Quantcast
  • gosiapl odsłony: 3601

    Jakie macie zdanie o pracach Mali Ramus?

    Slyszalam o projektantce Mali Ramus i chcialabym sie dowiedziec czegos wiecej o Jej pracach od osób, ktore szyly u Niej suknie slubne - czy bylyscie z Niej zadowolone, jak wygladala z Nia wspolpraca, czy suknia byla uszyta w terminie i czy spelniala Wasze oczekiwania, czy byly jakies trudnosci, czy mialyscie jakies zastrzezenia? Prosze napiszcie.

    Odpowiedzi (19)
    Ostatnia odpowiedź: 2009-10-02, 09:46:55
    Kategoria: Ślub
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
DobraC 2009-10-02 o godz. 09:46
0

Xandra - dosc oryginalny komentarz:) lol lol

Mala :) nawet nie bardzo wiem co napisac poza potwierdzeniem (choc ja jak wiesz gadula jestem ;) )

Pozdrawiam wiosennie i slonecznie
Dobrochna

Odpowiedz
xandra 2009-10-01 o godz. 23:58
0

edit

Odpowiedz
mala ramus 2009-10-01 o godz. 23:37
0

Tak jak mówiła Dobrochna, przeczytałam post gosiapl i chciałam wyjaśnić kilka spraw poruszonych przez nia, dotyczących mojej osoby. Projektowanie sukni ślubnych to moja pasja, moje życie i wiele lat edukacji, która wciąż trwa. Przykro mi, że ktoś mógł odnieść niemiłe wrażenie ze spotkania ze mną. Dla mnie żadne spotkanie nie jest stratą czasu i zawsze bardzo się angażuję w rozmowę z przyszłą panną młodą. Nigdy nie rzucam materiałami przed klientka- tą uwagę zrzucam na stres przedślubny, jeśli odeszłam -to na chwilę- w tym czasie można się zapoznać z próbkami materiału zapytać osobę towarzyszącą o opinię, taka chwila jest potrzebna by odnaleźć własne upodobania, ja zawsze zdążę podpowiedzieć własne zdanie. Na spotkaniach z klientką rozmawiamy o wielu sprawach, także o mnie o tym co robię, nie przechwalam się, nie miałam takiego zamiaru, ale chyba miło wiedzieć z kim ma się do czynienia, tak się składa, że mam duże doświadczenie jako projektantka, stylistka także w czasopismach, piszę teksty do gazetek ślubnych- udzielam porad jak wybrać suknię marzeń, nie uważam, że są to informacje, które należy zatajać. Jeśli dziewczyna przychodzi do mnie ze zdjęciem, to mówię wprost, że nie zajmuję się kopiowaniem cudzych pomysłów- dla mnie to kradzież. Mogę się zainspirować projektem i na tym koniec. Torebeczkę proponuję, ale nie na siłę i jest za darmo, więc proszę traktować ją jako miły dodatek. O zaliczkę zawsze proszę, gdy wzór jest ustalony, mamy wybrany materiał a suknia jest wyceniona- salony ślubne też pobierają zaliczkę i osobiście nie widzę nic w tym złego. Na szycie garnituru nie naciągam, bo się na tym nie znam i nawet specjalnie nie potrafię wskazać kogoś znajomego, bo go nie mam, opieram się na mojej wiedzy i doświadczeniu. Na doradztwo przy zakupie garnituru zgadzam się, gdy ktoś potrzebuję mojej pomocy i nie kosztuje to fortunę a oszczędza czas i nerwy przy poszukiwaniach. Zgadzam się z opinią, że dwie strony muszą się porozumieć, by sobie zaufać i zgodnie współpracować, nie wszystkim pewnie odpowiada moja osoba i pozostaje mi powiedzieć trudno- tak się zdarza. Jedno jest pewne i będę to powtarzać jak mantrę- każda osoba na mojej drodze jest wyjątkowa, nie żal mi czasu i poświęcenia przy pracy dla niej, kocham to co robię, angażuję się całym sercem i bardzo mi przykro, że gosiapl odniosła tak niemiłe wrażenie ze spotkania ze mną, nie to było moją intencją. Mam nadzieję, że odnalazłaś Gosiu swoją drogę, by w dniu ślubu czuć się wyjątkowo w swojej idealnej, wymarzonej sukni ślubnej. Jako projektantka ubolewam, że zdarzają się dziewczyny, które przychodzą do mnie ze zdjęciem sukni z salonu i każą ją wykonać za 1/5 ceny, wiem, że są pracownie, które się na to zgadzają a ja chciałabym by trafiały do mnie dziewczyny nie dlatego, że chcą uszyć tanio podróbkę, ale podoba im się moja filozofia dotycząca sukni ślubnej, mój styl i doceniają serce które zaszyte jest w podszewce.
Wszystkim moim klientkom, jestem niezmiernie wdzięczna i dziękuję za zaufanie, za to, że dzielą się ze mną najważniejszą chwilą w życiu nadając mojemu życiu sens.
Zapraszają na śluby, wesela, przysyłają zdjęcia swoich dzieci. W dzień po ślubie zamiast rozpakowywać prezenty, dzwonią i przysyłają smsy z podziękowaniami za moją pracę. To jest dla mnie najważniejsze i najcenniejsze co mam w życiu.

Odpowiedz
xandra 2009-10-01 o godz. 09:34
0

Masz jeszcze czas i zawsze coś da sie poprawić, o ile bedzie trzeba :D .

Odpowiedz
DobraC 2009-09-30 o godz. 11:04
0

Xandra, no tak ale dla mnie zawsze uwagi tylko pozytywne sa podejrzane (ach ta moja mama i jej wychowanie...). Cos musi byc nie tak :)
No nic. Poczekamy - zobaczymy.

Jedyne czego sie obawiam (ale akurat osoba Malej nie ma tu nic do rzeczy, bo maialbym teobawy w stosunku do kazdej "krawcowej" 8) ) to dokladnosci uszycia. Bo papier cierpliwie przyjmuje wszystko..
Niby widzialam suknie szyte przez Mala i naprawde fajne detale wykonane sa z finezja no ale... wlasnie - zawsze jest jakies ale...
Z szyciem sukni jest tak ze dopoki nie mamy finalnej wersji - nie wiemy ze 100% pewnoscia czy wszystko bedzie oki.

trzymajcie kciuki zatem
Pozdrawiam

Odpowiedz
Reklama
xandra 2009-09-30 o godz. 10:56
0

Dobrochna, baaardzo sie ciesze ze spotkałas kogoś komu mozesz zaufać co do formalnej i nieformalnej strony w szyciu.
Jesli sie z dziewczyną fajnie zgadałas to tylko pozazdroscic ;) .

A jak Mala to wejdzie to moze nawet jej sie spodoba i bedzie mogła cos innym doradzić? :D

Odpowiedz
DobraC 2009-09-30 o godz. 10:40
0

No to upik, bo w sumie ja wywolalam burze - wic powinnam sie podzielic opinia.
Troche blokuje mnie to ze Mala tu pewnie zajrzy (rozmawialam z nia o Forumi) a chcialabym zeby uwagi byly jak najbardziej obiektywne (mam same pozytywy i nie chcialabym zeby bylo to odebrane jako wazeliniarstwo...).

No.
Po przydlugim wstepie - do rzeczy.

Spotkanie z Mala bylo o czasie (nawet troche wczesniej a jestem na punkcie punktualnosci przeczulona). Mily kontakt mailowy w pelni znalazl potwierdzenie w rzeczywistosci. Mala to osoba otwarta, komunikatywna i bez zahamowan, choc swoje krytycze uwagi wypowiada w dosc niecodziennny sposob:) Gdy upieralam sie np. prz rozszerzanych rekawach - po prostu upiela material na mnie i sama zobaczylam ze nie tedy droga. Upieralam sie przy kapeluszu - prosze bardzo, zmierzylam i.... - marzenie odpadlo w przedbiegach lol
Generalnie - fajny pomysl z upinaniem nawet skrawkow materialow co pozwala wyobrazic sobie rozne formy sukni, rozne materialy.
Co wiecej - jak sie ma rozmiar XXL to naprawde trudno sie "otwierac".. a Mala buduje w kontakcie cos takiego ze czlek przestaje sie przejmowac i zaczyna wierzyc ze w dniu slubu bedzie wyglaal calkiem calkiem lol

Jej projekty uwzgledniaja mocne i slabe strony figury - uwypuklajac te dobre. Na kolejnym spotkaniu dostalam trzy projekty, kazdy narysowany z przdu i z tylu. Wzystkie trzy dopasowane do mojego wygladu. Mam teraz material do przemyslen.

Czekam jeszcze na kosztorysy - ale jak pisalam wczesniej - mam maksymalna kwote do wydania i Mala ja zna.

Reasumujac - wchodze w to.

Oczywiscie -nie to ladne co ladne ale co sie komu podoba i kazdy ma lepsze i gorsze dni. Mnie Mala przekonala. DO siebie i do swojej pracy.

Efekty bedziecie mogly ogladac w watku "Dobrac poszukuje", no potem w relacji w "Pamietniku Mezatki" :)

Pozdrawiam

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2009-08-08 o godz. 10:40
0

no juz dziewczyny nie czepiajmy sie :)
bo faktycznie troszke naskoczylyscie na dziewczyne :)
moze ja jestem naiwna, ale nie odczytalam postu gosi ani jako prowokacji, ani zjadliwych uwag konkurencji.
tylko jak post zawiedzonej przyszlej klientki :)

mi strona pani mali r. sie nie podoba. nie wiem co z nia nie tak, ale nie wzbudzila zadnych emocji .
w przeciwniestwie do wyciagnietej na forum judy& pietkiewicz :)
kazdy ma prawo do wlasnych opinii i one nie musza byc zgodne z naszymi, prawda?

a ty sie gosia nie obrazaj i przeczytaj to co napisalas zanim wyslesz :) bo specem od obrazania sie i czynieniem nietaktow jestem ja;)

Odpowiedz
xandra 2009-08-07 o godz. 22:01
0

Gosia:

1. "Nie przywitalam sie, bo wpadlam tu goscinnie, nie zamierzam tu zostac na stale."

vs

2. "Mam do Was wiele pytan na temat organizacji slubu, przygotowan, chcialabym sie poradzic Was w wielu kwestiach etc "

No to jak to w końcu jest?

Odpowiedz
Gość 2009-08-07 o godz. 19:58
0

gosia, nikt Cie nie skreslił. Piszesz, że nie powinnismy oceniać Mali po stronie i kontakcie mailowym. A mamy ja skreślac, bo osoba, któej nie znamy ja skreśla? zastanów się. Gdzie tu logika ;)

I po co te nerwy

Odpowiedz
Reklama
gosiapl 2009-08-07 o godz. 18:26
0

Rece mi opadaja, nie jestem zadna konkurencja. Gdybym wiedziala, ze to, co napisalam, wywola taka burze, w zyciu bym tego tekstu nie napisala. Przepraszam te uzytkowniczki forum, ktore urazilam, nie mialam takiego zamiaru. Mam do Was wiele pytan na temat organizacji slubu, przygotowan, chcialabym sie poradzic Was w wielu kwestiach etc ale mam wrazenie, ze przez jeden tekst o Mali Ramus skreslilyscie mnie na tym forum.

Odpowiedz
Gość 2009-08-07 o godz. 18:18
0

a wiesz DobraC, że ja też myslę, że to konkurencja - aż mnie ciekawi jakie będą Twoje wrażenia

Odpowiedz
gosiapl 2009-08-07 o godz. 17:58
0

Sluchaj dziewczyno, nie lap mnie za slowka, "dawno" w sensie - od razu po rozmowie, moze niezbyt jasno to sprecyzowalam, ale to nie powod by doszukiwac sie jakiejs teorii spiskowej. Nie przywitalam sie, bo wpadlam tu goscinnie, nie zamierzam tu zostac na stale. O J&P i innych jeszcze radach napisalam Ci na privie, wiec nie zarzucaj mi, ze tu kogos publicznie lansuje. I napisalam Ci to zanim Ty napisalas o mnie na forum, to co mnie urazilo. Gdybym to wczesniej przeczytala, to nigdy w zyciu nie siedzialabym z gazeta na kolanach i nie wyszukiwala Ci sukni, w rozmiarze w jakim chcialas (zalozylas o tym watek), bo szkoda by mi bylo tracic czas dla Ciebie. Chcialam Ci dziewczyno pomoc, nawet Ci strony podalam, a Ty mnie tu o jakies dziwne zagrywki posadzasz. No ladnie mnie przywitalyscie. Dzieki.

Odpowiedz
DobraC 2009-08-07 o godz. 17:43
0

gosiapl napisał(a):.... Jednak po rozmowie z Nia (zaraz nazajutrz)

.................

, bo ja juz dawno z Niej zrezygnowalam. .
tia...

gosiapl napisał(a):
Nie zgadzacie sie z moja opinia, a nawet kobiety na oczy nie widzialyscie. Oceniacie projektantke po tym, jaka ma strone internetowa i co tam napisala - po prostu pogratulowac. Rozumiem, ze kazda z Was moze miec zupelnie inne wrazenia po spotkaniu z p. Ramus, i to rozumiem i szanuje, ale zeby wypowiadac sie o Niej na podstawie jakiegos tekstu napisanego przez Nia na Jej stronie internetowej, prosze nie osmieszajcie sie.
to ze przezytalam cos fajnego spowodowalo kontakt. KONTAKT - nie decyzje ze juz jutro szyje u niej.

Dla mnie Mala Ramus nie jest slawna projektantka - bo sie nie obracam w modnych kregach i nie wiem ze jest slawna. jest po prostu kims kto ma fajna strone, nietypowe pomysly i mile mailowe podejscie. to tyle. reszte bede mogla powiedziec po spotkaniu i wtedy potwierdze lub nie Twoje slowa.

ale tekst o osmieszaniu sie moglas sobie darowac. albo czytac ze zrozumieniem

poza tym nie dziw sie - Foruma stala sie bardzo popularnym miejscem weselnym i wiele osob "podszywa" sie z rekomendacjami by trafic do dziewczyn.
prawda jest taka ze rekomendacjom Forumowiczek z duzym stazem naprawde mozna ufac. ale to sie buduje.

pomijam fakt ze zawsze fajnie jest sie przywitac na poczatek (watek jestem tu nowy/nowa) a nie zaczynac z tzw "grubej rury".

to tyle.

ps. wychwalane przez Ciebie Jude/Pietkiewicz tez sprawdze i tez sie podziele. W mysl zasady - dobre wspierac, zle tepic...

Odpowiedz
ampa 2009-08-07 o godz. 17:12
0

coś wiecej:
http://www.malaramus.pl/

Odpowiedz
JB 2009-08-07 o godz. 16:57
0

Mi tez sie wydaje, ze zalozycielce tematu raczej nie zalezalo na poznaniu opinii innych ;)

Odpowiedz
Gość 2009-08-07 o godz. 15:32
0

DobraC, też mi to przez myśl przeszło. Najlepiej sprawdz sama.
Też trafiłam na jej stronę i fajnie wygląda.

Odpowiedz
DobraC 2009-08-07 o godz. 11:03
0

dobrze znac opinie bazujace na roznych doswiadczeniach. Ja - jak powiedzialam - kontakt mialam na razie tylko mailowy i ten mnie zadowolil. Pomijam fakt ze w pierwszym mailu podalam maksymalna kwote ktora chce wydac na sukienke, wiecej po prostu nie mam i warunkiem jej akceptacji bylo w ogole umowienie sie na spotkanie.

kontakt z Mala zlapalam odwiedzajac przypadkiem jej strone kilka lat (!) temu - spodobala mi sie opowiesc o babcinej sukni i to spowodowalo ze mysle ze "lapniemy" wspolny jezyk.

torebeczke i welon zaoferowala gratis. jako wstep do rozmow "o marzeniach".

poki co - zachecila mnie do dalszego kontaktu.
napisze wiecej jak juz bede po.

ps. inna sprawa ze ja trohe przeczulona jestem. Gosiapl, 4 wpisy, wszystkie tutaj i tylko negatywne lol
ratujcie mnie z manii przesladowczej Moderatorki :) (??) lol lol ale tyle sie ostatnio na forum dzieje......

Odpowiedz
DobraC 2009-08-06 o godz. 12:21
0

podpinam sie bo wymienilam z Mala Ramus maile i kontakt z nia bardzo mi odpowiada - planuje spotkanie i pogadanie o sukni, jak juz bede po to wpisze swoje refleksje:)

do tej pory - chetnie poczytam Wasze opinie.

Pozdrawiam

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie