Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Nasze maluchy
  • didaii 2010-08-13 o godz. 15:29, odsłony: 65476 0

    Czy któraś z Was urodzi dziecko zimą lub na wiosnę?

    Chyba najwyższa pora przenieść się już na wychowanie:D Jest już coraz więcej zimowo-wiosennych mam więc zapraszam na pogaduchy:Dhttp://www.glitter-graphics.com/myspacelayoutsMrufka...............dziewczynka,4000 g, 59 cmmartusia229 22.01.07 Natalia 3300 kg, 56 cmKate2631.01Alanek,3160 g, 54 cm oraz Eryk 26.01, 2890 g i 50 cmAnitaS10.02Wiktoria,2450 g, 51 cmdidaii 28.02Mikołajek3800 g, 59 cmKarola3010.03Staś 4360 g, 57 cmKarolcia2214.03Mikołajek4050 g, 59 cm oraz Julia 16.04, 3100 g i 54 cmszczesliwka31.03 Wojtuś 4000 g, 57 cmKasia735 01.04Zuzia 3270 g, 55 cmmama z 02.04 Emilek3300 g, 52 cmaniutka16.04Kamilek2650 g, 50 cmW.Fliperka 17.04Julcia4120 g, 55 cmKiki27 18.04, Staś3100 g, 55 cmNala 18.04, Martynka 3200 g, 54 cmEvi 07.05, Oliwierek4200 g, 64 cmhttp://www.glitter-graphics.com

    Odpowiedzi (1489) Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Nasze maluchy Ostatnia odpowiedź: 2011-09-26, 11:17:03 Tagi: , , ,

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Wybrana odpowiedź

Najwyżej ocenione odpowiedzi

Odpowiedzi

Anita_S 2010-08-13 o godz. 16:29 0

didaii, przydałoby się :) U nas raz lepiej, raz gorzej, dzisiaj było to gorzej, Wiktoria mi płakała przez godzinę, nie wiem, czy to była kolka, czy coś innego, ale było ciężko.

didaii 2010-08-13 o godz. 16:42 0

:D ja dzisiaj też miałam ciężki dzień lol wreszcie udało mi się małego uspać i korzystam z okazji i siedzę przez komputerkiem :D Mikołaj chyba jeszcze nie miał kolki, ale za to ma potworne czkawki i nie może przez to zasnąć

W.Fliperka 2010-08-14 o godz. 07:02 0

Witam :)

Ja tylko tak na chwile, poki co nie bardzo moge sie wymieniac doswiadczeniem, bo dzidzia jeszcze w brzuszku :D ale za miesiac kto wie moze juz bede tulila swoje malenstwo

Pozdrawiam

didaii 2010-08-14 o godz. 09:46 0

W.Fliperka, sama zobaczysz jak to szybko zleci. Jak sobie przypominam to mi ostatni miesiąc ciąży zleciał ekspresowo (oprócz ostatniego tygodnia, bo wtedy dni mi się strasznie dłużyły) :D

A dzisiaj w nocy Mikołaj dał nam popalić. A dokładniej od 21.00 do 2.30 ... Nie wiem co mu było - to chyba za wcześnie na kolkę ? Już normalnie nie wiedziałam co z nim zrobić - nie pomogły żadne masowania brzuszka, przytulania, koperki itp. W końcu obudziłam męża i wiecie co? Wziął małego na ręce, a ten usnął ... To niesprawiedliwe :D ja się męczyłam tyle czasu i nic ... Za to stwierdziłam, że skoro mężowi tak dobrze idzie to od dzisiaj zaczyna nocne dyżury przy małym

Anita_S 2010-08-14 o godz. 12:05 0

didaii, może być i kolka, nie jest powiedziane, że ma wystąpić od tego do tego tygodnia, ja walczę z małą, nie wiem jakim cudem, ale już się przyzwyczaiła do rąk i cyca i bez tego nie zaśnie ani rusz, tylko płacze.

Fascynacja 2010-08-14 o godz. 15:30 0

witam na Wychowaniu :)

aanulka 2010-08-15 o godz. 20:25 0

Czesc mamuski !!!
Jejku pamieta jak niedawno u mnie bylo takie malenstwo, ale ten czas szybko leci!!!

Z okazji narodzin Waszego Maleństwa, które napełniło Wasz dom radosnym gwarem i ruchem, życzymy mu beztroskiego i zdrowego dzieciństwa, a wszystkim Wam - odkrywania nowych uroków wspólnego życia

Anita_S 2010-08-16 o godz. 08:13 0

A moja Wiktoria dostała potówek, nie wiem czemu, bo już normalnie niska jest temperatura, mocno jej nie ubieram, nie przykrywam, nie poci się. I jeszcze chyba ma pleśniawki, bo ma biały języczek.

kate26 2010-08-16 o godz. 08:53 0

hej mi położna powiedziała ze jak chce spr. czy dziecie ma plesniawki to mam zakropić cebion do buzki i poczekać czy ten biały nalot zejdzie jak nie zajdzie to na 90% to plesniawki.............
u nas kongo alan ma kolki straszne mało śpi a ja wyglądam jak zombi.......

didaii 2010-08-16 o godz. 09:55 0

A dzisiaj Mikołaja coś wysypało na buźce Ma pełno takich drobnych krosteczek ... hmm może zjadłam coś niewskazanego i mu zaszkodziło - nie mam pojęcia... Ale jutro idziemy na pierwszą wizytę do lekarza to zobaczymy... I jak na złość dupka też czerwona - a cały czas pilnuję żeby miał sucho Na razie odstawiłam chusteczki pampersa, bo coś mi się wydaje, że to może być przez to (wcześniej używałam nivea i było wszystko w porządku).
A wczoraj coś mi się przyblokowało w piersi i cierpiałam okrutne męki Normalnie cyc jak kamień, od razu temperatura mi skoczyła do 38,5. Ale rozgrzałam sobie gorącym prysznicem i rozmasowałam i na razie przeszło. Tylko, że teraz ściągam z tej piersi tylko 20 ml na raz - jakiś zastój czy co?! W nocy mały dostał bebiko bo nie nadążyłam ściągać pokarmu (karmię własnym pokarmem ale ze względów technicznych z butelki lol ). A mały jak na złość budził się głodny co 1,5 godziny... Na razie "podłączyłam się" do laktatora może jakoś pobudzę produkcję mleka ...

Anita_S 2010-08-16 o godz. 10:06 0

didaii, to miałaś zastój, ja też niedawno to przeszłam, mam cały czas kłopot z jedną piersią, bo mi jakiś kanalik się przyblokowuje i od razu zastój i temperatura i przy tym wszystkie koście mnie bolą.
A moja mała też dostała jakiś pryszczyków i nie wiem, czy to uczulenie, czy potówki.

gocha111 2010-08-16 o godz. 10:53 0

kate26 napisał(a):hej mi położna powiedziała ze jak chce spr. czy dziecie ma plesniawki to mam zakropić cebion do buzki i poczekać czy ten biały nalot zejdzie jak nie zajdzie to na 90% to plesniawki.............
u nas kongo alan ma kolki straszne mało śpi a ja wyglądam jak zombi.......

zombi...hmm coś w tym musi być bo ja też do złudzenia pzrypominam ta postać....kurde nawet nie ma się czasu coś koło siebie zrobić....mój Leośek tez śpi po parę minut,w nocy też często się budzi,,,ale chociaż żeby do jedzenia się budził,ale nie on tak sobie,a co....

didaii 2010-08-16 o godz. 11:09 0

gocha111, a ja miałam nadzieję, że jak dziecko będzie miało jakieś dwa miesiące tak jak Leonek to może się wreszcie wyśpię ... :D ale widzę, że się na to nie zapowiada

Anita_S 2010-08-16 o godz. 11:19 0

kate26, a nie próbowałaś podawać środków łagodzących kolkę?Np espumisan, czy infacol, może choć troszkę by pomogło, to można podawać, jak dziecko skończy miesiąc.

Gość 2010-08-16 o godz. 11:35 0

Ja uzywam aphtina zeby mala nie miala plesniawki. Pierwsza kolke juz przerobilismy. Zapalenie piersi tez mnie nie ominelo. Dostałam goraczki ale karmilam bo do 38,5 mozna podobno karmic normalnie.

gocha111 2010-08-16 o godz. 11:48 0

didaii napisał(a):gocha111, a ja miałam nadzieję, że jak dziecko będzie miało jakieś dwa miesiące tak jak Leonek to może się wreszcie wyśpię ... :D ale widzę, że się na to nie zapowiada....

nie no nie jest tak zle.... lol Leośek do 1,5 miesiąca budzil sie dwa razy w nocy na jedzonko,po czym po każdym jedzonku 2 godz nie spał....więc odsypiałam sobie w dzień bo wtedy jeszcze spał długo...a od 1,5 miesiąca po jedzeniu w nocy zasypia..ale za to budzi sie często i wierci..czego ja już niestety odespać nie mogę

kate26 2010-08-17 o godz. 10:44 0

dziewczyny oczywiście ze daje coś na kolke...najpierw był to infakol-nie bardzo pomógł wiec teraz jesteśmy na debridacie...mam w zapasie jeszcze kropelki takie z Niemiec sprowadzane podobno b. dobre...raz podałam ale pojawiła sie zielona kupka wiec odstawiłam narazie tekropelki(tego dnia jadłam tez wiecej keczupu do grzanek wiec nie wiem czy to nie od tego) sprubujemy za kilka dni znowu podac te kropelki i sie okaze....

dziś małżon załatwiał chrzest mamy 8 kwietnia-byliśmy 13!!! a za nami jeszcze z 7 dzieci :o najgorsze ze mojej matki na chrzcie nie bedzie-siedzi w niemczech w pracy przyjedzie po fakcie-no i zostaje z przygotowaniami sama.......a ma byc z 16 osób
no ala przynajmniej jak zrobie jedzenie na chrzest i swieta za jednym zamachem ;)

didaii 2010-08-17 o godz. 16:28 0

kate26, dobrze, że przypomniałaś mi o chrzcie, bo jakoś w ogóle o tym nie pomyślałam. Całkiem wypadło mi z głowy, że trzeba dziecko ochrzcić

A dzisiaj byliśmy u lekarza, no i w sumie wszystko w porządku. Tylko mam zakładać na pampersa dodatkowo pieluszkę tetrową, bo coś nie bardzo u niego z bioderkami - i za 3 tygodnie zobaczymy... Zmieniliśmy mleczko z Bebiko na Bebilon (dokarmiam raz na dobę sztucznym pokarmem, bo normalnie już nie wyrabiam przez tego głodomorka :D ). A te krosteczki na buźce to tzw. trądzik niemowlęcy-(też mamy na to maść) i podobno nie ma co się tym tak przejmować :D

Karola.30 2010-08-18 o godz. 10:13 0

Mój mały tez miał krostki i myslałam własnie że to potówki albo jakas wysypka hormonalna tzn. od hormonów ciązowych , ponoć tez sie zdarza że organizm maluszka oczyszcza sie po ciązy i porodzie z hormonów właśnie przez wysypke, która potem sama schodzi. Ale połozna jak była kazała mi zmianic mleko, ja podawałam NAN HA bo własnie chciałam uniknąc jakis alergii i wysypek, a ona powiedziała ze to od tego mleka zdziwiłam sie, ale zmieniłam mleko zeby zobaczyć czy cos zejdzie. No i ona kazała zmienic na Bebiko i juz na drugi dzień było duzo mniej tych krostek a na trzeci wcale. Czyli wyszło na to ze to jednak od mleka i to hypoalergicznego, a po zwykłym bebiko nic nie ma normalnie nie wiem o co chodzi z tymi mlekami i po co piszą że hypoalergiczne i cena tez dwa razy większa , a mleko własnie jest uczulajace

A co do spania dzidzi to az mi Was żal dziewczyny, bo ja tak na prawde jeszcze nie wiem dokładnie co to płacz mojego dziecka. Mały jest taki grzeczniutki, tylko je i spi. Oczywiscie ze jak sie obudzi i jest głodny to zapłacze, ale zaraz dostaje butelke a potem kłade go do łóżeczka i albo od razu zasypia, albo lezy sobie z poł godziny i rozglada sie dookoła i potem zasypia, ale wcale nie płacze, tylko jak musi poczekac z minutke na butelke lol więc na razie jestem super szczęsliwa i prawie nie wiem ze mam dziecko w domu żart oczywiście. I nawet moge przewidziec długosc spania bo jak wypije dwie miarki to spi 2 godz. jak trzy to miarki to 3 godziny Mam nadzieje że mu sie nie odmieni i tak zostanie lol

didaii 2010-08-18 o godz. 10:25 0

Karola.30, ale masz dobrze z tym spaniem Stasia. Mikołaj w sumie w dzień jest fajniutki - je, śpi, ewentualnie trochę się porozgląda i dalej śpi :D ale w nocy zamienia się w zupełnie inne dziecko Jego największa aktywność przypada tak gdzieś między 1.00 a 4.00 w nocy - akurat wtedy mi się chce najbardziej spać :D

a co tu tak puściutko ?

Mikołaj nauczył się wczoraj mówić: aaaaa... :D Krosteczki na buźce już powoli znikają tak, że jeszcze kilka dni i może w ogóle już ich nie będzie....
A ja oczywiście zaczęłam szperać po internecie w związku z tymi bioderkami Mikołajka i jestem lekko przerażona... Mały ma na razie zalecone zakładanie na pampersa dodatkowej pieluszki tertowej a przy szczepieniach lekarz ma zdecydować co dalej, ale ja się naczytałam o zakładaniu szyn między nóżki i trochę się boję ... No ale nic walczymy teraz z pieluchami - mały prawie szpagat robi - może to coś pomoże :|

kate26 2010-08-26 o godz. 19:22 0

dziewczyny co u was? u nas usg bioderek ok maly zaczyna gaworzyc hitem okazuje sie karuzelka i pozytywka-alan potrafi lezec w lozeczku i sluchac i 15 min. ;)

Anita_S 2010-08-27 o godz. 08:46 0

U mnie dalej walczymy w nocy :) Tzn mała kolek nie ma, ale się budzi o 4 i chce na ręce i będzie tak długo się wiercić, skawęczeć, aż ją się weźmie, swoją drogą, to dzieci są strasznie sprytne :)

Oprócz tego ciągle jej furczy w nosku i to niestety nie przez katar, zaczynam podejrzewać, że to może na tle alergicznym, bo nawilżanie nie pomaga, sól fizjologiczna też, nawet Frida nic nie daje, bo nic nie da się odciągnąć, lekarze to ignorują, a ona się męczy, bo ciężko jej jeść, oprócz tego męczy moje piersi, bo jak chce głębiej oddychać, to puszcza cyca i musi na nowo łapać.

I wogóle dziwni są ci lekarze, jestem zapisana do jednej pani, byłam w środę, bo chciała mi dziecko zaszczepić, ale że chcę też przeciwko Rotawirusowi, a nie miałam szczepionki, to przełożyliśmy to na czwartek, w czwartek jej nie było, więc przyjęła mnie inna i powiedziała, że ona dziecka nie zaszczepi, bo ma niedokrwistość i jeszcze jest zażółcona i jako że to wcześniak, to nie ma co się śpieszyć i lepiej zaczekać tydzień, dwa. Nie wiem w sumie która miała rację, ale w sumie szczepionki to przecież zawierają nieaktywne wirusy itp i lepiej żeby dziecko było w pełni sił.

didaii 2010-08-27 o godz. 09:07 0

kate26, ja też sprawiłam małemu karuzelkę, ale jeszcze jest jakoś słabo zainteresowany - bardziej mu się podobają misie na baldachimie od łóżeczka Chyba jeszcze musi trochę dorosnąćdo tej karuzeli

Anita_S, lekarzami to już tak jest - ja też zaliczyłam powrót do gabinetu lekarskiego z tymi krostkami, bo znowu małego wysypało. No i okazało się, że najprawdopodobniej to skaza białkowa. Mam wyrzucić z diety mleko i w ogóle cały nabiał, jaja, czekoladę , cytrusy wegetę i większość przypraw (oprócz soli), ograniczyć mięsa czerwone. Tak więc zostają mi kasze, ryż i kurczak z marchewką. Paskudztwo... A Mikołaj dostał do dokarmienia Nutramigen - to dopiero jest świństwo. Śmierdzi jak pasza dla kurcząt i jest gorzkie. Mały jak pierwszy raz zjadł to chwilę później zwymiotował. A teraz zaopatrzyłam się w glukozę i troszkę mu to dosłodzę (chyba nic się nie stanie), bo nie nadążąm już ze ściąganiem mu pokarmu (zjada już 120 ml na dobę, a zdaża mu się i więcej a ja biedna nie mam jeszcze tyle pokarmu). Za to ładnie przybrał na wadze. Po urodzeniu ważył 3800 i waga spadła mu w szpitalu do 3550 - a wczoraj już miał 4500 :D

Karolcia_22 2010-08-27 o godz. 09:29 0

Witam.Melduje sie dziewuszki. U nas z malym jest roznie,ale odroznia pore dnia od nocy. W dzien karmie go srednio co 1h-1.5 czasem zdarzy sie ze przespi 2h ale wtedy jest tak glodny ze nie daje sie przebrac. I smiechu mamy co nie miara - przewaznie jak zdejme pieluszke to on robi siusiu - wielka fontanna :) Ostatnio osikal buzie swojego tatusia :) Kapie go przewaznie kolo 20 i on wie ze ma spac... do cycka jakies pol h i budzi sie o 23 pozniej kolo 2-3 i koloo 5-6 . Wiec wydaje mi sie ze nie jest zle. Z brzuszkiem tez mamy male problemy. Zalezy co zjem, czego on nie toleruje i wtedy jest placz. Ale pomaga jak ukladam go na brzuszku. Bardzo lubi sie przytulac ...pieszczoch straszny -sam wystawia szyjke do calowania.

A z tym zapaleniem piersi to mnie dzis dopadlo ...mam temperature i boli mnie prawy cycek tak ze jak mam malego dostawic to jecze z bolu.Czekamy na polozna, ma sie zjawic i powie co i jak.Zmykam bo glodomorek sie budzi.

Karola.30 2010-08-27 o godz. 14:22 0

Jejku jak czytam o tych zapaleniach piersi, bólu piersi, popekanych brodawkach, płaczu przy karmieniu, ściaganiu mleka, skazach białkowych, i częstotliwosci karmienia piersia, to ciesze sie że mój Stachu jest na butelce. Jak dostanie butle po wieczornym kapaniu czyli koło 22 to spi do 2 w nocy. To spanie po kapaniu ma zawsze dłuzsze lol o drugiej dostaje butle i potem budzi sie o 5 , a potem koło 8 . Tak ze w nocy musimy teraz wstawac dwa razy, to znaczy wstaje albo ja albo mąz na zmianę. Dzisiaj na przykład wstawał mąz, więc ja od 23 do 10 mogłam sobie pospać lol Boje sie tylko zeby nie zaczeły sie te kolki i chciałam sie Was zapytać kiedy pojawiły sie u Waszych dzieci, czy jesli Staszek nie dostanie tych kolek do końca pierwszego miesiaca to mozemy juz byc spokojni, czy to moze pojawic sie później?

didaii 2010-08-28 o godz. 10:24 0

Karola.30, z tego co wiem to kolka tak może wystąpić do 3 m-ca - później raczej się nie zdarza. Mikołaj męczył się tak ze trzy nocki i na szczęście na razie przeszło. W nocy zdarza mu się przesypiać nawet 6 godzin ! Za co jestem mu bardzo wdzięczna bo już byłam wykończona :D Za to mąż mi się znarowił :D i nie chce już wstawać w nocy do małego - ale myślę, że to kwestia czasu - już nad nim pracuję

kate26 2010-08-29 o godz. 08:38 0

witam mój maż to wcale sie małym nie zajmuje tzn. jak mu wcisne to wtedy go wezmie na rece czy pobuja w bujaku ale sam z własnej inicjatywy to ........wyniósł sie do dużego pokoju.....i wstaje w nocy do starszaka jak ten sie przebudzi(kończy sie to tym że eryk spi u tatusia w wyrku...)
teraz eryk chory kaszel starszny a lekarz nic nie wysłuchał...jutro znowu do pediatry ide;(

a cycek też mnie boli lewy dla odmiany....
ale zaczynam karmienie z tego cycka właśnie a potem daje drugiego i już jest trochelepiej....pozatym myśle ze mały mi po prostu przygniutł łaka tego cycka i sie mały zastuj zrobił-choć cyc mięki tylko bolesny....

pozdrawiam

Karola.30 2010-08-29 o godz. 11:15 0

kate26, jajku Alan ma juz dwa miesiące , normalnie szok :o

didaii napisał(a):W nocy zdarza mu się przesypiać nawet 6 godzin ! Za co jestem mu bardzo wdzięczna bo już byłam wykończona
no to super 6 godzin mojemu to sie jeszcze nie udało teraz czekamy na moment kiedy trzeba bedzie wstawać do małego raz w ciągu nocy, a potem mam nadzieje ze jak skończy trzeci miesiąc to będzie przesypiał juz całą noc 8)

Mój mąz dzisiaj ostatni dzień w domu, miał 3 tygodnie urlopu po porodzie i bardzo mi pomagał, czasami przez cały dzień wszystko robił przy dziecku i bardzo często wstawał w nocy - częściej niz ja, ale w sumie po to wziął urlop żebym ja mogła po porodzie dojść do siebie. Ciekawa jestem jak bedzie wygladała jego pomoc jak wróci do pracy

Ja dopiero od dwóch dni jako tako się czuję, tzn. nie musze juz brac srodków przeciwbólowych - a przez 3 tygodnie byłam na dragach he he, i moge wreszcie dość swobobnie usiąśc he he zaczynam wracać do formy, cały czas ścisła dieta i zaczynam powoli wprowdzac ćwiczenia, waga spada tez powoli ale systematycznie, mam nadzieje że do lata moja figura bedzie jako taka, bo juz mamy zarezerwowane mieszkanie w Ustce na druga połowe lipca. Ah nie moge sie doczekać, mam nadzieje że bedzie słońce 8)

didaii 2010-08-29 o godz. 18:23 0

Karola.30 napisał(a):waga spada tez powoli ale systematycznie
no, wcale nie tak powoli :D całkiem sporo już zrzuciłaś :D

A mi się dzisiaj udało wcisnąć w stare jeansy, w których chodziłam przed ciążą tzn. udało mi się tylko w nie wcisnąć - usiąść w nich już nie dałam rady

Mikołaj normalnie wymiotuje po tej paskudnej karmie ... a swój pokarm ściągam, ale normalnie już nie nadążam, bo mały coraz więcej je... Ale zaraz po świętach pędzimy na sczepienia, to zapytam się lekarza - może jest jakieś inne mleczko dla małych alergików, które jest chociaż odrobinkę mniej gorzkie i mniej śmierdzi. Mam wrażenie, że mały całkiem przesiąkł tym zapachem

Karola.30, a na długo chcecie pojechać ? Bo my też się zastanawiamy nad wyjazdem w lecie nad morze, ale nie jestem pewna czy dam radę się tarabanić z małym przez pół Polski :D

kate26 2010-08-30 o godz. 06:17 0

troche lepsze jest bebilon pepti mozesz kupic bez recepty (na recepte jest tansze) jest dla alergikow i nie smierdzi.........;)

dziewczyny ja od 5.30 na nogach...Alan strasznie dzis marudzi ciągle na rękach już sie wyrodna matka robie bo mam chęć go za balkon wystawić niech tam wyje nic nie pomaga suszarka dobra na chwilke-sama prawie przysnełam z nim susząc mu brzuszek ale eryk wparował do pokoju i było po spaniu ;( i znowu ryk

Eryk marudzi w nocy miał 39,6 a teraz 37 z kreskami ale jest upierdl;iwy jednym słowem wole w kamieniołomach robic niż dziś z dziećmi siedzieć.....mam dosc.........

didaii 2010-08-31 o godz. 07:27 0

kate26 napisał(a):już sie wyrodna matka robie bo mam chęć go za balkon wystawić niech tam wyje
he, he ja też pare razy miałam ochotę to zrobić z Mikołajem :D Są momenty, że naprawdę trudno wytrzymać. A tak się zastanawiamy z mężem czy u naszego małego to na pewno kolka. Mikołaj zaczyna swój koncert codziennie praktycznie o tej samej godzinie, po kąpieli i jedzonku. Wycie trwa tak z godzinkę, a później nagle przerywa płacz i momentalnie zasypia. Trochę dziwne... Ale dzisiaj zmienimy czas kąpieli i zobaczymy
Ale za to krosteczki z buźki pięknie poznikały (jeszcze tylko pod palcami trochę czuć) - a więc opłacała się drakońska dieta Tylko toszkę przykro będzie w święta siedzieć nad tym ryżem z kurczakiem (już patrzeć na to nie mogę)

A Mikołaj dalej daje wieczorne koncerty - już sama nie wiem czy coś mu jest czy musi sobie powrzeszczeć. Dzień w dzień krzyczy tak godzinkę a później idzie spać :| a dzisiaj to spał od 23.00 do 5.00. Ale fajnie tak sobie pospać :D
Tylko w dzień mały już coraz mniej chce spać - no tak, a tu święta się zbliżają, goście się nazjeżdżają a ja nie mam czasu nawet porządnie posprzątać :x

Anita_S 2010-09-03 o godz. 11:45 0

Moja mała w dzień śpi ładnie, budzi się co 2 -2.5 godzinki na jedzenia, już ma rozpracowany swój rytm, kiedy je, a w nocy różnie, czasami się uda 3 godzinki i później 2 przespać, a czasami potrafi i co godzinę się budzić i chce na ręce, albo cyca, żeby się uspokoić.

No i przeważnie już od 4-5 rano to koniec spania, bo się naje, ale chce rąk i koniec, nawet u mnie w łóżku nie chce ze mną poleżeć, a jak się ją kładzie do łóżeczka, bo przyśnie, to otwiera oczy, zobaczy, że to łóżeczko i w krzyk, bo już nie płacze, a krzyczy w niebogłosy :)

Jednak najgorsze, jak się ja wybije z tego rytmu dniowego, co ma, to koniec, później cały dzień przechlapany, bo nie może się wespać. Chciałam w niedzielę zostać w domku z nią, bo w poniedziałek ją chrzcimy, ale niestety teściowie nie mogę zrozumieć, jak to jest i zagrozili, że jak ja do nich nie przyjdę, to oni nie przyjdą na chrzciny :( A tak mi się nie chce iść, bo później czuję, że będę skakać, ale powiedziałam mężowi, że jak Wiktoria będzie płakać, to zadzwonię do teściowej niech przychodzi i bawi.

didaii 2010-09-03 o godz. 16:33 0

Anita_S napisał(a):Moja mała w dzień śpi ładnie, budzi się co 2 -2.5 godzinki na jedzenia, już ma rozpracowany swój rytm, kiedy je, a w nocy różnie, czasami się uda 3 godzinki i później 2 przespać, a czasami potrafi i co godzinę się budzić i chce na ręce, albo cyca, żeby się uspokoić.
... to pewnie marzysz o tym, żeby porządnie się wyspać :)
A swoją drogą to Lany Poniedziałek to idealny dzień na chrzciny :D A u nas w rodzinie teraz same imprezy więc chrzciny Mikołaja odbędą się dopiero na początkiu czerwca. Trochę późno, ale to nic - mój kuzyn chrzcił swoją córeczkę jak miała 1,5 roku i sama do chrztu poszła

kate26 2010-09-04 o godz. 14:30 0

dziewczyny mam dosc jutro chrzciny a tu jeszcze tyle do zrobienia na domiar zlego alan dziscały dzien na rekach teraz wyczerpany podsypia przy cycu ja dosłownie na 5 min nie moge z domu wyjsc/odłozyc go bo zaraz krzyk...alan spał w ciagu dnia godz. a rezta to podsypianie..........

kto obierze ziemiaki dla 15 osób za mnie??
teraz gotuje rsół.....a raczej próbuje

wczoraj maz sieział w kuchni zrobił ciasta i miecho przygotował tak by jutro odsmazyc....bo dzis na nocke idzie.........

a to menu:
-rosól z makaronem
-karkówka z cebulka i pieczarkami posypana serem.....
- gulasz
-ziemiaki
- parówki po diabelsku
-ryba panga

-cwikła, ogórki, buraczki

- makowiec
-jabłecznik
- sernik na zimno
-babka

- sałatka warzywna
-ogórki, pieczywo
-jajka w majonezie
-wedlina

wiekszosc do zrobiebia..........
tzn. ziemiaki obrac,
ser potrzec(do kasrkówki i do parówek po diabelsku)
rosół sie gotuje
parówki pokroić
i nie wiem co jeszcze............a sztucce umyc i wytrzec wieczorem przygotowac talerze(zastawe)

a jutro ugotowac makaron...............

didaii 2010-09-05 o godz. 15:58 0

kate26, teraz to pewnie już po wszystkim :D mam nadzieję, że imprezka się udała lol A co to są parówki po diabelsku?

kate26 2010-09-06 o godz. 09:59 0

Parówki [po diabelsku to takie parówki pokrojone w kawałeczki a robi sie je tak:
najpierw podsmaża pieczarki potem dowala te parówki pokrojone i na to przyprawy(sól, pieprz i papryka-dużo tych dwóch ostatnich) i na to potarty ser ;)

już po imprezie-było głośno, gwarno i cycato ;)

Karola.30 2010-09-06 o godz. 15:04 0

My chcemy robić chrzciny na poczatku maja w długi weekend, wtedy mamy 6 rocznice ślubu. Ale jeszcze nic nie zaczęlismy załatwiać i nie wiem nawet czy akurat w ten weekend beda chrzciny w naszym kosciele bo wiem że sa w soboty dwa razy w miesiącu ale nie wiem w które soboty
A ja w nastepny weekend jade wreszcie na uczelnie, opusciłam juz 4 zjazdy w tym semestrze i mam strasznie dużo do nadrabiania i pare zaległych testów do napisania, a strasznie nie chce mi sie uczyć. Zbieram juz sie pare dni ale tak jakos jestem wybita z rytmu. Nawet na Stacha nie moge zgonic bo ostatnio jest super grzeczny, własciwie wcale nie płacze, wystarczy raz na 3 godziny dac mu butle i przewinac i własciwie dziecka nie ma he he. Do tego dziadkowie i jedni i drudzy wyrywaja sie zeby sie wnukiem zajać i czasami biorą mi Staszka na całe popołudnie, więc mam warunki zeby sie uczyć, ale niestety mam tez ogromnego lenia i nie wiem jak go zwalczyc macie jakis pomysł jak zabić mojego lenia he he Chętnie skorzystam lol

didaii 2010-09-07 o godz. 10:03 0

Karola.30, ja to Ci współczuję - nie wyobrażam sobie jakbym miała się jeszcze teraz uczyć (też mam lenia ). Mikołaj śpi praktycznie raz dziennie (czasem dwa razy ), a ja zamiast zabrać się w tym czasie do robienia czegoś konkretnego to siedzę przy komputerze Ale za to masz fajnie z dziadkami :D A ja jak zostawiłam Mikołaja na trzy godzinki z teściową tak ona przez bite trzy godziny trzymała go na rękach, bo płakał Jak go zabrałam to mało nie zemdlała (jakby nie było mały waży już 5 kg). No a teraz to już się tak nmie wyrywa do pilnowania małego ... :D

Anita_S 2010-09-07 o godz. 10:12 0

U mnie też po chrzcinach, były w lany poniedziałek, ale się cieszę, że wróciła szara rzeczywistość, czyli, że już po świętach, bo strasznie mnie one zmęczyły, nie dałam rady nic odpocząć.

Ja małej nie mogę na długo zostawić, bo jest uzależniona od cyca :) Nawet jak się obudzi pomiędzy karmieniami i nie może zasnąć, to szuka cyca i można się na śmierć zakołysać, a nie zaśnie, nie wiem kiedy ja ją przyzwyczaiłam. Wogóle i tak dalej się budzi co 2 godziny w ciągu dnia do jedzenia, ale za to w nocy troszkę już jest lepiej, bo się budzi co 3, tylko niestety wybrała sobie 5 rano na koniec spania i domaga się, żeby się nią zająć, bawi się do 8 i później idzie sobie w najlepsze spać.

Karola.30 2010-09-07 o godz. 12:58 0

didaii napisał(a):Karola.30, ja to Ci współczuję - nie wyobrażam sobie jakbym miała się jeszcze teraz uczyć (też mam lenia ). to jest własciwie mój wybór, mogłam wziąc urlop dziekański, ale doszłam do wniosku że nigdy juz nie bedę miała tyle czasu co przed urodzeniem dziecka, a kto wie moze własnie za rok lub dwa bedzie go jeszcze mniej. Bo teraz Staszek przesypia znaczna częsc dnia i całą noc, a za rok będe musiała ganiac za nim po całym domu i mogę czasem przez cały dzien ani na chwile nie usiasc, a gdzie tu mówic o nauce. Ale nie zmienia to faktu ze sie rozleniwiłam ostatnio i ciężko mi wchodzi nauka :(

Gość 2010-09-07 o godz. 13:15 0

Witam, dopiero dołączyłam do wątku oczekujących na dzieci zima/wiosna 2007, ale niedługo będę już na wychowaniu. :D Co tam słychać? Jak samopoczucie mamuś?

didaii 2010-09-07 o godz. 15:56 0

Nala, witamy :D Coraz więcej się nas robi :D Dziewczyny na ciążowym wątku szybciutko zbliżają się do rozwiązania :D

Kasia735 2010-09-09 o godz. 11:12 0

witam

Przyszła na mnie pora aby dołączyć do wątku pt wychowanie. :D
I na wstępie odrazu mam pytanko:moja mała Zuzia przez 6 dni nie robiła kupki.Na szczęście już się o nią postarała,ale czy to normalne i nie ma się czym przejmować?Wszyscy mi mówią,że jak się karmi piersią to nie ma powodu do zmartwień,ale ja i tak się martwię.

Ile wasze maluszki przybrały na wadze w ciągu pierwszego miesiąca?I jak długie przerwy robiłyście miedzy karmieniami?

pozdrawiam serdecznie

Anita_S 2010-09-10 o godz. 05:50 0

Kasia735, moja mała w ciągu miesiąca przybrała 1500g, ale ona to wcześniak, a te nadrabiają, przerwy między karmieniami i teraz i wcześniej w ciągu dnia to 2 godziny, a w nocy 3. Hmm, co do kupek to też tak słyszałam, moja Wiktoria to nie oszczędza pieluch :)

Karola.30 2010-09-10 o godz. 07:00 0

Ja nie moge sie wypowiadac co do kupek bo mój mały jest na sztucznym mleku , to robi codziennie , nawet dwa , trzy razy. Ale moja sasiadka ma tez malucha teraz 4miesiecznego i karmi piersia i jej dzidzia od poczatku robiła żadko kupki, własnie tak średnio raz na tydzien, a teraz ma z nim taki problem, ze jak nie dostanie czopka w pupe to nie zrobi kupki nawet raz w tygodniu, a to chyba juz nie jest normalne.
Ja systematycznie staram sie wydłuzac przerwy miedzy karmieniami i zwiekszac jednorazowa ilosc spozywanego mleka i wreszcie doszłam do 7 karmień na dobę co mysle przy miesiecznym dziecku nie jest źle lol

W srode jedziemy na USG bioderek, czy któras juz była i wie jak to wyglada? O co pytac , co wziąć, jak sie przygotowac i w ogóle?

didaii 2010-09-10 o godz. 08:33 0

Mikołaj też miał problem z kupkami a jest trochę na sztucznym i trochę na moim mleku. Podobno to jest normalne, że tak długo dziecko może nie robić kupki. A Mikołaj raz nie robił 3 dni (później kupa jak plastelina :( ), wtedy lekarz nam zalecił podawanie lakcidu i jak na razie wszystko ok. :D

Zaraz wybudzam małego i jedziemy na szczepienia Normalnie aż się boję - ale będzie wrzask

Co do usg to właśnie nie wiem. A to wszystkie dzieci mają zalecone, czy tylko jak są jakieś podejrzenia o nieprawidłowości. Jak byłam u lekarza 3 tyg temu to zelecił małemu zakładanie oprócz pampersa pieluszek tetrowych żeby rozszerzyć nózki, bo coś mu tam nie grało (mały wygląda przez to jak teletubiś lol ). ale nic mi nie mówił o usg. Zresztą dzisiaj będę u lekarza to się zapytam.
Trochę się niepokoję, bo odkryłam u małego na ramieniu pod skórą taką kulkę wielkości groszku. A ja jak byłam mała to też miałam na rączce takiego guzka. I w wieku 2 lat jak to urosło do wielkości jajka to mi to operacyjnie usuwali (to był jakiś tłuszczak czy coś takiego) Mam nadzieję, że u Mikołaja to nic poważnego :|

Kasia735 2010-09-10 o godz. 11:41 0

Na szczęście problem z kupkami narazie za nami :D mała zaczęła robić nawet po 2 dziennie...

didaii, ile pieluszek tetrowych zakładasz na pampersa?
Pytam,bo ja też mam takie zalecenie ze szpitala i jak narazie zakładam małej 1,bo strasznie jej niewygodnie i ma w tych pieluchach pupe wyżej niż głowę i strasznie się denerwuje.

Mała złośnica z niej...

Pozdrawiam

didaii 2010-09-10 o godz. 18:38 0

Kasia735, na początku też zakładałam jedną, ale później lekarz kazał mi zakładać dwie. No, małemu nie jest w tym za wygodnie ale jak poczytałam, że mogą mu założyć taką szynę między nóżki i może to nosić nawet do skończenia 1 roku życia to stwierdziłam, że lepiej żeby się pomęczył z tymi pieluchami

Trochę wstyd mi się przyznać, ale ta kulka na ramieniu Mikołaja to odczyn poszczepienny , i bardzo dobrze, że jest, bo jakby tego nie było to dopiero wtedy powinnam się martwić - tak stwierdził lekarz. No cóż, chyba trochę przewrażliwiona jestem
Ale za to jestem bardzo dumna z mojego małego synka, bo przy szczepieniach (dwa kłucia na jedną i drugą rączkę) nawet nie pisnął, a wręcz przeciwnie gaworzył sobie zadowolony :D I jak na razie nie ma gorączki tylko sobie śpi

Kilka dni temu mały wreszcie zauważył karuzelkę lol

Karola.30 2010-09-12 o godz. 20:08 0

didaii napisał(a):Trochę wstyd mi się przyznać, ale ta kulka na ramieniu Mikołaja to odczyn poszczepienny no własnie chciałam Ci pisac , ze jesli to lewe ramionko to slad po szczepionce, u mojego malucha jest w tym miejscu taka różowa kropka i połozna powiedziała ze tak ma byc, ze moze nawet sie robic ropka , a potem strupek i to wszystko jest normalne lol

A jesli chodzi o USG bioderek to lekarz pediatra jak u nas był na wizycie kontrolnej i ogladał Stasia, powiedział że według niego wszystko z bioderkami jest w porządku, ale ze czasami mozna sie pomylić, że najlepiej zrobic USG i wtedy jest 100 % pewnosci czy wszystko jest w porządku. I my jestesmy własnie umówieni na takie usg, oprócz tego ma byc dzidzius mierzony, wazony i w ogóle dokładnie obejrzany, czy wszystko ok z budową . I ma to kosztowac 50 zł więc myslę że nie tak źle, a bede miała pewnośc, że z synkiem wszystko ok.

didaii 2010-09-13 o godz. 08:35 0

Nam lekarz nie zlecał usg - jak byłam w piątek w przychodni to powiedział, że jeszcze mogę zakładać małemu te dwie dodatkowe pieluszki, ale to już nie jest konieczność. Ale w sumie poszłabym na takie usg dla świętego spokoju

A wczoraj było tak pięknie, że wybraliśmy się całą naszą trzyosobową rodzinką na wycieczkę - pojechaliśmy w góry do Międzygórza i do Polanicy Zdroju (razem zrobiliśmy ponad 150 km). Zapakowaliśmy torbę z butelkami, pieluchami, wózek, fotelik itp. razem pół samochodu się uzbierało :D Ale za to było super - miło się tak wyrwać z domu. A po powrocie zrobiliśmy sobie grila. A mały po raz pierwszy nie pamiętam od kiedy przespał prawie cały dzień

A ja już ściągam co raz mniej mleczka (mały teraz dostaje moje mleko tylko rano i wieczorem). No i dopóki jeszcze jest to mu daję, ale już powoli mi zanika. No i teraz nie wiem jak będę chciała się "zasuszyć" to czy mam ściągać pokarm do samego końca i czekać aż mleko samo zaniknie, czy drastycznie odstawić laktator i przecierpieć kilka dni Karola.30, Ty chyba karmisz tylko butelką to jak sobie poradziłaś z mleczkiem w piersiach? Nie chciałabym dostać jakiegoś zapalenia, bo już raz to przeszłam i nie chcę więcej :|

justalka 2010-09-14 o godz. 11:37 0

W.Fliperka napisał(a):Wysłany: Sob 17 Mar, 2007 07:24
Witam

Ja tylko tak na chwile, poki co nie bardzo moge sie wymieniac doswiadczeniem, bo dzidzia jeszcze w brzuszku ale za miesiac kto wie moze juz bede tulila swoje malenstwo

Wiola ale miałaś intuicję i równo miesiac po tym jak to napisałaś urodziłaś śliczną Julcię.
Pora przeniesć sie teraz na wychowanie :D

kate26 2010-09-14 o godz. 17:05 0

od drugiej w nocy miałam kongu jak nie eryk to alan dobrze że był mąż bo bym sie nie rozdwoiła..ale dziś czeka mnie samotna nocka nie wiem jak to bedzie i juz sie boje.........
Eryk ubzdurał sobie że boi sie słonia nie wiem skad mu sie to wzieło a że byuł wczoraj w przedszkolu (1 dzień od dwóch tyg) to pomyślałam że może tam jakieś dziecko w zabawie nastraszyło go poszłam dzis i pytam sie pai a ona na mnie z mordą ze jak ja sobie to wyobrażam że ona porządku pilnują i takie tam.........normalnie w szoku byłam
CZY WASZE POCIECHY TEZ PCHAJA ŁAPKI DO BUZI???????
_________________

didaii 2010-09-14 o godz. 19:17 0

kate26, mój Mikołaj pcha łapki tak głęboko, że zdarza mu się zwymiotować lol Dlatego zaczęłam mu wsadzać smoka do buzi Hi, hi a jak byłam w ciąży to tak się upierałam, że moje dziecko to smoczka na pewno nie będzie ssało
A co to za paskudną panią ma Eryk w przedszkolu ?

Kasia735 2010-09-14 o godz. 20:37 0

didaii, pisałaś,że twój mały jest trochę na twoim mleku,trochę na sztucznym.Dajesz mu butelkę i jednocześnie karmisz piersią?Nie odrzucił jedzenia z piersi?

Pytam,bo mam troszkę problemów z karmieniem ,bo mam płaskio-wklęsłe brodawki i moja mała bardzo się denerwuje podczas karmienia.
Myslałam już nawet żeby odciągać pokarm i dawać jej butelkę , ale nie wiem czy to jest dobre rozwiązanie...

Pozdrawiam

Karola.30 2010-09-15 o godz. 03:15 0

didaii napisał(a):Karola.30, Ty chyba karmisz tylko butelką to jak sobie poradziłaś z mleczkiem w piersiach? Nie chciałabym dostać jakiegoś zapalenia, bo już raz to przeszłam i nie chcę więcej ja brałam bromerong na zatrzymanie laktacji, tani lek ale bardzo skuteczny, niestety hormon wiec wydawany na recepte, po porodzie wysłałam męża do mojego gina, troche krecił nosem, bo oni wszyscy maja bzika na punkcie karmienia piersia, ale w sumie powiedzieł ze to mój wybór i nie moze odmówic skoro nie chce karmic i wypisał. Brałam dwa tygodnie bo na tyle starcza jedno opakowani, ale własciwie po dwóch, trzech dniach nic juz w piersiach nie miałam, zszedł obrzęk i cycuchy wróciły do jakiegos normalnego rozmiaru i musze powiedziec że bardzo jestem zadowolona ze swojej decyzji, gdybym karmiła to robiłabym to wbrew sobie i z przymusu , a chyba nie o to w karmieniu piersia chodzi. no nie? lol

Kasia735 napisał(a):Myslałam już nawet żeby odciągać pokarm i dawać jej butelkę ale didaii chyba własnie tak robiła o ile pamietam, chyba że sie myle to prosze mnie poprawic . Wiele kobiet tak robi, a czy to dobre rozwiazanie to sama oceniesz "w praniu", dla jednych dobre dla drugich nie, ale czasem jedyne jesli trzeba dokarmiac butelka, bo sa dzieci które jak raz spróbuja butli to nie chce im sie z cyca ciagnąc, albo własnie przy problemach z brodawkami, jak ma sie dzidzia męczyc bo jej sie cięzka z takiego cyca pije, to moze butelka własnie jest dobrym rozwiazaniem nie wiem, tak sobie mysle.

Aha miałam jeszcze dodac, że już jestem po pierwszym okresie nie było tak źle. I w ogóle czuje sie ostatnio super, to chyba przez pogodę i przez to ze juz sie ładnie opaliłam i trochę schudłam i nabrałam chęci na sex i nie wiem czy to juz mozna W sumie jestem prawie 6 tygodni po porodie, więc niby tak. A Wy dziewczyny, to znaczy te które wczesniej niz ja rodziły, kiedy zaczęłyscie współżyc po porodzie wiem ze to intymne pytanie ale na baybusie to głównie intymne tematy sie porusza he he ja boje sie tego pierwszego razu czy nie bedzie bolało :(

kate26 2010-09-15 o godz. 04:36 0

Karola.30 napisał(a): ja boje sie tego pierwszego razu czy nie bedzie bolało
wszystko zalezy od ciebie, męża i od tego jak byłaś zszyta.........mnie bolało bo mnie hetera szyła ;( i do drugiego razu sie na razie nie pale..........
choć pamiętam że po 1 porodzie to sex był przyjemnością choć wtedy to mnie kto inny zszywał lol

ja okresu nie dostałam i mam nadzieje ze szybko nie dostane........biore hormonki bo 3 dzidzi nie planujemy a ja nie lubie niespodzianek zawsze lubiłam wiedzieć kiedy dostane okres(co do dnia) wiec teraz mam nadzieje że bedzie tak jak po 1 porodzie okres przyszedł jak zmieniłam tabl. na te ogólnodostępne anty(teraz biore te dla kobiet karmiących-cilest) i wtedy było ok okres regularny i wiedziałam co do dnia kiedy ma sie pojawić no i nie ciagnął sie w nieskończoność

pozdrawiam

didaii 2010-09-15 o godz. 07:53 0

Kasia735, ja nie karmię piersią tylko odciągam pokarm laktatorem i podaję z butli :) To właśnie przez płaskie brodawki miałam problem z dostawieniem Mikołaja do piersi - a w szpitalu dostawał trochę butlę na dokarmienie i już po tym w ogóle nie chciał piersi. Tak że stwierdziłam, że nie ma co się męczyć i głodzić dziecka - daję mu swoje mleko z butli. Tylko po czasie zaczęłam ściągać co raz mniej mleka i muszę dokarmiać, a teraz to już mały dostaje moje mleko tylko rano i wieczorem, bo mam go coraz mniej.

Acha, muszę stwierdzić, że Nutramigen nie jest taki straszny - ale tak dopiero za 2-3 razem. Teraz mały w ogóle się nie krzywi tylko wcina już 150 ml na raz, a jak ma potężnego głoda :D to potrafi pożreć nawet 200 ml ( w życiu bym tyle nie ściągnęła laktatorem :D ).

A co do seksiku to my mieliśmy pierwszą aczkolwiek nieudaną próbę :D a powodem był ból. Ale to może dlatego, że w czasie porodu popękałam też w środku i właśnie jakoś te miejsca po zszywaniu mnie tak bolą
A właśnie dzisiaj rejestruję się do gina, bo normalnie zapomniałam, że miałam iść na kontrolę :D

A jak tam wasze brzuszki ? Ja mam normalnie takie zwisy na brzuchu, że patrzeć na siebie nie mogę. Tzn. brzuch trochę spadł, ale od pępka w dół mam taki paskudny wałek .

Gość 2010-09-15 o godz. 08:59 0

witam wszystkie Mamuski.
dawno juz nie pisalam na baybusie bo moja coreczka jest uzalezniona od cycusia a jak juz zasnie to nie wiem w co pierwsze rece wlozyc a jak jest ladna pogoda to spedzamy czas na swiezym powietrzu. Ale jak juz mam chwilke to chociaz Was podczytuje.
Karola30. ja robilam malej usg bioderek. Mnie sprzydala sie pieluszka do polozenia na kozetce (zreszta zawsze jak ide do lekarza z mala to klade ja na jej pieluszce) a tu pani dr sama sobie nawet zazyczyla, ponadto pampersy bo mala sie posiusiala jak ja rozebralam. Wystarczy rozebrac dziecko do pasa wiec najlepiej zalozyc cos takiego by jak najmniej sciagac. Musialam trzymac małej nozki zgiete w kolankach. Pozniej lekarka zrobila badanie, zdjecie i wyznaczyła termin na wizyte kontrolna.

Didaii mimo, ze zostalo mi 2 kg do zrzucenia to nad brzuszkiem musze popracowac.

kate 26 cilest jest tez dla kobiet karmiacych? bo ja zazywalam go normalnie na dlugo przed ciaza . A teraz jak pytałam lekarke to przepisala mi Cerazette. Pani w aptece tez powiedziała ze to jedyna tabletka ktora nie zawiera estrogenow i mozna ja zazywac podczas karmienia piersia.
A co do pchania lapek do buzi to moja mala zawsze tak robi jak jest glodna, wrecz zasysa lapke i slodko to wyglada a jak jej probowalam wsadzic smoczek to od razu ma odruch wymiotny :)

pozdrawiam serdecznie...

kate26 2010-09-15 o godz. 12:15 0

mrufka napisał(a):Cerazette. Pani w aptece tez powiedziała ze to jedyna tabletka ktora nie zawiera estrogenow i mozna ja zazywac podczas karmienia piersia.
masz racje to ja gafe palnełam cilest brałam przed ciąża

didaii 2010-09-16 o godz. 09:22 0

No dziewczyny się zmobilizowały i jeszcze chyba tylko Evi została :D

A ja doszłam do wniosku, że Mikołaj to chyba jednak nie ma skazy białkowej - może to jakieś uczulenie było :| Ostatnio zaczęłam czytać skład na opakowaniach niektórych rzeczy, które zjadam no i na połowie z nich w składzie jest mleko w proszku, serwatka itp., i co najlepsze są nawet ostrzeżenia, żeby nie spożywać przy nadwrażliwości na mleko krowie Nawet na ulotce Lakcidu (który podaję małemu dwa razy dziennie od tygodnia) jest napisane że w składzie jest mleko krowie i żeby nie podawać przy skazie białkowej. Oczywiście ja się biorę za czytanie ulotek grubo po fakcie ... Ale na szczęście u małego nie wyskoczyła żadna krosteczna na buźce :D W takim razie dzisiaj dodaję śmietankę do pomidorówki :) a za parę dni spróbuję się napić mleka - lepiej się dowiedzieć czy to na pewno była skaza zanim skończę karmić własnym mlekiem :D Jak byłam w ciąży to wypijałam ponad litr mleka dziennie a teraz od 1,5 miesiąca nic - he, he jaki to musiał być szok dla organizmu

A jak tam wasze maluchy Gaworzą już Mikołaj jak się czasem "rozgada" to można paść ze śmiechu - wydaje z siebie takie śmieszne dźwięki i aż krztusi się przy tym

W.Fliperka 2010-09-18 o godz. 10:18 0

Witam Was mamusie serdecznie :)

I ja melduje sie na wateczku dla mamus, wkoncu ufff ...... nie napisze za duzo bo nie wiem gdzie mam rece wsadzic tyle mam rzeczy do zrobienie :) bede musiala sobie jakos ustalic plan dnia :)
Moja curcia jest przesliczna i przekochana poki co nie mamy zadnych klopocikow no moze oprocz tego ze meczymy sie troche z karmieniem glownie przez moje plaskie brodawki, i zmuszona jestem odciagac pokarm i kombinowac jak go podawac, chce karmic wiec poki co podajemy jej pokarm przez sonde przy piersi mam nadziej ze tym sposobem poracuje przy okazji nad moimi brodawkami no i laktacja mi sie rozbujala tak ze piersi mam twarde jak kamien i nie nadazam ich sobie odssysac

Pozdrawiamy

Gość 2010-09-18 o godz. 10:25 0

To ja też się melduję, już z Martynką, która właśnie słodko śpi, i chyba pójdę w jej ślady.
W.Fliperka napisał(a):gdzie mam rece wsadzic tyle mam rzeczy do zrobienie
skąd to znam.

Buziaczki, trzymajcie się.

didaii 2010-09-18 o godz. 10:45 0

W.Fliperka, Nala, witamy :D Zmęczone ale szczęśliwe ... :D Pierwszy tydzień w domu jest najtrudniejszy - ja nie mogłam się przyzwyczaić do nocnych karmień, okropnie chciało mi się spać. A swoją drogą to troche dziwne, bo w ciąży prawie w ogóle nie mogłam spać
He, he to teraz się zacznie najazd rodziny i znajomych ... :D

Gość 2010-09-18 o godz. 13:40 0

didaii napisał(a):to teraz się zacznie najazd rodziny i znajomych
didaii, już się zaczęło. Nie wiem, czy to wytrzymam. Co chwila ktoś włazi, hałasuje i mała zaczyna płakać. Zostaję online, ale chwilowo nie ma mnie.

W.Fliperka 2010-09-18 o godz. 14:27 0

didaii napisał(a):He, he to teraz się zacznie najazd rodziny i znajomych ... :D
U nas podobnie ale mile to jest :) rodzinka przyjezdza i sie zachwyca naszym malym Szkrabem :)

Kasia735 2010-09-18 o godz. 16:22 0

W.Fliperka, Nala, Moje gratulacje dziewczyny
Witajcie na wątrku wychowanie :DŚliczne córeczki!!!

W.Fliperka,Ja też mam problem z brodawkami- są wklęsło-wypukłe :(

Na [początku karmienia w szpitalu płakałam razem z Zuzią.Nie potrafiłyśmy się zgrać.W domu było coraz lepiej,brodawki wyciągałam laktatorem i jakoś mała ssie,ale troche sie przy tym denerwuje,bo wciąż ma problem z chwytaniem cyca :(
Dlatego cały czas zastanawiam się nad tym czy nie sciągać pokarmu i podawać go z butelki.
Boję się tylko że laktatorem nie podtrzymam długo laktacji,a chciałabym podawać małej moje mleczko jak najdłużej.
Pozdrawiam

W.Fliperka 2010-09-18 o godz. 19:38 0

Kasia735 to witaj w klubie, my tez mamy problem z brodawkami sa wklesle :( w szpitalu nie dawalam rady karmic malej strasznie sie denerwowala ze nie nie leci jej pokarm od razu z cyca i musieli mi ja dokarmiac sztucznym mlekiem. W 2 i 3 dobie pobytu w szpitalu ryczalam z tego powodu bo padalam z sil a nie czulam zrozumienia mojego problemu wsrod personelu szpitala a tym bardziej kobiet lezacych ze mna na sali. Teraz nasza sytuacja wyglada tak ze odciagam pokarm bo akurat mam nawal pokarmu, i probuje wyciagac te brodawki za pomoca mojego szkraba tzn przystawiam ja do piersi i jednoczesnie podajemy sonde przez ktora plynie pokarm i mala ssie ta sonde jednoczesnie stymulujac moja brodawke ale jest to takie trudne ze oboje z mezem padamy na leb na szyje ja dodatkowo po kazdym takim karmieniu odciagam pokarm wiec juz w ogole nie wiem co to sen Wiem ze wszystko dla mojego szkraba ale czasami juz nie wyrabiam i mam ochote przezucic sie na butle.
W poniedzialek jestesmy zapisani po poradni laktacyjnej i zobaczymy moze cosik uda sie zrobic z tymi moimi brodawkami a jesli nie to sama nie wiem jak dlugo tak pociagniemy

Gość 2010-09-19 o godz. 10:50 0

Byli już u nas wszyscy sąsiedzi, a rodzinka przyjeżdża na raty. Wczoraj miałam fatalne samopoczucie, ale dzisiaj jest już lepiej.
W.Fliperka napisał(a):nie leci jej pokarm od razu z cyca i musieli mi ja dokarmiac sztucznym mlekiem
Fliperko, co za ulga, nie jestem sama. Też przez to przechodziłam.

Tu mam jeszcze jedną fotkę z Martynkiem ze szpitala. :)

gocha111 2010-09-19 o godz. 12:47 0

dziewczyny dzisiaj w telewizji było akurat o takich właśnie wklęsłych brodawkach,jest takie coś(takie małe urządzonko)co nakłada się na brodawkę i zasysa i zostawia na brodawce(tak jakby laktator ciągle pracował)...ponoć na stałe koryguje tą wadę..z tym że powinno sie juz go zakładać będąc jeszcze w ciąży...no ale może warto sprubować

Anita_S 2010-09-20 o godz. 05:46 0

A są takie nakładki do karmienia, może to by zadziałało, podobno wyciągają brodawki.
U mnie zaczyna być coraz ładniej, Wiktoria budzi się w nocy w sumie 3 razy, przed 1, przed 4, a później przed 5, ale nie na jedzenie, tylko chce na ręce, a najchętniej do nas do łóżka i śpi dalej sobie, mała chytruska :)

W.Fliperka 2010-09-20 o godz. 07:05 0

Szkoda ze nie ogladalam tego programu :(
Ja uzywam takich muszli korekcyjnych firmy medela na te moje wklesle brodawki i widze juz leciutkie postepy :).

Wczoraj po wizycie babci (mojej tesciowej) a wlasciwie dzieki niej, udalo nam sie odstawic sonde i "przymusic" mala do nauki ssania sobie cycka, oczywiscie nie chciala bardzo bo z cyca juz nie lecialo tak szybko mleczko jak z sondy a jej sie nie chcialo pracowac nad ssaniem ale po walce kilkunastominutowej musiala zalapac o co chodzi :) Kochane malenstwo i jakos nam idzie powolutku to karmienie...

Nala sliczna ta Twoja pszczolka, taka ladniutka :)

didaii 2010-09-20 o godz. 09:05 0

W.Fliperka, to super, że chociaż Tobie jakoś idzie to karmienie :D Ja zrezygnowałam w piątej dobie - biedny mały, na każdą próbę przystawienia do cyca reagował histerycznym płaczem łącznie z bezdechem (taki głodny był ) i skończyło się na tym, że w sobotnią noc o godz. 23.00 wysłałam męża na poszukiwania jakiejś czynnej apteki i zakup laktatora. Graniczyło to prawie z cudem, bo mieszkamy w małej miejscowości, ale jakoś się udało. Co prawda ten laktator to była po prostu taka plastikowa trąbka z doczepioną gumową gruszką :D ale jakoś dałam radę ściągnąć pokarm i podać go małemu :D Później próbowałam stosować takie nakładki na brodawki, ale nic z tego nie wyszło Ale naprawdę pierwszy tydzień z małym wspominam koszmarnie - on cały czas był głodny, a ja ryczałam, bo nie mogłam sobie poradzić z karmieniem Ale było, minęło ....

A wczoraj mały mnie zaskoczył :D Poszedł wreszcie normalnie spać tzn. bez noszenia, kołysania itp. (sama go do tego przyzwyczaiłam ). Nie wiem co mu się stało - dostał jeść, beknął, położyłam go do łóżeczka a on zamknął oczy i już spał :D i tak cały wczorajszy dzień i noc :D . He, he za to dzisiaj rano już nie było tak wesoło ... :D

Kasia735 2010-09-20 o godz. 09:59 0

didaii, W.Fliperka, U mnie było podobnie.początki były okropne i ja płakałam razem z małą.
potemjakoś załapała i teraz karmię piersią,choć nie jest łatwo :( mała często się denerwuje i płacze ,a ja za każdym razem mam ochotę przejść na butelkę i jej nie męczyć..

Od 3 dni Zuzia strasznie marudzi przy jedzeniu bardziej niż zwykle.Nie wiem czy boli ją brzuszek,czy coś innego.Przy tym nie chce jeść NIe wiem co robić.

Wczoraj próbowałam jej dać nawet butelkę ale nie chce ssać ze smoczka.CIężko zrozumieć noworodka.Martwię się ogromnie,chyba wybierzemy się do jakiegoś lekarza.

Anita_S 2010-09-20 o godz. 10:57 0

Kasia735, oj ciężko zrozumieć, moja mała ma już prawie 3 miesiące, a ja jeszcze mam z tym problemy, ale radzę sobie coraz lepiej :)

A tu są jej zdjątka

http://picasaweb.google.pl/Anita.Szulc

didaii 2010-09-20 o godz. 11:16 0

Anita_S, Wiktusia jest cudna :D pięknie już wyrosła :D i ślicznie wygląda w sukieneczkach

Gość 2010-09-20 o godz. 11:53 0

Anita_S, Wikusia jest prześliczna. :D
Ja też mam problem z brodawkami. Okropnie mi się ocierają o stanik i bolą jak jasna cholera, poza tym czasami mleko samo wycieka, ale jak to poczuję to już mam mokry stanik. Znajoma poleciła mi muszle laktacyjne, jak te: http://www.mybaby.pl/product-pol-12086-Muszle-laktacyjne.html Co wy o tym sądzicie?

Ale teraz doczytałam:
zbierają sączące się z piersi mleko podczas karmienia

W.Fliperka 2010-09-20 o godz. 15:05 0

Anita malutka poprostu boska :) sliczniutka z niej panna rosnie :)

Uff u nas powoli wszytsko wraca do normy, mala nauczyla sie ssac z piersi i to uwazam za nasz sukces :) nadal przezywam nawal pokarmu i nadal walcze o lepsze brodawki ale wydaje mi sie ze moze byc juz tylko lepiej :)

Nala ja mam wlasnie takie muszle laktacyjne tylko firmy medela u mnie na razie sie sprawdzaja wiec polecam

Kasia735
moge Ci tylko powiedziec ze ja tez tak mialam ale trzeba to przeczekac w koncu dziecko tez nauczyc sie musi ssac z piersi

Gość 2010-09-20 o godz. 17:46 0

W.Fliperka, no to chyba kupię, skoro polecasz. :) O, jutro Julcia kończy tydzień.

W.Fliperka 2010-09-21 o godz. 13:15 0

No tak tydzien juz za nami :) a przed nami kolejne.....

Nala a Martynka nas goni i jutro swietuje swoj pierwszy tydzien :)

Gość 2010-09-21 o godz. 15:32 0

W.Fliperka, racja. Ma już sześć dni. Wszyscy się śmiali, że urodzę w swoje własne urodziny, a tymczasem urodziłam sześć dni przed.
A tak w ogóle, to kupiłam te muszle laktacyjne, dzisiaj pierwszy dzień z nimi i muszę przyznać, że jest dobrze.

didaii 2010-09-22 o godz. 07:47 0

Od wczoraj mały normalnie przechodzi samego siebie Maruda jedna, normalnie już nie wiem co mu jest. No niby nie ma temperatury, ale jakiś taki dziwny jest. Marudzi cały czas, wierci, popłakuje.... a w dzień to najdłużej śpi 15 minut, później wybudza się, a ja biegam usypiam, przytulam itd. ALe chyba nic mu nie jest, bo w nocy zachowuje się normalnie (czyli śpi :D ).Uciekam, bo znowu ryczy ...

Gość 2010-09-22 o godz. 11:10 0

Wczoraj już nie pisałam, bo przyszli goście (niezapowiedziani lol ). Teraz mam w domu pełno kwiatów i tak ładnie pachną, że aż się miło robi. Dostałam fajne prezenty. Nawet Martynek dzisiaj spokojniejszy.

W.Fliperka 2010-09-22 o godz. 12:34 0

A ja nie wiem w co rece wlozyc, mala spi co najwyzej 30 min a potem do cyca i karmienie zajmuje przecietnie 1,5 godz. i tak przez cala dobe.

Karola.30 2010-09-22 o godz. 14:06 0

Od wczoraj mały normalnie przechodzi samego siebie Maruda jedna, normalnie już nie wiem co mu jest. No niby nie ma temperatury, ale jakiś taki dziwny jest. Marudzi cały czas, wierci, popłakuje.... a w dzień to najdłużej śpi 15 minut, później wybudza się, a ja biegam usypiam, przytulam itd. ALe chyba nic mu nie jest, bo w nocy zachowuje się normalnie (czyli śpi ).Uciekam, bo znowu ryczy ...
_________________
Stachu od wczoraj po południu to samo, mi sie wydaje że to pogoda, nie przyzwyczaił sie jeszcze do takich temperatur 8) jak było chłodniej to wystawiałam go rano o 9 a czasem wczesniej do ogrodu opatulonego w beciki i kocyki ze mu tylko nos wystawał i spał jak zabity do samego wieczora oczywiście z przerwami na mleczko, a teraz lezy tylko w spiochach i pod pielucha bo na termometrze mam 26 stopni, a taras mam mocno od wiatru osłoniety i normalnie widze że jest mu gorąco, cały sapie i dyszy i co chwile musze mu dawac wode do picia.

Gość 2010-09-22 o godz. 16:34 0

Czyli generalnie... wiosna przyszła. lol Te muszle laktacyjne są naprawdę ok, jestem zadowolona z zakupu.

Gość 2010-09-22 o godz. 16:48 0

Melduje sie i ja... 8)

Poki co jakos w ogole nie moge znalezc czasu na net bo maly najchetniej ciagle wisialby na cycu a jeszcze dzis dodtakowo w ogole nie chce spac... caly dzien czuwa... moze za to w nocy da nam pospac bo przeciez kurcze on sie chyba w koncu tez zmeczy??? Jutro idziemy na kontrole do pediatry...a dzias maz oficjalnie zarejestrowal naszego Stasia 8)

Gość 2010-09-22 o godz. 16:55 0

kiki27, wszystkiego najlepszego dla Stasia z okazji pierwszego tygodnia z rodzicami. 8) lol

Gość 2010-09-22 o godz. 17:28 0

He, he Nala i vice wersa

Fliperko
nasz maly moglby caly dzien przy cycu spedzic i tylko potem mu sie ulewa wiec wprowadzilismy smoczek bo normalnie nawet do lazienki nie mialabym czasu pojsc...mam nadzieje ze mu sie to jakos unormuje.... teraz na szczescie zasnal...ufff troche czasu na ogarniecie sie...

Anita_S 2010-09-22 o godz. 18:43 0

A moja Wiktusia zaczęła mieć kolki, koszmar, od 17 do 20 płacze non stop nic jej nie pomaga, nawet noszenie na rękach, myślałam, że nas to ominie, ale niestety się nie uda.

kate26 2010-09-22 o godz. 19:28 0

Anita_S napisał(a):A moja Wiktusia zaczęła mieć kolki, koszmar, od 17 do 20 płacze non stop nic jej nie pomaga, nawet noszenie na rękach, myślałam, że nas to ominie, ale niestety się nie uda.
no mojemu powoli sie kończą.............teraz bardziej sa to nyki niz kolki choć nie powiem jak sobie pofolguje to boli go-to widac..........dziś np. zjadłam 2 kawałki chleba z marmoladą jabłkową(samorobną) i teoretycznie nic ie powinno byc a było troszkę wrzasku i 4 kupki wypierdziane.... :o
wiec na razie i to odpada.......znowu dieta jutro nie jem nic nowego ale za dwa dni spróbuje kisielku ;) pozdrawiam

W.Fliperka 2010-09-23 o godz. 05:47 0

Kiki ja najchetniej tez bym podparla sie smoczkiem, bo chwilami nie wyrabiam Julka tez by tylko na cycu wisiala ze nic praktycznie zrobic sie nie da, wiec chyba pojdziemy kupic smoczek moze choc troche odczepi sie od cyca :)

Dzis mamy kolejna wizyte w poradni laktacyjnej, wiec zobaczymy jak tam Julka robi postepy w przybieraniu na wadze i czy wszystko z nia oki :)

Zapomnialam sie zapytac jak tam wasza waga poporodzie, idzie w dol ? :) Ja w sumie podczas calej ciazy przytyla 19 kg a juz zrzucilam 11 kg czekam cierpliwie na reszte kilogramow :)

andzia123 2010-09-23 o godz. 06:58 0

kiki gratulki!
pomysł ze smoczkiem bardzo dobry!
ja też olałam wszelkie opinie o szkodliwości tego uspokajacza.
malutka w szpitalu cały czas na piersi, w domku daliśmy smoczek i tak się pięknie unormowało, że Dorotka ssała parę minut i miałam godzinę luzu.
teraz też ssie co godzinkę lol
niestety też miała koleczkę i dopiero po skończeniu 3 miechów przestała nam krzyczeć.
wcześniej ciągle na rękach.
teraz nauczyła się piszczeć z radości i jest cudna!

a na popękane brodawki dla mnie rewelacyjny okazał się bephanten-maść.
nie trzba go zmywać nawet przed karmieniem. po tygodniu nic już nie bolało.

didaii 2010-09-23 o godz. 08:04 0

U nas koleczki też już przeszły, mam nadzieję, że już na dobre :D
Wczoraj byłam wreszcie u gina (jakoś nie mogłam się zebrać) no i wszystko w porządku, nawet stwierdził, że wyglądam jakbym w ogóle nie rodziła a miejsca po szyciu prawie nie widać (nie wiem - nie zaglądałam ) Podobno ta blizna po szyciu może pobolewać nawet do pół roku. No zobaczymy ... Ale za to coś mi tam zostało w macicy (po porodzie miałam robione łyżeczkowanie). Podobno może się to samo wchłonąć, ale jeśli zacznę krwawić to mam się zgłosić do szpitala - oby nie ! Mam przepisaną Depo Proverę - to jest jakiś zastrzyk antykoncepcyjny i stosuje się go raz na trzy miesiące. Właśnie zaraz pędzę do apteki i do siostry, żeby mi zrobiła ten zastrzyk :D Trochę się poznęca na mnie
A po południu jedziemy z Mikołajkiem na usg bioderek - w końcu się dopytałam o to usg i okazało się, że moja przychodnia nie ma podpisanej jakiejś tam umowy z tym kimś kto robi to usg dlatego też nikogo nie kierują na takie badania. Oczywiście nikt nie raczył mnie o tym wcześniej poinformować :(

A tego małego brzdąca musiałam przed chwilą kąpać, bo zrobił taką okropną smrodliwą bombę Jeszcze czegoś takiego nie widziałam cały pampers, umaziane body, śpiochy i prześcieradełko Normalnie na bazie Nutramigenu można robić broń biologiczną

Elvi 2010-09-23 o godz. 10:17 0

Może i ja się już tutaj zamelduję?
Przeczytałam cały wąteczek od początku do końca - dzięki Wam i opisanym problemom będzie pewnie troszkę łatwiej.
Czekam sobie dalej.

basik 2010-09-23 o godz. 11:29 0

Evi, nie jesteś sama ja też podczytuje i szykuje się psychicznie na przyjęcie mojej córeczki.Taki trening teoretyczny.

Elvi 2010-09-23 o godz. 11:33 0

basik, :)
Dziewczyny, które już urodziły. pod koniec ciąży też nie mogłyście chodzić? Mam wrażenie, że to spawka małego - strasznie mnie ciśnie i momentami mam ostry przeszywający ból w kroczu. Też tak miałyście?

Gość 2010-09-23 o godz. 11:42 0

Evi, też mi się tak zdarzało, ale tylko kilka razy i dopiero po tym, jak zauważyłam że brzuch mi się obniżył.

Elvi 2010-09-23 o godz. 11:43 0

Nala, dzięki, przynajmniej mam nadzieję, że to coś normalnego.

Gość 2010-09-23 o godz. 12:53 0

Evi, raczej tak. :) Wklejam dzisiejsze zdjęcie królewny. 8)

Gość 2010-09-23 o godz. 13:28 0

Fliperka mam nadzieje ze malutka ladnie bedzie przybierac. Ja malego to musze odsysac od cycka, a momentami to ona az sie dlawi pokarmem no i przysypia ale za chwile sobie przypomina ze cos tam ciumkal no i jest bunt wiec smok musi isc do dzioba i jest spokoj, a potem jak juz usnie to smoka wypluwa.
My dzis wazylimy malego i wazy 3070 czyli prawie dokladnie wage urodzeniowa, a wiec przybiera dobrze i pani pediatra pwiedziala ze jest wszystko oki.

Ja jak stanelam na wadze po powrocie do domu to sie zalamalam bo tylko 2 kg w dol, a przeciez samo dziecko 3...jak to mozliwe??? Dzis juz mam 7 mniej 8) czyli jeszcze 6 no i przydaloby sie tez zrucic jeszcze te 3 ktore nabylam przez to cale leczenie przed ciaza...zobaczymy...

andzia
ja tez stosuje bepanthen, teraz juz jest lepiej ale faktycznie te pierwsze dni sa ciezkie, zwlaszcza ze ja pierwsza dobe to karmilam lezac na wznak a wtedy trudno korygowac malucha

evi wiem jak ten koniec sie dluzy, ale juz naprawde niedlugo... ja dzien przed porodem strasznie spuchlam i wlasciwie to czulam jakis taki ciezar straszliwy... i chodzic bylo mi bardzo ciezko, mimo ze dwa dni wczesniej smigalam po zoo i mylam okna... wiec moze, moze...

Odpowiedz
Podobne tematy
Kategorie pytań