Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
W.Fliperka 2010-11-04 o godz. 23:00
0

Evi teraz przenos sie na wychowanie i rozumiemy jak najbardziej ze dzidzia jest najwazniejsza, ciesze sie ze po tak trudnym poczatku wszystko pomalu zaczyna sie klarowac :) trzymam kciukasy

Odpowiedz
Elvi 2010-11-04 o godz. 15:52
0

Witajcie. Dziękuję za życzenia. Nareszcie mam siłę, aby wejść do netu i coś napisać.
Przepraszam, że tak długo to trwało. Spędziłam w szpitalu 2,5 tygodnia. Synuś dostał infekcji, a raczej podobno była to infekcja wewnątrzmaciczna. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu - nie miałam żadnych problemów w ciąży, wyniki też były ładne. Dostał 10 Apgar.
Zaczęło się na następny dzień, ten cały koszmar. Najgorszy tydzień w moim życiu, mojego męża i Oliwierka pewnie też. Inkubator... sterta leków i nasz paniczny strach.
Ledwo mam teraz siłę, aby Wam to napisać. Jeszcze nie mogę się pozbierać.
Już jest dobrze, infekcja minęła - po małym nawet tego nie widać. Tylko te wizyty kontrolne.
Walczono z infekcją, a leki... psuły dziecku wszystko co tylko się dało. Boję się teraz o wzrok (tlen w inkubatorze), słuch - leki ototoksyczne. Na całe szczęście mały wylew się cofnął i mózg jest w porządku, chociaż musimy trzymać rękę na pulsie. Od leków powiększyła się prawa komora serca - najprawdopodobniej cofnie się. To tyle - mam nadzieję, że zrozumiecie, że musiałam sobie to wszystko jakoś poukładać w swojej głowie, aby móc Wam napisać.
Postaram się wkleić zdjątka małego - jest cudowny.
Serdecznie Was wszystkie pozdrawiam i Waszych kochanych maluszków.
Buzia.

Odpowiedz
Gość 2010-10-13 o godz. 14:54
0

Ja również gratuluję Evi, nareszcie się doczekałaś

Odpowiedz
Gość 2010-10-12 o godz. 13:43
0

Wow!!! Jaki wielki dzidzius!!!! 8) gratulacje Evi!!!!

Odpowiedz
justalka 2010-10-12 o godz. 10:21
0

Ogromnie gratuluje, synek nie tylko duży co długi, brawo!

Odpowiedz
Reklama
Karolcia_22 2010-10-12 o godz. 10:09
0

GRATULACJE lol lol

Odpowiedz
girlfriend 2010-10-12 o godz. 10:07
0

EVI cudowna wiadomosć, gratuluję!! Czekamy na wieści

Odpowiedz
Path_24 2010-10-12 o godz. 09:03
0

EVI GRATULUJĘ :)

Odpowiedz
didaii 2010-10-11 o godz. 19:14
0

Evi - najserdeczniejsze gratulacje !!! Jaki duży maluszek :D

Odpowiedz
Kasia735 2010-10-11 o godz. 16:39
0

gratulacje ale ogromny bobasek,nareszcie sie doczekałas ukochanego bobaska

Odpowiedz
Reklama
aniutka 2010-10-11 o godz. 15:57
0

serdeczne gratulacje

Odpowiedz
karolkam 2010-10-11 o godz. 13:36
0

Evi, gratulacje Pięknie się spisałaś.Bardzo dużego syncie urodziłaś! Wszystkiego naj naj dla Ciebie i maleństwa no i dumnego taty :)

Odpowiedz
W.Fliperka 2010-10-11 o godz. 13:05
0

Evi Wielkie GRATULACJE dla ciebie i malenstwa :)

Duzy ten Wasz synuś :)

Odpowiedz
Wuna 2010-10-11 o godz. 11:56
0

SUPER !!!! WIELGAŚNE GRATULACJE

Duży chłopczyk :)

Odpowiedz
dagulina 2010-10-11 o godz. 11:52
0

Wielkie gratulacje dla szczesliwych rodzicow!!!!!!!!!!!!!!

Odpowiedz
basik 2010-10-11 o godz. 11:48
0

Gratulacje

Duży chłopiec.Czekamy na relacje i zdjęcia

Odpowiedz
Elvi 2010-10-11 o godz. 11:30
0

Witam,
No i stało się!!! Żona urodziła ślicznego i zdroweg chłopczyka,
ba,wspaniałego wielkiego syna- 4,200 wagi i 64 długości !!!
To tyle suchych faktów a szczegóły zostawie żonie

Pozdrawiam

Odpowiedz
W.Fliperka 2010-10-11 o godz. 11:10
0

To chyba byloby juz na tyle na naszym ciazowym wateczku... :) wszystkie zesmy sie rozdwoily i bardzo dobrze.
Teraz wielkie odliczanie zaczynaja Czerwcoweczki .

Evi kochana na pewno cieszysz sie juz ze masz swoje Szczescie po drugiej stronie brzuszka :) , lada dzien pewnie i my poznamy tego Skarba :)

Odpowiedz
Gość 2010-10-10 o godz. 10:40
0

Ale z nas gapy ze zadna nie podala namiaru na siebie, to pewnie juz bysmy wiedzialy co i jak...

Odpowiedz
basik 2010-10-10 o godz. 10:24
0

Evi pewnie już tuli swoje maleństwo.Dzidzia kazała na siebie długo czekać.

Odpowiedz
Wuna 2010-10-10 o godz. 09:21
0

Evi, cZekamy na wesołe wiadomosci :D

Odpowiedz
aguulina 2010-10-10 o godz. 09:15
0

Evi chyba się rozdwoiła bo się nie odzywa, jejku koniec wątku, wszystkie dzieciaczki chyba już są po drugiej stronie :)

teraz chyba kolej na watek czerwcóweczek :) więc odliczamy

Odpowiedz
Elvi 2010-10-09 o godz. 20:37
0

Czekam na jakieś regularne bóle. Pobolewa i na tym koniec. Pewnie noc mnie zastanie, albo i dzień jutrzejszy. Troszkę już nam nerwy puszczają od tego czekania.

Odpowiedz
Wuna 2010-10-09 o godz. 19:30
0

Jestem ciekawa czy coś się rozkręciło... :D

Odpowiedz
karolkam 2010-10-09 o godz. 16:56
0

Evi, pod zadnym pozorem nie jedź do szpitala zanim skurcze nie beda czestsze!!!!! Skatują Cię tam oksytocyna i umecza atmosfera szpitala.Bedzie dobrze:) Trzymaj sie dzielnie

Odpowiedz
Elvi 2010-10-09 o godz. 14:11
0

Dziewczyny, dalej plamię, a skurzcze mam nikłe.
Wuna, dzięki - ja się właśnie objadłam. :)
karolkam, mąż jedzie obowiązkowo. :) Dzięki niemu to jakoś przeżyję.
kiki27, nie dzwoniłam do położnej, bo nie mam wybranej. Rozmawiałam wcześniej z położną ze szpitala, w którym rodzę i nakazała mi siedzieć w domu jak będzie plamienie, nie krwawienie. Czekamy więc, aż się akcja rozkręci. Jak pojadę za wcześnie, to albo wyślą mnie do domu, albo położą pod oksytocynę. Planuję jechać jak skurcze będą co 5 min. Jak do tej pory nie zawracam sobie głowy mierzeniem, bo niby co tutaj mierzyć? Jeszcze jest spokó. 8)

Odpowiedz
Gość 2010-10-09 o godz. 14:04
0

Evi ja jeszcze rano o 9 mialam nieregularne skurcze a juz godzine pozniej byly co 5 minut wiec tak naprawde to moze sie wszystko zadziac blyskawicznie... a do poloznej dzwonilas??? Ja pamietam ze mi z kolei jak chodzilam to bylo jakos lepiej a jak sie polozylam to te skurcze byly tragiczne... Ja tez bylam glodna bardzo...jedz, bo musisz miec sile... ja tam jednak mysle ze to juz dzis bedzie 8)

Odpowiedz
karolkam 2010-10-09 o godz. 13:49
0

Evi, zabieraj koniecznie męża na porodówkę!!!Mój tak mnie rozśmieszał przy pierwszym porodzie ze skurcze nie były tak bolesne a całość przebiegła w wesołej atmosferze.Co do jedzenia to już z 10 cm rozwarciem na porodówce jadłam drożdzówkę i żelki :)
Powodzenia szczęściaro:)

Odpowiedz
Wuna 2010-10-09 o godz. 13:32
0

Wybieram się na grilla, zjem cosik za Ciebie ;)

Odpowiedz
Elvi 2010-10-09 o godz. 13:27
0

He he :) Chyba organizm zbiera energię, w życiu nie byłam tak głodna. :o
Nie mogę się doczekąć tej słodkiej buzi.

Odpowiedz
Wuna 2010-10-09 o godz. 13:22
0

SMACZNEGO SMACZNEGO Dogadzaj sobie póki możesz, bo lada godzinka i wszyscy będą dogadzali maluszkowi

Odpowiedz
Elvi 2010-10-09 o godz. 13:18
0

Wuna, wiesz jaka ja jestem ciekawa? :D Teraz mam napad na jedzenie - strasznie głodna się zrobiłam. :) Specjalne życzenie - tosty. :D Biedny mąż. :)
Buziaczki.

Odpowiedz
Wuna 2010-10-09 o godz. 13:16
0

Evi, co chwilka zaglądam tu z niecierpliwością co u Ciebie :D Jestem ciekawa czy dziś urodzisz czy jutro :)

kiki, to niesamowite, że Staś ma już ponad 2 tygodnie. Ale ten czas leci... :)

Odpowiedz
Elvi 2010-10-09 o godz. 12:59
0

kiki27, niesamowicie się cieszę i boję. :) Wszystkie już doczekamy się naszych slodkich kruszynek. Jak myślisz, ile to jeszcze może potrwać? Myślę, że może dzisiaj nie zdążę urodzić, ale może jutro. :) To już koniec 41 tc, ale nas wytrzymał. :)
Wszystkiego naj dla Waszego Stasia - śliczny dzidziuś. :) Jeszcze raz gratuluję. :)

Odpowiedz
Gość 2010-10-09 o godz. 12:55
0

Evi no prosze!!! 8) To dzis bedziesz juz tulic malucha!!!

Jak plamienie jest to znaczy ze szyjka rozwiera!!!! 8) A skurcze z czasem na pewno stana sie regularne!!! jejku to bedzie koniec naszego watku ciazowego... az sie wierezyc nie chce :D

Odpowiedz
Elvi 2010-10-09 o godz. 11:39
0

aguulina, staram się nie zwariować. Boję się, że swoją głupią paniką zrobię krzywdę dziecku. To mnie mobilizuje. Czytam właśnie książkę, chociaż może powinnam robić kilometry po domu, aby przyspieszyć poród. Ale chodzenie powoduje napady bólu, więc trochę się lenię. Hmm, to chyba nie jest prawda, że poród zaczyna się nagle i niewiadomo jakimi bólami. Coś mnie straszono wcześniej, tak mi się wydaje. Luzik, ból narasta stopniowo i u mnie przypomina bóle miesiączkowe (podbrzusze, okolice kręgosłupa, drętwienie górnej części nóg i momentami ostre napady bólu brzucha - jeszcze chwilowe). Naprawdę, nie wiem, po co straszą ciężarne. Moja mama chciała przyjechać i pilnować mnie już od połowy kwietnia, aby bóle mnie nagle nie złapały jak będę sama w domu. Dobrze, że się nie zgodziłam. Paranoja jakaś. Bez obaw, że coś się zacznie nagle i powali na kolana.
Ale i tak boję się intensywności bólu....jak jasna ch..... 8)
Jak przeżyję... dam znać. :P

Odpowiedz
aguulina 2010-10-09 o godz. 11:31
0

czekamy na wieści z niecierpliwością :)
A tak na marginesie to lajtowo do tego podchodzisz :) śniadanko, żarciki i w ogóle, też tak chcę czekać na dzidziusia
POWODZONKA

Odpowiedz
Elvi 2010-10-09 o godz. 10:57
0

karolkam, lol nareszcie.
Nie wiem tylko kiedy zacząc mierzyć te skurcze. W sumie to ma, ale bóle podbrzusza i pleców jak leżę. Po wstaniu mam atak i nie mogę zrobić kroku tak boli (no chyba, że mąż mnie rozśmiesza :D ) Jeszcze niczego nie mierzę, bo jakoś nie wiem co mierzyć. Nic nie jest regularne. Co o tym myślicie? Plamienie mam dalej - przynajmniej tyle, może dziś urodzę.

Odpowiedz
karolkam 2010-10-09 o godz. 08:38
0

Evi, powodzonka.Widzisz Twoja cierpliwość została wynagrodzona:)

Odpowiedz
Elvi 2010-10-09 o godz. 08:24
0

He he lol My też z mężem szczęśliwi! :D Dzięki Wuna Staramy się podejść do sytuacji SPOKOJNIE. Jem śniadanko, ale zaraz idę zrobić to co jeszcze mogę. Myślę, że mamy jakieś 12 godzin.

Odpowiedz
Wuna 2010-10-09 o godz. 08:21
0

SUPER!!!!! Trzymam kciuki mooooooooooooocno zaciśnięte :D

Odpowiedz
Elvi 2010-10-09 o godz. 08:17
0

Pomógł, pomógł! :D Budzę się dziś rano, a tutaj krew, pobolewanie w podbrzuszu. ZACZęłO SIę!!! Nareszcie, ale cholernie się boję. Trzymajcie kciukasy, abym nie darła się jak nienormalna. :D

Odpowiedz
Wuna 2010-10-09 o godz. 06:44
0

Evi, mam nadzieję, że spacerek pomógł ;)

Odpowiedz
Elvi 2010-10-08 o godz. 16:43
0

Dziękuję za ciepłe słowa. :)

Zrobiłam dzisiaj taki spacerek, że hej. Jak w nocy nie pojadę na porodówkę, to już nie wiem, co zadziała.

Odpowiedz
girlfriend 2010-10-08 o godz. 15:43
0

Evi trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiazanie :D :D

Odpowiedz
Elvi 2010-10-08 o godz. 12:03
0

Akurat jeszcze nie. :) Jakieś fatum? Cycek jeden nie chce się odkleić!

Odpowiedz
W.Fliperka 2010-10-08 o godz. 10:48
0

Czyzby ostatnia kwietnioweczka Evi sie juz rozdwoila :) ?

Odpowiedz
Wuna 2010-10-06 o godz. 20:44
0

Evi, jakby nie było to bliżej końca niż dalej ;) :D Trzymam kciuki :)

Odpowiedz
Karolcia_22 2010-10-06 o godz. 14:22
0

Evi no juz blizej niz dalej .. powodzonka :)

Odpowiedz
Elvi 2010-10-06 o godz. 12:08
0

Karola.30, i tak mi zostanie:-). Coś nie rodzę. Nic się nie dziej, nic mnie nie boli. Oj, oksytocynkę pewnie dostanę. Nie możemy już się doczekać naszego dzidziusia.

Odpowiedz
Karola.30 2010-10-06 o godz. 10:11
0

Evi, bidulko Ty sie jeszcze kulasz?

Odpowiedz
Elvi 2010-10-02 o godz. 15:02
0

sensikue, stopień czystości pochwy (na obecność bakterii i grzybów) robią prawdopodobnie tylko w przychodzniach, które mają na miejscu laboratorium - wynik jest praktycznie od ręki. Jeśli chodzi o paciorkowca, to trzeba czekać na wynik do 7 dni.
Tych badań nie robią w zwykłych gabinetach ginekologicznych.

Odpowiedz
W.Fliperka 2010-10-02 o godz. 14:54
0

sensikue ja np. to badanie zrobilam prywatnie w przychodni przyszpitalnej ale wydaje mi sie ze takie badanie mozna zrobic w kazdym prywatnym laboratorium.

Wuna biocenoza pochwy to inaczej czystosc pochwy i to jest inne badanie niz wymaz z pochwy na paciorkowce.

Odpowiedz
sensikue 2010-10-02 o godz. 11:38
0

W.Fliperka, a gdzie moge zrobic to badanie prywatnie ? w szpitalu czy isc do innego prywatnego gina bo nie mam zielonego pojecia

Odpowiedz
Gość 2010-10-02 o godz. 10:01
0

aniutka, byłaś już u nas na wychowaniu


http://forum.styl.fm/s3/viewtopic.php?t=13554&postdays=0&postorder=asc&start=0

Odpowiedz
aniutka 2010-10-01 o godz. 18:35
0

Bardzo dziękuję za gratulacje. Wczoraj byliśmy na wizycie kontrolnej mały rośnie jak na drożdżach waży 2820 czyli w ciągu 4 dni przybył 200g :o pani doktor pytała czym ja go dokarmiam a on tylko na cycu a ja kompletnie nie mam czasu bo mały ciągle wisi na cycu. ale jest cudowny. Jak będę miała więcej czasu to wstawię jakieś fotki.
Pozdrawiam mamuśki i maluszki

Odpowiedz
meg26m 2010-10-01 o godz. 17:59
0

Aniutka ogromne gratulki

Odpowiedz
Wuna 2010-10-01 o godz. 11:15
0

Czyli to badanie to biocenoza pochwy, tak? Bo ja ostatnio właśnie coś takiego miałam robione.

Odpowiedz
W.Fliperka 2010-10-01 o godz. 09:44
0

Jezeli lekarz Ci nie zleci tego badania, to zawsze mozesz sobie zrobic takie badanie sama prywatnie i wynik pokazac lekarzowi. Najlepszym momentem na zrobienie tego badania jest 35-36 tc. Badanie wykonuje sie poprzez pobranie wymazu z pochwy i z odbytu. Na wynik czeka sie do 4 dni jak nic nie wychoduja lub do 7 dni jak wychoduja paciorkowca. Radze rowniez zapytac sie czyw przypadku wychodowania paciorkowca od razu zrobia Ci antybiogram.

Odpowiedz
sensikue 2010-09-30 o godz. 20:33
0

a jak mi lekarze nie bedzie kazal zrobic to gdzie mam sie udac? bo to sie robi chyba wymaz z pochwy ?

Odpowiedz
W.Fliperka 2010-09-30 o godz. 18:54
0

sensikue mnie lekarz sam wyslal na to badanie, jako ze chodzilam prywatnie do ginka to badanie tez zrobilam prywatnie. Prawie kazde laboratorium wykonuje takie badanie ale radze sie najpierw upewnic dzwoniac.

Odpowiedz
Anetka74 2010-09-30 o godz. 16:05
0

Aniutka dopiero zajrzałam tutaj i widzę,że już po wszystkim.
Wielkie gratulacje dla Ciebie i synka (mąż też powinnien się załapać )
Cieszę się bardzo,że przybył nowy obywatel w pewnym małym miasteczku na lubelszczyźnie.

Odpowiedz
didaii 2010-09-30 o godz. 10:40
0

He, he ja już nie pamiętam co to jest telewizor

Odpowiedz
Elvi 2010-09-30 o godz. 10:36
0

didaii, lol Mąż mówi to samo. "Jak się dzidziuś urodzi, to nie będzie przestawał się na niego patrzeć godzinami" W sumie można sprzedać telewizor. :o

Odpowiedz
didaii 2010-09-30 o godz. 10:34
0

Evi, ja po samym porodzie dalej nie mogłam uwierzyć, że już mam dzidziolka :D A później przez parę dni to nic nie robiłam tylko leżałam i wpatrywałam się w dziecko :D i dalej nie mogłam uwierzyć ... :D

Odpowiedz
Elvi 2010-09-30 o godz. 10:04
0

didaii, Przyznam się, że jeszcze średnio to do mnie dociera. Widzę wszystko przyszykowane dla dzidziolka i jakoś nie jestem w stanie do końca sobie tego uświadomić.
Nie dociera i już. Radość mnie zabije jak zobaczę syneczka, spojrzę w jego oczka, jak zobaczę łzy szczęścia męża. Jej... nie mogę się doczekać. :D

Odpowiedz
didaii 2010-09-30 o godz. 10:02
0

Evi, dziękuję :D jeszcze troszkę i też będziesz miała taką śliczność :D

Odpowiedz
Elvi 2010-09-30 o godz. 09:52
0

W.Fliperka, dziękuję, dziękuję :) Ledwo ciągnę. :) Wczoraj poszłam na spacer i ledwo wróciłam. Napiszcie mi wreszcie, czego to jest objaw. Podczas chodzenia, w kroczu mam momentami taki ból ostry, jak ciachnięcie nożem. Co to jest do choinki? Miała któraś z Was coś takiego? Prawie termin i dalej nic. Mam nadzieję, że mój mężulek poszedł dziś ostatni raz do pracy i sobie posiedzimy już z naszym maleństwem. :) "Posiedzimy" dobre :D


didaii, jaka śliczność - GRATULUJę!!!!

Odpowiedz
didaii 2010-09-30 o godz. 09:44
0

Karola.30, dopiero teraz doczytałam przez co przeszłaś. To straszne Naprawdę współczuję. I wcale się nie dziwię, że kobiety później po takich przejściach nie chcą w ogóle rodzić.

Odpowiedz
W.Fliperka 2010-09-30 o godz. 07:50
0

karolkam napisał(a):I pomyśleć że debile z naszego rżądu chcą odgórnie zakazać cc bo niby natura może wszystko-właśnie po Was widać jak dużo czasem natura potrafi....

:o :o :o :o :x Co za debilizm nie wiedzialam o takim glupim pomysle, dla mnie absurd czy oni powariowali mamy XXI wiek a politycy zachowuja sie tak jakbysmy zyli w sredniowieczu

Evi jak tam samopoczucie ? :D

Odpowiedz
karolkam 2010-09-29 o godz. 21:35
0

Matko dziewczyny faktycznie przeżyłyści masakrę.Ja swój poród wspominam podobnie jak justyś wspaniale 4,5 godzinki i Ala była z nami.Mam nadzieję że teraz będzie podobnie.Sprawdziłam wcześniej szpital i rozmawiałam kilkakrotnie z położną do tego mój lekarz polecał mi to miejsce i tą położną-i faktycznie miał rację.Bolało ale poród już taki jest...jednak nikt przez brak swoich kompetencji czy znieczulicę nie zrobił z najważniejszego w moim życiu dnia traumy!!!
Karolcia_22, Karola.30, opiszcie to gdzieś-chociażby napiszcie do fundacji rodzić po ludzku,wam to już nie pomoże ale może oszczędzi inne mamy...Trzymajcie się ciepło i oby trauma z porodu jak najszybciej minęła.Dobrze że w tym wszystkim nic się dzieciaczkom nie stało...I pomyśleć że debile z naszego rżądu chcą odgórnie zakazać cc bo niby natura może wszystko-właśnie po Was widać jak dużo czasem natura potrafi....

Odpowiedz
justalka 2010-09-29 o godz. 19:55
0

justyś**, w jaki sposób sprawdziłaś szpital?
Evi zgadzam sie nigdy sie na 100% nie da się ocenic danego szpitala. Ja poprostu dużo się o szpitalu w którym miałam rodzić, dowiedziałam na szkole rodzenia, mogłam zadać kazde pytanie, ponadto sprawdziłam wiele opinii wsród znajomych lub w necie i muszę przyznać ze szpital wyszedł jeden z najlepszych w mieście. I tu nie chcodzi też o opinie kobiet bo każda wiadomo ma inną wytrzymałosć na bół oraz poród porodowi nie jest równy itp., ale chodziło mi czego można sie spodziewac po personelu podczas porodu. Podobało mi się ze mozna wziaść zzo, że położne dążą by chronić krocze, w ostatecznoći nacinają itp itp. oraz że ewentualnie jest szybka decyzja o cc.

Odpowiedz
Gość 2010-09-29 o godz. 19:07
0

Karola tak strasznie mi przykro ze musialas przez to przejsc. Mnie lekarze wrecz namawiali na cc bo przy malym nie wstawionym do kanalu to wlasnie czesto konczy sie kleszczami lum vacum... Boze, bidulo, koniecznie napisz gdzies o tym...

Odpowiedz
AniaR79 2010-09-29 o godz. 18:21
0

Karola30- wspolczuje Ci takiego porodu ( a moze rzezi) Co za ludzie tam pracuja. Jak mozna tak traktowac ciezarna kobiete

Tak sobie mysle, ze jesli juz bede w ciazy to na porodowke zabiore ze soba moja tesciowa lol Ona zrobilaby tam porzadek lol Chyba wszyscy chodziliby jak w zegarku......jest strasznie pyskata ale potrafi zawalczyc o swoje i zazwyczaj dostaje to co chce.......to nic ze jej nikt nie lubi wazne ze kazdy sie jej boi (tak ona mysli )

Odpowiedz
Elvi 2010-09-29 o godz. 16:52
0

Karola.30, Tak podejrzewałam. Dobrze, gdy ktoś patrzy im na ręce. Wiem, że tego bardzo nie lubią, bo jak usłyszałam "tatusiowie czasami są zbyt nerwowi". Faktycznie szkoda, że nie uciekłaś.

Odpowiedz
Karola.30 2010-09-29 o godz. 16:48
0

Ja rodziłam w Poznaniu na Polnej, miałam rodzic z mężem ale ostatecznie rodziłam sama bo akurat w tym terminie był zakaz porodów rodzinnych i odwiedzin w tym szpitalu , bo było jakies ryzyko zarażenia jakims wirusem czy cos, nie wiem dokładnie, ale musiałam rodzic sama. Ale najlepsze jest to ze dowiedziałam sie o wtrzymaniu porodów rodzinnych nie od razu przy okienku na izbie przyjęc, tylko najpierw kazali mi sie przebrać, zbadali mnie, wypełnili wszystkie papiery, a jak mielismy iść na oddział połozniczy to dopiero mi powiedzieli że mąz nie może wejśc. Gdyby zaczęli od tego że mąz nie może wejśc to pojechalibysmy do innego szpitala, a tak nas ta wiadomośc zaskoczyła, ze mnie sie lało jak z kranu i po prostu juz zostałam , pomyslałam ze jakos to będzie. Teraz wiem ze to był bląd, trzeba było brac nogi za pas i zwiewac z tamtad. Mysle ze potraktowali by mnie inaczej gdybym była z męzem, w grudniu rodziła tam moja sasiadka i była bardzo zadowolna, a wczesniej w maju moja kuzynka i tez sobie chwaliła, ale obie były z męzami i oni tam wszystkiego dopilnowali. My tez mielismy taki plan, ze w razie gdyby cos było z porodem nie tak, to mąz pójdzie zapłaci komu trzeba tylko zebym nie musiała cierpiec, niestety w ogóle nie chcieli go na oddział wpuscic i nie mógł nic załatwic.

Odpowiedz
W.Fliperka 2010-09-29 o godz. 15:50
0

Evi sama nie wiem co to znaczy chwilka mam nadzieje, ze w przeciagu tych 3 dni co Ci zostaly :D

Odpowiedz
Karolcia_22 2010-09-29 o godz. 15:24
0

A to juz przegiecie .... gdybym miala taki wybor to od razu poszlabym na cc .... a nie 11h w bolach ...

Odpowiedz
Elvi 2010-09-29 o godz. 15:03
0

W.Fliperka, Właściwie co to jest ta chwilka? :) Bo ja się już nastawiam na 10. 05, a może 15.05 :) Wiem, że już biadolę jak stara baba, wybaczcie.

Coś w temacie: http://kobieta.interia.pl/felietony/hanna-samson/news/%20close,900641,3535

Odpowiedz
W.Fliperka 2010-09-29 o godz. 14:52
0

Karola dziewczyno wspolczuje Ci :o :o :o :o ja nie musialam sie o nic prosic, rodzilam w szpitalu sw. Zofii w Warszawie od samego poczatku chcialam tam rodzic, rodzily tam dwie moje szwagierki i znalam z autopsji ten szpital, wiedzialam ze mzona na zyczenie poprosic tam o zzo. Jak juz pisalam naturalnie rodzilam tylko 10 godz. polozne mialam super w ogole sie ze mnie nie smiala tylko mnie dopingowala i uspokajala, w 10 godz. polozna poprosila lekarza o zbadanie sytuacji. Lekarz po zbadaniu mnie stwierdzil, ze brak jest postepu pierwszej fazy poordu, dziecko nie chce zejsc do kanalu rodnego wiec zeby mnie i dziecka nie meczyc proponuje zrobic cc. No i tak nasza malutka pojawila sie na siwecie :)

Evi jeszcze chwilka i dolaczysz do grona szczesliwie rozdwojonych :)

Odpowiedz
Elvi 2010-09-29 o godz. 14:07
0

justyś**, w jaki sposób sprawdziłaś szpital? Wydaje mi się to niezbyt możliwe. Jeśli chodzi o opinie, to pewnie sama wiesz, że ile ludzi tyle zdań. Nie wiesz na kogo trafisz na zmianie. Ja mam do wyboru kilka szpitali. Wybrałam tego, w którym czułam się najlepiej. Mam nadzieję, że nie popełniłam strasznego błędu.

Nala, To tylko oznaka mojej paniki. Myślałam o wynajęciu tej położnej, ale i tak już płacę 500 zł.

Odpowiedz
Gość 2010-09-29 o godz. 14:04
0

Evi, nie myśl tak! Fajnie by było, gdybyś trafiła akurat na tą położną. Ale tak czy tak, na pewno nie będzie tak źle. :) Ważne, żebyś Ty tak myślała.

Odpowiedz
justalka 2010-09-29 o godz. 14:03
0

Dziewczyny rozumię ze nie ma innych szpitali oprócz tego który wybieracie????

Ja miałam to szczęście, że do wyboru miałam kilka szpitali. I zanim wybrałam musiałam go w pewien sposób sprawdzić. Nie zawiodłam się, byłam naprawdę super traktowana, moje dwa porody są dwoma najpiękniejszymi dniami w moim życiu...Aha i nie zapłaciłam ani grosza.

Odpowiedz
Elvi 2010-09-29 o godz. 13:57
0

Nala, moja gin tam pracuje (może na całe szczęście). Nie liczę jednak na jakieś względy. Rozmawiałam z położną. Zrobiła na mnie i mężu bardzo dobre wrażenie, jeśli chodzi o kompetencje, bo uśmiechnięta nie była. :) Ważne, że miała chęć nam wszystko wytłumaczyć i pokazać. Zaangażowana była i tyle. Tylko kto wie jaka akurat będzie.
A niech się dzieje już co chce. Najwyżej mnie trafi.

Odpowiedz
Gość 2010-09-29 o godz. 13:54
0

Evi, masz rację, nie wiadomo na jaki szpital się trafi, ale trzeba myśleć pozytywnie, uspokoić się, trzeźwo myśleć. Rozmawiałaś z kimś z tego szpitala, w którym zamierzasz rodzić?

Odpowiedz
Elvi 2010-09-29 o godz. 13:49
0

Nala, mam obawy, czy nie zejdę z tego bólu, bo wytrzymała to ja nie jestem. Jak trafię na taką rzeźnię to już nie wiem - koniec ze mną. Na zzo nie mam co liczyć. Co za świat? Do tego wszystkiego objawów nie mam żadnych. Jeszcze będę musiała się martwić co z małym się dzieje po terminie. Moją gin (jak ją znam) wiele to nie będzie obchodziło.
Mam wrażenie bezsilności.

Odpowiedz
Gość 2010-09-29 o godz. 13:46
0

Evi, daj spokój. Nic się nie martw, każdy poród jest inny. :)

Odpowiedz
Elvi 2010-09-29 o godz. 13:42
0

Aż się boję o swój. Odechciało mi się po przeczytaniu. Boję się teraz jak diabli.
Nie wiem, jak można coś takiego wytrzymać. :o

Odpowiedz
Gość 2010-09-29 o godz. 13:41
0

Mój poród przebiegł na szczęście bez komplikacji, trwał niecałe 4 godziny. Ale czytając takie opisy, aż mnie ciarki przeszły. I macie racje, to nie był szpital, tylko rzeźnia.

Odpowiedz
Elvi 2010-09-29 o godz. 13:34
0

Obiecałam sobie, że jeżeli spotkam się z chamskim zachowaniem w trakcie mojego pobytu w szpitalu, to wychodząc powiem co myślę!!!! Tak tylko, aby mi ulżyło, do zrzucenia emocji.
Naprawdę - nie radzę!!! Jestem już tak cięta przez te historie z poródówek, że jej.


Karolcia_22, oczywiście, że to nie Twoja wina, że mały się nie mógł wstawić. Co za absurd!!! Kto to wymyślił? :) Może też moja wina, że nie urodziłam przed terminem? :)
Normalnie jaja jakieś. Nie przejmuj się głupolami dziewczyno. Nikto normalny takich bredni nie wymyśli.

Odpowiedz
Karolcia_22 2010-09-29 o godz. 13:29
0

Evi nie wiem czy jest sens w ogóle cokolwiek robić ... z nimi się nie wygra. Ja cieszę się tylko że nic synkowi się nie stało. Poza tym oni wszyscy po porodzie mieli do mnie pretensje o to że synka tak wymęczyłam ... tak jakby to była moja wina że on nie mógł się wstawić w kanał.... ryczeć się chciało. Nie zdecyduje się na kolejne dziecko ...

Odpowiedz
Elvi 2010-09-29 o godz. 12:52
0

Czy można gdzies złożyc skargę? Co ci ludzie sobie wyobrażają??? Jakim prawem w ten sposob traktują człowieka? Nie mogłabym przejsc obok tego obojętnie. Jakis odwet musi byc.

Odpowiedz
Karolcia_22 2010-09-29 o godz. 12:21
0

Karola w pelni Cie rozumiem .. przezylam to samo ... blagalam ze lzami w oczach o znieczulenie ale gdzie tam ... a o cesarce moglam pomarzyc bo i tak by jej nie zrobili ... tylko lekarz - ordynator zaczal mnie straszyc juz pod sam koniec ,jak bylam totalnie wyczerpana ze musze wyprzec malego bo jesli nie to beda kleszcze ... i wyobraz sobie ze zaczeli sie smiac z polozna z tego :o Bylismy przerazeni z moim K ... ale coz ... jakos maly sie urodzil a ja jak najszybciej chce zapomniec o tym strasznym bolu i przezyciach ... aaa i tez nie obeszlo sie bez pekniec u mnie ... tak jak pisalas odbyt mialam zszywany - zgroza

Odpowiedz
justalka 2010-09-29 o godz. 10:55
0

karola30 bardzo Ci współczuję, aż wierzyc sie nie chce ze w Polsce są jeszcze takie szpitale :o :o :o Powinnaś o tym gdzieś napisać, by inne matki chociaż nie cierpiały i nie chciały tam rodzić.To wrecz przechodzi ludzkie pojęcie :( :( Jaki to wogóle szpital?
Jest on na tej stronce? http://kobieta.gazeta.pl/rodzicpoludzku/0,77782.html

Odpowiedz
Wuna 2010-09-29 o godz. 10:08
0

Też jestem ciekawa co to za "rzeźnia", która z porodu robi koszmar Przecież to niewyobrażlne
Karola, serdecznie współczuję.

Odpowiedz
Elvi 2010-09-29 o godz. 09:37
0

Karola.30, Ciarki mnie dosłownie przeszły!!!! Co oni Ci zrobili??? To napewno był szpital??? Może rzeźnia? W tym momencie zwątpiłam całkowicie! BOJĘ SIĘ!!! Chyba zdezerteruję. :o Już nie chcę rodzić.
Rodziłaś z mężem, czy sama?


Wiem, że nie dostanę znieczulenia zzo, bo u nas nie ma takiej możliwości. Brak anestezjologów.


Opisz poród i podaj nazwę szpitala - najlepiej na "Rodzić po ludzku". Nie wiem, co miał ludzkiego, napewno nie podejście personelu.

Odpowiedz
Karola.30 2010-09-29 o godz. 09:31
0

Dziewczyny jak czytam o tym , ze ktos poprosił o znieczulenie i dostał, albo uzgodnił z lekarzem po 10 godzinach porodu ze robimy cc to mi sie wierzyc nie chce. Gdzie sa takie szpitale i tacy lekarze ja sie pytam Ja mimo ze błagałam wręcz o znieczulenie to nie dostałam , dostałam za to ogromna kroplówke oksytocyny po której umierałam z bólu, miałam straszne skurcze i pełne rozwarcie, ale Stachu był ogromny i nie chciał wejśc w kanał, teoretycznie powinna byc więc cesarka, ale nie Uznali że za mało sie jeszcze wycierpiałam bo rodziłam w tych bólach tylko 12 godzin na razie, więc postanowili mi wsadzic to vacum i wyssac dziecko. I okazało sie że ból jaki do tej pory przezyłam to nic, w porównaniu z tym co czułam jak mi to wkładali i potem jak dalej kazali mi z tym czyms rodzic. Cała byłam porozrywana i nie mówie tu tylko o pochwie ale i o odbycie. Do dzisiaj jak robie kupe to rycze z bólu, a jakbym chciała stanąc w rozkroku czy ukucnąc to mam straszny ból w kroku. Przepraszam za takie opisy ale niestety taka jest rzeczywistośc. Mimo że troche czasu upłyneło od porodu to ja cały czas biore tabletki przeciwbólowe bo inaczej nie mogłabym funkcjonowac. NIGDY NIGDY więcej nie bede rodzic dziecka , nastepnym razem zanim zdecyduje sie na ciąże - jeżeli w ogóle po tym co przeżyłam - musze uzbierać kase na poród w prywatnej klinice ze z góry zapłaconą cesarka. To jest jedyne wyjście, albo jechac rodzic za granice, albo w ogóle juz nie rodzic. Jedno jest pewne ze drugi raz bym tego nie przezyła.

Odpowiedz
Elvi 2010-09-29 o godz. 09:23
0

Nala, :) Aż nie mogę się doczekać

karolkam, Akurat pamiętam jak miałam na suwaczku do porodu tyle co Ty. Nawet nie wiesz jak szybko minęło. Ogólnie mam wrażenie, że pod koniec ciąży czas przyspieszył.
Tylko ja się zrobiłam taka niecierpliwa...

Odpowiedz
karolkam 2010-09-28 o godz. 18:47
0

Evi, trzymaj sie dzielnie i tak masz już zdecydowanie mniej do końca niż więcej:) My na czerwcówkach to dopiero mamy przekichane....ok 50 dni do porodu każda-więc tak czy tak będziesz przed nami:)
Całusy na pocieszenie

Odpowiedz
Gość 2010-09-28 o godz. 18:00
0

Evi kochana, wiem, że to marne pocieszenie, ale w końcu urodzisz! To prawda, ostatnie dni są najgorsze, ale już wkrótce zupełnie o nich zapomnisz, kiedy będziesz trzymała w ramionach taką maleńką kruszynkę. Cały czas trzymamy kciuki.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie