Quantcast
  • Inga Bera odsłony: 7686

    Krawcowa Poznań i okolice.

    Bardzo proszę o jakieś namiary na sprawdzone poznańskie i pozapoznańskie krawcowe.

    Zaczynam się bać, że nie zdążę z poprawkami przed tym 1 września... :(

    Wszędzie pozajmowane terminy, a ja mam, kurna pracę i szkołę i chyba początki przedślubnej histerii...

    Proszę o pomoc, dziewczyny

    Odpowiedzi (14)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-12, 18:29:56
    Kategoria: Ślub
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
marzena1980 2013-11-12 o godz. 18:29
0

Witajcie kobietki :)
Jestem tutaj nowa i dołączam się do wątku, również poszukuję dobrych krawcowych (suknie wieczorowe, ślubne) najlepiej z okolic Poznania :) , ale wszędzie mogę dojechać więc cala Polska wchodzi w grę , gdyż najważniejszy jest profesjonalizm , jeśli znacie proszę o emaile (marzenadobrzynska@wp.pl), albo informację przez portal, będę bardzo wdzięczna za każdą wiadomość , dziękuję i pozdrawiam wszystkie kobietki na forum :)

Odpowiedz
petrusbr 2013-05-23 o godz. 20:55
0

Zgadam się z Eliza25. Moja żona również projektuje suknie ślubne i wieczorowe i muszę powiedzieć że śledzimy internet pod kątem takich kłamliwych opinii, aby się do nich od razu ustosunkować. Póki co mieliśmy jedną taką akcję, ale to że szybko zareagowaliśmy spowodowało, że szkalujący wycofał swoja słowa (okazało się że wcale nie był naszym klientem!!!!!) Tak więc zalecałbym ostrożonść i samodzielne zweryfikowanie opinii, które krążą w internecie.

Odpowiedz
Eliza25 2013-03-08 o godz. 01:34
0

Wiem, że ten wątek był przed kilku laty, ale bezczelność dwóch forumowiczek sprawiła, że muszę zabrać głos w tej sprawie.
Inga Bera i agasmus,
to dość dziwna historia z tą panią Marzenną. Najpierw Inga pisze, że ma dwa namiary na krawcowe i musi je sprawdzić, a za chwilę już mówi, że była u pani Marzenny.
Ich opinia o zakładzie pani Marzenny jest nieprawdziwa i kłamliwa.
Panią Marzennę znam od wielu, wielu lat. Ta pani nigdy nie paliła i nie pali. W jej zakładzie również nie pali się papierosów. Wiem, co piszę, gdyż sama szyję u niej sukienki już od kilkunastu lat (ta pani nie szyje tylko sukni ślubnych, lecz również normalną garderobę). Sukienki są zawsze wspaniale wykonane, leżą cudownie (mam bardzo nietypową figurę). W zakładzie jest czysto i schuldnie. U tej pani ubierają się osoby spoza Polski - z Niemiec, Francji, Szwecji. To wiadomość sprawdzona, bo sama znam pewną Niemkę z Kolonii, która samolotem do tej pani przylatuje.
Każdy ma prawo być zadowolony lub nie z wykonanej usługi. I tutaj się nie chcę wypowiadać, czy Inga i agasmus miały podstawy do krytyki. Nikt nie jest doskonały i być może pani Marzennie coś nie wyszło. Ale kłamać bezczelnie, że ta pani kopci papierosy, gdy wszyscy, którzy ją znają, wiedzą, że ona nigdy nie paliła, że śmierdzi w salonie, gdy ona nie zezwala na palenie właśnie ze względu na materiały i sukienki, że "rzuciła mi sukienkę z wieszaka", gdy ona szyje na miarę i nie ma żadnych sukienek po prostu na sprzedaż - to po prostu łagodnie mówiąc bezczelność, a można by również powiedzieć, że pomówienie, co jest KARALNE.
Zastanówcie się dziewczyny, co piszecie i pomyślcie, że jak ktoś się uprze, to może Was przed sąd zaprowadzić.
I tym optymistycznym akcentem kończę i pozdrawiam wszystkie wspaniałe przyszłe panny młode, a zawistnym babom (mam ochotę użyć mocniejszego słowa, ale wrodzona kultura osobista mi na to nie pozwala) mówię bye, wam już podziękujemy.

Odpowiedz
iwona_r 2010-07-27 o godz. 11:38
0

w takim razie czekamy na foty z rękawkami

Odpowiedz
Inga Bera 2010-07-27 o godz. 01:43
0

Too late lol

Decyzja zapadła, krawcowa odnaleziona (jestem bardzo zadowolona po pierwszej wizycie). Rękawki zostały zasymulowane (szyfon upięty na ręce szpilkami) już przy pierwszej przymiarce i - wyglądało ślicznie... Krawcowej też się podobało 8)

Teraz czas na stanik i buty - za miesiąc mam się pojawić już z nimi. Ależ mi ulżyło, że krawcowa już ugadana...

Odpowiedz
Reklama
iwona_r 2010-07-26 o godz. 01:14
0

Inga Bera napisał(a):Inga, a może zamiast rękawków takie mini bolerko?
Tak, myślę i o tym... Tylko czy ja wytrzymam całe wesele w bolerku bez upieczenia się? Takie rękawki jednak zapewniają jakąś wentylację ;) .
Widzę, że pomysł rękawków wyjatkowo do Ciebie nie przemawia - ale NIE MOGĘ epatować tymi zabliźnionymi rękami..

Ewentualne bolerko pasowałoby do "naszej" 8) sukni takie :



I proszę o pomoc !!! Dziewczyny ! :)
Fakt nie przemawia. Nie bardzo potrafię wyobrazić sobie "naszą bidulę" z rękawkami. Uważam, że bolerko nie powinno zbytnio "podpiekać" Cię ;) i chyba powinno wyglądać nieco lepiej.
To które wkleiłaś, jest z takiego materiału, który może faktycznie nie przepuszczać powietrza, ale wydaje mi się że koronkowe powinno spisać sie na medal.

Może króraś z dziewczyn pobawi się i zrobi symulacje Dunji z bolerkiem i z rękawkami. Jakby co, służę jakąś fotą.

Odpowiedz
agusmok 2010-07-21 o godz. 21:28
0

A więc jednak tam trafiłaś... straszne miejsce, prawda? kiedy weszłam zapytać, czy uszyłaby taką a taką sukienkę, ona zaczęła mi wciskać sukienkę, która wisiała na ścianie. Nie dość, że sukienka miała kolor szar--byry (pewnie od tych papierochów), to jeszcze nijak się miała do tego, co ja jej pokazałam. I nieustępliwie mi tę sukienkę wciskała, więc po prostu stamtąd wyszłam.

Odpowiedz
Inga Bera 2010-07-21 o godz. 02:05
0

Pani się nazywa Marzenna Lisiecka - Bartkowiak - tak dla przestrogi.

Odpowiedz
Inga Bera 2010-07-21 o godz. 02:03
0

Pozwolę sobie wkleić opinię agusmok na temat owej krawcowej w pasażu na ul. Św. Marcin w Poznaniu:

A co do pani z Św. Marcina - to jest w pasażu? jesli tak, to ja byłam przerażona - kobieta kopciła papierosy w pracowni i sukienki po prostu śmierdziały. Ale może Ty trafisz gdzie indziej:) powodzenia
Właśnie - poszłam tam i już od wejścia - papierochy i naftalina.

Tuż przede mną wlazła do pracowni jakaś kumpela krawcowej i bez słowa wpakowała się do przymierzalni a krawcowa rzuciła jej jakiś ciuch do mierzenia.
Rozmawiała ze mną niemal na mnie nie patrząc, a kiedy pokazałam jej wydruk rękawków jakie chcę do sukni rzuciła "aaaaa, taaaakie... nooo, to się chyba da..... zobaczymy" i machnęła ręką. Jej kumpela z przymierzalni cały czas wpierdzielała się w rozmowę.

Kiedy powiedziałam, że mam ślub 1 września kazała mi przyjść 1 sierpnia : "pewnie będę miała czas"...... :o

Chyba ma za dużo klientek, stanowczo odradzam

Odpowiedz
Inga Bera 2010-07-20 o godz. 01:47
0

Bardzo chętnie :). Poproszę na priv. Dzisiaj lecę do jakiejś krawcowej na Św. Marcinie, może się uda...

Odpowiedz
Reklama
agusmok 2010-07-20 o godz. 00:56
0

hej, hej, mam dwa telefony do krawcowych spod Poznania, ale nie znam ich umiejętności z autopsji tylko z opowieści koleżanek. Jesteś zainteresowana?

Odpowiedz
Inga Bera 2010-07-19 o godz. 02:07
0

Inga, a może zamiast rękawków takie mini bolerko?
Tak, myślę i o tym... Tylko czy ja wytrzymam całe wesele w bolerku bez upieczenia się? Takie rękawki jednak zapewniają jakąś wentylację ;) .
Widzę, że pomysł rękawków wyjatkowo do Ciebie nie przemawia - ale NIE MOGĘ epatować tymi zabliźnionymi rękami..

Ewentualne bolerko pasowałoby do "naszej" 8) sukni takie :



Carrie, zasuwam na priv :).

I proszę o pomoc !!! Dziewczyny ! :)

Odpowiedz
Gość 2010-07-18 o godz. 22:56
0

Ja szyłam u krawcowej z Dąbrówki. Jeśli Cię interesuje, zapraszam na priv :)

Odpowiedz
iwona_r 2010-07-18 o godz. 22:30
0

Inga, a może zamiast rękawków takie mini bolerko? Tzn. coś co zakłada się jedynie na ręce i kawałek pleców

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie