co na zebach siedzą i nocą te zęby podjadają 8) Poza tym chwila szorowania zębiszczy to jedyna okazja kiedy może mnie postraszyc szczerząc się i fukając. Ja sie strasznie boję tego fukacza i jak rycerz przed smokiem szczoteczką się bronię ;)
No dobra, to rada na przyszłość. Maks za głupiutki jeszcze na to jest lol

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 00:56
0

Carrie napisał(a):
Upta, Maks chętnie myje zęby tylko sam. No ale co to za mycie?
Sprzedałam Frankowi historyjkę o robakch co na zebach siedzą i nocą te zęby podjadają 8) Poza tym chwila szorowania zębiszczy to jedyna okazja kiedy może mnie postraszyc szczerząc się i fukając. Ja sie strasznie boję tego fukacza i jak rycerz przed smokiem szczoteczką się bronię ;)

Joaśka, młoda wody się boi czy tylko czynności mycia?

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 00:54
0

naturella napisał(a):Ale kąpię się z nim
U nas nie ma takiej opcji 8)

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 00:52
0

Maks też nie lubi mycia głowy. Ale kąpię się z nim, kładę go sobie na kolanach i obiecuję za każdym razem, że woda nie spłynie mu do oczu. Wtedy czuje się bezpiecznie. Włosy myjemy codziennie.

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 00:48
0

Joaśka napisał(a):Carrie, a co robicie?
Myjemy 8)

A tak serio.. on się nie wyrywa, łatwiej znosi, jak ja mu myję głowę (tak samo zęby) - no płacze, ale myć przecież mu muszę.

Liczę na to, że kiedyś się przełamie. Póki co staram się uatrakcyjnić, daję kubeczek, żeby sam polewał, zmywam prysznicem, bo tak szybciej - mąż mi trzyma Maksa, żeby mu nie leciało do oczu.

No i fakt też myję raz-dwa razy w tygodniu

Odpowiedz
kasiacleo 2013-11-13 o godz. 00:45
0

pamiętam jak kiedyś w super niani był problem z małym chłopcem co do wanny nie chciał wejść, to zachęcili go wrzucając do wody kolorowe tabletki do kąpieli, a włosy myli mu specjalną pianką bawiąc się niby w fryzjera i układanie włosów, ale spłukiwanie było chyba z rondem, a u Was się to nie sprawdza,ale może jakoś się córcia przekona

niestety z praktyki nic nie poradzę

powodzenia

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 00:43
0

Dzięki!
Właśnie nie chcemy nic na siłę, ale to się na razie nie udaje.
Niestety, jak sama sobie zamoczy włosy to też płacze.
Ale spróbujemy oczywiście
Jak ja jej pokazywałam, jakie mycie głowy jest fajne, to mnie ratować chciała, oczywiście z rykiem :(

Carrie napisał(a):Histeria się zaczyna jak tylko poczuje wodę na głowie Confused
Dokładnie tak.
Carrie, a co robicie?

A głowę jej myć muszę raz na tydzień. Powyżej tygodnia zaczyna sie pojawiać ciemieniuch (albo to coś w tym stylu, bo nie wiem, czy 2-latki jeszcze ciemieniuchę mają)

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 00:36
0

Maks też wyje przy myciu głowy. Ale nie ucieka na szczęście. Histeria się zaczyna jak tylko poczuje wodę na głowie I w sumie to nie wiem skąd u niego ta niechęć - ani nie zanurkował, ani nic takiego :(

Upta, Maks chętnie myje zęby tylko sam. No ale co to za mycie?

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 00:34
0

Miałam podobny problem ( nie w takim natężeniu) i sprawdziła się propozycja samodzielnego mycia głowy. Młody wybrał sobie w sklepie kolorową miseczkę, dostał specjalny ręcznik do włosów i... kilka dni miał włosy stywne od źle spłukanej piany. :D No i wizyta na basenie, nurkowanie, prysznice... Teraz sam zanurza głowę z wodzie, co rok temu było absolutnie nie do pomyślenia 8)
W podobny sposób poradziłam sobie z niechęcią do mycia zębów.

Wychodzę z założenia, ze nic na siłę. Szarpanie się w 2 z dzieckiem w wannie może zaowocowac ogólna niechęcią do jakichkolwiek ablucji.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie