Quantcast
  • Gość odsłony: 58293

    Jak postępować w przypadku zwiększenia prolaktyny prolaktyny?

    Ale od poczatku......Ginka kazała mi zrobic progesteron w 4 dniu po owu.Mieści sie w normie: 8,38 ( norma :0,95-21) ale mi powiedziała, ze jak będzie wynosił poniżej 15, to mam stosowac luteine dopochwowo:oDlaczego skoro mieszczę się w normie?Prolaktyna badana normalnie wynosi 16, 8 czyli ok a po obciażeniu 329!!!!!!!!!!Normy są od 1,9- 25.Przekroczone mam kilkanaście razy.Co z tego wynika? I dlaczego badana "normalnie" jest ok a po połknięciu tabletki jest taka róznica?

    Odpowiedzi (106)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-08, 10:11:30
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
klaku17 2013-11-08 o godz. 10:11
0

witam drogie Panie.
Widze że to raczej kobiece forum ale może wy mi coś doradzicie, rzecz w tym że od około połtora roku strasznie bolała mnie głowa, robiłem szereg badań wmawiano mi ze to lambia powoduje mój ból głowy jednak to nie było to, pózniej wpierano mi że to zwykła migrena ale czy migrena trwa 24 godziny na dobe przez półtora roku? he brnełem dalej w badania i po odczekaniu w kolejce na rezonans magnetyczny wyszło że mam "twór o wymiarach 11mx6x8" w okolicy przysadki mózgowej, nie chcąc czekać kolejnych miesiecy w kolejce wykonałem to badanie prywatnie i diagnoza wskazała czaszkogardlaka szczerze to troche mi ulzyło bo miałem moment w życiu że myślałem że wmawiam sobie te wszystkie bóle no ale nic chciałem się zapytać miłych pań czy któraś z was z tym się zetknęła i udało się jej w którymś szpitalu rozwiązać ten nie miły problem.. może opowiem coś o tym jakie miaałem objawy, otoż oprocz uporczywego bólu głowy i sztywnienia w karku zaczełem cierpieć na bezsenność w nocy za to w dzien potrafiłem zasnać z bólu w każdym miejscu, jednak bezsennosc jakoś powoli przeszła w miedzyczasie zaczełem miec problemy z sercem raz zasłeblem ale nie stracilem przytomnosci i od tamtej pory w niektorych momentach serce wali mi jak szalonem zrobiłem wiec jeszcze badania na tarczyce i tsh 3 wyszło mi 0,7 a norma to 0,3-4,2 i prolaktyne która wyszła mi ponad męską norme mam obnizone libido niechec do zycia towarzyskiego, jednak nie mam problemow z widzeniem robilem badania wyszlo wszystko ok i probowalem dostac sie na operacje tego guza jednak lekarz stwierdzil ze jest to poki co mala zmiana i nie chce mnie klasc do szpitala kazał zgłosić mi się do endokrynologa i wykonac badania, guz ma wymiary teraz 12mmx8mx7m i mysle ze nie bedzie malał tylko raczej rosnał i zastanawiam sie po co czekac z wycieciem tego bo chyba lepiej wczensiej niz pozniej.. jezeli ktoraś z was miała moze doczynienia z tym guzem mogłaby sie podzielic swoimi wrazeniami i czy udało sie jej gdzieś usunać tego nie miłego intruza.. za wszelkie posty z góry dziękuje.. pozdrawiam miłe panie.

Odpowiedz
Ola_76 2013-11-08 o godz. 10:09
0

Witam serdecznie,dziewczyny czytam Wasze posty o prolaktynie, Hashimoto i hiperprolaktynemii i mam totalny mętlik w głowie.Od roku dzieją się ze mną dziwne rzeczy, strasznie jestem ciąle senna, ciągle zmęczona, cile bóle stawów, włosy sypią się że nei niedługo chyba będę łysa,paznokcie też,sucha skóra wręcz pękająca na stopach,nerwowość, depresje,uczucie czegoś dziwnego w gardle,jakby jakiś kartofel mi stanął w przełyku.Najbardziej dokucza mi senność,wachanie nastrojów i tycie z powietrza.Jem bardzo zdrowo i tyje !!!!
Przed ciążą ważyłam 52 kg, w ciązy przytyłam do 76, od 6 miesiąca miałam cholerne rwy kulszowe i bóle stawów, kolan,płakałąm z bólu, czekałąm na koniec ciązy, każda noc to był koszmar.Ból przeszywał nogi.
Po porodzie szybko prawie wrócilam do swojej wagi, jak karmiłam wróciłam do wagi 55-56,wyglądałam szczupło, w ciągu ostatniego roku mimo i ż nie jestem łąsuchem przytyłam już do 62 kg.Mam bardzo ruchliwego, wręcz energicznego -moze nawet ponad przeciętnie energicznego synka, ja już nie daję rady,moja senność i ciągłe zmęczenie dobija mnie.
Przez ostatni rok enokrynolog mówila ze wszystko jest ok.
Nie było ok.Zrobiłam na własne żądanei badania,leczę się w jednym z warszawskich centrów medycznych- prywatnych i nikt sie cholera ni epoznała.
Teraz jedna lekarz na podstawie moich opowieści o swoich przypadłościach mówi że mam Hashi , druga mówi o hiperprolaktynemii.
W ciągu ostatniego roku ciągle chorowałam, ciągłe bóle głowy i zatok, przewlekłe zapalenie zatok, wróciły cholerne migreny a obiecywano że po porodzie znikną :( przez ostatni rok bralam wiele antybiotyków bo ciągle byłam chora

Teraz dzięki Waszym postom uświadomiłam sobei że mam dokładnie takie problemy jak Wy i że coś jest nie tak z tarczycą.
Przed ciązą przezpond 10 lat byłam zawsze bardzo szcupła, wręcz chuda !!! Jadłam i nie mogłam przytyć.Facet mi mówił że jak tak dalej będę jak szkielet to zacznie mnie mnie naporównywac do anorektyczek, ja sama już w pewnym momencie mimo tego że ważyłam 49-52 kg to byłam strasznie szcupła, było mi z tym nie ładnie.

Teraz p Waszych postach i opisach zrobiłam wiele badań, zaraz podam jakie mam wyniki.

1. Dajcie znać jak wiecie jaka jest różnica między Hashi i hiperprolaktynemią ?

Acha, od jednej z endo dostałam leki Bromergon, biorę od 3 dni po 1/4 tabletki na początek, genralnie rozpisała mi dawkowaniei na 6 tygodni.
A to moje wyniki

Prolaktyna na początku 105,7 czyli poniżej normy bo norma to 127-637
po 50 minutach prolaktyna 6658 !!!!!!!!!
testosteron 0,35 (norma 0,22-2,9)
FT4 14,61 (norma 12-22)
FT 3 MAM 4,99, A NORMY TO 3,1-6,8

Progesteron 13,62
Estradiol 399,7
LH 1,44
FSH 1,78
żelazo 56,4 (norma 37-145)
glukoza 82 (norma 70-105)
cholesterol 145,3 (norma ponizej 200)
potas 4,1 (norma 3,5 - 5,1)
sód 139 (norma 136-146)
Magnez 2,32 (norma 1,58-2,55
P.ciała przeciwtarczycowe mikrosomalne – ATPO MAM 4,5 a norma

Odpowiedz
Vilemo 2013-11-08 o godz. 10:08
0

dzis odebralam wyniki.
prolaktyna w 5 dniu cyklu:
przed obcizenieb 52 ng/ml :(
po obciazeniu 79 ng/ml

z tego co czytalam to hiperprolaktymia, ale nie umiem zinterpretowac wyniku po obciazeniu.

prosze pomozcie

Odpowiedz
till 2013-11-08 o godz. 10:06
0

Byłam u dwóch lekarzy endo:
- Pierwsza pani doktor powiedziała mi, że moja prolaktyna jest całkowicie w normie, nie wie po co brałam ten Dostinex i nie powinnam go więcej brać.
- Druga pani doktor powiedziała, że moje wyniki badań zdecydowanie nie są w normie, to hiperprolaktynemia czynnościowa, a lekarz, który twierdzi inaczej powinien się douczyć. Leczenie potrwa kilka lat.

Fajnie - co lekarz to diametralnie inna opinia :O

Odpowiedz
wiktoria_ego 2013-11-08 o godz. 10:05
0

Dołączam do grupy. Mam prl na czczo 23 (przy normie dla ciąży do 10). Od tygodnia biorę bromek po 1/2 tabl., ale muszę dość do 2 tabl. dziennie i tego trochę się boję. Tylko pierwszego dnia miałam skutki uboczne (mdliło mnie, głowa bolała, straszliwe zmęczenie tempka ok. 36,00). Teraz jest ok, ale co będzie jak zwiększę dawkę?? Lekarka mówiła, że mogę brać dopochwowo dawkę 2 razy większą i będzie ok. Zresztą wątroba odpocznie. Czy ktoś bierze tak bromek?

Odpowiedz
Reklama
till 2013-11-08 o godz. 10:04
0

Za tydzień dopiero :/ ale jeszcze będę próbowała się zapisać do innego endo, którego mi polecono.

Spotkałam się z teorią, że stres powoduje wzrost prolaktyny, a potem już wysoki poziom prolaktyny powoduje stres i inne nieprzyjemne dolegliwości. Zobaczę co powie lekarz, wyeliminować wszystkich czynników stresujących z życia się nie da, ale może z czasem można wyćwiczyć większe opanowanie. Bo jeśli nie to w alternatywie jest leczenie przez wiele lat :/

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 10:03
0

Moja też właśnie ze stresu...tylko, czy to oznacza, że przysadka reagować będzie w ten sposób po zakończeniu kuracji? Niestety trudno jest dbać o higienę psychiczną. Nie zawsze jej zachowanie zależy od naszej woli.

Kiedy masz wizytę u endo?

Odpowiedz
till 2013-11-08 o godz. 10:01
0

aurelka to chyba dobrze :)

Mi neurolog powiedział, że to na pewno nie gruczolak, czekam jeszcze na wizytę u endokrynologa. Coś czuję, że to stres mnie tak załatwił :/

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 10:01
0

Rezonans wyszedł w porządku. Nie ma gruczolaka. Hiperprolaktynemia ma więc charakter czynnościowy.

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 09:59
0

no to dołączam do grupy
ja co prawda jeszcze nie mam wyników badań ale przeszłam już usg a objawy ogólne sugerujągruczolaka, ewentualnie tą "prolakty-cośtam" ...
u mnie wygląda to tak :
- zawroty i bóle głowy
- trudności w koncentarcji
- mdłości
- ostatnio problemy ze skupieniem wzroku
- mlekotok
- sutki jak do karmienia
- huśtawka nastrojów - od płaczu poprzez gniew do euforii a kończąc na znudzeniu i zmęczeniu ...
- bóle jajników, plamienia i nieregularne miesiączki
- oczywiście problemy z utrzymaniem wagi - jednego dnia potrafię mieć 3kg. więcej niż poprzedniego a za 2dni znowy 3kg. mniej

22sierpnia idę na biadania krwi i zobaczymy...
martwię się , o moją płodność (chcieliśmy mieć jeszcze jedno dziecko za jakiś czas) i o gospodarkę hormonalną ;\


no i ja już...
prolaktyna szaleńczo wysoka , czeka mnie jeszcze jedno usg bo coś tam jeszcze z torbielowatością jajników się porobiło
a póki co mam brać parlodel - 2xdziennie po 1tabletce - zobaczymy...

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-11-08 o godz. 09:58
0

till miałam dziś rezonans w Starogardzie Gdańskim. Koszt - 500 zł. Wyniki za tydzień. Dziś powiedziano mi jedynie, że przysadka powinna mieć do 1cm, a moja jest powiększona, ale dopiero lekarz sporządzający opis udzieli szczegółowych informacji.

Poniżej zamieszczam fragmenty artykułu dotyczącego prolaktyny i gruczolaków. Okazuje się, że są gruczolaki, które same nie wytwarzają prolaktyny, lecz wstrzymują dopływ substancji hamujących jej wydzielanie, co prowadzi do hiperprolaktynemii. Te guzki nie poddają się leczeniu farmakologicznemu. Z tego zatem wynika, że głupoty wygadują lekarze stwierdzający, że jeżeli pierwszy wynik prolaktyny przed testem jest w normie, a skok ponad normę występuje tylko po teście, to gruczolaka nie ma. Dlatego lepiej upewnić się przy wykorzystaniu rezonansu, co dzieje się z naszą przysadką.

Dr med. Marek Bolanowski
Katedra i Klinika Endokrynologii i Diabetologii AM we Wrocławiu
Kierownik: Prof. dr hab. med. Andrzej Milewicz
Guzy przysadki mózgowej są najczęściej monoklonalnymi, łagodnymi nowotworami charakteryzującymi się powolnym wzrostem. Stanowią około 10% guzów śródczaszkowych u dorosłych, a 1% u dzieci. Klinicznie ujawniają się u około 0,02-0,025% osób, z przewagą kobiet, natomiast o wiele częściej stwierdzane bywają autopsyjnie, według niektórych opracowaf nawet u 10-20% sekcjonowanych. Gruczolaki o wielkości mniejszej niż 10 mm nazywane są mikroguczolakami, począwszy od 10 mm - makrogruczolakami. Uważa się, że mikro- i makrogruczolaki stanowią odrębne postacie guza, o odmiennej etiopatogenezie, a w indywidualnym przypadku nie następuje przejście z mikro- do makrogruczolaka, lecz guz od początku przyjmuje cechy jednego z nich. Podwojenie się wielkości guza następuje po upływie 100-700 dni, co pozwala uznać, że do inicjacji procesu rozrostowego dochodzi już we wczesnym okresie życia. Guzy o największej szybkości wzrastania, takie jak wydzielające kortykotropinę (ACTH) i prolaktynę (Prl), należą do najczęściej stwierdzanych u młodych osób przed 20 r.ż. i przeważnie są mikrogruczolakami (1-4).
Przyjmuje się, że do przysadkowego lub podwzgórzowego tła przemiany nowotworowej predysponuje obecność czynników pobudzających pochodzenia endo- lub egzogennego albo brak czynników hamujących. Rozważane są między innymi defekty receptorowe, mutacje, aktywacja protoonkogenów, zaburzenia drugiego przekaźnika prowadzące do proliferacji patologicznej linii komórkowej. W wielostopniowym modelu tumorigenezy za inicjację procesu odpowiadają spontaniczne lub wywołane mutacje, powodujące zróżnicowanie komórki macierzystej. W następnych etapach za promocję procesu rozrostowego odpowiedzialne są samopromujące mutacje, nadmiar hormonu uwalniającego, defekt hormonu hamującego, zaburzenia sprzężenia zwrotnego i wewnątrzprzysadkowe czynniki wzrostowe, prowadzące do dalszego wybiórczego przekształcania się patologicznych komórek, tworzenia ekspansywnego klonu, aż do uformowania guza (1, 5, 6). Jedynie w przypadku guzów przysadki będących składową MEN-1 brane jest pod uwagę uwarunkowanie genetyczne związane z delecją fragmentu chromosomu 11q13 (6).
Gruczolaki przedniego płata przysadki mózgowej są w większości czynne hormonalnie, najczęściej wydzielają Prl, hormon wzrostu (GH), ACTH, rzadziej hormony glikoproteinowe, tyreotropinę (TSH), gonadotropiny - lutropinę (LH) lub folitropinę (FSH), podjednostkę alfa, pojedynczo lub w połączeniu z innym hormonem, mogą też być nieczynne hormonalnie. Gruczolaki klasyfikowane na podstawie obrazu klinicznego jako nieczynne hormonalnie wywodzą się często z komórek produkujących hormony glikoproteinowe. Wspólnymi dla makrogruczolaków przysadki są objawy wynikające z obecności masy guza, ucisku i naciekania sąsiednich struktur ośrodkowego układu nerwowego (OUN) takie, jak niedoczynność w zakresie innych hormonów tropowych przedniego płata przysadki, moczówka prosta, bóle głowy i inne objawy neurologiczne. Ucisk skrzyżowania nerwów wzrokowych prowadzi do zawężenia pola widzenia, pogorszenia ostrości wzroku, ślepoty. Złośliwe gruczolaki zdarzają się sporadycznie, dają przerzuty do OUN, kości, wątroby, płuc i węzłów chłonnych, są oporne na leczenie (7-10).
W rozpoznawaniu guzów przysadki, ocenie ich wielkości, lokalizacji i wpływu na sąsiednie struktury podstawowe znaczenie ma badanie w magnetycznym rezonansie jądrowym (NMR) z kontrastem gadoliną, pomocne są tomografia komputerowa (TK), badanie radiologiczne czaszki, badania hormonalne określające czynnościowy charakter badanych zmian, cewnikowanie zatok skalistych dolnych umożliwiające dokonanie oznaczef hormonalnych w zlewisku krwi żylnej przysadki i scyntygrafia przysadki celem uwidocznienia receptorów (7, 8).
Gruczolaki wydzielające Prl
Najczęstszymi, stanowiącymi 40% są guzy przysadki wydzielające Prl (prolaktynoma). Mikrogruczolaki najczęściej występują u kobiet w wieku rozrodczym, makrogruczolaki częściej spotykane są u mężczyzn po 50 r.ż. Hiperprolaktynemia prowadzi do zaburzef miesiączkowania, mlekotoku i niepłodności u kobiet, a impotencji i niepłodności u mężczyzn. Najczęściej nasilenie wydzielania Prl odpowiada wielkości guza, dla makroprolaktynoma charakterystyczny jest poziom Prl w surowicy > 200-250 ng/ml. Pseudoprolaktynoma to guz, który sam nie wydziela Prl, lecz na skutek obecności masy guza upośledzającej przepływ krwi w okolicy przysadki i jej szypuły zaburza transport z podwzgórza dopaminy - czynnika hamującego wydzielanie prolaktyny, prowadząc do hiperprolaktynemii (9, 10).
Guzy przysadki wydzielające Prl są jedynymi, w przypadku których możliwe jest skuteczne długotrwałe leczenie farmakologiczne. Leczeniem z wyboru jest zastosowanie agonistów dopaminy pochodnych sporyszu (bromokryptyna, pergolid, lizuryd, kabergolina) lub chinagolidu. Ustępowaniu objawów klinicznych w następstwie zmniejszonego wydzielania prolaktyny towarzyszy często zmniejszenie wielkości guza i poprawa widzenia. Zmniejszenie guza ma znaczenie w przygotowaniu do ewentualnego zabiegu operacyjnego. Doustne podawanie bromokryptyny 1-3 razy dziennie wiąże się z występowaniem objawów niepożądanych: nudności, wymiotów, senności, hipotonii. Lepszą tolerancję obserwowano po preparatach o przedłużonym działaniu, szczególnie podawanych domięśniowo, niestety są one niedostępne (9-12). Oporność na bromokryptynę i pochodne sporyszu występuje u około 20% leczonych. Chinagolid, niesporyszowy agonista dopaminy, wymaga podawania raz dziennie, natomiast kabergolina może być stosowana doustnie 1-2 razy w tygodniu. Kabergolina i chinagolid są dobrze tolerowane, skutecznie normalizują hiperprolaktynemię i zmniejszają wielkość guza w przypadkach, w których bromokryptyna jest nieskuteczna lub źle znoszona (13-15).
Prospektywna obserwacja naturalnego przebiegu nie leczonej choroby wskazuje na możliwość samoistnej remisji w następstwie martwicy guza, udaru przysadki lub menopauzy. Z tego względu w czasie długotrwałego leczenia bromokryptyną zaleca się próbę okresowego odstawienia leczenia (np. co 2 lata) (4). Obserwowano także powstanie pustego siodła po urodzeniu dziecka przez chorą leczoną bromokryptyną (16).
Leczenie operacyjne zarezerwowane jest dla guzów opornych na leczenie farmakologiczne, dużych guzów wykazujących szybki wzrost i powodujących objawy uciskowe z pogorszeniem widzenia oraz pseudoprolaktynoma. Po operacji makroprolaktynoma obserwuje się nawrót guza w 50% przypadków (7, 9). Nieskuteczność farmakoterapii i leczenia operacyjnego skłania do leczenia energią promienistą, zatrzymującego z czasem progresję choroby, ale wiążącego się z zagrożeniem panhipopituitaryzmem i powikłaniami neurologicznymi (10, 17).

Guzy nieczynne hormonalnie stanowią 25-30% wszystkich guzów przysadki, są z reguły makrogruczolakami, a w badaniach immunocytochemicznych i hodowlach ujawniają swoją naturę guzów wywodzących się z komórek produkujących hormony glikoproteinowe. Towarzyszą im miejscowe objawy obecności guza, a umiarkowana hiperprolaktynemia (< 100 ng/ml) może być wynikiem wpływu guza na wydzielanie i transport dopaminy (7).

Guzami nieczynnymi hormonalnie mogą być oponiak, glejak, struniak, guz kieszonki Rathkego, torbiel skórzasta, torbiel pajęczynówki, przerzut raka piersi. Objawy podobne do guza przysadki występują w tzw. zespole pustego siodła tureckiego. Czaszkogardlak jest przeważnie torbielowatym guzem ze zwapnieniami, rozwijającym się w okolicy nadsiodłowej u młodych osób, połowa chorych liczy mniej niż 20 lat. Uciska on pośrodkowe struktury podwzgórza wcześnie wywołując objawy neurologiczne, zaburzenia pamięci i zmiany osobowości oraz częściej niż gruczolaki przysadki powoduje moczówkę prostą (32, 33). Niewielka część nieczynnych hormonalnie guzów przysadki ma receptory dla dopaminy lub somatostatyny - te mogą być leczone farmakologicznie. Zdecydowana większość wymaga jednak leczenia operacyjnego (7, 8).

Leczeniem z wyboru guzów przysadki mózgowej z wyjątkiem mikroprolaktynoma jest leczenie operacyjne, w miarę możliwości wybiórcze, polegające na usunięciu gruczolaka przez zatokę klinową. Zabieg może być powtarzany w razie niedoszczętności lub wznowy guza. Duże guzy wymagają operacji drogą kraniotomii. Skuteczność leczenia operacyjnego zależy od charakteru i wielkości guza, penetracji sąsiednich struktur oraz doświadczenia i umiejętności zespołu operacyjnego. Powszechna jest opinia, że tego typu zabiegi powinny być wykonywane jedynie w wyspecjalizowanych ośrodkach, po wcześniejszym przeprowadzeniu pełnej diagnostyki obrazowej i endokrynologicznej (31, 34). Zwiększenia doszczętności usuwania nieinwazyjnych makrogruczolaków można oczekiwać wraz z upowszechnieniem śródoperacyjnego oznaczania poziomu hormonów wydzielanych przez guz (35).
Konwencjonalna radioterapia guzów przysadki nie powinna być rutynowym postępowaniem ze względu na wysoką częstość jatrogennej niedoczynności przysadki oraz powikłaf ocznych i neurologicznych, ujawniających się z wieloletnim opóźnieniem. Znajduje ona miejsce w przypadku odrostu guza pomimo powtarzanego leczenia operacyjnego i farmakologicznego. Powinna to być tzw. stereotaktyczna radiochirurgia (gamma nóż) precyzyjnie skierowana na zmianę chorobową, nie niszcząca sąsiednich zdrowych tkanek (31, 36).
Piśmiennictwo u Autora.


Ps. te emotikony w tekście pojawiły się niechcący - prawdopodobnie nieświadomie skopiowałam skrót do nich.

Odpowiedz
till 2013-11-08 o godz. 09:58
0

aurelka daj znać jak Ci poszedł rezonans magnetyczny. Mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć miejsce gdzie robią go w jakimś ludzkim terminie.

Liczę na to, że moja prolaktyna wariuje ze stresu (przynajmniej tak mi się wydaje), ale tak czy inaczej poruszę ten problem z moim neurologiem. Przy okazji się dowiedziałam, że poza tyciem, wypadaniem włosów itp. nieleczona hiperprolaktynemia może prowadzić do bardzo nieprzyjemnych skutków ubocznych ze strony układu nerwowego.

A tak w ogóle to się cieszę, że nie zlekceważyłam tego niezbyt jasnego wyniku badania krwi i podjęłam leczenie.

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 09:56
0

till na szczęście w Wawie masz dr Zielińskiego, który jest jednym z najlepszych w Polsce specjalistów od przysadki.
Hiperolaktynemia czynnościowa może być wynikiem długotrwałego stresu, a niekoniecznie gruczolaka. Bywa i tak, że rezonans wykazuje mikrogruczolaka, ale wysoki poziom prolaktyny powodowany jest stresem, ewentualnie nieprawidłowym funkcjonowaniem tarczycy.
Oprócz neurologa warto udać się do endokrynologa, a z płytką z rezonansu powędrowałabym do dr Zielińskiego.
Na mikrogruczolaka podobno zażywa się Diostinex, który nie tylko zmniejsza poziom prolaktyny, ale również powoduje wchłonięcie gruczolaka.

Poza tym rozregulowana przysadka oznacza problemy organizmu z gospodarką tłuszczową i wodną. Mam duże problemy z zatrzymywaniem wody w organiźmie, a o tendencjach do tycia po przysłowiowej sałacie mogłabym elaboraty pisać.

Odpowiedz
till 2013-11-08 o godz. 09:55
0

aurelka Dzięki za informacje! W takim razie objawy mamy bardzo podobne. Też cierpię na silne migreny (w piątek miałam badanie EEG, czekam na wyniki, ale chyba raczej nie wykaże ono gruczolaka), fryzjerka zwraca uwagę, że włosy mi bardzo wypadają itd. Nie sądziłam, że może być związek pomiędzy moją prolaktyną, a bólami głowy, przy najbliższej wizycie pogadam o tym z neurologiem.

Od tygodnia biorę Dostinex - pół tabletki na tydzień i jak na razie nie odczuwam żadnych skutków ubocznych :)

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 09:53
0

till moja prolaktyna skacze po teście 18 razy. Przed testem mam 204,24 mU/l, po teście 3633,35 mU/l.
Również przepisano mi Diostinex (1/4 tabletki co tydzień).
Miesiączkuję regularnie. Profil tarczycowy w normie. Cierpię na paskudne migreny. Wczoraj wylądowałam na SOR, podłączyli mnie pod kroplówkę. Neurolog polecił mi wykonanie rezonansu głowy pod kątek gruczolaka.
Przekroczenie normy prolaktyny po teście świadczy o hiperprolaktynemii czynnościowej, przy której również występują gruczolaki. Jedynie rezonans jest w stanie to zweryfikować. Warto go zrobić chociażby po to, żeby sprawdzić, czy nie uciska nerwu wzrokowego (może doprowadzić do utraty wzroku), a mój wzrok sypie się na potęgę.

Niestety rezonans na skierowanie można w Gdańsku wykonać najwcześniej w 2009, podobnie jak wizyta u neurologa w przychodni.
Rezonans pełnopłatny najwcześniej w połowie września.
Jadę więc albo do Wawy, albo do Starogardu.
Moje migreny nie pozwalają mi już normalnie funkcjonować, a napady mam coraz częstsze. Włosy wypadają, skóra się przetłuszcza.

Odpowiedz
till 2013-11-08 o godz. 09:52
0

Wyczytałam na necie, że Dostinex może powodować bóle głowy ( w zasadzie było to podawane jako pierwszy skutek uboczny ), a ja leczę się na migreny i trochę mnie to odrzuciło.

Ale też nie znalazłam ani jednej opinii osoby, która źle by się po nim czuła.

W każdym razie, dzięki za opinie :)

Odpowiedz
Kasia_S 2013-11-08 o godz. 09:50
0

Dostinex nie powoduje na szczęście skutków ubocznych i nie ma żadnych nieprzyjemnych objawów.
Ja brałam dość długo, potem odstawiłam, nic się nie dzieje.

Odpowiedz
till 2013-11-08 o godz. 09:49
0

Atir przykro mi :(

Ginka mi powiedziała, że mam Dostinex brać przez miesiąc i będzie OK. Możliwe, że takie niepotrzebne lekarstwo więcej popsuje mi w organizmie niż pomoże?

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 09:47
0

Bo oni (ginekolodzy ) tak mają.Niby nie trzeba a przepisuja.Ja żałuję, ze zaczełam brać , bo teraz nie bardzo można odstawić a mój endo z kolei twierdzi, że jak pierwszy wynik w normie, to drugim nie należy się przejmowac.

Odpowiedz
till 2013-11-08 o godz. 09:46
0

Czy jeśli prolaktyna na czczo jest w normie, ale po teście z MTC za bardzo rośnie (u mnie 23 razy) to też ją trzeba zbijać?

Wg. mojej ginekolog wysoka prolaktyna po MTC świadczy jedynie, że się stresuję, ale nie jest sygnałem żadnego zaburzenia. Z drugiej strony przepisała mi Dostinex.

Trochę tego nie rozumiem - skoro to "tylko" wynik stresu, to po co wprowadzać drogie lekarstwo z nieprzyjemnymi skutkami ubocznymi?

Odpowiedz
julijanka 2013-11-08 o godz. 09:45
0

Mam nadzieje ze tak bedzie 16 wizyta i zobaczymy.(nie zaznaczylam ze mam tylko jeden jajnik gdyz jestem po operacji i chemioterapi)moj lekarz i tak twierdzi ze i tak jest ze mna nawet niezle przy jednym jajniku i po takiej ciezkiej chemii.moze to stres tak ta moja prolaktynka rzadzi.dzieki za odp zobaczymy zniose wszytskie skutki uboczne bromku aby tylko zadzialal.... :D

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 09:43
0

julijanka napisał(a):Hej dziewczyny :D dzis po raz pierwszy na forum ja dziś odebrałam wyniki są tragiczne poziom prolaktyny w 18 dniu cyklu 18,45 po 60mtc 321,5 to aż 17 krotnie większy.progestreon 8,43 czy ktos moze mi napisac cos na ten temat.16 kwietnia wizyta u gin end...nerwy mnie wykoncza :D
nie jest tragicznie.Zbija Ci bromkiem i już :)

Odpowiedz
julijanka 2013-11-08 o godz. 09:41
0

Hej dziewczyny :D dzis po raz pierwszy na forum ja dziś odebrałam wyniki są tragiczne poziom prolaktyny w 18 dniu cyklu 18,45 po 60mtc 321,5 to aż 17 krotnie większy.progestreon 8,43 czy ktos moze mi napisac cos na ten temat.16 kwietnia wizyta u gin end...nerwy mnie wykoncza :D

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 09:40
0

OK, dzięki bardzo. W takim razie, chyba wybiorę się na kolejne pobranie krwi...ehhhhh

Odpowiedz
szpilunia 2013-11-08 o godz. 09:38
0

natamo, ja to robilam na wlasna reke, bo moj lekarz uwazal, ze nie ma co sie z badaniami rozpedzac, dopiero jak mu przynioslam wyniki - to stwierdzil, ze "dobrze, ze te badania zrobilismy"

Ja bym zrobila, ale ja sprawdzalam siebie kawalek po kawalku, zeby wszystko wykluczyc lub potwierdzic.

Tylko doczytaj w ktorym dniu to badanie trzeba zrobic, mnie sie wydaje ze to byl 3dc, ale pewna nie jestem

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 09:37
0

Sprawdziłam. Miałam robione tylko TSH i prolaktynę z obciążeniem Do tej pory miałam duże zaufanie do mojej lekarki. A teraz nie wiem co mam myśleć... Powinnam zrobić LH i FSH? Czy skoro lekarka nie zleciła tych badań, to znaczy, że są mi zbędne? Zwariować można od tego latania po lekarzach

Odpowiedz
szpilunia 2013-11-08 o godz. 09:36
0

natamo napisał(a):szpilunia napisał(a):TSH jest, ale jeszcze powinnas miec zrobione LH. Sprawdz moze mialas. Z tego co pamietam to sprawdza sie stosunek tych dwu hormonwo - LH i FSH, no i na podstawie tego mozna wnioskowac o PCO.
Sprawdzę, dzięki bardzo za podpowiedzi. W tej sytuacji każda informacja jest dla mnie na wagę złota :usciski:
Nie ma sprawy. Niewiele wiem, ale oby sie przydalo. :usciski:

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 09:35
0

szpilunia napisał(a):TSH jest, ale jeszcze powinnas miec zrobione LH. Sprawdz moze mialas. Z tego co pamietam to sprawdza sie stosunek tych dwu hormonwo - LH i FSH, no i na podstawie tego mozna wnioskowac o PCO.
Sprawdzę, dzięki bardzo za podpowiedzi. W tej sytuacji każda informacja jest dla mnie na wagę złota :usciski:

Odpowiedz
szpilunia 2013-11-08 o godz. 09:33
0

TSH jest, ale jeszcze powinnas miec zrobione LH. Sprawdz moze mialas. Z tego co pamietam to sprawdza sie stosunek tych dwu hormonwo - LH i FSH, no i na podstawie tego mozna wnioskowac o PCO.

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 09:32
0

szpilunia napisał(a):natamo napisał(a):szpilunia napisał(a):Nie robilam testu na wrogosc sluzu, bo mi lekarka odmowila, tlumaczac, ze przy endometriozie i PCO to i tak nie ma znaczenia...

Ale wydaje mi sie, ze przede wszystkim trzeba by bylo u Ciebie uregulowac te owulacje. A moze clostylbegyt? On wywoluje owu.
Taki jest plan. Narazie jeszcze dwa, góra trzy cykle mamy próbować bez wspomagaczy (poza Duphastonem). A potem chyba będzie clo... W ogóle mam bardzo nieregularne, a do tego długie cykle
a wiesz co... nie chce tu byc domoroslym ginekologiem 8) , ale badalas hormony LH/FSH pod katem PCO? bo wtedy wlasne wystepuja nieregularne, raczej dlugie cykle z bolesna miesiaczka. U mnie to badanie plus USG potwierdzilo diagnoze lekarza.
Jakieś hormony robiłam. Z tego co pamiętam to TSH (jest cos takiego?) i chyba FSH. Musiałabym zerknąć w domu. Pamiętam tylko, że obydwa wyszły w normie. A okresy od zawsze mam baaaaaaardzo bolesne

Odpowiedz
szpilunia 2013-11-08 o godz. 09:31
0

natamo napisał(a):szpilunia napisał(a):Nie robilam testu na wrogosc sluzu, bo mi lekarka odmowila, tlumaczac, ze przy endometriozie i PCO to i tak nie ma znaczenia...

Ale wydaje mi sie, ze przede wszystkim trzeba by bylo u Ciebie uregulowac te owulacje. A moze clostylbegyt? On wywoluje owu.
Taki jest plan. Narazie jeszcze dwa, góra trzy cykle mamy próbować bez wspomagaczy (poza Duphastonem). A potem chyba będzie clo... W ogóle mam bardzo nieregularne, a do tego długie cykle
a wiesz co... nie chce tu byc domoroslym ginekologiem 8) , ale badalas hormony LH/FSH pod katem PCO? bo wtedy wlasne wystepuja nieregularne, raczej dlugie cykle z bolesna miesiaczka. U mnie to badanie plus USG potwierdzilo diagnoze lekarza.

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 09:29
0

szpilunia napisał(a):Nie robilam testu na wrogosc sluzu, bo mi lekarka odmowila, tlumaczac, ze przy endometriozie i PCO to i tak nie ma znaczenia...

Ale wydaje mi sie, ze przede wszystkim trzeba by bylo u Ciebie uregulowac te owulacje. A moze clostylbegyt? On wywoluje owu.
Taki jest plan. Narazie jeszcze dwa, góra trzy cykle mamy próbować bez wspomagaczy (poza Duphastonem). A potem chyba będzie clo... W ogóle mam bardzo nieregularne, a do tego długie cykle

Odpowiedz
szpilunia 2013-11-08 o godz. 09:28
0

Nie robilam testu na wrogosc sluzu, bo mi lekarka odmowila, tlumaczac, ze przy endometriozie i PCO to i tak nie ma znaczenia...

Ale wydaje mi sie, ze przede wszystkim trzeba by bylo u Ciebie uregulowac te owulacje. A moze clostylbegyt? On wywoluje owu.

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 09:27
0

szpilunia napisał(a):natamo :usciski:

A co Ci wychodzi z temperatur? Po tym tez mozesz mniej wiecej poznac czy owu byla czy nie.
Od sierpnia w dwóch cyklach nie było owulacji. W pozostałych skok teperatury był, więc owu teoretycznie też była. Ale ponoć faza lutealna jest za krótka (około 12 dni), dlatego mam znowu brać Duphaston. Musimy zrobić to badanie na wrogość śluzu, może tu leży problem? Już nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć......

Odpowiedz
szpilunia 2013-11-08 o godz. 09:26
0

natamo :usciski:

A co Ci wychodzi z temperatur? Po tym tez mozesz mniej wiecej poznac czy owu byla czy nie.

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 09:24
0

szpilunia napisał(a):natamo napisał(a):szpilunia napisał(a):
natamo teraz to juz po ptokach, ale nie widzialam Twojego postu wczesniej. Zrobilas progesteron w 27dc, ale ile to bylo dni po owulacji? Progesteron w 7 dniu po owu osiaga najwyzsza wartosc i jesli nie dochodzi do zaciazaenia, to sie obniza. Poza tym progesteron tez skacze w ciagu doby. A bierzesz duphaston albo inny wspomagacz?
Według wykresu tempki to było około 7-9 dni po przypuszczalnej owulacji. Nie brałam wtedy ani luteiny ani duphastonu. Ginka twierdzi, że wynik progesteronu o niczym nie świadczy, bo właśnie czasmi może skakać jak szalony. Ale zaczęła podejrzewać, że nie mam owulacji Jak nie urok to... przemarsz wojsk
No jak dla mnie to ten wynik progesteronu to tak na granicy, wiec na dwoje babka wrozyla. Ale z drugiej strony prolaktyna wtedy byla niska, a zazwyczaj przy braku owu prolaktyna jest wysoka... moze powtorzyc badanie w kolejnym cyklu? Albo monitoring - to najpewniejsza metoda potwierdzenia owu.
Narazie mam przed dwa-trzy miesiace brac duphaston i mierzyć tempkę. Jak w tym czasie nie zaciążę, to mamy zrobić badanie na wrogość śluzu i powtórzyć monitoring (miałam robiony w sierpniu i owulacja była). Powoli zaczynam tracić nadzieję...... :(

Odpowiedz
szpilunia 2013-11-08 o godz. 09:23
0

natamo napisał(a):szpilunia napisał(a):
natamo teraz to juz po ptokach, ale nie widzialam Twojego postu wczesniej. Zrobilas progesteron w 27dc, ale ile to bylo dni po owulacji? Progesteron w 7 dniu po owu osiaga najwyzsza wartosc i jesli nie dochodzi do zaciazaenia, to sie obniza. Poza tym progesteron tez skacze w ciagu doby. A bierzesz duphaston albo inny wspomagacz?
Według wykresu tempki to było około 7-9 dni po przypuszczalnej owulacji. Nie brałam wtedy ani luteiny ani duphastonu. Ginka twierdzi, że wynik progesteronu o niczym nie świadczy, bo właśnie czasmi może skakać jak szalony. Ale zaczęła podejrzewać, że nie mam owulacji Jak nie urok to... przemarsz wojsk
No jak dla mnie to ten wynik progesteronu to tak na granicy, wiec na dwoje babka wrozyla. Ale z drugiej strony prolaktyna wtedy byla niska, a zazwyczaj przy braku owu prolaktyna jest wysoka... moze powtorzyc badanie w kolejnym cyklu? Albo monitoring - to najpewniejsza metoda potwierdzenia owu.

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 09:23
0

Karoleena napisał(a):Atir ja brałam bromek 1/4 najmniejsza porcję i 1/2, na mniejszy kawałek tego nie połamiesz :)
ale pokrusze 8)

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 09:22
0

szpilunia napisał(a):
natamo teraz to juz po ptokach, ale nie widzialam Twojego postu wczesniej. Zrobilas progesteron w 27dc, ale ile to bylo dni po owulacji? Progesteron w 7 dniu po owu osiaga najwyzsza wartosc i jesli nie dochodzi do zaciazaenia, to sie obniza. Poza tym progesteron tez skacze w ciagu doby. A bierzesz duphaston albo inny wspomagacz?
Według wykresu tempki to było około 7-9 dni po przypuszczalnej owulacji. Nie brałam wtedy ani luteiny ani duphastonu. Ginka twierdzi, że wynik progesteronu o niczym nie świadczy, bo właśnie czasmi może skakać jak szalony. Ale zaczęła podejrzewać, że nie mam owulacji Jak nie urok to... przemarsz wojsk

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 09:22
0

szpilunia napisał(a):Atir moim zdaniem 1/4 tabletki dziennie, bo na wiecej kawalkow tej tabletki nie podzielisz po prostu, a poza tym nie slyszalam, zeby ktos mial mniejsze dawki. Ja zaczynalam od takeij dawki, no i moj lekarz mowil, ze zaczynamy od minimalnej. Potem tez do takiej wrocilam.


no i super.Tak zrobię :)

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 09:20
0

Atir ja brałam bromek 1/4 najmniejsza porcję i 1/2, na mniejszy kawałek tego nie połamiesz :)

Odpowiedz
szpilunia 2013-11-08 o godz. 09:18
0

Atir moim zdaniem 1/4 tabletki dziennie, bo na wiecej kawalkow tej tabletki nie podzielisz po prostu, a poza tym nie slyszalam, zeby ktos mial mniejsze dawki. Ja zaczynalam od takeij dawki, no i moj lekarz mowil, ze zaczynamy od minimalnej. Potem tez do takiej wrocilam.

natamo teraz to juz po ptokach, ale nie widzialam Twojego postu wczesniej. Zrobilas progesteron w 27dc, ale ile to bylo dni po owulacji? Progesteron w 7 dniu po owu osiaga najwyzsza wartosc i jesli nie dochodzi do zaciazaenia, to sie obniza. Poza tym progesteron tez skacze w ciagu doby. A bierzesz duphaston albo inny wspomagacz?

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 09:17
0

Jaka najmniejsza dawkę bromergeronu mozna brać?
Prolaktyna mi się w zasadzie unormowała ale hormony kopią po wątrobie i chcia labym "spuscic" z tonu.

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 09:16
0

szpilunia napisał(a):natamo to ze masz prolaktyne na granicy normy to nie za dobrze, bo wyniki robisz zwykle "na spokoju", wiec wystarczy tylko leciutki stres i prolaktyna skacze Ci jak glupia. Ja tak mialam. Nie moglam zmusic lekarza do przepisania mi bromergonu, dopiero jak raz wyszla mi duzo poza norme, przy jakims niewielkim stresie, od razu przepisal i prolaktyna spadla do dolnej granicy w ciagu miesiaca.
Odebrałam wyniki badań prolaktyny. Robiłam w 27 dc i wyszło 8 ng/ml przy normie do 24 ng/ml :D
Ale odebrałam też wynik badania progesteronu. I tu juz chyba mniej optymistycznie Badanie robiłam też w 27 dc, wynik to 2,91 ng. Niby mieszczę się w normach podanych dla fazy lutealnej, ale w mocno dolnej granicy... Czy to oznacza, że owulacja była, czy jej nie było? No i znowu pojawia się to samo pytanie co przy prolaktynie: czy da się z takim progesteronem zaciążyć?
Zwariować można, jak nie urok to...

Odpowiedz
Gość 2013-11-07 o godz. 14:43
0

Shady napisał(a):
Chociaz powiem wam szczerze ze lekarka nie wyjaśniła mi do konca sprawy mojej prolaktyny, a brome mam tylko dlatego ze wymusiłam na niej recepte.
Zawsze czytałam ze ponad 5 krotny wzrost prolaktyny to juz jest cos nie tak, a ona machnęła na wynik reka i powiedziala ze dopoki 10 razy nie przekroczy tzn ze jest w porzadku..

Poszłabym do drugiego lekarza. Sama tak zrobiłam, gdy pierwsza lekarka przepisała mi bromergon na obniżenie prolaktyny i antykoncepcję, aby na nową ją podnieść w momencie, gdy ja chciałam zajść w ciążę i wyraźnie ją o tym poinformowałam. Poszłam do drugiej lekarki i aż oczy zrobiła, jak jej powiedziałam, co poprzednia lekarka zaproponowała. I ta druga powiedziała, żebym brała tylko bromergon - efekt - w drugim cyklu starań zaszłam w ciążę.

Odpowiedz
Shady 2013-11-07 o godz. 14:37
0

No to ok w takim razie wykupie ten brome dzis i sprubuje. Boje sie tylko tych bolów glowy, bo ja i tak sama z siebie cierpie na potworne migreny i zwyczajnie panicznie boje sie kazdego bolu glowy.
No ale ok, to sprubuje w takim razie.
Chociaz powiem wam szczerze ze lekarka nie wyjaśniła mi do konca sprawy mojej prolaktyny, a brome mam tylko dlatego ze wymusiłam na niej recepte.
Zawsze czytałam ze ponad 5 krotny wzrost prolaktyny to juz jest cos nie tak, a ona machnęła na wynik reka i powiedziala ze dopoki 10 razy nie przekroczy tzn ze jest w porzadku..
Mowie Wam czasem mam ochote tym wszystkim lekarzom poodbierac licencje na zawod tak czasem za przeproszeniem piepsza ze mozg staje. Co jeden to inna diagnoza i opinia.

Odpowiedz
Gość 2013-11-07 o godz. 11:00
0

Shady napisał(a):No nie, ja dzisiaj miałam zacząć brać pol tabletki bromergonu ale po tym co czytam chyba sie nie zdecyduje. Moj organizm ma zawsze wszystkie skutki uboczne wiec czemu miałby inaczej na brome zareagowac...
Skąd wiesz, jak zareaguje Twój organizm, skoro nawet nie zaczęłaś brać bromergonu. Nigdzie nie jest powiedziane, że dopadną Cię identyczne skutki uboczne, jak pozostałe biorące bromergon. A może wcale ich nie będzie? Poza tym, jeśli bromergon ma przynieść efekt obniżenia prolaktyny, co ma później zaowocować ciążą, to chyba warto trochę się pomęczyć. Szpilunia dobrze radzi - bierz bromergon na noc, ja też tak brałam i czułam się dobrze.

Odpowiedz
szpilunia 2013-11-07 o godz. 10:59
0

Kasia_S napisał(a):Szpilunia, alez Castagnus bierze się równo 3 miesiące bez przerw, codziennie, to wiesiołka tylko do owu.
Wiem bo biorę od kilku lat. A starac się w tym czasie nawet trzeba!

Shady zacznij brać, moze na Ciebie tak nie podziała, a jak podziała to poproś lekarza o Dostinex
To nie wiem, wydaje mi sie, ze gdzies czytalam, ze nie powinno sie go brac po owulacji, ale moze faktycznie pokrecilam z wiesiolkiem.

Odpowiedz
Kasia_S 2013-11-07 o godz. 10:49
0

Szpilunia, alez Castagnus bierze się równo 3 miesiące bez przerw, codziennie, to wiesiołka tylko do owu.
Wiem bo biorę od kilku lat. A starac się w tym czasie nawet trzeba!

Shady zacznij brać, moze na Ciebie tak nie podziała, a jak podziała to poproś lekarza o Dostinex

Odpowiedz
szpilunia 2013-11-07 o godz. 10:42
0

Shady napisał(a):No nie, ja dzisiaj miałam zacząć brać pol tabletki bromergonu ale po tym co czytam chyba sie nie zdecyduje. Moj organizm ma zawsze wszystkie skutki uboczne wiec czemu miałby inaczej na brome zareagowac...
A jest szansa ze jak w aptece pojde z recepta na bromergon i poprosze o cos analogicznego tylko o innej nazwie to dostane?
Shady, jesli poprosisz o cos analogicznego, to dostaniesz pewnie castagnus - lek ziolowy, na efekty w tym przypadku trzeba czekac 3 miesiace, a i tez jest zagwostka, bo mowi sie, ze nie powinno sie w tym czasie starac, albo brac go tylko do owulacji. Ja po bromergonie nie mialam prawie zadnych sensacji (pierwszego dnia mi sie w glowie zakrecilo i raz zle sie czulam jak wzielam go na pusty zoladek). Jesli masz taka mala dawke, to moze bierz ja na noc, to wiekszosc objawow przespisz.

natamo to ze masz prolaktyne na granicy normy to nie za dobrze, bo wyniki robisz zwykle "na spokoju", wiec wystarczy tylko leciutki stres i prolaktyna skacze Ci jak glupia. Ja tak mialam. Nie moglam zmusic lekarza do przepisania mi bromergonu, dopiero jak raz wyszla mi duzo poza norme, przy jakims niewielkim stresie, od razu przepisal i prolaktyna spadla do dolnej granicy w ciagu miesiaca.

Odpowiedz
Shady 2013-11-07 o godz. 10:32
0

No nie, ja dzisiaj miałam zacząć brać pol tabletki bromergonu ale po tym co czytam chyba sie nie zdecyduje. Moj organizm ma zawsze wszystkie skutki uboczne wiec czemu miałby inaczej na brome zareagowac...
A jest szansa ze jak w aptece pojde z recepta na bromergon i poprosze o cos analogicznego tylko o innej nazwie to dostane?

Odpowiedz
Kasia_S 2013-11-02 o godz. 14:51
0

Nie czytaj bociana :P
Spytaj Lenki 8)

Odpowiedz
Gość 2013-11-02 o godz. 14:09
0

Chyba zostanę przy bromergonie.Przeczytałam na bocianie, że dostinexu nie stosuje się w ciąży a nawet na m-c przed.

Odpowiedz
Gość 2013-11-02 o godz. 11:13
0

Paula dzieki :)

szpilunia też pow. do małża , że jak wyjdzie w normie, to sobie sama zmniejszę.
Mogę wiedzieć ile powinnaś brac a ile bierzesz?

Bo ja 1 tabletke wieczorem ale nie byłam w stanie po niej funkcjonować i biorę 3/4 a potem mam zamiar brać połowę, bo boje sie że ćwiartka to za mało?

Odpowiedz
Gość 2013-11-02 o godz. 09:00
0

Atir napisał(a):Paula napisał(a):Atir napisał(a):To jak ja już zajde w ta ciąże , to wszysko zjem , trzymaj mnie za słowo ;) , boje sie tylko, że jak sie długo nie będzie udawać, to po co mają mnie tym karmić.
Nie wolno Ci tak myśleć, w ucho chcesz? ;) Ja też w pierwszym miesiącu kuracji myślałam, że od razu zaciążę, a udało się dopiero w drugim miesiącu, jak odpuściłam totalnie, wręcz olałam kurację myśląc, że i tak się nie uda. Głowa do góry, łykaj równo bromka, a zanim się obejrzysz będziesz zbierać gratulacje od Forumówek :D
Pauluś dzięki czasem fajnie usłyszeć takie słowa.
:usciski:

Jakby Ci było mało to wiesz, gdzie mnie szukać :D

Odpowiedz
szpilunia 2013-11-01 o godz. 19:30
0

Atir napisał(a):szpilunia i co? Też masz brac do zaciążenia?

Mi lekarz kazal zbadac prolaktyne po 60 dniach, ale nie wytrzymalam i sprawdzilam po 30 dniach, ale w zalozeniu mialam brac do zaciazenia. Troche zmniejszylam sobie dawke, bo ja bylam az za spokojna po tym bromergonie 8)

Odpowiedz
Gość 2013-10-31 o godz. 23:07
0

Paula napisał(a):Atir napisał(a):To jak ja już zajde w ta ciąże , to wszysko zjem , trzymaj mnie za słowo ;) , boje sie tylko, że jak sie długo nie będzie udawać, to po co mają mnie tym karmić.
Nie wolno Ci tak myśleć, w ucho chcesz? ;) Ja też w pierwszym miesiącu kuracji myślałam, że od razu zaciążę, a udało się dopiero w drugim miesiącu, jak odpuściłam totalnie, wręcz olałam kurację myśląc, że i tak się nie uda. Głowa do góry, łykaj równo bromka, a zanim się obejrzysz będziesz zbierać gratulacje od Forumówek :D
Pauluś dzięki czasem fajnie usłyszeć takie słowa.

Odpowiedz
Gość 2013-10-31 o godz. 13:51
0

Dzięki za odpowiedź :)
Owulacje miałam potwierdzoną monitoringiem w sierpniu (wykres temki książkowy), pomimo podwyższonej prolaktyny. Ale teraz wydaje mi się, że coś się pochrzaniło, bo wykresy temperatury z ostatnich cykli, to istne góry i doliny, ciąży ciągle brak, no i ten wysięk...

Odpowiedz
ballerina 2013-10-31 o godz. 12:42
0

natamo trudno powiedziec. generalnie admiar prolaktyny moze zahamowac owulacje i dlatego dobrze jest jesli jej poziom jest niski.
Niektorzy lekarze uwazaja ze nie potrzeby zbijac prolaktyny (nawet jesli jest powyzej normy) jesli wystepuje samoistna owulacja.
Twoja nie jest bardzo wysoka ale biorac pod uwage wyciek z piersi, lepiej byloby ja obnizyc.

Progesteron najlepiej badac ok. 7 dniu po owulacji. Jego poziom potwierdzi czy owu byla prawidlowa.

Odpowiedz
Gość 2013-10-31 o godz. 09:12
0

Atir napisał(a):To jak ja już zajde w ta ciąże , to wszysko zjem , trzymaj mnie za słowo ;) , boje sie tylko, że jak sie długo nie będzie udawać, to po co mają mnie tym karmić.
Nie wolno Ci tak myśleć, w ucho chcesz? ;) Ja też w pierwszym miesiącu kuracji myślałam, że od razu zaciążę, a udało się dopiero w drugim miesiącu, jak odpuściłam totalnie, wręcz olałam kurację myśląc, że i tak się nie uda. Głowa do góry, łykaj równo bromka, a zanim się obejrzysz będziesz zbierać gratulacje od Forumówek :D

Odpowiedz
Gość 2013-10-31 o godz. 09:09
0

Dziewczyny, powiedzcie, czy przy prolaktynie na granicy normy jest mozliwość zaciążenia? Przy pierwszym badaniu miałam wynik 29, przy normie laboratoryjnej 25. Powtórzyłam badanie, wynik 24,4 (we wrześniu). Lekarka nie przepisała brmoku, bo bała się, że prolaktyna spadnie poniżej normy. Do dzisiaj ciąży brak, za to ostatnio pojawił sie jednorazowy, niewielki wysięk z sutków Powiem tylko, że ostatnio mam stresówę na maxa, więc pewnie franca skoczyła i stąd ten wysięk
Mam zamiar powtórzyć badanie i zastanawiam się, czy nie odwiedzić z wynikami innego lekarza...
Ale się rozpisałam :) Głównie chodził mi o to, czy przy prolaktynie na pograniczu normy jest mozliwe zaciążenie? Bo przestaje w to wierzyć...

I mam jeszcze jedno pytanie. W którym dniu cyklu najlepiej robić badanie na progesteron?

Odpowiedz
ballerina 2013-10-31 o godz. 08:55
0

Ja tez zamienilam bromka na dostinex. Super lek tylko drogasny
No i troche ciezko mi sie kroi te tabletki na 4 rowne czesci (biore 1/4 tabl. na tydzien).

Odpowiedz
Kasia_S 2013-10-31 o godz. 08:30
0

Ja w końcu odstawiłam i teraz biore Dostinex - brak skutków ubocznych.

Odpowiedz
Gość 2013-10-30 o godz. 22:10
0

szpilunia i co? Też masz brac do zaciążenia?

ma jolie ja rozumiem, że łykam aż sie podreperuje i koniec a nie do niewiadomo kiedy, skoro wifdzi, że starania ida opornie

Odpowiedz
szpilunia 2013-10-30 o godz. 18:43
0

Atir, tak jak napisala Paula, bromergon nie zawsze odstawiasz zaraz po zajsciu w ciaze, bo istnieje teoria, ze po odstawieniu prolaktyna moze zaczac szalec, a to moze miec wplyw na poronienie...

Ja bromergon biore od poczatku roku, robilam badania w pierwszym cyklu brania i z wspomnianego wyzej w tym watku poziomu 57, spadla do 4 jednostek, a wiec nawet ponizej normy.

Odpowiedz
Ma_jolie 2013-10-30 o godz. 17:26
0

Mi PRL spadła po około 4 miesiącach brania bromergonu i po tym lekarka kazała mi odstawić ... ja czuje się świetnie a PRL juz nie skacze

Odpowiedz
Gość 2013-10-30 o godz. 16:23
0

To jak ja już zajde w ta ciąże , to wszysko zjem , trzymaj mnie za słowo ;) , boje sie tylko, że jak sie długo nie będzie udawać, to po co mają mnie tym karmić.

Odpowiedz
Gość 2013-10-30 o godz. 13:23
0

Atir - nie denerwuj się, spokojnie :usciski: Z prolaktyną różnie bywa, raz jest w normie, raz nie. Dlatego lekarka powiedziała, abyś brała bromergon do momentu zaciążenia. Pamiętam, że jedna z forumek, chyba Doris, musiała brać bromergon przez 72 dni od momentu zajścia, aby utrzymać ciążę.

Odpowiedz
Gość 2013-10-30 o godz. 12:46
0

Paula Twój szczęsliwy przypadek własnie zapamietałam.Boje się jednak co będzie jesli o dzidzie przyjdzie się starac nie wiadomo ile? A ja będe musiała sie faszerować hormonami? Po co? Skoro one będa w normie?
Kucze nie kumam..........Tym bardziej, że w ciąże nie zaszłam przez rok, to równie dobrze przez nastepny tez nie musze i nie chcę brac tyle leków.Bo d.... nie podniosę.

Odpowiedz
Gość 2013-10-30 o godz. 12:20
0

Podrzucam jeden wątek http://forum.styl.fm/s2/viewtopic.php?p=283489&highlight=badania+cia%BFowe.

Atir napisał(a):Po 3 m-cznej kuracji mam zrobic powtórne badanie z obciażeniem i bez.Byłam pewnw, że jesli prolaktyna będzie w normie , to mam odstawić bromek ale ginka pow. że absolutnie nie. Mam go brac do zaciążenia.
Atir - ja dostałam kurację bromergonem na 2 miesiące i też miałam zrobić badania po. Na szczęście jedyne badanie jakie zrobiłam to test ciążowy, który pokazał 2 krechy. I faktycznie, brałam bromergon do końca kuracji nieświadoma, że już noszę pod sercem nowe życie lol

Odpowiedz
Gość 2013-10-30 o godz. 12:08
0

Ja apropo's prolaktyny........

Po 3 m-cznej kuracji mam zrobic powtórne badanie z obciażeniem i bez.Byłam pewnw, że jesli prolaktyna będzie w normie , to mam odstawić bromek ale ginka pow. że absolutnie nie. Mam go brac do zaciążenia.
Spoko.......ale to jeszcze Bóg wie ile czasu i mam się tak faszerować mimo np. poprawnych wyników???????

Dziewczynki kochane napiszcie jak u Was i co Wasi lekarze zalecaja?

Bo ja to nawet nie wiadomo czy luteine potrzebnie zażywam?
Tyje i to jedyny widoczny efekt.Załamka.

Odpowiedz
atnaf 2013-10-27 o godz. 19:39
0

Shady no to nie masz fajnie! Ale badz dobrej mysli, na pewno da sie wszystko jakos uregulowac!
Trzymam kciuki!

Odpowiedz
Shady 2013-10-26 o godz. 10:35
0

a ja jestem po wczorajszej wizycie u ginki i mam same zle wiesci :(

Prolaktyna przed obc 22,3. po - 136. Pani ginka powiedziała ze nie przekroczylo 10 razy wiec jest ok, ale martwi ja wysokosc przed obciazeniem - jest w normie, ale na granicy max. Wiec wystarczy byle stres ona mi napewno skacze w gore. Do tego doszlo usg - ktore wykazalo ze mam chyba cykle bezowulacyjne - pecherzyk zamiast peknac widac bylo ze zaczyna sie wchladniac, end za cienkie na cokolwiek (6,5 mm) :(
Do tego usg piersi nie fajne i czekam na biopsje.

Wyc mi sie chce:(

Odpowiedz
Gość 2013-09-27 o godz. 10:27
0

Kaśka napisał(a):Według mojej lekarki można zacząć brać w dowolnym momencie. Też biorę bromergon. Zaczęłam od 12 dnia cyklu. Ja mam trochę inny schemat 1-3 dni 1/4 tabletki potem dwa dni po pół potem po 3/4 i potem po całej tabletce. Zawsze na noc, bo w nocy jest maksimum prolaktyny, obojętnie czy doustnie czy dopochwowo, bo i tak się wchłania.
biore tak samo , tyle że od 1dc.
Mimo bardzo wysokiej prolaktyny po obciążeniu owulacja ksiązkowa.

Odpowiedz
Gość 2013-09-27 o godz. 07:55
0

Ja już dokładnie nie pamiętam jaką dawkę bromergonu brałam, ale na pewno na noc - bardzo źle znosiłam ten lek, a przespanie skutków ubocznych zawsze lepsze niż walczenie z nimi cały dzień :)

Odpowiedz
Gość 2013-09-26 o godz. 21:46
0

polecam się :)

Odpowiedz
szpilunia 2013-09-26 o godz. 21:31
0

Kaśka napisał(a):Według mojej lekarki można zacząć brać w dowolnym momencie. Też biorę bromergon. Zaczęłam od 12 dnia cyklu. Ja mam trochę inny schemat 1-3 dni 1/4 tabletki potem dwa dni po pół potem po 3/4 i potem po całej tabletce. Zawsze na noc, bo w nocy jest maksimum prolaktyny, obojętnie czy doustnie czy dopochwowo, bo i tak się wchłania.
Dzięki Kasiu za podpowiedź :)

Odpowiedz
Gość 2013-09-26 o godz. 21:30
0

Według mojej lekarki można zacząć brać w dowolnym momencie. Też biorę bromergon. Zaczęłam od 12 dnia cyklu. Ja mam trochę inny schemat 1-3 dni 1/4 tabletki potem dwa dni po pół potem po 3/4 i potem po całej tabletce. Zawsze na noc, bo w nocy jest maksimum prolaktyny, obojętnie czy doustnie czy dopochwowo, bo i tak się wchłania.

Odpowiedz
szpilunia 2013-09-26 o godz. 21:02
0

Kaśka napisał(a):pogadaj z lekarzem, powiedz o wątpliwościach, może zrób badania hormonów tarczycy i chyba rzeczywiście powtórz badanie prolaktyny. Może to przypadek....
byłam u lekarza i dostałam bromergon najpierw pół tabletki, a po 3 dniach dwa razy po pół... nie moge tylko doczytać, czy to powinnam brać już teraz czy jak przyjdzie okres?

Odpowiedz
Gość 2013-09-25 o godz. 17:51
0

pogadaj z lekarzem, powiedz o wątpliwościach, może zrób badania hormonów tarczycy i chyba rzeczywiście powtórz badanie prolaktyny. Może to przypadek....

Odpowiedz
szpilunia 2013-09-25 o godz. 17:27
0

Kaśka napisał(a):teraz rozumiem. A robiłaś badania hormonów tarczcy (TSH chyba)? Może to one powodują podwyższoną prolaktynę...
Nie robiłam ich teraz niestety... robiłam je jakiś czas temu i wszystko było w normie. Doczytałam, że prolaktyna blokuje owulację, ale ja biorę clo i owulacja wystąpiła. W poprzednim cyklu miałam prolaktynę (podstawową) na poziomie 21...

Odpowiedz
Gość 2013-09-25 o godz. 17:24
0

teraz rozumiem. A robiłaś badania hormonów tarczcy (TSH chyba)? Może to one powodują podwyższoną prolaktynę...

Odpowiedz
szpilunia 2013-09-25 o godz. 16:42
0

Kaśka napisał(a):a granice normy przy wyniku podstawowym na wydruku z badań masz podane? Może nie ma co panikować? Dlaczego uważasz, że masz wysoką prolaktynę?
Norma przy podstawowym od 5,18 do 26,53, więc mój wynik dwukrotnie przekracza normę

Odpowiedz
Gość 2013-09-25 o godz. 16:40
0

a granice normy przy wyniku podstawowym na wydruku z badań masz podane? Może nie ma co panikować? Dlaczego uważasz, że masz wysoką prolaktynę?

Odpowiedz
szpilunia 2013-09-25 o godz. 16:33
0

Odebralam wczoraj wieczorem swoje wyniki na prolaktyne z obciazeniem i jestem podlamana.

Robilam w 28dc (jakis 12-13dpo chyba) i najpierw mialam 51,83 ng/ml a po godzinie 295,6. Wzrost ok, bo okolo 6 razy, ale skad taka wysoka prolaktyna? Mialam tez dopisek "Test z Metaclopramidem +" i przy tym podana jakas norma 5400 do 13200.

przekopalam sie wczoraj przez wszystkie swoje wyniki i jak dotad moj rekord to okolo 25. nie poszlam tez ani wkurzona ani zmeczona i bylam na czczo.. kurde znowu cos sie musialo pochrzanic...

Myslicie, że powinnam to badanie powtórzyć

Odpowiedz
Shady 2013-09-25 o godz. 16:29
0

Dzieki za wszelkie info :* Zobaczymy co powie ginka 31 stycznia, dam znać. W kazdym razie gdzies problem z zaciazeniem jest bo moja czestotliwosc wspolzycia jest tak czesta ze nie ma mozliwosci sie nie wstrzelic przy dobrze dzialajacym organizmie:)

Odpowiedz
Nezi 2013-09-24 o godz. 22:06
0

Shady napisał(a):chyba do 5-ciokrotnoci...? tak wyczytalam w necie...przed obc mialam 22,3. po - 136 wiec chyba wysoko...
Prolaktyna

Prolaktyna jest hormonem przysadki. Jej podwyższone stężenie obniża poziom gonadotropin (zwłaszcza LH), zaburza mechanizm owulacji i prowadzi do niewydolności fazy lutealnej. Jej poziom jest względnie stały w cyklu miesiączkowym, lecz ulega zmianom w dobowym i jest wyższy nocą w porze snu. Stężenie prolaktyny podnosi się podczas stresu, w czasie urazu, po posiłku oraz w ciąży. W celu uzyskania jak najbardziej rzetelnych wyników prolaktynę należy oznaczać na czczo lub przynajmniej 3 godziny po posiłku i po kilkuminutowym odpoczynku.

NORMY

3-15 ng/ml wynik idealny

15-20 ng/ml wynik dobry
(leczenie tylko w wąsko wybranych przypadkach)

20-25 ng/ml łagodna hiperprolaktynemia

> 25 ng/ml hiperprolaktynemia

Przelicznik: 1 ng/ml = 20 mIU/l

Uwagi:

1. Hiperprolaktynemia jest czasem związana z niedoczynnością tarczycy. Przed leczeniem warto tą przyczynę wykluczyć.

2. Leczenie łagodnej hiperprolaktynemii daje dobre wyniki przy leczeniu zaburzeń fazy lutealnej lub jeśli towarzyszy jej PCOS.

3. Nadmiar prolaktyny może utrudniać pęknięcie pęcherzyka.

4. W cyklach bezowulacyjnych można rozważyć dołączenie do leków indukujących owulację leków obniżających stężenie prolaktyny nawet u osób z prawidłowymi wynikami. W wybranych przypadkach takie postępowanie poprawia skuteczność terapii (tzn. ułatwia zajście w ciążę).

5. Estrogeny oraz środki antykoncepcyjne podnoszą poziom prolaktyny.

6. Badanie prolaktyny ma swoje ograniczenia. Istnieją bowiem trzy rodzaje cząsteczek prolaktyny różniące się ciężarem. Jedynie ta najlżejsza (ale za to stanowiąca ok. 80 % ogółu) jest czynna biologicznie. Z tego powodu zaburzenie proporcji pomiędzy różnymi rodzajami prolaktyny może dać fałszywie zaniżony lub zawyżony wynik.

Hiperprolaktynemia ma charakter czynnościowy lub organiczny (gruczolak). Teoretycznie do odróżnienia tych przypadków może służyć test z metoklopramidem. W teście tym bada się poziom prolaktyny, potem podaje się doustnie 100 mg metoklopramidu i ponownie ocenia stężenie prolaktyny. W warunkach prawidłowych po 60 minutach obserwuje się mniej niż pięciokrotne zwiększenie stężenia prolaktyny. Znaczenie tego testu w praktyce jest jednak niewielkie (nie ma dowodów na jego wartość kliniczną). W przypadku podejrzenia o obecność gruczolaka badaniem rozstrzygającym jest tomografia komputerowa lub rezonans magnetyczny.

Należy jednak podkreślić, że stwierdzenie gruczolaka najczęściej nie wiąże się ze zmianą sposobu leczenia, bowiem bardzo rzadko interweniuje się chirurgicznie. W związku z tym, że rezonans i tomografia są kosztownymi badaniami to można z nich zrezygnować jeśli

poziom prolaktyny jest niższy niż 50 ng/ml (niektórzy za wartość graniczną przyjmują 100 ng/ml) oraz
nie ma podejrzanych objawów (niewyjaśnione bóle głowy, zaburzenia widzenia) i
stężenie prolaktyny normalizuje się do prawidłowych i względnie stałych wartości po zastosowaniu leczenia farmakologicznego.
źródło: http://www.forumginekologiczne.pl/txt/a,1873,2

Prolaktyna przed obciążeniem wskazuje na łagodną hiperprolaktynemię. Po obciążeniu wzrost prl 6 krotny.
Ja będąc na Twoim miejscu łykałabym Castagnus (ziołowy, dostępny w aptece bez recepty). Myśle, że lekarz powie że lekarz wogóle sobie tym głowy nie będzie zawracał bo odchylenia od normy są naprawdę minimalne. I moim zdaniem (lekarzem nie jestem) jeśli masz problem z zaciążeniem, to nie tu należałoby go szukać. Prolaktyna naprawdę wygląda bardzo dobrze. (Moja prolaktyna wzrastała 16 krotnie i brałam Bromergon, pół tabletki dziennie - Castagnus był za łagodny).

Odpowiedz
Shady 2013-09-24 o godz. 18:51
0

chyba do 5-ciokrotnoci...? tak wyczytalam w necie...przed obc mialam 22,3. po - 136 wiec chyba wysoko...

Odpowiedz
Nezi 2013-09-24 o godz. 14:52
0

Shady, ważne jest ilukrotnie wzrosła Ci prl po obciążeniu. Jaki jest wynik prl bez obciążenia? Do 10 krotności jest ok i nie musisz się martwić.

Odpowiedz
Shady 2013-09-24 o godz. 12:26
0

No ja wyniki juz mam. Po obaciazeniu 136 ng/ml. Wiec jak by nie bylo za wysoka. Do lekarza ide dopiero 31 stycznia, czy cos powinnam jeszcze zrobic przed wizyta? Jakies badania? Cos radzicie?

Odpowiedz
Gość 2013-09-12 o godz. 10:38
0

Ja dzisiaj ide do ginki.

Odpowiedz
Shady 2013-09-11 o godz. 21:04
0

Sory, faktycznie mi sie pomieszala. Dzieki za odpowiedzi

Odpowiedz
Nezi 2013-09-11 o godz. 20:38
0

Shady napisał(a):Dziewczyny dalej nic nie rozumiem:( Raz piszecie ze w obojetnie w ktorym dniu zrobie prolaktyne, za chwile ze w 7 dpo... czymkolwiek dpo jest.. (??)
Sorki za pytania, ale dopiero w zasadzie od wczoraj zaczelam krazyc kolo tematu, ciazy nie ma, moje ostatnie cykle skróciły sie drastycznie o 10 dni.. nie jest to normalne i zaczynam sie martwic:(
prg 7 dpo - oznacza progesteron 7 dnia po owulacji
prolaktynę najlepiej od razu z obciążeniem w dowolnym dniu cyklu

Odpowiedz
Gość 2013-09-11 o godz. 20:38
0

nie miesza Ci się przypadkiem prolaktyna z progestetonem ?
ja pisałam w odpowiedzi na Twoje pytanie o prolaktynie dziewczyny o progesteronie

Odpowiedz
Shady 2013-09-11 o godz. 20:30
0

Dziewczyny dalej nic nie rozumiem:( Raz piszecie ze w obojetnie w ktorym dniu zrobie prolaktyne, za chwile ze w 7 dpo... czymkolwiek dpo jest.. (??)
Sorki za pytania, ale dopiero w zasadzie od wczoraj zaczelam krazyc kolo tematu, ciazy nie ma, moje ostatnie cykle skróciły sie drastycznie o 10 dni.. nie jest to normalne i zaczynam sie martwic:(

Odpowiedz
Kasia_S 2013-09-11 o godz. 09:14
0

Atir, jeśli jeszcze mozesz to zrób prg 7 dpo. Uspokoisz się.

Odpowiedz
Gość 2013-09-10 o godz. 23:38
0

Moze monitoring w tym cyklu miał jakies znaczenie i ewentualna ciaża, że kazała mi stosowac ta luteine.
W styczniu sama była jej przeciwna.....nic nie rozumiem a do ginki idę dopiero po Nowym Roku.
Mam nadzieje, że przez to mi sie nic teraz nie poprzestawia.

Odpowiedz
Gość 2013-09-10 o godz. 23:34
0

Kasia_S napisał(a):Progesteron 4 dni po owu? Bez sensu, robi się go 7 dpo bo wtedy jest jego największe stężenie.
No własnie.Kiedys mi już kazała zrobić w 22 dc i miałam 18,38

Odpowiedz
Gość 2013-09-10 o godz. 23:00
0

według mojej wiedzy w dowolnym

Odpowiedz
Shady 2013-09-10 o godz. 21:30
0

Dziewczyny w ktorym dniu cyklu powinnam zrobic badanie prolaktyny z obciazeniem?

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie