Quantcast
  • Gość odsłony: 2533

    Jak postępować z niemiłą, wybredną klientką?

    Miałam w piatek klientke która byla u mnie po raz pierwszy.Powiedziała ze mam drogo ale spróbuje(biore 130 za żele a gdzie indziej sa nawet po 160 i 170).Najgorsze było to co powiedziała gdy skończyłam i wziełam sie do zdobienia.oświadczyła ze wcale jej sie nie podoba ze żelu jest za grubo itd.tak mnie zatkałao że nie wiedziałam co mam powiedzieć!!!!!!wcale nie uwazam zeby dawała za duzo zelu a raczej w sam raz.pracuje na zelach alessandro a ona takie pretensje!!jak sie zachowac w takiej sytuacji???

    Odpowiedzi (18)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-08-05, 22:55:58
    Kategoria: Paznokcie
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-08-05 o godz. 22:55
0

Mam też kilka takich klientek ...owszem wymagajace, ale tak jakby same niewiedziały czego chcą.Jednak wydaje mi sie, że jak czlowiek za bardzo nie daje się" zbic z tropu" i z lekkim naciskiem coś zaproponuje na dana okazję to wszyscy sa zadowoleni.W duzym stopniu takie klientki uspokoją sie jesli nasza postawa jest bardziej zdecydowana.Ja przynajmniej tak mam oczywiscie wysluchuje ich sugestie i obie idziemy droga środka.

Odpowiedz
Gość 2013-08-02 o godz. 23:51
0

hahaha,no to ladnie lol moze wpiszmy sobie w cenniki usluge pomalowania sobie paznokci przez sama klientke lol
co do wzorkow,to ja tez mialam jedna taka gwiazde,co pol godziny sie zastanawiala,potem wybrala sobie wzorek,zrobilam jej na obu raczkach.kiedy paznokcie schly,to ona jeszcze ogladala sobie wzorki.cieszylam sie ,ze juz po wszystkim i kiedy juz miala wychodzic,to...."nie,wie pani co?chyba jednak ten jest fajniejszy" i znow zostalam zaprzegnieta do roboty-zmylam tamten i od nowa.oczywiscie zaplacila za zdobienie 2 razy

Odpowiedz
Gość 2013-07-31 o godz. 10:35
0

A ja miałam jedną taką co zapytała ile kosztuje pomalowanie , no to jej mowie ze zwykle malowanie 15złotych a ona na to a jak da mi pani lakier i sobie sama pomaluje to ile bedzie? Dodam tylko ze ta sknera mieszkala w 5 gwiazdkowym hotelu .Wszyscy w salonie zdębieli

Odpowiedz
Gość 2013-05-10 o godz. 08:33
0

do mnie tez kiedys przyszla taka paniusia usiadla i powiedziala mi mniej wiecej jaki ma kolor sukienki na impreze i ze mam jej cos dobrac (sukienka byla w kolorze piaskowym) to mowie jej ze do tego to najlepiej czerwony albo bordo francuski lub jakis bezowy ale sie nie bedzie odznaczal a ona do mnie ze czerwony i bordowy to ona ma zawsze francuskiego nie chce a te beze ktore jej pokazalam to jej nie odpowiadaja
ale spokojnie dalej robilam swoje mysle niech sie kobieta jeszcze zastanowi i polecilam jej w miedzyczasie poogladac wzorki w miedzyczasie wtracila jeszcze ze musi miec cos oryginalnego i ladnego i na imprezie bedzie dziewczyna ktora konczy kosmetyke "wiec zeby ona nie musiala sie za te paznokcie wstydzic" bylo to rok temu i mialam ich tylko 75 a ona oglada oglada i mowi : "ale biede tu pani ma" szok normalnie ale dalej siedzialam spokojnie
przyszlo do malowania i pytam sie jaki chce kolor a ona na to niech pani cos wybierze w koncu cos wybralam bo jakbym miala sie na nia zdac to bym tam tak pewnie do nocy siedziala
i pytam jaki wzorek wybralysmy i mowie do niej ze ten bedzie na dwoch paznokciach a ona ze nie ze musi byc na wszystkich
to nic ze wygladalo wsiowo ale w koncu wyszla i nie udalo jej sie mnie wyprowadzic z rownowagi
jakis czas temu znowu u mnie byla z jakies kilka razy pod rzad widocznie byla zadowolona bo juz tak nie marudzila i nawet milo zagadala
calkiem inaczej sie z nia wtedy gadalo

Odpowiedz
Gość 2013-05-10 o godz. 07:20
0

niektóre klientki przychodzą i same nie wiedzą czego chcą a są takie które mówią "niech pani zrobi taki wzorek zeby mi pasował"itp.jeśli znam klientke to spoko ale jesli jest nowa to skad mam wiedziec jaki ma gust i wogóle ale nie ma sie co przejmować takie sa "uroki " naszego zawodu
PODRAWIAM

Odpowiedz
Reklama
Karolinka 2013-05-09 o godz. 10:41
0

Ja nie wiem ile mam łącznie bo mam je na patyczkach, na zdjęciach i na trzech paletach, ale jak przychodzi nowa klientka to i tak jej pokazuję tylko jedną z tych rzeczy, bo jak pokazywałam wszystkie to już wogóle nie było szans, aby wybrały :D Ja też jestem niezdecydowana, no ale bez przesady wrrrr, niektre kobiety są straszne:(:(:(

Odpowiedz
Gość 2013-05-09 o godz. 09:54
0

karolinko ja mam 321 wzorków i są klientki którym i tak na poczejkaniu musze wymyslać;)

Odpowiedz
Karolinka 2013-05-09 o godz. 03:15
0

O klientkach wybrednych i złośliwych mogłabym napisać książkę:
1. wzorków mam moim zdaniem całkiem sporo, takich wystawionych dla klientek około 70, oprócz tego jeszcze fotki - przyszła do mnie klientka pierwszy raz, robiłyśmy nowe tipsy (około 1.30), przez cały czas pytałam jaki wzorek, a ona nie wiedziała, po skończeniu tipsów jeszcze 40 minut!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! się zastanawiała, uwierzycie????? Myślałam, że ją zabiję, rozumiem gdybym nie miała wyboru, ale praktycznie każdy znajdzie coś dla siebie, są super delkiatne, bardzo odważne, jasne, ciemne, średnie, z cyrkoniami, z brokatem, z bulionem, z akrylu wrrrrr....., a ona po łącznie 2.10 minutach spytała "a nie mogłabyś teraz czegoś nowego wymyślić dla mnie?" chyba nie muszę komentować....
2. klientka, która z zawodu jest kosmetyczką (niezbyt dobrą, mamy wspólne klietnki, więc wiem), powinna znać ten zawód i wiedzieć, że praca z ludźmi jest ciężka. Ona ma bardzo trudne paznokcie, po 2 tygodniach już pojawia się powietrze i czasami jeden albo nawet oba wskazujące odpadają. Fakt ma bardzo dużo kontaktu z wodą i bardzo płaską płytkę, ale np moje fryzjerki, które mają jeszcze więcej uzupełniają co 5 tygodni, bo je zmuszam:):):):) i nic się im nie dzieje. Za każdym razem kiedy do mnie przychodzi to przynosi tzw "rewelacje" z brukowców - np. wiesz, czytałam, że jak się położy grubiej przy skórkach.....wiesz podobno jak się matwoi to nie można potem przemywać ..........wiesz a podobno żel firmy XYX jest rewelacyjny itd itd itd. Ok, nie jestem wszechwiedząca i ciekawostki mnie interesują, ale wtedy kiedy pochodzą z wiarygodnych źródeł, gazet specjalistycznych itd, a nie np z "Naj".
3. przyszła do mnie kobitka około 28 lat, oczywiscie odstanwiona od góry do dołu. Siada: :P1 paznokcie brudne jak u kominiarza, jakieś zielono zółte substancje pod nimi fuuuuuuuuu, ręce śmierdzące papierosami, pod pierścionkami jakieś ciasto czy inna masa, nie wiem, no po prostu ochyda bleeee. Poprosiłam ją grzecznie, aby umyła rączki, że tam leży szczoteczka, że to nam ułatwi bo lepiej się wchłania krem ble, ble, ble, ona na to: "to Ty jesteś od tego żeby mi czyścić paznokcie" i odwróciła podniesioną głowę w bok - moja szczęka opadła i poturlała się pod stół. Ok nic się nie odezwałam, przyniosłam wodę i wyczyściłam częśc tego świństwa (to było jakiś rok temu, dzisiaj bym ją wyprosiła, ale człowiek uczy się na błędach). Zrobiłam jej manicure, założyłam tipsy i pomalowałam ozdobnie, poszłam umyć narzędzia i słyszę, że ktoś się awanturuje przy recepcji. Podchodzę, a to ta Paniusia drze się na moją szefową, że ta ma jej oddać kasę za zniszczone futro, bo ma beznadziejna manikiurzystkę, że paznokcie powinny być od razu suche. Jesteście w stanie sobie to wyobrazić??????? Założyła futro w 1 minutę po pomalowaniu!!!!!!!!!!!! i chciała, żeby jej lakier był już suchy. Psychopatka, przez duże P - oczywiście nie zapłaciła ani grosza, wygrażając, że zgłosi to do sanepidu, urzędu skarbowego i chyba do samego Pana Boga. Miesiąc później spotkałam ją będąc na solarium na drugim końcu Warszawy - nie poznała mnie, tym razem robiła sobie pasemka, wychodzę z solarium i słyszę, że ktoś krzyczy. Okazało się, że to była typowa naciągara, która robiła wszystko i wszędzie za darmo, wszczynając awantury i "czmychając" z miejsca zanim pracownicy ochłoną i dotrze do nich, że to oszustka. Tym razem jej się nie udało, gdyż złapał ją za rękę właściciel i musiała zapłacić, ciekawe jednak ile już osób udało jej się tak wrobić???????

No takich historii, a nawet dużo lepszych mam jeszcze wiele, ale nie chodzi o to, aby obgadywać klientki, tylko o to, że ludzie potrafią słowami tak zranić i upokorzyć, żę to szok. Naprawdę w tym zawodzie trzeba założyć kask pancerny....

Odpowiedz
Gość 2013-05-09 o godz. 02:32
0

po pierwsze witam was "po drugiej stronie lustra"

dobrze ze jest takie miejsce jak to - Karolinko wielkie dzięki!

O rany - jak czytam Te wasze perypetie to momentami niie wiedziałam czy się smiać czy płakać

na szczęście nie miałam jeszcze takiej sytuacji - ale jak bede miałą taki problem na pewno dam Wam znać

Polala - bardzo ładnie wybrnelas z sytuacji :P

Odpowiedz
Gość 2013-01-29 o godz. 13:07
0

To Ci się trafiło niezłe żmijsko , podziwiam twój spokój i poczucie humoru. Ja to pewnie bym ją pogoniła , bo nie nawidzę takich wstrętnych , nadętych bab

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-01-29 o godz. 01:07
0

mialam podobna sytuacje w srode tj 17.12.
kobieta na wstepie powiedziala ze ma swoja!!!!!! manikiurzystke w warszawie ale teraz sie przeprowadzila i szuka tutaj kogos dobrego. ale watpi zeby w tej wiosce (czyli w piasecznie) trafila sie jakas nomana, zdolna i uczciwa stylistke paznokci wiec pewnie i tak tu nie wroci ... no ale mam sie MAXYMALNIE POSTARAC to ona pomysli!!
UPSSS . zlapalam piane zycia bo po pierwsze zostalam dla tej baby po godzinach a pracuje 12 godzin dziennie wiec juz padalam na twarz a tu jeszcze taki wstep....
wiecie co zrobilam zaczelam sie tak smiac ze kobiecie szczeka padla (pewnie pomyslala ze zwariowalam z tego wielkiego przejecia) i powiedzialam: no no dzieki pani poczulam sie znowu jak mloda osoba bo juz dawno nikt niepotraktowal mnie jak gowniarza i jak znam zycie to 80 % dziewczyn albo by pania teraz wyprosilo z salonu albo zrobilo kiepskie paznokcie. ktora opcje pani wybiera. i znowu w smiech!!!!!!a potem juz spowaznialam i stwierdilam ze jej uwagi sa nie na miejscu bo o moigh umiejetnosciach swiadczy fakt ze mam caly grafik zajety i ja przyjmuje po godzinach!!!!!!!!!
i stal sie cud zmija zamienila sie w normalna kobiete
dziewczyny nie dajmy sobie wchodzic na glowy i skoro my szanujemy nasze klientki bo ciagle sie staramy doskonalic nasze umiejetnosci to szacunek nalezy sie tak samo nam :P64
wesolych swiat :P41

Odpowiedz
Gość 2013-01-17 o godz. 23:28
0

tak ja też myśle że tak jes najlepiej ale niektóre klientki same szukaja powodu żeby sie przyczepić-nie wiem co im to daje??!!
Najlepiej nic sie nie oddzywać i mieć świety spokój!!!

Odpowiedz
Gość 2013-01-17 o godz. 11:47
0

a ja myslę że w trakcie obrabiania pazurków powinno sie pytac czy dobrze ,czy bnie za gdrubo,czy kształt odpowiada.wtedy unikniecie takich sytuacji.mysle że to kwestia dogadnia się z klientką co do jej oczzekiwan.pozdrawiam

Odpowiedz
Gość 2013-01-17 o godz. 08:51
0

Tak , Steelmi masz słuszną rację :D

Odpowiedz
Gość 2013-01-17 o godz. 03:56
0

Isa mieszkam w dosyc malej miejscowosci,a ta klientka pracuje w zakladzie fryzjerskim w ktory na dpdatek leza moje ulotki reklamowe, jezeli on wyszlaby ode mnie niezadowolona to wierz mi ze z jej salonu juz nikt by do mnie nie przyszedl. Wystarczy tylko ze ktos pusci potke, a juz zla opinia bede sie za Toba ciagla. Ogolnie to jestem nerwusem ale w takich sytuqacjach to juz staram sie chamowac, bo wiem ze lepiej na tym wyjde, a jak wybuchne to co bede z tego miala tylko chwilowa ulge
POZDRAWIAM

Odpowiedz
Gość 2013-01-16 o godz. 09:05
0

Droga Steelmi , Ty to masz stalowe nerwy. Nie miałam takiej sytuacji jak Ty , ale nie wiem co bym zrobiła ? Głupia sytuacja najlepiej powiedzieć żeby więcej do nas nie przychodziła ale z drugiej strony po co sobię robić wrogów przez czyjąś głupotę ???

Odpowiedz
Gość 2013-01-16 o godz. 04:06
0

ja nie wiedziałam co powiedziec i az czułam jak mi sie goraco robiło ale nie powiedziałam nic nie przyjemnego bo co by mi to dało.dzieki za rade jak znowu przyjdzie mi jakies takie babsko to zrobie tak jak Ty!!!
pozdrowienia

Odpowiedz
Gość 2013-01-16 o godz. 03:33
0

Rzeczywiscie nieprzyjemna sytuacjia, ostatnio niestety mialam podobna, jak na moje oko ta pani poprostu szukala zaczepki, cokolwiek bys nie zrobila byloby zle. Ja dokonczylam pazurki klientce z usmiechem na twarzy pomalowalam je jej i zaprosilam do siebie ponownie. Zycie mnie nauczylo ze jezeli ktos robi problem z niczego to moj spokoj zbija go z tropu. I wiesz co babka pomarudzila wiem ze obeszla wszystkie salony w moim miescie i wrocila do mnie bo powiedzila ze nigdzie nie miala tak milej obslugi

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie