Quantcast
  • Gość odsłony: 7166

    Co planujecie na wielkanoc?

    No tak, czas leci nieublaganie... niedawno jeszcze bylo Boze narodzenie, a tu juz za miesiac kolejne swieta...Planujecie juz cos? Do nas przyjezdzaja rodzice, dlatego ja juz powoli zaczynam sie przygotowywac...tzn. zastanawiam sie jakie ciasta, jakie potrawy. W sumie to beda pierwsze swieta u nas, zawsze jezdzilismy do rodzicow, wiec musze sie popisac:DZ ciast planuje obowiazkowo babke, tylko szukam jeszcze jakiegos dobrego przepisu (zna ktos?) na taka wilgotna pyszna babe wielkanocna (nie cierpie suchych, co w gardle stoja). Na pewno tez bedzie mazurek i sernik. Zastanawiam sie tez nad jablecznikiem, bo to ulubione ciasto mego meza, ale kto to wszystko potem zje?No i tradycyjnie jajka na tysiac sposobow, zurek z biala kielbasa na sniadanko, wedlinki (tata przywiezie domowe wyroby, pycha!).Jeszcze szukam dobrego pomyslu na popisowy obiad wielkanocny, jakies propozycje? Help...

    Odpowiedzi (81)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-06-26, 23:51:04
    Kategoria: Kulinaria
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-06-26 o godz. 23:51
0

ja nie marynowałam wcześniej, od razu po przyprawieniu na patelnię obsmażyłam

Odpowiedz
Akna74 2013-06-26 o godz. 23:47
0

aha ale marynowac wczesniej? czy poprostu przyprawic, nadziac i sru obsmazac? i dopiekarnika?

Odpowiedz
Gość 2013-06-26 o godz. 23:43
0

Akna, możesz dać jakie chcesz przyprawy: sól pieprz, majeranek, paprykę. Albo posypać vegetą...

Odpowiedz
Akna74 2013-06-26 o godz. 23:40
0

Mam pytanie odnosnie tego schabu ze sliwkami. Czy trzeba go jakos marynowac? czy tylko sol i pieprz? plissss o porade!!!!

Odpowiedz
Gość 2013-06-26 o godz. 23:38
0

:D

Odpowiedz
Reklama
agnieszka82 2013-06-26 o godz. 23:36
0

Pozwole sobie podrzucic do gory, bo swietne przepisy tutaj sa. ;)

Odpowiedz
ontas 2013-06-26 o godz. 23:35
0

Brzoza 1 już dwa razy piekłam babę Wielkanocną z Twego przepisu i wyszła pychota :lizak: a do tego śliczna :) . Jak będę w domu to wkleję zdjęcia.

Odpowiedz
Gość 2013-06-21 o godz. 20:05
0

Ilo, i jak, wyszła? (bo, u nas ostatnio coś bardzo zakalcowata wychodzi, choć mi na tegoroczna wielkanoc wyszła pyszna) :D

Odpowiedz
Gość 2013-06-18 o godz. 10:47
0

MagdaF i Nabla dziękuję za przepis na mazurek kajmakowy (zmiksowałam dwa przepisy) - o dziwo wyszedł i zjadliwy był 8)

Specjalne podziekowania za przepis na schab ze śliwkami KERALO WIELKA JESTES- schab był boski i po 5 minutach nie było po nim śladu- DZIęKUJę

:stokrotka: :supz: :stokrotka:

Odpowiedz
Women_Love 2013-06-18 o godz. 06:56
0

Składniki:
- 8-10 jajek,
- pęczek szczypiorku,
- pęczek natki pietruszki,
- ew. koperek,
- tłuszcz do smażenia,
- bułka tarta,
- sól,
- pieprz,
- odrobina masła (ok. 1 łyżki).

Jak przyrządzić?
Jajka gotujemy na twardo. I teraz uwaga - ostrożnie, by nie uszkodzić za bardzo skorupek - przecinamy jajka na pół wzdłuż (mają powstać miseczki-łódeczki). Ostrożnie wyjmujemy ugotowane jajka, siekamy jak najdrobniej, dodajemy do nich posiekaną zieleninę i odrobinę masła. Mieszamy, aby powstała dosyć zwięzła pasta (prawie jak do smarowania kanapek). Uzyskaną pastą napełniamy skorupki-łódeczki, żeby trochę wystawało ponad brzegi (nie za dużo).
Następnie daną łódeczkę maczamy w bułce tartej (pastą w dół), i smażymy na gorącym tłuszczu do zrumienienia bułki.

Potrzebne przybory:
Miska do przyrządzenia pasty, deska, nóż - jak najbardziej ostry - do przecięcia skorupek, łyżka do mieszana itd...

Jak podawać?
Najlepiej podawać pastą w górę na liściach zielonej sałaty. Je się to łyżeczką lub widelcem -jak komu wygodniej. Można dodać sos np. czosnkowy - jak kto woli.

Czas przygotowania:
Wszystko zależy od ilości przygotowywanych jajek i wielkości patelni - im większa, tym krócej się toto przyrządza.

Odpowiedz
Reklama
laureline 2013-06-17 o godz. 03:28
0

u nas z drobiu tylko jajka :) jestesmy w strefie X,
ale mam kilka fajnych przepisow, np jajka faszerowane
czyli ugotowac na twardzo przekroic na pol tak aby za mocno nie naruszyc skorupek, dodac lyke lub dwie majonezu pluz łyzka masła, plus drobno pokrojona szynka i do tego duzo zieleniny, koperek albo pietruszka, ja dodalam i koper i pietruszke i szczypiorek, sol i pieprz, wszystko wymiksowalam i wkladam spowrotem do skorupek i jutro przed podaniem na stol na 15 minut do piekarnika i gotowe:)

Odpowiedz
Women_Love 2013-06-17 o godz. 01:25
0

U mnie na świętach będą:
Mama
Tata
Siostra
My ( Ja, Maciek i Amelia).
Mama mojej mamy.
Dwa psy ( mój, mamy). ;)

Co zrobiłam?
Ciasta:
Krakowski sernik.
Ciasto indyjskie.

Składniki
125 gram masła albo margaryny
200 gram cukru
szczypta soli
opakowanie cukru waniliowego albo kilka kropli olejku waniliowego
3 jajka
200 gram mąki pszennej
100 gram mąki kartoflanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/8 litra mleka
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki zmielonych albo utłuczonych goździków
100 gram czekolady

Lukier:
cukier puderu
woda
łyżka soku z cytryny
bakalie do dekoracji

Czekoladę pokroić nożykiem w niewielką kosteczkę albo zetrzeć na tarce o grubych oczkach.
Masło utrzeć na pianę z cukrem, dodawać po jednym całym jajku i dalej ucierać (najprościej mikserem). Powoli dosypywać mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia, sól i mleko. Dodać cynamon, goździki i kawałeczki czekolady. Wymieszać i wylać na wysmarowaną masłem i wysypaną bułką tartą blachę keksową.
Piec około 60 minut aż ładnie wyrośnie i patyczek będzie suchy (u mnie był to piekarnik elektryczny i 180 stopni).
Gotowe oblać lukrem zrobionym na zimno przez wymieszanie cukru pudru z wodą i cytryną - do kubeczka wsypcie kilka łyzek cukru pudru, skropcie je cytryną i wlejcie odrobinę wody, dokładnie wymieszajcie i, jeśli trzeba dolejcie jeszcze troszkę wody. Polejcie lukrem ciasto i posypcie je płatkami migdałów i kawałeczkami suszonych moreli.

Ciasto jest doskonałe na drugi dzień, kiedy nabierze wilgoci, leżąc sobie zapakowane w foliową siateczkę albo sreberko (dobrze jest w tym worku zostawić otwór). Ma ładny trochę piernikowy zapach. Naprawdę warto poczekać tę jedną dobę, żeby nabrało smaku.

Deser:
Czekoladę pokroić nożykiem w niewielką kosteczkę albo zetrzeć na tarce o grubych oczkach.
Masło utrzeć na pianę z cukrem, dodawać po jednym całym jajku i dalej ucierać (najprościej mikserem). Powoli dosypywać mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia, sól i mleko. Dodać cynamon, goździki i kawałeczki czekolady. Wymieszać i wylać na wysmarowaną masłem i wysypaną bułką tartą blachę keksową.
Piec około 60 minut aż ładnie wyrośnie i patyczek będzie suchy (u mnie był to piekarnik elektryczny i 180 stopni).
Gotowe oblać lukrem zrobionym na zimno przez wymieszanie cukru pudru z wodą i cytryną - do kubeczka wsypcie kilka łyzek cukru pudru, skropcie je cytryną i wlejcie odrobinę wody, dokładnie wymieszajcie i, jeśli trzeba dolejcie jeszcze troszkę wody. Polejcie lukrem ciasto i posypcie je płatkami migdałów i kawałeczkami suszonych moreli.

Ciasto jest doskonałe na drugi dzień, kiedy nabierze wilgoci, leżąc sobie zapakowane w foliową siateczkę albo sreberko (dobrze jest w tym worku zostawić otwór). Ma ładny trochę piernikowy zapach. Naprawdę warto poczekać tę jedną dobę, żeby nabrało smaku.

Deser:
Brzoskwiniowe galaretki z brzoskwinią.
Mama zrobiła:
Kruche ciasteczka.

Makarony:
Łazanki.

Mięso:
Kurczak z papryką. ( Babcia zrobi).

Ryż:
Ryż po meksykańsku ( mama zrobi).

Ryby:
Ryba po grecku.

Zupa:
Żurek z chrzanem i śmietaną.

Odpowiedz
Gość 2013-06-16 o godz. 10:36
0

Wlasnie wyciagnelam z pieca babke z wisniami wg przepisu brzozy
wyrosla ladnie, pachnie i wyglada :lizak:
Jestem ciekawa jak smakuje, ale z konsumpcja poczekam do niedzieli! (bede cwiczyc silna wole lol )

Odpowiedz
Gość 2013-06-15 o godz. 02:23
0

Kerala napisał(a):
Schab ze śliwkami i figami

schab bez kości, ok 1,5- 2 kg
garść fig, dwie garście sliwek (większe garście ;) )
świeży tymianek do zastąpienia świeżym majerankiem lub suszonym (jeśli używacie suszu rozetrzyjcie go mocno w dłoniach przed dodaniem, zwiększa to aromat)
2 cebule drobno pokrojone
3 łodygi selera naciowego
żółtko
skórka z jednej cytryny, otarta
sok z cytryny
przyprawy typu sól, pieprz, czosnek, vegeta

Na patelni rozgrzać oliwę, podsmażyć cebulę, dodać czosnek (1-2 ząbki zmiażdzone) i seler, poddusić. Można dodac odrobinę bulionu, aby nie było zbyt suche. Zdjąć z ognia, dodać śliwki, figi (pokrojone), skórkę, żółtko, tymianek, ewentualnie doprawić do smaku vegetą.
Schab rozwinąć, obciąć błony i wszelkie niepożądane dodatki (wycinam tłuszcz). Rozsmarować nadzienie, zwinąć schab, obwiązać nitką.
Obsmażyć schab na silnym ogniu z każdej strony. Piec w rekawie do pieczenia ok. 1,5 godziny w temp. 180'C.

sos winny
biale wino półwytrawne, może być reńskie, 1,5- 2 szklanki
pół szklanki mocnego bulionu
rodzynki, ok. 2 garści
1 cebula pkrajana w piórka
mąka i masło do zasmażki
sok, który wyciekl z pieczenia schabu i obsmażania też.

cebulę usmażyć na maśle, można dodać ząbek czosnku i poddusić chwilę razem. Zalać sokiem z mięsa i odparować przez pięc minut. Dodać wino- gotować dalsze 5 minut, aby dalej parowało.
Zrobić zasmażkę z masła i mąki, zagęścić sos.
Sos zmiksowac nakładką rozdrabniającą na idealnie gładki krem i znów pogotować kilka minut na małym ogniu.
Sos powinien mieć konsystencję smietany i być jasnobeżowy. Im dłużej się go paruje tym bardziej intensyfikuje się smak, generalnie temu sosowi nie szkodzi gotowanie, a wręcz przeciwnie. Gdyby wyszedł za gęsty rozrzedzać winem i bulionem, doprawić białym pieprzem i vegetą.

Jak widzicie do wszystkiego dodaję Vegety, ale przysięgam, że nie pracuję dla Podravki ;)

Kerala
A co do tego schabu?
Pieczone ziemniaczki moga byc?
I jaka surówka?

Odpowiedz
Gość 2013-06-14 o godz. 10:20
0

A ja po tygodniach szukania znalazlam wreszcie surowa mase marcepanowa :D Beda pyszne makaroniki kokosowe i moze cos jeszcze? Mniam.

Odpowiedz
Gość 2013-06-14 o godz. 09:20
0

ja nie szaleje w tym roku ;)
na sniadanie beda jajka, jajka, salatka warzywna z bambusem i kielkami, kielbaski roznego rodzaju ( tylko maz je je ;) ), pyszny twarog, swieze warzywa, ogoreczki kiszone, bigos wlasnej roboty.

obiad w dni wolne to pierogi ( niestety kupne ), schabowy w sosie pieczeniowym, lasagne z lososiem, brokulami...

Odpowiedz
Gość 2013-06-14 o godz. 08:12
0

Znalazłam przepis na pasztet, odrobinę go zmodyfikuję, żeby nie powiedzieć ulepszę ;)
Chyba skuszę się jeszcze na upieczenie baby bananowej.

Odpowiedz
Gość 2013-06-13 o godz. 13:04
0

Przyznam się bez bicia. Poszłam na "łatwiznę" i zamówiłam od Tatiany (właścicielka rosyjskiej restauracji) pasztet z dzika z truflami, 1kg bigosu, 1kg gulaszu z sarny z kurkami i babę drożdzową z szafranem. Upiekę tylko ziemniaczki i będzie obiad świąteczny. A resztki będziemy wyjadać przez następne dni ;)
Nie robię nic poza farbowaniem jajek i porządkami.

Odpowiedz
juless 2013-06-11 o godz. 00:45
0

Dzieczyny dzięki za przepisy, wykorzystam na pewno i upiekę pyszny mazurek :brawo:

Odpowiedz
damula 2013-06-09 o godz. 19:41
0

Dziękuję Nabla :)
Ula

Odpowiedz
Gość 2013-06-09 o godz. 08:52
0

Magda nie odpisala na razie wiec moze ja pomoge.

Robisz dwa ciasta, male, albo jedno duze. Jesli dwa male to na kazde bierzesz polowe skladnikow (to znaczy zagniatasz razem, dzielisz sobie na pol i dalej jak w przepisie). Tu nie ma kilku warstw, po prostu polowa ciasta idzie na jeden spod mazurka, druga polowa na spod drugiego mazurka :)

Odpowiedz
damula 2013-06-09 o godz. 05:31
0

MagdoF. mam pytanie (z góry prosze o wyrozumiałość :)), w punkcie 3 napisałaś ciasto podzielić na dwa mazurki, To jeszcze rozumiem :) ale dalej połowę zetrzeć na tarce itd. i tu już mam problem. Czy połowa to ciasto na jeden mazurek, czy połowa z jednego mazurka (czyli jedna czwarta) ale nakręciłam. Jeszcze raz przepraszam ale ja się dopiero uczę i dla mnie to czarna magia.
Pozdrawiam,
Ula

Odpowiedz
Casik 2013-06-09 o godz. 05:25
0

Zgodnie z obietnicą podaje przepis na mazurka
Ciasto:
- 30 dag mąki pszennej
- 10 dag cukru pudru
- 20 dag masła
- 1 żółtko
Kajmak:
- 20 dag cukru
- szklanka mleka
- 5 łyżek mleka w proszku
- 10 dag masła
Dekoracja:
- migdały, marcepan
- polewa czekoladowa
1.
Mąkę i cukier puder wysypać na stolnicę. Dodać pokrojone w kostkę masło oraz żółtko. Dużym ostrym nożem siekając, zarobić ciasto. Następnie energicznymi ruchami ręki wyrobić je do końca. Zawinąć w folię i włożyć do lodówki na ok. 30 min. (ja zagniatam w misce czyściej)
2.
Ochłodzone ciasto rozwałkować, przełożyć na natłuszczoną, wysypaną mąką lub bułką tartą blaszkę, ozdobnie zwijając brzegi, aby powstał rodzaj rynienki z falbanką. Wstawić do piekarnika 175*c i upiec na złoty kolor.
3.
Kajmak: zagotować cukier z mlekiem, na wolnym ogniu, stale mieszając(ja co jakiś czas mieszam byle sie nie przypaliło). Gdy masa zgęstnieje, zestawić ją z ognia i wsypać przesiane mleko. Wszystko dokładnie wymieszać. Dodać masło i ubić mikserem, aż masa podwoi objętość. Rozsmarować na cieście.
Dowlonie ozdobić. Smacznego

Można też jak magdaF. podała ugotować puszkę mleka skondensowanego.

Odpowiedz
joannao 2013-06-09 o godz. 01:13
0

Karela,
A te roladki z kurczaka z biala kielbasa to lepiej pasuja z ziemniakami czy z ryzem????

Odpowiedz
Ewa T 2013-06-08 o godz. 21:24
0

Super, wielkie dzięki za przepis! Mazurek kajmakowy z pewnością zawita na świątecznym stole (po raz pierwszy nie z cukierni) :D

Odpowiedz
magdaF. 2013-06-08 o godz. 21:12
0

Mazurek kajmakowy ( przepis na dwa mazurki )
Ciasto
30 dag mąki, 10 dag masła lub margaryny, 20 dag cukru, żółtko, 1 jajko, 2 łyżki kwaśnej śmietany ( jak nie mam to daję jogurt naturalny), łyżeczka proszku do pieczenia,
1.Wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia. Masło wyłożyć na mąkę, posiekać nożem, dodać szczyptę soli i cukier, wbić 1 całe jajko i 1 żółtko, dolać śmietanę.
2.Wyrobić ciasto, wstawić do zamrażalnika na kilkanaście min do 1/2 godziny
3. ciato podzielić na dwa mazurki. Połowę ciasta zetrzeć na tarce o grubych oczkach lub pokruszyć palcami na dno natłuszczonej i obsypanej bułką tartą brytfanki .Cisto można udekorować w raby lub prostokaty z wałków ciasta. Wstawić do gorącego (200°C) piekarnika, lekko podpiec ( ok. 20-25 min min),gdy ciasto się zarumieni ( po ok. 15 min. przykryć ciasto w piekarniku papierem) ostudzić, nie wyjmując z formy.
Polewa kajmakowa
1. puszke mleka ( słodzonego) gotować ok 2 godz.
2. połowę masy kajmakowej wymieszać z rozpuszczoną czekoladą mleczna. Ja rozpuszczam nad kąpielą wodną, tak żeby się nie przypaliła.
3. mase kajmakową i czekoladową wyłożyć poł na pół na ciasto
coś w tym rodzaju

4. udekorować :orzechami, rodzynkami, migdałami, kandyzowanymi owocami
5. pozostawić do zastygnięcia

Smacznego :D

Odpowiedz
juless 2013-06-08 o godz. 20:13
0

Dzięki Casik , czekam z niecierpliwością :D

Odpowiedz
Casik 2013-06-08 o godz. 09:52
0

Juless jutro podam przepis na mazurka kajmakowego bardzo prostego i szybkiego a podbija każde podniebienie:) w tym roku będę go robić trzeci raz na specjalne życzenie mojej cioci a w zeszłym roku podbiłam nim moich przyszłych teściów:)

Odpowiedz
Gość 2013-06-08 o godz. 07:29
0

Palma mi odbila (to tak wielkanocnie), wlasnie kupilam sobie ksiazke z ciastami, bo sie zakochalam w babce czekoladowej a nie udalo mi sie nauczyc przepisu na pamiec w sklepie :)

Julies - mazurek to nie jest konkretne ciasto a forma podania tak na prawde - ma byc prostokatny, plaski, bardzo slodki i mocno ozdobiony. Wybierz taki rodzaj ciasta, ktory wychodzi Ci najlepiej, np. kruche, upiecz placek a na wierzch hulaj dusza, kajmak+orzechy (nie da sie zepsuc lol ), bakalie zalane lukrem, marmolada, czekolada.. wszystko jedno, na co masz ochote.

Odpowiedz
juless 2013-06-08 o godz. 07:20
0

Dziewczyny mam ogromną prośbę!
Pierwszy raz jedziemy na Swięta do rodziny J. i mam problem. Mianowicie dostałam przydział na zrobienie mazurka.
Proszę o jakieś sprawdzone ( i nie za trudne ;) ) przepisy, dzięki którym uniknę kulinarnej kompromitacji.
Z góry dzięki - Julka

Odpowiedz
Gość 2013-06-08 o godz. 06:29
0

mflower napisał(a):
Ze swojej strony tez cos dodam:
Jak zrobić pyszną, wilgotną pieczeń z piersi indyka?...
i
mflower napisał(a):Schab ze śliwkami faszerowany polędwicą...
Dodam, że oba przepisy pochodzą ze strony
http://jduszczynska.republika.pl/ ( zakładka: Moja kuchnia, Wielkanoc ) i są autorstwa pani Joanny.
Podając autorskie przepisy ( słowo w słowo w dodatku ) powinnaś była to napisać

mflower napisał(a):Tego przepisu jeszcze nie wyprobowalam, ale brzmi calkiem niepowtarzalnie.
Jest smaczny- wypróbowane i polecane :)

Odpowiedz
mflower 2013-06-07 o godz. 09:21
0

I jeszcze cos:
Schab ze śliwkami faszerowany polędwicą...
Potrzebujemy:
schab wieprzowy, należy kupić dość gruby;
polędwiczkę wieprzową - również grubą i tej samej długości co schab;
śliwki suszone (kalifornijskie), rodzynki, czosnek, majeranek, vegetę lub jarzynkę, pieprz czarny, miód - najlepiej spadziowy;
sałatę, ananasy, oliwki czarne.
Przygotowanie:
polędwiczkę nabijamy na długi ostry nóż tak aby aby zrobić w niej otwór - jakby kieszonkę - rozkrawamy jak najbardziej, ale tak by jej nie rozciąć;
szykujemy śliwki w każdą w środek wkładamy pół ząbka czosnku, wpychamy w środek polędwiczki śliwkę potem kilka rodzynek, i znowu śliwkę i tak naprzemian aż polędwiczka będzie pełna nadzienia; obsypujemu polędwiczkę pieprzem - ma być czarna; zawijamy ściśle w folię aluminiową i zamrażamy; musi zamarznąć na sztywny kołek, żebyśmy mogli ją wsadzić w środek schabu;
schab rozkrawamy nożem wzdłuż - podobnie jak polędwicę, żeby nam powstał rękaw; wsuwamy w środek polędwicę; nacieramy schab vegetą, obsypujemy mięso majerankiem - ma być całe czarne; wkładamy do wyłożonej folią aluminiową prostokątnej formy; polewamy po wierzchu miodem; zawijamy ściśle folię, tak by schab był przykryty.
Pieczenie:
hmm... dwie godzinki będzie akuracik.
Jak podajemy?:
Wykładamy pieczeń na półmisek wyłożony sałatą. Naokoło kładziemy krążki ananasa. Do dziurek wkładamy po trzy oliwki... Można obłożyć naokoło sałatką owocową i rzucić na nią kilka czarnych oliwek...

Tego przepisu jeszcze nie wyprobowalam, ale brzmi calkiem niepowtarzalnie.
Smacznego! :D

Odpowiedz
mflower 2013-06-07 o godz. 09:18
0

Oj dziewczyny! Co za watek! Normalnie nie moge, nie moge i juz....
Musze wszystko wyprobowac!
Ze swojej strony tez cos dodam:
Jak zrobić pyszną, wilgotną pieczeń z piersi indyka?...
Niemożliwe? A jednak!
Bierzemy pierś z indyka - taką około półtora kilograma. Szykujemy jeszcze 3 kwaśne soczyste jabłka - najlepiej bojkeny, antonówki lub renety. Jabłka kroimy na ósemki i oczyszczamy z gniazd nasiennych - nie obieramy ze skórki... Do tego jeszcze ze 12 suszonych moreli... i przyprawy: pieprz, sól i zioła prowansalskie...
Pierś z indyka nadziewamy jabłkami i morelami. W jaki sposób? Długim szerokim nożem nakłuwamy mięso - w miejsce nakłucia wciskamy jabłko lub morele... Takich nakłuć - nacięć robimy tyle ile mamy kawałków owoców. Nacieramy mięso po wierzchu solą, pieprzem i ziołami prowansalskimi i odstawiamy na kilka godzin do lodówki, aby dokładnie przeszło przyprawami... (Mięso nie może nam w tym czasie obsychać - przykrywamy folią lub choćby talerzem, ale w miarę szczelnie...) Pieczemy w rękawie foliowym, bez dodatku tłuszczu i zgodnie z instrukcją... ale wlewamy do folii około 150 ml dobrego, białego wytrawnego wina. Pieczemy około 1,5 godziny

Wyprobowalam i za kazdym razem wychodzi REWELACYJNIE! Sos tez wychodzi swietny!

Odpowiedz
Gość 2013-06-07 o godz. 04:29
0

Sos sliwkowy jest bardzo prosty, po prostu rozgotowuje sie suszone sliwki (najlepiej kalifornijskie plus 2-3 polskie, wedzone) w czerwonym winie i przeciera. Jesli wino jest wytrawne to dodaje cukru.

Mozna tez uproscic sobie sprawe i podgotowac gotowe powidla sliwkowe w odrobinie wina, az odparuje. Ma byc geste.

Podaje sie z pasztetem lub pieczonymi ciemnymi miesami na zimno.

Odpowiedz
Gość 2013-06-07 o godz. 03:45
0

Acha, Kerala, male pytanko jeszcze w sprawie boczku: podawac na zimno czy na cieplo?

Ja w tym roku robie pierwszy raz w zyciu pasche, zobaczymy co z tego wyjdzie, babe, sernik i jablecznik.

Odpowiedz
Sylwuska22 2013-06-07 o godz. 03:16
0

Nabla czy przepis na ten sos śliwkowy do pasztetu mogę prosic???

Odpowiedz
Gość 2013-06-07 o godz. 02:54
0

Biore urlop na dwa dni przed swietami i jade do maminej kuchni sie wyzyc :D

Do gotowania u nas chetnych az nadto. Ojciec robi zur i piecze miesa, mama piecze sernik i jakis mazurek, faszeruje jajka, babcia salatkuje, ciocia robi za kuchcika (obieranie jarzyn, zmywanie). Moje "dzialka" w gotowaniu to smalec do chleba, pieczony pasztet i sos sliwkowy do niego, razowe pieczywo, baba drozdzowa, mazurek jakis (w tym roku pomaranczowy i moze kajmakowy) i kruche ciastka. Jak mnie nie upilnuja ;) to moze upieke kosz wielkanocny z ciasta chlebowego.

Uwielbiam gotowac, a jeszcze w duzej, dobrze wyposazonej kuchni bez koniecznosci zmywania po sobie to sam raj.

Ciekawostka - w zeszlym roku jednej ciotce sie machnelo i mielismy na Wielkanoc kutie :D

Odpowiedz
Gość 2013-06-07 o godz. 02:45
0

No swieta tuz, tuz, co robicie?????
Jakie ciasta, jakie potrawy???

Odpowiedz
magdaF. 2013-05-27 o godz. 06:55
0

Nie mogłam doczekac Wielkanocy i Schab ze śliwkami i figami zrobiłam dziś na obiad. Pyyyyyyssszzzzzzny :lizak:
Napewno zrobię zrobię go jesze raz na święta
Dzięki Kerala :D

Odpowiedz
CHATOR 2013-05-27 o godz. 03:50
0

Moj plan na swiąteczne menu w planach obejmuje : sernik, ciasto makowe z jabłkami, babke cytrynową ...( i tu prosze o jakiś fajny sprawdzony przepis na ucieraną babkę cytrynową...!!!!!) a na obiad to mam dwa pomysły : albo pieczen po husarsku albo udka z kaczki w majeranku...jakieś jajka faszerowane jakąś sałatke i surówke. i takie tam zobacze co znajde w przepiach jeszcze fajnego.

Odpowiedz
Gość 2013-05-24 o godz. 03:18
0

Dominique, sprawdziłam: na torebce mam napisane 30 gram, ale jest to podwójna porcja, a więc do babki dałabym połowę (tak sobie myślę, że jakby się dało po prostu ze dwie, niezbyt czubate łyżeczki, to byłoby ok). :D Powodzenia!

Odpowiedz
Gość 2013-05-22 o godz. 21:54
0

Fagih, swietny przepis, chyba wyprobuje juz na przyszla niedziele, mamy gosci i musze zablysnac ;)

Brzoza, jeszcze jedno male pytanko, zanim mi wyjdzie zakalec z babki... ile dokladnie tego proszku, bo wiadomo torebka torebce nie rowna, mozesz chociaz sprawdzic ile gram pisze na Twojej torebce? Dzieki!

Odpowiedz
Gość 2013-05-20 o godz. 03:26
0

Nabla napisał(a):Ostatnio uslyszalam, ze zeby schab byl bardziej kruchy nalezy go... zamrozic przed pieczeniem. Probowal ktos tak?
Jest bardziej kruchy. Co do nadziewania- polecam jeszcze jeden przepis. Osobiście bardzo go lubię jak mam czas się pobawić.

"Schab ze śliwkami faszerowany polędwicą...

Potrzebujemy:
schab wieprzowy, należy kupić dość gruby;
polędwiczkę wieprzową - również grubą i tej samej długości co schab;
śliwki suszone (kalifornijskie), rodzynki, czosnek, majeranek, vegetę lub jarzynkę, pieprz czarny, miód - najlepiej spadziowy;
sałatę, ananasy, oliwki czarne.
Przygotowanie:
polędwiczkę nabijamy na długi ostry nóż tak aby aby zrobić w niej otwór - jakby kieszonkę - rozkrawamy jak najbardziej, ale tak by jej nie rozciąć;
szykujemy śliwki w każdą w środek wkładamy pół ząbka czosnku, wpychamy w środek polędwiczki śliwkę potem kilka rodzynek, i znowu śliwkę i tak naprzemian aż polędwiczka będzie pełna nadzienia; obsypujemu polędwiczkę pieprzem - ma być czarna; zawijamy ściśle w folię aluminiową i zamrażamy; musi zamarznąć na sztywny kołek, żebyśmy mogli ją wsadzić w środek schabu;
schab rozkrawamy nożem wzdłuż - podobnie jak polędwicę, żeby nam powstał rękaw; wsuwamy w środek polędwicę; nacieramy schab vegetą, obsypujemy mięso majerankiem - ma być całe czarne; wkładamy do wyłożonej folią aluminiową prostokątnej formy; polewamy po wierzchu miodem; zawijamy ściśle folię, tak by schab był przykryty.
Pieczenie:
hmm... dwie godzinki będzie akuracik.
Jak podajemy?:
Wykładamy pieczeń na półmisek wyłożony sałatą. Naokoło kładziemy krążki ananasa. Do dziurek wkładamy po trzy oliwki... Można obłożyć naokoło sałatką owocową i rzucić na nią kilka czarnych oliwek... "
< autor: Joanna Duszczyńska >

Odpowiedz
Gość 2013-05-20 o godz. 03:14
0

Kerala napisał(a):
ps2. Zapomniałam o waznej rzeczy w przepisie na steki z zielonym pieprzem- mianowicie przed smażeniem steki obtacza się w utłuczonych ziarnach i dopiero potem smaży. Przepraszam za niedopatrzenie. Potem oczywiście można dodać też pieprz do śmietany.
Pozwolę sobie się wtrącić. Bardzo smacznie wychodzą w ten sposób również piersi z kurczaka - ślicznie niweluje suchość i mało wyrazisty posmak drobiu. Pieprzu do śmietany już nie dodaję - idealnie nadaje smak ta z obtoczenia mięsa podczas, gdy śmietana już tylko pięknie tę ostrość łagodzi.
Jak ktoś nie lubi tłustej śmietany to Rama cremefine się nie zwarzy a nada odpowiednio maślano-śmietanowy posmak.
Ja podaję obowiązkowo z pieczarkami- dobrze się komponują smakowo.

IMHO również sól jest lepsza od kazdych ziarenek smaku, wegety etc. ale jak wiadomo o gustach się nie dyskutuje więc może wróćmy do przepisów lol

Odpowiedz
Gość 2013-05-20 o godz. 02:54
0

Makutra to taka archaiczna wersja robota kuchennego ;) Duza ceramiczna donica z rowkami na brzegach, w ktorej sie kreci taka kulka na patyku, czyli palka. Na pewno da rade robotem, ja ucieram tradycyjnie ze wzgledow emocjonalnych makutre mam po prabaci. Aha, jeszcze kiedys robilam w takiej misce Tupperware z pokrywka, gdzie wklada sie skadniki do srodka i potem zamknieta miska obraca sie na wszystkie strony, zeby sie wymieszalo, tez sie udala.

Recznie sie nie da, to jest ciasto ucierane, czyli rzadkie - ma konsystencje smietany, nie wlozysz w to rak.

Odpowiedz
Gość 2013-05-20 o godz. 02:22
0

Co to znaczy "ciasto ucieram w makutrze pałką"? Co to jest mauktra? Czy pałka to inaczej drewniana kulka do ciasta? Nie trzeba tego wyrabiać ręką? A czy da się to zrobić robotem?

Przepraszam za całą serię pytań, ale nigdy jeszcze nie miałam do czynienia z ciastem drożdżowym i stąd tyle dziwacznych wątpliwości.

Odpowiedz
Gość 2013-05-20 o godz. 01:46
0

Mialam byc na weekend w domu po przepis, niestety nie dotarlam. Ale od czego scaner, wiec pojde na latwizne :D



Tyle mowi orginal. Teraz moje uwagi:
- jedna foremka to stanowczo za malo. Ja pieke w dwoch - jednej duzej, drugiej sredniej i obie sa z reguly bardzo pelne. Lepiej przygotowac sobie wiecej i napelniac cistem do 1/2 lub 1/3 wysokosci (zalezy czy foremka jest waska u dolu i szeroka u gory czy w miare rowna),
- rodzynki sparzam tym, z czego potem robie lukier, najbardziej smakuje mi wersja ponczowa czyli rum+sok z cytryny, lukier musi byc bardzo gesty, zeby ladnie wygladal, dekoracje z wisni sobie daruje, bo i tak babe obkladam pisankami i bukszpanem,
- rodzynki dodaje do ciasta dopiero w polowie przekladania do formy, to znaczy najpierw przekladam "czyste" ciasto a do resztki dodaje rodzynki i przekladam rownomiernie dalej, nie tona wtedy tak mocno,
- jesli kogos przeraza ilosc masla to czesc mozna zastapic dodatkowymi zoltkami, masla, takze do smarowania blachy, nie nalezy zastepowac margaryna ani mixami roznego rodzaju,
- ciasto ucieram w makutrze przez okolo 15 minut, az za palka ciagna sie nitki z ciasta, do wyrastania w formie wstawiam do pieca na temp. 40-50*C, jak ciasto urosnie do brzegu foremki podkrecam temperature na wlasciwa,
- po upieczeniu zostawiam ciasto w zgaszonym piecu az przestygnie troche, potem wyjmuje, czekam znowu chwile i wyjmuje z formy,
- absolutnie NIE WOLNO lukrowac cieplej baby, raz, ze lukier splywa, dwa, ze baba nie ma jak odparowac i w srodku moze zrobic sie zakalec,
- dodatek 1 lyzki oleju przedluza swiezosc ciasta,
- foremke trzeba dokladnie wysmarowac maslem i posypac maka, bo przy wyjmowaniu przyklejony kawalek moze zepsuc wyglad (zwlaszcza przy wyjmowaniu cieplej),
- "test patyczkowy" na upieczenie mozna juz przeprowadzac po 25 minutach pieczenia, bo sporo zalezy od piekarnika, jak patyczek czysty to zdecydowanie juz.

Baba jest absolutnie fantastyczna, od 10 lat kroluje na wielkanocnym stole i znika jako pierwsza, mimo, ze pieke 2 razy (czyli 5 bab, bo z pierwszej porcji pieke duza i srednia, z drugiej dwie srednie i mala)

Odpowiedz
Gość 2013-05-19 o godz. 09:44
0

Kerala Wyrocznio Moja :) Dziękuję Ci z całego serca za przepis na stek. Polędwica to doskonały pomysł, szczególnie, że mam sprawdzony sklepik ze świeżym mięsem.
Narobiłaś mi apetytu :D

Co do śmietany, masz stuprocentową rację. Nabyłam z premedytacją "dwunastkę", ciesząc się w duchu, że będzie bardziej dietetycznie, a obiadek nie wywoła wyrzutów sumienia ;) Tym razem postąpię zgodnie z regułami sztuki i użyję śmietany "szefa kuchni" 36%.

Również muszę przyznać się do nadużywania vegety i innych "smakowych" ziarenek. Mam wrażenie, że bez niej potrawa jest "mdława". Być może wynika to z mojego niedoświadczenia w posługiwaniu się naturalnymi przyprawami i ziołami. Niemniej jednak vegata ułatwia mi życie i często maskuje kucharskie niedociągnięcia ;)

Odpowiedz
Gość 2013-05-19 o godz. 07:29
0

No, dobra, oto obiecany przepis na babkę z wiśniami :D

2,25 szklanki mąki
1 kostka margaryny
1 szklanka cukru
4 jajka
3 łyżki rumu, lub brandy (ostatecznie zapach rumowy, ale wtedy trzeba dodać trochę oleju, żeby była wilgotna)
1 torebka proszku do pieczenia
0,5 łyżeczki cynamonu
wiśnie wydrylowane w słoiku

Margarynę utrzeć z cukrem. Nie przerywając dodawać po 1 jajku. Dodać rum. Mąkę przesiać, dodać do niej proszek do pieczenia i cynamon. Dodać tą mieszankę do masy. Dobrze wymieszać. Wiśnie bardzo dobrze odsączyć (to bardzo ważne! Jeśli będą słabo odsączone lub będzie ich zbyt dużo, to zrobi się zakalec!). Wlać ok. 2/3 masy do formy, dodać wiśnie i zalać resztą. Wstawić do średnio nagrzanego piekarnika i piec 60-70 minut w temperaturze 175 stopni. Po upieczeniu i wyjęciu z formy polać czekoladową polewą (koniecznie! mleczno-czekoladowa... babka jest wtedy naprawde pyszna! :lizak: )

Słuchajcie, mam problem z ilością wiśni, bo my to zawsze robimy na oko i nie bardzo wiem ile Wam podać... Powiedzmy, że powinien to być nie za duży słoik, np. taki jak sprzedają dżemy, lub trochę większy. Ważne, żeby nie było ich za dużo, bo, tak jak napisałam, może się zrobić zakalec, a tego nie chcemy, co nie? :D

Cóż, to tyle. Mam nadzieję, że babka wyjdzie i posmakuje wam tak, jak mi. Jakby były problemy, to piszcie!
Smacznego
Brzoza

Odpowiedz
Gość 2013-05-19 o godz. 05:28
0

:prayer: DZIEKI! No to juz rozumiem!
A z tym mrozeniem to nie wiem, ale na pewno sie przekonam, bo mieso i tak, i tak kupie wczesniej i bede mrozic.

Odpowiedz
Kerala 2013-05-19 o godz. 03:07
0

Tak, jest to prawda. Dotyczy to również polędwicy.
A z cięciem schabu chodziło mi dokładnie o to, co Napisałaś, ale Wyjasniłaś to chyba lepiej :)
Kerala

Odpowiedz
Gość 2013-05-19 o godz. 02:59
0

Ja to rozumiem tak: w 1/3 wysokosci przecinasz poziomo, ale nie do konca. W 2/3 wysokosci przecinasz poziomo od drugiej strony. Wychodzi duzy plat miesa, ktory mozna nadziac i zwinac.

Ja schab nadziewam troche inaczej, to znaczy nie rozcinam calkowicie tylko waskim, dlugim nozem robie w nim dziure i w owa dziure upycham morele, sliwki i co tam jeszcze. Oczywiscie nadzienia wejdzie zdecydowanie mniej.

Ostatnio uslyszalam, ze zeby schab byl bardziej kruchy nalezy go... zamrozic przed pieczeniem. Probowal ktos tak?

Odpowiedz
Kerala 2013-05-19 o godz. 02:48
0

jesli kiedyś nauczę się zgrywać zdjęcia z cyfrówki na twardy dysk to pokazę Ci to na fotografii ;)
A na razie,hmm,no prosto się to robi. Masz schab, który w przekroju wygląda tak "O". Jak go przekroisz na dwie części to wyjdzie Ci "V". A jak na trzy częsci to wyjdzie "G"
Lepiej chyba nie umiem lol

Kerala

Odpowiedz
Gość 2013-05-19 o godz. 02:42
0

Kerala napisał(a):Rozwinąć schab to znaczy przeciąć go i rozwinąć. Przepraszam, nie zauważyłam nawet, że pominęłam tę część przepisu: kupujemy oczywiście normalny schab bez kości i rozkrawamy go jak na roladę. Niektórzy kroją na dwie części, ja kroję na trzy, bo wtedy więcej nadzienia wchodzi do środka.
Boszzz, ja chyba glupia jestem, bo nijak nie umiem sobie tego wyobrazic... :|
A ogolnie przepisy cudne i dosyc latwe, wiec swieta beda, ze tak powiem smaczniutkie :) Dzieki Kerala! (P.S. nie znasz moze przypadkiem jakiegos sposobu na dobra kaczke?)

Czekam na babke z wisniami!

Odpowiedz
Kerala 2013-05-19 o godz. 02:28
0

Dziwić może ;) Nie jest to obowiązkowe, jak napisałam: dosmaczać można wedle uznania.

Klasyczny befsztyk powinien być przyrządzony z siekanej wołowiny, dlatego wolę używac okreslenia "stek". Faktem jest jednak, że w polskiej kuchni określenia stek i befsztyk używa się zamiennie, ja tego nie robię, bo nie lubię. W dodatku rozmaici znawcy przedmiotu spierają się o te obie nazwy i dla jednych stek jest befsztykiem, dla innych beszftyk jest prekursorem hamburgera, a dla innych befsztyk jest stekiem, choć stek nie jest befsztykiem ;) Notabene stek nie jest "tylko z grilla", bo jego historia sięga długo przed wynalezienie tej metody obróbki cieplnej i zajmuje poczesne miejsce w wielu kuchniach narodowych, głownie angielskiej i francuskiej. Grillowanie steków upodobały sobie głownie Australia i USA, ale to nie one wprowadziły stek na stoły historii ;)
Jesli idzie o smażenie: aż zajrzałam do swoich kompendiów wiedzy, bo miałam moment nieufności we własne doświadczenie. I jest mniej więcej tak, jak napisałam. Podaję wartości czasowe smażenia łącznie z obu stron:
krwisty: grubość 2,5 cm- 5 minut; grubość 5 cm- 8 min
średnio wysmażony: grubość 2,5- 7-8 minut, grubość 5cm- 10 minut
wysmażony: grubość 2,5- 9-10 min, grubość 5 cm- 10-12 minut

Tak więc pomyliłam się o 3 minuty, przyznaję.

Kerala

ps. a teraz dotarłam jeszcze do innej metody wysmażania steków- nalezy dzielić średnicę steku przez jego grubość i generalnie jest to tak zawikłana procedura niczym treść mowy Gierka, więc Wam oszczędzę.

ps2. Zapomniałam o waznej rzeczy w przepisie na steki z zielonym pieprzem- mianowicie przed smażeniem steki obtacza się w utłuczonych ziarnach i dopiero potem smaży. Przepraszam za niedopatrzenie. Potem oczywiście można dodać też pieprz do śmietany.

Odpowiedz
Gość 2013-05-19 o godz. 01:29
0

Moze po prostu masz za niska temperature tluszczu, jezeli po 3 minutach wychodzi Ci krwisty? Do smazenia befsztyku (bo tak na prawde stek moze byc tylko z grilla) tluszcz powienien byc tak tuz przed zadymieniem, wtedy wystarczy bardzo krotki czas, potem wolowina tezeje, mieknie ponownie po bardzo dlugim czasie. Srednio wysmazony, czyli jeszcze rozowy w srodku, o grubosci 3-4cm, smaze przez 2 minuty z jednej strony, sole, obracam, dosmazam minute i jest zdecydowanie gotowy. Jesli potem trzyma sie cieply w piecu lub pod przykryciem, dla przygotowania sosu, to nawet krocej, bo sobie dojdzie.

A co do wegety to ja tez mam skrzywienie. Jest dla mnie dopuszczalna w kuchnii chinskiej i przy pomidorowce robionej w 5 minut, bo zaraz padne z glodu ;) Ale na swiatecznym stole sobie nie potrafie wyobrazic dania z wegeta, podobnie jak zurku z torebki. Dziwi mnie troche to Twoje przywiazanie do oryginalnych skladnikow i niezastepowanie niczego niczym, ale doprawianie wszystkiego jedna przyprawa.

Odpowiedz
Kerala 2013-05-19 o godz. 01:17
0

To ja też się wtrącę. Obsmażanie wołowego steku po 1,5 min z każdej strony daje stek krwisty. Ale to też łatwo podważyć, bo już filet mignon smażymy dłużej ze względu na grubość mięsa, a to przecież też polędwica , tylko jej inna część i też stek. A co z chateaubriandem? I tak dalej.
Jesli stek jest stekiem grubym (a taki powinien być, powiedzmy 3 cm grubości) to smażenie półtoraminutowe jest za krótkie. Chyba, że Masz na myśli wołowe sznycle. I dlatego podałam 5 min.
Dodatkowo te wartości czasowe zmieniają się dla wieprzowiny, cielęciny i baraniny, ale nie wchodzę głębiej w temat.

Co do vegety- fakt, mam skrzywienie. Nie wyobrażam sobie kuchni bez vegety, choć czasem stosuję domowe zamienniki. Myślę, że to już zależy od indywidualnego gustu i każdy może sobie wybrac między vegetą, bulionem, a pieprzem i solą.
NIe zgodzę się jednak ze zdaniem, że "wszystko smakuje tak samo", bo nie smakuje. Tak więc de gustibus i tak dalej.

Kerala

Odpowiedz
Gość 2013-05-18 o godz. 20:17
0

Kerala napisał(a):
Oprószasz pieprzem i solą, smażysz na maśle tak długo, na ile chcesz mieć je wysmażone. Ja uwielbiam średnio wysmażone, więc smażę 5 minut z każdej strony.

Tak sie tylko wtrace - po 10 minutach na patelni mozna miec ewentualnie kawalek wiorka a nie stek. Max 1,5 minuty z kazdej strony i to juz bedzie bardziej niz srednio wysmazony.

Poza tym dodawanie vegety do wszystkiego powoduje jedno - wszystko samkuje tak samo. Glutaninian jest moze uzsadadniony w kuchni chinskiej, zeby pewne rzeczy daly sie w ogole zjesc, ale w kazdej innej potrawie po prostu splaszcza smak. Jesli sos jest za malo esencjonalny wystarczy dodac ciut mocnego wywaru z jarzyn lub miesa.

Odpowiedz
Gość 2013-05-18 o godz. 12:16
0

dzieki Kerala.

Odpowiedz
Kerala 2013-05-18 o godz. 10:41
0

Tak, chodzi o figi suszone.
Rozwinąć schab to znaczy przeciąć go i rozwinąć. Przepraszam, nie zauważyłam nawet, że pominęłam tę część przepisu: kupujemy oczywiście normalny schab bez kości i rozkrawamy go jak na roladę. Niektórzy kroją na dwie części, ja kroję na trzy, bo wtedy więcej nadzienia wchodzi do środka.
Seler naciowy jest dość wyczuwalny- zastąpiłam nim migdały, chodziło mi o chrupkość. Jeśli jednak ktoś woli migdały to można wywalić seler z przepisu i w zamian dać zblanszowane migdały. Pół szklanki powiedzmy, połupane na większe kawałki.

Aurelka, jeśli chcesz mieć zielony pieprz w najlepszym wydaniu, to polecam steki w sosie z zielonego pieprzu. Nienawidziłam steków, przekonałam się do nich dopiero w Tajlandii, bez względu na to, jak dziwacznie to brzmi.
Kupujesz dwa steki z polędwicy, ale mięso musi być świeże, nie kupuj go w żadnych geantach czy auchan.
Oprószasz pieprzem i solą, smażysz na maśle tak długo, na ile chcesz mieć je wysmażone. Ja uwielbiam średnio wysmażone, więc smażę 5 minut z każdej strony.
Przekladasz usmażone steki na ciepły talerz i przykrywasz pokrywką, aby nie uciekło ciepło. Do soku, który wydzielił się z mięsa dodajesz 1-2 łyżki ziaren zielonego pieprzu (uzywam suchego, nie lubię z zalewy), 2 łyżki brandy (koniaku) i rozprowadzasz sos szklanką śmietany kremówki czyli 30% lub 36%. MOżesz doprawić solą lub vegetą. Gotujesz 5 minut.
I jest to bardzo pyszne.
Śmietana Ci się zwarzyła, bo prawdopodobnie była za mało tłusta. Gotujemy tylko od 18% wzwyż, ale nawet niektóre osiemnastki się warzą, więc lepiej używać >22%.

Tego kurczaka do strudla robisz identycznie, tylko kroisz w paski. A potem faszerujesz nim strudel i dodajesz do sosu kaszę manną/bułkę tartą/zagęszczasz sos mąką.
Przepisu na strudel nie podaję, bo to oddzielny wątek powinien być jak sądzę.
Możesz też zrobić w ten sam sposób piersi z kurczaka.

Kerala

Odpowiedz
Gość 2013-05-18 o godz. 09:02
0

Kerala a ja bardz, ale to bardzo ładnie Cię proszę o przepis na mięsko w sosie śmietanowym z zielonym pieprzem, i na żurek.

Takie mięsko kiedyś próbowałam zrobić, dla sosu raczej niż dla mięska, ale sos zrobił się dziwnie grudkowaty (chyba nie należy gotować śmietany).
Pieprz zielony ze słoiczka wyjadam z największym smakiem, sięgając od czasu do czasu po coś do picia, gdy już gardło pali żywym ogniem. Zielony pieprz jest zawsze obecny w mojej lodówce, a ludzie pukają się w czoło, gdy podjadam im ziarenka z talerza (zwykle wyławiają je z sosu i pieczołowicie odkładają na bok) ;).

Co do żurku, nigdy nie próbowałam go robić. Wiem jaki być powinien, mam wyrobiony gust w tym względzie, ale nic nie przychodzi mi do głowy, jak ów efekt uzyskać. Na rodzinne porady w tej kwestii nie liczę, ponieważ powszechnie stosuje się żurki z paczki. A mi się marzy taki dobry żurek, aksamitny, nie bardzo kwaśny, nie tak gęsty, że można w nim łyżkę postawić i nie w kolorze szarej brei (tylko wpadający w biel). Serwują taki w pewnej restauracji, ale szef kuchni strzeże mistrzowskiej tajemnicy.

Odpowiedz
Gość 2013-05-18 o godz. 08:38
0

pytania:
- jak rozumiem chodzi o figi suszone?
- co to znaczy rozwinac schab? czy mam wziasc schab taki, jak na schabowe tylko bez kosci, przekroic wzdluz i farsz dac do srodka i potem zawinac? czy chodzi jakis inny kawalek miesa?
- jak bardzo czyje sie seler naciowy w tym daniu?

Odpowiedz
Kerala 2013-05-18 o godz. 03:47
0

Śliwki suszone.

Jeśli idzie o schab z figami i śliwkami to baza przepisu pochodzi z Kuchni Śródziemnomorskiej Arkad. W tej samej serii jest tez Kuchnia Francuska- obie są rewelacyjne, bardzo polecam. Nie wiem, czy są do dostania, bo wydane były parę lat temu, ale to świetna inwestycja- polujcie i jak upolujecie to kupcie, bo warto. Przy okazji: w Kuchni Francuskiej w Cieście Królowej Saby jest błąd w przepisie.
Schab natomiast wygląda fajnie, robiłam go kilka razy, ale postanowiłam zmodyfikować przepis, bo nadzienie jest za suche i generalnie IMHO źle skomponowane smakowo. Oryginał zawiera oliwki i parę innych dodatków nieobecnych w moim przepisie, nie zawiera zaś selera. Sos jest wymyślony przeze mnie.

Schab ze śliwkami i figami

schab bez kości, ok 1,5- 2 kg
garść fig, dwie garście sliwek (większe garście ;) )
świeży tymianek do zastąpienia świeżym majerankiem lub suszonym (jeśli używacie suszu rozetrzyjcie go mocno w dłoniach przed dodaniem, zwiększa to aromat)
2 cebule drobno pokrojone
3 łodygi selera naciowego
żółtko
skórka z jednej cytryny, otarta
sok z cytryny
przyprawy typu sól, pieprz, czosnek, vegeta

Na patelni rozgrzać oliwę, podsmażyć cebulę, dodać czosnek (1-2 ząbki zmiażdzone) i seler, poddusić. Można dodac odrobinę bulionu, aby nie było zbyt suche. Zdjąć z ognia, dodać śliwki, figi (pokrojone), skórkę, żółtko, tymianek, ewentualnie doprawić do smaku vegetą.
Schab rozwinąć, obciąć błony i wszelkie niepożądane dodatki (wycinam tłuszcz). Rozsmarować nadzienie, zwinąć schab, obwiązać nitką.
Obsmażyć schab na silnym ogniu z każdej strony. Piec w rekawie do pieczenia ok. 1,5 godziny w temp. 180'C.

sos winny
biale wino półwytrawne, może być reńskie, 1,5- 2 szklanki
pół szklanki mocnego bulionu
rodzynki, ok. 2 garści
1 cebula pkrajana w piórka
mąka i masło do zasmażki
sok, który wyciekl z pieczenia schabu i obsmażania też.

cebulę usmażyć na maśle, można dodać ząbek czosnku i poddusić chwilę razem. Zalać sokiem z mięsa i odparować przez pięc minut. Dodać wino- gotować dalsze 5 minut, aby dalej parowało.
Zrobić zasmażkę z masła i mąki, zagęścić sos.
Sos zmiksowac nakładką rozdrabniającą na idealnie gładki krem i znów pogotować kilka minut na małym ogniu.
Sos powinien mieć konsystencję smietany i być jasnobeżowy. Im dłużej się go paruje tym bardziej intensyfikuje się smak, generalnie temu sosowi nie szkodzi gotowanie, a wręcz przeciwnie. Gdyby wyszedł za gęsty rozrzedzać winem i bulionem, doprawić białym pieprzem i vegetą.

Jak widzicie do wszystkiego dodaję Vegety, ale przysięgam, że nie pracuję dla Podravki ;)

Kerala

Odpowiedz
Gość 2013-05-18 o godz. 01:27
0

Juz spisalam! Oj, beda udane swieta, beda..
Normalnie Kerala, bardzo lopatologicznie! Przed oczami mi staje jak mam to robic, swietne opisy wykonania!
I jedno pytanko od razu- sliwki suszone?

Odpowiedz
Kerala 2013-05-17 o godz. 23:47
0

Tez poproszę przepis na babkę z wiśniami :D

Boczek ze śliwkami i miodem i czosnkiem wymaga nabycia boczku, śliwek, czosnku i miodu ;) Oraz przypraw.
Proporcje nie są tu takie ważne, bo śliwek bierze się tyle, ile da się upchnąć w środku rolady.
Najważniejszy jest zakup boczku, ktory powinien być jak najchudszy, bo nawet chudy boczek jest tłusty i będzie się ładnie wytapiać. Ale lepiej mieć tego tłuszczu mniej. Kupujemy oczywiście boczek surowy, niewędzony, formą jak najbardziej przypominający kwadrat.
Z boczku okrawamy skórę i ładujemy go do marynaty składającej się z czosnku (2-3 ząbki zmiażdżone), soli i miodu. Marynata ma w tym przypadku postać gęstej pasty, a boczek powinien w niej poleżeć przynajmniej przez noc. Rano wsypujemy sliwki do miseczki, dodajemy do nich ze cztery całe ząbki czosnku i oprószamy obficie majerankiem- mieszamy, aby majeranek przywarł do śliwek. Można dodać też łyżkę brandy lub koniaku. Tym nadzieniem faszerujemy boczek i związujemy mocną, bawełnianą nicią.
Do tej pory wszystko jest mniej więcej standardowe, ale odkryłam, że diabeł tkwi w szczegółach, w tym przypadku w procesie pieczenia.
Pieczemy roladę w temp. 180' przez godzinę powiedzmy- do czasu, aż się upiecze (metoda nakłuwania nożem lub termometrem do pieczenia mięs, jeśli ktoś ma). NIe dodajemy tam żadnego oleju i nie polewamy boczku wytopionym tłuszczem, możemy ze dwa razy polać wierzch wodą/bulionem. Jesli pod koniec zrumieni się za bardzo można go przykryć folią alu. Po upieczeniu wyjmujemy boczek z piekarnika na 15-20 min, odlewamy wytopiony tłuszcz i ponownie pieczemy boczek pół godziny. To ostatnie pieczenie jest dla większej miękkosci i uzyskania chrupkiej skórki. W trakcie ostatniego pieczenia smarujemy wierzch boczku miodem, podlewamy wytworzonym sosem i na 5 minut przed końcem pieczenia posypujemy cienką warstewką cukru, aby zdązył się skarmelizować.

Kerala

Odpowiedz
Gość 2013-05-17 o godz. 20:34
0

Przepis bedze w sobote. Jest z rodzaju latwych - najwiekszy problem to dobrac rozmiar foremki - przepis jest teoretycznie na jedna duza babe, ja pieke w dwoch sporych foremkach i zawsze z panika siedze przed drzwiczkami piekarnika i pilnuje, zeby nie zwiala :D Baba jest baaardzo maslana, az zolta, dlatego potem jest taka dobra. A jak komus nieopatrznie ostanie i uschnie kawaleczek to pyszna jest "po francusku" - kawa z mlekiem do miseczki i pomoczyc, mniam, az mi sie zachcialo.

Z wielkanocnych dan to szczerze polecam zur na sniadanie, potem domowy smalec (ze sloniny, boczku, cebuli, jablek i przypraw) z upieczonym przez siebie chlebem (to latwiejsze niz zwykle ciasto :) ). Pieke tez pyszny pasztet, z mieszanego miesa, dekorowany jajkami na twardo, super wyglada w przekroju. (jak na osobe, ktora prawie nie je miesa wielkanoc to dla mnie miesozerny szal ;) )

Z mniej tradycyjnych ale bardzo wiosennie wygladajacych przystawek polecam rolade z zoltego sera ze szpinakiem.

Odpowiedz
Gość 2013-05-17 o godz. 12:18
0

Boszszszsz, zaśliniłam się

Odpowiedz
Kerala 2013-05-17 o godz. 09:35
0

Będę odpowiadać pomału, ok? Jak się nie uda w jednej częsci to będzie w kilku.
Mam problem z proporcjami, robię niestety wszystko na oko. Tak więc będę podawać miary w garściach, kubkach itd., a porcje ustalam dla czterech osób, czyli klasycznie.

Najpierw odpowiem Ewasi, bo Jej post był pierwszy.
Piersi z kurczaka faszerowane bialą kiełbasą robi się bardzo prosto. Sos tak samo.
Cała filozofia to kupić 4 piersi kurczaka , białą kiełbasę (surową oczywiście, wystarczą 2 kawałki), 8 plastrów polędwicy wędzonej, grzyby (pieczarki, ale dobrze dokupić prawdziwki czy podgrzybki w formie mrożonej, wystarczy jedno opakowanie, a pokrojonych pieczarek jeden kubek), kubek smietany 22%, masło (5 łyżek), mąkę (3 łyzki), można wesprzeć się połową kubka czerwonego wina i świeżym tymiankiem (albo suszonym) oraz ząbkiem czosnku. Aha, jeszcze 1-2 cebule i pół litra bulionu (może być z kostki- drobiowy lub warzywny)

Piersi rozbijamy i oprószamy pieprzem- uwaga: bez soli! Wyciskamy kiełbasę z flaków i rozsmarowujemy ją grubą warstwą na filecie z piersi. Na to kładziemy plaster polędwicy. Zostawiamy jakiś centymetr wolnej przestrzeni od krawędzi rozbitej piersi. Zwijamy rulon jak do zrazów. Możemy spiąc go wykałaczką, związać nitką albo chwycić klamrami do zrazów. Jesli ktoś nie ma klamer, a nie używał wcześniej metalowych wykałaczek, lepiej niech zwiąże nitką. Oczywiście bawełnianą, niebarwioną.
Piersi obsmażamy krótko na oleju (mocny ogień) i przekładamy do brytfanny lub garnka z grubym dnem. Zalewamy bulionem i dusimy na wolnym ogniu.
Sok, który puściły piersi w trakcie obsmażania zlewamy do kubka i nie wylewamy.
Na patelni obsmażamy cebulę pokrojoną w piórka (do zrumienienia), a potem dodajemy grzyby. Grzyby puszczą sok- dusimy wszystko kilka minut, dodajemy sok z piersi, wino i smietanę. Dusimy dalej na wolniutkim ogniu. W drugim garnku robimy zasmażkę z mąki i masła- zagęszczamy nią sos grzybowy. Do sosu dodajemy tymianek i czosnek, doprawiamy vegetą. Sos ma się jeszcze wolno gotować i lekko odparować.
No i to wszystko- sos podajemy do uduszonych piersi.

Kerala

ps. reszta potem

Odpowiedz
Gość 2013-05-17 o godz. 08:30
0

Dobra, tylko cierpliwości do jutra, ok? :D

Odpowiedz
Gość 2013-05-17 o godz. 08:25
0

Nabla daj ten przepis na babe, prosze. czy on z rodzaju glupoodpornych?

Kerala - jak sie robie ten schav z figami w sosie z bialego wina?

Odpowiedz
Gość 2013-05-17 o godz. 08:15
0

Kerala chyba Cie ozloce! Same pysznosci!
Bezwzglednie przepis na boczek dla taty i schab faszerowany sliwkami, mmmm.... jak jest dobry sosik na stole to obiad udany!
Z drobiu tez chetnie bym zrobila, najbardziej marzy mi sie kaczka- tradycyjnie na Wielkanoc, chociaz cos z piersi kurczaka to smakolyk dla mnie.
A ta poledwica z pieczarami w ciescie tez szalenie mnie interesuje, w koncu mamy dwa dni swiat, wiec jesli to dla Ciebie nie problem tu wstukac to prosze. Pewnie nie tylko ja skorzystam ;)
Brzoza, wszystko co z wisniami z kompotu to ja pierwsza!!! Byle sie udala! Jutro kupuje nowa forme na babe, a Ty pisz jak bedziesz miala.

Odpowiedz
Gość 2013-05-17 o godz. 08:09
0

U nas też w tym roku pierwsza Wielkanoc u nas, wiec też się podlączam pod prosby o przepisy (Kerala - już przebieram palcami u nog w oczekiwaniu ;) ).

I przepis na wilgotną babkę Nabli też mnie interesuje (bo nie lubie rowniez suchej baby ;) )

Odpowiedz
Gość 2013-05-17 o godz. 08:04
0

Dominique, my na święta zawsze robimy przepyszną babkę z wiśniami. Jest wilgotna, nie sucha i naprawdę bardzo dobra. :lizak: Jeśli będziesz chciała, daj znać, bo musiałabym wziąć przepis od mamy (do babki potrzebne są całe, wydrylowane wiśnie w soku). :D

Odpowiedz
Gość 2013-05-17 o godz. 08:01
0

Ups
ewasia napisał(a):ps. ale sie glodna zrobilam po Twoim poscie :D
przepraszam

Odpowiedz
Gość 2013-05-17 o godz. 07:58
0

Kerala, ja też czekam z niecierpliwością na Twoje rady. Też mnie czeka samotnie zrobiona Wielkanoc. Tak wiec chętnie będę podczytywała. :D

Odpowiedz
Gość 2013-05-17 o godz. 05:24
0

Kerala napisał(a): Może byc też moje niedawne odkrycie (coś dla męza i dla taty, a tak w ogóle bardzo a propos Wielkanocy) czyli piersi kurczaka faszerowane białą kiełbasą i polędwicą w sosie grzybowym. Bardzo fajne danie.
Kerala, prosze o przepis :)

ps. ale sie glodna zrobilam po twoim poscie :D

Odpowiedz
Kerala 2013-05-17 o godz. 05:14
0

Pisząc "chude mięso" Masz na myśli także drób?
Ok, to ja Ci powiem, co polecam, a Ty mi powiesz, na co mam Ci dac przepis, dobrze? Bo inaczej utknę w dygresjach i kilometrowych przepisach ;)
Jesli idzie o męża to myślę sobie o schabie faszerowanym sliwkami i figami w sosie z białego wina. Nie robi się tego trudno, przed sosem na ogół większość gości klęka ;) Może byc też moje niedawne odkrycie (coś dla męza i dla taty, a tak w ogóle bardzo a propos Wielkanocy) czyli piersi kurczaka faszerowane białą kiełbasą i polędwicą w sosie grzybowym. Bardzo fajne danie.
Może być w ogóle polędwica Wellington, którą się robi na większe okazje typu świąteczne obiady- czyli polędwica z pieczarkami w cieście francuskim bądź kruchym.
Osobiście lubię też strudle, ale tu chyba osobny wątek kiedyś założę, bo wykonanie wymaga długiego opisu. W strudel można włożyć wszystko, a bardzo dobra jest wersja z kurczakiem i zielonym pieprzem w sosie śmietanowym.
Polecałam tu kiedyś karkówkę w sosie cebulowym- brzmi mało poetycznie, ale smak jest niebiański i wykwintny przy jednoczesnym prostactwie składników oraz wykonania. U mnie się tym zajada cała rodzina.
Z innych tłustych rzeczy robię czasem boczek z czosnkiem i ze śliwkami w miodzie i też jest pyszny (podobno, bo ja tego nie tykam).
To tak mniej więcej i ad hoc.

Jesli idzie o deser to, jak wspomniałam w innym wątku, jestem w trakcie opracowywania przepisu na kokosową paschę opartą na mascarpone. Czuję, że wyjdzie ;) , więc jakby co pochwalę się i dam przepis.

Kerala

Odpowiedz
Gość 2013-05-17 o godz. 04:15
0

A moze znajdziesz cos z linkow Wielkanocnych ze spisu tresci:
http://forum.styl.fm/s2/viewtopic.php?t=19989&highlight=wielkanoc%2A

Odpowiedz
Gość 2013-05-17 o godz. 02:43
0

Nabla plisss! Czekam z niecierpliwoscia!!!
Kerala- przed Bozym Narodzeniem korzystalam namietnie z Twoich wskazowek, wiec tym bardziej ciesze sie, ze oferujesz pomoc.
Uwielbiam gotowac, dlatego nie straszne mi wymyslne potrawy, jesli tylko zadowola podniebienia jedzacych.
Co do obiadu, u nas standardowo bedzie rosolek, wiec zalezy mi na daniu glownym. I jeszcze jedno- moj maz uwielbia wlasnie schab i ogolnie chude miesa, a moj tata wrecz przeciwnie, im tlusciejsze mieso tym lepiej, wiec chcialabym zrobic z dwa rodzaje mies.
A z ta baba masz racje, przy Malym godzinne krecenie jest bez szans, wiec czekam na przepis Nabli.

Odpowiedz
Kerala 2013-05-17 o godz. 01:17
0

A co chcesz Mieć na tym obiedzie? Przystawki, zupa, danie głowne, deser czy raczej obiad bufetowy z ciepłym daniem?
I ostatnie pytanie: celować w pieczone schaby czy przejdzie coś bardziej pracochlonnego? ;)

Z babą nie pomogę- mam przepis genialny, ale wymaga ok. 5 godzin pracy ( w tym godzinne wybijanie), więc nie polecam żadnej mamie małego dziecka.

Kerala

Odpowiedz
Gość 2013-05-17 o godz. 01:06
0

Przepis na babke mam fantastyczny, jest zolciutka, smaczna i wilgotna. Niestety - zostal u rodzicow. Jesli bedziesz zainteresowana tez w przyszlym tygodniu (bo pewnie zaraz posypia sie przepisy innych Forumowiczek) to moge napisac.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie