Quantcast
  • Gość odsłony: 1371

    Nie wiem czy to temat na ten watek???ale

    Mam taki problem ,jestem mama 9 miesiecznej Hani i z przyczyn znanych najczesciej w Polsce nie pracujaca po porodzie:)).Mam strszego brata ktory ma 7 letniego syna,ja najlepsza ciotka:).Ale do rzeczy brat jest od zawsze nauczony ze mama i ja zajmujemy sie malym gdyz oni pracuja na zmiany.Maly chodzi do szkoly i trzewba go odbierac po lekcjach i to jest obowiazek mojej mamy-tyle ze ja zawsze biegne po niego bo tak jest latwiej -niestety moja mama juz mloda nie jest.
    Tyle ze ,istniej naduzywanie tego obowiazku przez moja bratowa .Dzi moj brat dzwoni i mowi ze mam odebrac Macka bo <K,....jest u fryzjera i sie niw wyrobi.............bryyy.ja na to ze to przesada i ja tez z checia bym poszla do fryzjera a nie mam z kim malej zostawic. izeby K...sie sprezyla i odebrala bo to jest jej syn.Dopowiada ze byla godzina 9,a Maciekk koczy lekcje o 14,50:))))).
    Najgorsze jest to ,ze jak moja mama to uslyszala to zrobila :x o tak.I ze ja jestem winna.
    Ja juz sama nie wiem???????
    Napisalam ten post tutaj bo chyba latwiej zrozumieja mnie mamy:)

    Odpowiedzi (7)
    Ostatnia odpowiedź: 2009-12-24, 06:33:39
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2009-12-24 o godz. 06:33
0

Karolya napisał(a):Ręce opadają jak się takie rzeczy czyta - ja bym powiedziała wprost - to twoje dziecko nie rozumiem dlaczego ja mam je odbierać?:? Dla mnie to oczywiste, że można kogoś poprosić o przysługę raz na jakiś czas, ale żeby to nazywać czyimś obowiązkiem bez poważnej rozmowy się nie obejdzie..
Podpisuję się obiema łapkami :)

Odpowiedz
asia_asica 2009-11-15 o godz. 13:39
0

Nie możesz pozwolić by brat z zoną nadużywali Twojej pomocy. Uważam, że dobrze zrobiłaś odmawiając. Masz małe dziecko i masę obowiązków nikt nie ma prawa obarczać Cię swoimi sprawami.

Odpowiedz
Gość 2009-11-15 o godz. 13:07
0

Ręce opadają jak się takie rzeczy czyta - ja bym powiedziała wprost - to twoje dziecko nie rozumiem dlaczego ja mam je odbierać?:? Dla mnie to oczywiste, że można kogoś poprosić o przysługę raz na jakiś czas, ale żeby to nazywać czyimś obowiązkiem bez poważnej rozmowy się nie obejdzie..

Odpowiedz
Liberales 2009-11-15 o godz. 11:50
0

wiesz co......uważam że dobrze zareagowałaś.....rozumiem że czasem komuś coś moze wypaść i można grzecznościowo wyręczyć.....ale żeby nie odebrać dzieciaka i wyręczać się Tobą bo siedzi się u fryca to jak dla mnie duża przesada

podejrzewam że przyzwyczaili się za bardzo do Waszej pomocy

Odpowiedz
freya4 2009-11-15 o godz. 11:02
0

Niewątpliwie racja leży po Twojej stronie :| :| :|
Ciekawi mnie jednak jak potoczyła sie dalej sytuacja....

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-11-15 o godz. 09:53
0

Onka....sytuacja sie o tyle zmienila, ze teraz Ty tez jestes mama. Moze pora, aby Twoja mama, brat i jego zona to zauwazyli wreszcie ;)

Odpowiedz
Nezi 2009-11-15 o godz. 09:16
0

onka, uważam że masz rację.
Nie ma racji Twoja mama, która jest zła na Ciebie.
Brat i jego żona nie powinni wymagać od wszystkich by zajmowali się ich synem. To oni go na świat powoływali i to oni powinni zapewnić mu opiekę i bezpieczeństwo. To że Wy im pomagaliście, to super. Ale to była przysługa a nie obowiązek.

Nie powinnaś mieć żadnych wyrzutów sumienia.
Też bym tak powiedziała i tak zrobiła. ;)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie