Quantcast
  • *elvira* odsłony: 65185

    Ile razy podczas seksu macie orgazm?

    Mam takie nietypowe pytanko...Widzę,że atmosfera jest tutaj naprawdę luźna...więc wydaje mi się,że nie będziecie się wstydziły odpowiedzieć na to pytanko :DIle razy podczas jednego seksiku potraficie szczytowaćZawsze mnie to interesowało-bo nie wiem czy to tylko u mnie tak jest...ale ja musze mieć minimum 15 min na to żeby "zrobić to" po raz drugi...niczym facetOwszem zdażają mi się czasem dni kiedy szczytuję co chwilę...ale to bardzo sporadycznie... Jakby to podsumować to tak 2 razy potrafię "to zrobić" a Wy

    Odpowiedzi (101)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-07-31, 08:35:03
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
*elvira* 2013-07-31 o godz. 08:35
0

kasiaa23 napisał(a):Oni myślą, że zwyczajnie stroimy fochy :) I jak tu takiemu wytłumaczyć? :)zamienić się ciałem na tydzień :D szczególnie ten chwile przed i z @
eternity napisał(a):najzwyczajniej mi sie to nie podoba a czasem to az sie prosze lol ja też

Odpowiedz
eternity 2013-07-31 o godz. 08:34
0

u mnie nie tyle bol co czasem pojawia sie nieprzyjemne uczucie i najzwyczajniej mi sie to nie podoba a czasem to az sie prosze lol

Odpowiedz
kasiaa23 2013-07-31 o godz. 08:33
0

Najlepszy jest tekst mojego męża, na moją sugestię aby nie dotykać piersi, bo bolą: "Ale wczoraj cię nie bolały" ;) Dla nich to jest niezrozumiałe, że raz to co sprawia nam przyjemność później może boleć.. Oni myślą, że zwyczajnie stroimy fochy :) I jak tu takiemu wytłumaczyć? :)

Odpowiedz
*elvira* 2013-07-31 o godz. 08:31
0

Tuż po , kiedy jestem hmm..niedotykalska;) "tam" również bardzo czule i "nie do zniesienia" jekt dotyk pierci, zwłaszcza bodawek, poprostu gryzę...
podobna sytuacja jest na samym początku zabawy, dopoki nie jestem rozbudzona brodawek lepiej nie dotykac bo gryze...
czy wy tez tak macie?? mam to samo...a co najgorsze-mój chłop nie zawsze to rozumie

Odpowiedz
czarnaaj 2013-07-31 o godz. 08:30
0

kasia po urodzeniu dziecka jakis czas mnie bolao w srodku ic zulam suchosc i dyskomfort nie pasowalo mi kilka pozycji z cxasem sie poprawilo --i zaczelam uzywac tez zeli nawilzajacych intymnych--teraz po urodzeniu amlej jest elpiej duo ale jeszce nie wszystko doszlo do normy--z czasem sie poprawi

Odpowiedz
Reklama
Kasia87 2013-07-31 o godz. 08:29
0

czesc jezeli chodzi o nie dotykalnosc to ja mam z tym czeste problemy :( nie wiem dlaczego ale od kiedy urodzilam dziecko i moj maz kedy zaczyna dzialam odczuwam bol no tam w srodku wy tez tak macie czasem( nie dzieje sie tak zawsze) prosze napiszcie jak to jest z wami

Odpowiedz
Krzysiek56 2013-07-31 o godz. 08:28
0

Chociaż nie jestem kobietą, odpowiem, że moja żona też tak ma. Jak nie jest odpowiednio podniecona, to piersi a szczególnie sutków lepiej nie dotykać. Może nie tyle gryzie co zasłania. Podobnie też po orgazmie.

Odpowiedz
xena_music 2013-07-31 o godz. 08:27
0

sensikue napisał(a):xena_music napisał(a):zdecydowanie nie do zniesienia:P:P i nieprzyjemnepodzielam
uff nie jestem sama:)

a mam jeszcze do was dziewczyny pytanie, w podobnym klimacie.
Tuż po , kiedy jestem hmm..niedotykalska;) "tam" również bardzo czule i "nie do zniesienia" jekt dotyk pierci, zwłaszcza bodawek, poprostu gryzę...
podobna sytuacja jest na samym początku zabawy, dopoki nie jestem rozbudzona brodawek lepiej nie dotykac bo gryze...
czy wy tez tak macie??
( raanyy..ale zakręciłam...jak zwykle)

Odpowiedz
sensikue 2013-07-31 o godz. 08:25
0

xena_music napisał(a):zdecydowanie nie do zniesienia:P:P i nieprzyjemnepodzielam

Odpowiedz
anqa 2013-07-31 o godz. 08:23
0

[hide]Ja chyba oziębła jestem bo w moim przypadku trzeba naprawdę WIELE żeby doprowadzić mnie do szczytowania [/hide]

Odpowiedz
Reklama
xena_music 2013-07-31 o godz. 08:22
0

Krzysiek56 napisał(a):xena_music napisał(a):jedynie czego nie lubię gdy robi po moim szczycie to dalsza stymulacja tego jednego miejsca..poprostu łaskocze;)
Ale czy to łaskotanie jest przyjemne i nie jest bolesne i jest do zniesienia?
Dzięki Wam Kobietki, teraz będę spokojniejszy i pewniejszy. Juz dziś wcielę Wasze rady w czyn
Wydaje mi się, że u nas jak się kochamy w pozycji misjonarskiej (z jej nóżkami w górze,albo na pagonach) to stymulowana jest pochwa i żona dość szybko szczytuje. Ale czy to orgazm pochwowy czy łechtaczkowy tego nie wiem (w każdym razie jest dość silny).
zdecydowanie nie do zniesienia:P:P i nieprzyjemne
no to jak pochwa stymulowana to pochwowy:)
mnie do osiagnięcia satysfakcji wcale nie jest potrzebny sam stosunek..to tylko dodatek, takie dodatkowe rozbudzenie.ale nie najwazniejszy punkt programu:)
i tez sie ciesze ze nie jestem jedyna:)

Odpowiedz
Krzysiek56 2013-07-31 o godz. 08:20
0

To wszystko w teorii ładnie i prosto wygląda. Powiem Wam szczerze, że z jednej strony, nie chciałbym sprawiać żonie przykrości, a z drugiej, same wiecie, nie chciałbym sam skończyć pozostwiając niezaspokojoną żonę.

poziomka napisał(a):a co do szczytowania to u nas raczej zawsze udaje sie w tym samym czasie
Jeszcze raz gratuluję i zazdroszczę tym, którym udaje się równocześnie.

Wcielając w życie Wasze rady, myślę, że jestem już na dobrej drodze. Dziś już było o niebo lepiej. Byłem już tylko nieco "później" (na tyle, że żona była jeszcze kontakcie). Ale tylko raz szczytowała. A potem, to już wiadomo, przytulanko i...spać.

Odpowiedz
malutka311 2013-07-31 o godz. 08:19
0

poziomka napisał(a):dużo tu zależy od faceta bo poprostu musi albo zwolnić jak widzi ,że kobieta jeszcze potrzebuje troche czasu albo przyspieszyć jak kobieta jest juz blisko Krzysiek 56 wlasnie o to mi chodzilo

Odpowiedz
poziomka 2013-07-31 o godz. 08:18
0

hmm.. mi też sie udaje tylko raz i potem już nie mam ochoty
i też mam tak jak Wy z tym łaskotaniem
dobrze że tu trafiłam, teraz widze ze nie tylko ja tak mam hihi

a co do szczytowania to u nas raczej zawsze udaje sie w tym samym czasie
dużo tu zależy od faceta bo poprostu musi albo zwolnić jak widzi ,że kobieta jeszcze potrzebuje troche czasu albo przyspieszyć jak kobieta jest juz blisko

Odpowiedz
malutka311 2013-07-31 o godz. 08:17
0

xena_music napisał(a):jedynie czego nie lubię gdy robi po moim szczycie to dalsza stymulacja tego jednego miejsca..poprostu łaskocze;) wiesz ze ja tez tak mam...a juz myslalam ze ze mna jest cos nie tak :)
tak jak wczesniej mnie to podnieca to pozniej strasznie laskocze :D

ja szczytuje w 100 % tylko przez stymulacje lechtaczkowa
czy da sie to jakos zmienic???

Odpowiedz
Krzysiek56 2013-07-31 o godz. 08:17
0

xena_music napisał(a):jedynie czego nie lubię gdy robi po moim szczycie to dalsza stymulacja tego jednego miejsca..poprostu łaskocze;)
Ale czy to łaskotanie jest przyjemne i nie jest bolesne i jest do zniesienia?
Dzięki Wam Kobietki, teraz będę spokojniejszy i pewniejszy. Juz dziś wcielę Wasze rady w czyn
Wydaje mi się, że u nas jak się kochamy w pozycji misjonarskiej (z jej nóżkami w górze,albo na pagonach) to stymulowana jest pochwa i żona dość szybko szczytuje. Ale czy to orgazm pochwowy czy łechtaczkowy tego nie wiem (w każdym razie jest dość silny).

Odpowiedz
xena_music 2013-07-31 o godz. 08:15
0

Krzysiu, powiem ci ze jesli ja jestem "pierwsza" (i 99% uniesien to tylko przez stymulacje łechtaczki) to mąż swoje kontynuuje..i nie przerywa;)
jedynie czego nie lubię gdy robi po moim szczycie to dalsza stymulacja tego jednego miejsca..poprostu łaskocze;)

Odpowiedz
Krzysiek56 2013-07-31 o godz. 08:13
0

malutka 311 napisała:
"jesli widzisz ze zona juz to poprostu nie zwalniaj i wtedy bedziecie szczytowac razem..."

Tak na logikę (o ile tu się można jakiejkolwiek logiki dopatrywać), jeśli ona już szczytowała, a ja jeszcze nie, to razem jest już niemożliwe.

Dzięki za radę. Myślałem, że gdy ona już po, to dla niej kontynuacja nie jest już zbyt przyjemna (przestaje współpracować), a nawet bolesna"?". Stąd wolniejsze tempo, a nawet przestanek.Oczywiście nie omieszkam skorzystać z rady.
ps.
Moja żona jest po dwóch porodach (obu planowanych-tylko z kalendarzem), fakt, że jest luźniej niż przed, ale wtedy też tak było.

Odpowiedz
malutka311 2013-07-31 o godz. 08:12
0

Krzysiek na moj maly rozumek jesli widzisz ze zona juz to poprostu nie zwalniaj i wtedy bedziecie szczytowac razem...nie wiem czy dobrze zrozumialam to co napisales :D

u nas zadko jest ze my razem...jeszcze szczegolnie teraz po porodzie...
przewaznie ja jestem pierwsza a pozniej on...ale jakos lubie to i on chyba tez

Odpowiedz
Krzysiek56 2013-07-31 o godz. 08:11
0

malutka311 napisał(a):poprostu jak oboje konczymy to nie mam juz ochoty...
Myślę, że zostałem dobrze zrozumiany,że mówimy o jednym stosunku a nie o maratonie (bo tak jest w temacie).
W taki razie nic, tylko gratulować, że udaje się Wam równocześnie, też bym tak chciał.
U nas jest tak, że jak widzę słyszę i czuję, że żona już, wtedy zwalniam, albo na chwilę przestaję (bez wychodzenia) i po chwili dalej... do mojego końca,może przy mniejszej aktywności z jej strony (wiem, że mógłbym inaczej skończyć, ale to nie to samo). W tym czasie żona może jeszcze ze 2-3 razy i wtedy już oboje przeważnie nie mamy ochoty. Uważam, że to nie jest znęcanie się, tylko dobrze rozumiane partnerstwo. Jeśli wiecie czyja w tym wina i gdzie przyczyna, że nie udaje się nam równocześnie i jak to zmienić, będę wdzięczny za rady.

Odpowiedz
Anielkaaa 2013-07-31 o godz. 08:10
0

malutka311 napisał(a):nie nie...oczywiscie ze nie przerywam...nigdy bym nie mogla...poprostu jak oboje konczymy to nie mam juz ochoty...jedyne co pragne to sie przytulic i przewaznie zasnac :D
ja podobnie...marze tylko o śnie 8)

Odpowiedz
malutka311 2013-07-31 o godz. 08:08
0

nie nie...oczywiscie ze nie przerywam...nigdy bym nie mogla...poprostu jak oboje konczymy to nie mam juz ochoty...jedyne co pragne to sie przytulic i przewaznie zasnac :D

Odpowiedz
Krzysiek56 2013-07-31 o godz. 08:08
0

malutka311 napisał(a): juz po nie mam wogole ochoty na kolejny raz...normalnie ja facet
Sorry, ale nasuwa mi się samo takie pytanie: a co wtedy, gdy ty już..., a facet jeszcze nie, a jest już blisko?
Czyżby musiał przerywać? Toż to można nerwicy się nabawić :(

Odpowiedz
malutka311 2013-07-31 o godz. 08:06
0

wow...dziewczyny,niektore z Was po 4 na raz...
pozazdroscic :D
ja to tylko raz i nie wiem dlaczego ale juz po nie mam wogole ochoty na kolejny raz...normalnie ja facet
i to tylko lechtaczkowy nigdy nie mialam pochwowego a tak bym chciala

Odpowiedz
Anielkaaa 2013-07-31 o godz. 08:05
0

mi się to jeszcze nie zdażyło..

Odpowiedz
Krzysiek56 2013-07-31 o godz. 08:04
0

No właśnie to miałem na myśli pisząc "co innego", że to we wzwodzie jest niemożliwe. Chociaż u kbiety to się może zdarzyć. I nie mogę powiedzieć, żeby to było nieprzyjemne o ile nie jest tego za dużo.

Odpowiedz
Anielkaaa 2013-07-31 o godz. 08:02
0

moze siku ;)

Odpowiedz
Krzysiek56 2013-07-31 o godz. 08:00
0

ale z drugiej strony jak jest ciemno...to skąd wiesz co właśnie wylądowało Ci na brzuszku

Tak to jest jak się kocha tylko jak jest ciemno lub pod kołderką.
A z drugiej strony, to nie wyobrażam sobie, by we wzwodzie można było co innego "popuścić".

Odpowiedz
Anielkaaa 2013-07-31 o godz. 07:59
0

Matitka, śliczna fotka w podpisie lol

Odpowiedz
matitka 2013-07-30 o godz. 18:40
0

A ja sie martwilam, ze tyle razy nie mialam orgazmu a poprstu go u siebie chamowalam. Gdy ostatnio przejelam inicjatywe to mialam orgazm pochwowy i lechtaczkwy.

Czasami tez jest sutkowy.

Odpowiedz
sweety 2013-07-13 o godz. 13:01
0

Aha, no to super..moze dzis wypróbujemy.....(potem dam znać jak było )

A co do orgazmu, to zwykle mam pochwowy. Łechtaczkowy wtedy, kiedy sama sobie...

I zwykle raz, bo potem już mam dość, ale w przeszłości (na początku naszego związku) bywało, że było ich 2-3, to było takie falowe - jeden odchodził i od razu przychodził kolejny...

I któraś z Was pisała, że dzieki orgazmowi kobiety łatwiej zajść w ciążę, bo to zasysa plemniczki, ale jesli najpierw ma ona, a potem on, to chyba to juz nie dziala???

Odpowiedz
Panna Cz. 2013-07-13 o godz. 12:38
0

sweety to wogole ci nie wchodzi...

twoj partner zaklada na sama nasade czlonka tak jak "pierscionek na palec"
wszystko jest na wierzchu i stymuluje z zewnatrz, tez si ebalam, ale wsyztsko ejst ok i nei ma szans zeby weszlo do srodka!!!

miammm :Dhehe

Odpowiedz
sweety 2013-07-13 o godz. 12:27
0

Pari, tez to mam - w szufladce póki co Mówisz, że super?

Ja sie boje, ze mi to wejdzie za głęboko....

Odpowiedz
Panna Cz. 2013-07-13 o godz. 07:40
0

dla tych co maja tylko orgazm lechtaczkowy - play durex ;] stymuluje lechtaczke podczas stosunku ...wibruje cichutko i dyskretnie, nie slychac rozpraszajacego brzeczenia ... wspaniala rzecz ktora jest nowa na rynku, wyprobowalismy ja z narzeczonym z ciekawosci...i warto bylo..

cala akcja wibrujaca 8) trwa do wyczerpania baterii czyli ok20 min.. koszt ok 23 zl..

:D moze ktoras sie skusi :)


a pro po tematu... 4 ..

Odpowiedz
Gość 2013-03-05 o godz. 09:26
0

Mirabelka skąd ja to znam... Mi najgorzej jest sie przełamac i zacząć..Czasem samo fajnie wychodzi, ale ostatnio wogóle stałam sie jakaś aseksualna. Jak pomyśle sobie,że trzeba sie po tym wszystkim ubierać, czesać, to mi sie odechciewa.... Mam nadzieje,że to tylko jakieś chwilowe, bo szczerze mówiąc już nie pamiętam co to sex
No właśnie dlatego czekam aż ktoś nam udzieli wskazówki jak to zmienić???
Może ktoś przechodził już przez to ????

Odpowiedz
Gość 2013-03-05 o godz. 09:19
0

Jeśli chodzi o mojego prtnera to wiem że ma możliwości, ja też lubię seks ale brak mi ochoty by go zacząć, bo jak już się zacznie to zawsze jestem zadowolona!!!!???

Mirabelka skąd ja to znam... Mi najgorzej jest sie przełamac i zacząć..Czasem samo fajnie wychodzi, ale ostatnio wogóle stałam sie jakaś aseksualna. Jak pomyśle sobie,że trzeba sie po tym wszystkim ubierać, czesać, to mi sie odechciewa.... Mam nadzieje,że to tylko jakieś chwilowe, bo szczerze mówiąc już nie pamiętam co to sex

Odpowiedz
Gość 2013-03-05 o godz. 09:14
0

Pamiętam jak z moim jeszcze nie mężem byłam na wakacjach pod namiotem nad mazurach to potreafiliśmy nie przestwać się kochać przez kilka godzin.
Zaczynaliśmy i za parę minut znowu
A może zakazany owoc smakuje inaczej
Jeśli chodzi o mojego prtnera to wiem że ma możliwości, ja też lubię seks ale brak mi ochoty by go zacząć, bo jak już się zacznie to zawsze jestem zadowolona!!!!???

Odpowiedz
Gość 2013-03-05 o godz. 09:10
0

pari01 ja doskonale wiem w jakiej pozycji potrafie dojść do orgazmu pochwowego, zazwyczaj na jeźdźca i w tradycyjnej.
ALe teraz po porodzie jest tak że jest trudniej mi dojść?!?!?
Nie wiem czy spowodowane jest to tym że faktycznie mam luźniejszą pochwę?
Czy sytuacja dziecka w rodzinie wprowadza u mnie spięcie?
A może nasz temperament przygasł?

Odpowiedz
Panna Cz. 2013-03-05 o godz. 09:08
0

mnie wlasnie aktywnosc spadla..ale powie szczerze ze porzekadlo : apetyt rosnie w miare jedzenia - sprawdza sie... jak skonczymy sie kochac, to mam ochote na jeszcze raz..co najmniej jeszcze jeden lol szkoda ze mezczyzni nie moga non stop jak my..tzn musza zrobic przerwe..

Odpowiedz
Panna Cz. 2013-03-05 o godz. 09:04
0

mirabelka czyli nei jest tak zle! musiasz probowac roznych sposobow i wreszcie bedzie extra : :D wczesniej pisalam ze ja mam orgazm pochwowy tylko w jednej pozycji a w innej ani rusz.. moze ty tez powinnas pokombinowac? :) zreszta kazda z was :)

Odpowiedz
Gość 2013-03-05 o godz. 09:04
0

no dobra ale wracając do tematu tego postu...
Ja mogę kilka razy szczytować ale zależy to od seksu, napalenia, nastroju.
Często się zdaża że tylko raz. Chociaż zdażyło się też że wogóle, ale faktycznie nie okłamałam mojego męża nigdy że szczytuję a nie doszłam w rzeczywistości.
A macie jakąś receptę na częstsze "bara bara"????
Bardzo bym chciała kochać się częściaj tylko brak cazsem nastroju i ochoty.
Znacie jakieś magiczne sposoby na zwiększenie aktywności seksualnej?????

Odpowiedz
Gość 2013-03-05 o godz. 08:58
0

Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam wasze posty!!! no no nie powiem naszej rozmowności i wiedzy nie powstydziłby się żaden "kasanowa", bo to Oni uchodzą za takich co rozmawiają o swoich podobojach.
Dzięki wam się uspokoiłam, bo myślałam że jako nieliczna tak często przeżywam orgazm łechtaczkowy a większość jest szcześciarami i przeżywa pochwowy oprócz mnie
Ja pochwowy przeżywam wtedy kiedy sama zaczynam i mam wielką ochotę na seks albo jak mnie mąż dobrze wypieści i jest odpowiednia atmosfera.

Odpowiedz
Panna Cz. 2013-02-24 o godz. 10:01
0

ja potrafie 2-3 razy podczas jednego stosunku 8) najbardzije lubie jeden a za chwile drugi..np.lechtaczkowy od milosci francuskiej , wtdy moj amz sie napala na mnie kochamy sie i w zasadzie 2-3 razy (brzydko powiem ) pochnie i ja juz znowu... a potem znow moge ...w sumie moge sprobowac pobic swoj rekord :P ehehe

a orgazm udawalam temu poprzedniemu i to przez 2 miechy , bo cos cienko sie chloapk staral...

a mam pytanie... moze glupie i intynmne ale wydajecie z sibei jakies dzwieki podczas szcytu? bo ja sie dre takz emnie w kazdym bloku slychac chyba... nie umiem sie opanowac..im glosniej krzycze tym silniejszy orgazm..ale potem nie mam sily nawet palcem ruszyc bo ejstem wykonczona...

Odpowiedz
Gość 2013-01-21 o godz. 07:47
0

To u nas nie zniknie

Odpowiedz
xena_music 2013-01-21 o godz. 07:44
0

ale asz, to tylko u tych u których jest nie używany:P:P:P:P

Odpowiedz
Gość 2013-01-21 o godz. 05:51
0

xena_music napisał(a): niech ten kto mówił ze zaniknie uwaza bo u panów organ nie używany tez moze podobno zaniknąc:P:P:P:P:P
Xena lepiej zeby nie zanikną bo co my diabliczki zrobimy

Odpowiedz
xena_music 2013-01-21 o godz. 05:47
0

Reniuszek napisał(a):Jak juz mówiłam facte orgazm przeżywa w miarę jednakowo a my kobitki w zależności od dziurki i miejsca zupełnie inaczej więc niech się jacys tam faceci nie wymądrzają że u nas orgazm zaniknie bo ich niedoczekanie (przynajmniej dotyczy to naszych forumowych diabliczek seksocholiczek )
niech ten kto mówił ze zaniknie uwaza bo u panów organ nie używany tez moze podobno zaniknąc:P:P:P:P:P

Odpowiedz
Gość 2013-01-21 o godz. 04:40
0

Reniuszek napisał(a):Jak juz mówiłam facte orgazm przeżywa w miarę jednakowo a my kobitki w zależności od dziurki i miejsca zupełnie inaczej więc niech się jacys tam faceci nie wymądrzają że u nas orgazm zaniknie bo ich niedoczekanie (przynajmniej dotyczy to naszych forumowych diabliczek seksocholiczek )

Odpowiedz
Gość 2013-01-20 o godz. 19:00
0

Jak juz mówiłam facte orgazm przeżywa w miarę jednakowo a my kobitki w zależności od dziurki i miejsca zupełnie inaczej więc niech się jacys tam faceci nie wymądrzają że u nas orgazm zaniknie bo ich niedoczekanie (przynajmniej dotyczy to naszych forumowych diabliczek seksocholiczek )

Odpowiedz
Gość 2013-01-20 o godz. 05:04
0

NataliaM napisał(a):kiedys czytalam ksiazke znanej pani biolog pt. "kobieta geografia untymna" czesc srodowiska naukowego zwlaszcza wsrod panow twierdzila ze u kobiet orgazmy beda stopniowo zanikac poniewaz niczemu one nie sluza. Wedlug pani doktor sie myla bo np. lechtaczka est tylko do rozkoszy. takie nasze magiczne miejsce a poza tym podczas orgazmu latwiej kobieta moze zajsc w ciaze jesli planuje bo plemniki sa zasysane. wiec po cos nam orgazm jest potrzebny. poza tym czemu ma byc przyjemnosc zarezerwowana tylko dla facetow
Hmmm ciekawe rzeczy

Odpowiedz
Gość 2013-01-20 o godz. 05:03
0

NataliaM napisał(a):asz1 napisał(a):Ja kiedyś słyszałam, ze wiekszosc kobiet musi sie nauczyc miec orgazm..... hmmm ...... i chyba jest w tym duzo prawdy
no wlasnie ja musze przyznac ze mam z tym problemy choc sie staramy lol
moze jakies wskazowki Asz
Ja cały czas uczę sie orgazmu
Ale zauważyłam ze łatwiej "dochodzę" kiedy to ja inicjuję sex (mam nadzieje, ze wiecie o co mi chodzi)

Odpowiedz
Gość 2013-01-20 o godz. 05:00
0

Reniuszek napisał(a):.......a to prawda że dzieki naszym magicznym miejscom możemy przezywać orgazmy na rózne sposoby i w tym bijemy facetów na głowę!!!! :D :D :D

Odpowiedz
xena_music 2013-01-19 o godz. 10:48
0

u nas zależy od dnia i ochoty, z inicjatywą różnie bywa:P

Odpowiedz
adamw1 2013-01-19 o godz. 06:59
0

no nie wiem mi tam sie wydaje ze to My czyli faceci mamy w łóżku wiecej inicjatywy - choć ja bardzo lubie jak to moja żona coś inicjuje :)

Odpowiedz
Nelly 2013-01-18 o godz. 20:49
0

dlatego kobiety wykazuja w lozku wiecej inicjatywy lol lol lol

Odpowiedz
xena_music 2013-01-18 o godz. 09:05
0

no własbnie, jest równouprawnienie!!!!!!

Odpowiedz
Gość 2013-01-18 o godz. 08:33
0

To mi zalatuje szowinizmem nam się należy tak samo przyjemność jak i naszym panom , a to prawda że dzieki naszym magicznym miejscom możemy przezywać orgazmy na rózne sposoby i w tym bijemy facetów na głowę!!!! :D :D :D

Odpowiedz
xena_music 2013-01-18 o godz. 06:47
0

No własnie, my nie gorsze...:):)

Odpowiedz
Nelly 2013-01-18 o godz. 06:44
0

kiedys czytalam ksiazke znanej pani biolog pt. "kobieta geografia untymna" czesc srodowiska naukowego zwlaszcza wsrod panow twierdzila ze u kobiet orgazmy beda stopniowo zanikac poniewaz niczemu one nie sluza. Wedlug pani doktor sie myla bo np. lechtaczka est tylko do rozkoszy. takie nasze magiczne miejsce a poza tym podczas orgazmu latwiej kobieta moze zajsc w ciaze jesli planuje bo plemniki sa zasysane. wiec po cos nam orgazm jest potrzebny. poza tym czemu ma byc przyjemnosc zarezerwowana tylko dla facetow

Odpowiedz
Nelly 2013-01-18 o godz. 06:40
0

asz1 napisał(a):Ja kiedyś słyszałam, ze wiekszosc kobiet musi sie nauczyc miec orgazm..... hmmm ...... i chyba jest w tym duzo prawdy
no wlasnie ja musze przyznac ze mam z tym problemy choc sie staramy lol
moze jakies wskazowki Asz

Odpowiedz
Gość 2013-01-15 o godz. 11:12
0

Odpowiedz
xena_music 2013-01-15 o godz. 11:10
0

to siem cieszem:)

Odpowiedz
Gość 2013-01-15 o godz. 10:54
0

xena_music napisał(a):no mam nadzieję że ja też:)
Oczywiście

Odpowiedz
xena_music 2013-01-15 o godz. 10:51
0

no mam nadzieję że ja też:)

Odpowiedz
Gość 2013-01-14 o godz. 09:16
0

xena_music napisał(a):asz to ze ty lubisz to ja wiem:):) już dałas się poznac:):)
Xeniu mam nadzieje ze dalam sie poznac z tej dobrej strony lol lol lol

Odpowiedz
xena_music 2013-01-14 o godz. 09:13
0

asz to ze ty lubisz to ja wiem:):) już dałas się poznac:):)

Odpowiedz
Gość 2013-01-14 o godz. 03:59
0

xena_music napisał(a):Trufelka napisał(a):A mnie najbardziej rajcuje jak maz konczy we mnie.Bo ja nie lubie zapachu i kleistosci "tego ciepelka"Jak facet konczy na brzuszku to jest takie......... a fuj.

bbbrrrrrrrrrrrr :x :x :x :x
no cóż każdy ma prawo lubić lub nie lubic:):)
Własnie "Xena"
Ja tam bardzo lubie

Odpowiedz
Gość 2013-01-14 o godz. 03:57
0

elvira22 napisał(a):asz a o czym pomyślałaś O takim czymś żółciutkim i bardzo żadkim 8)
Uhmmmmm - dokladnie .....

Odpowiedz
xena_music 2013-01-13 o godz. 20:23
0

Trufelka napisał(a):A mnie najbardziej rajcuje jak maz konczy we mnie.Bo ja nie lubie zapachu i kleistosci "tego ciepelka"Jak facet konczy na brzuszku to jest takie......... a fuj.

bbbrrrrrrrrrrrr :x :x :x :x
no cóż każdy ma prawo lubić lub nie lubic:):)

Odpowiedz
*elvira* 2013-01-13 o godz. 14:23
0

asz a o czym pomyślałaś O takim czymś żółciutkim i bardzo żadkim 8)
Trufelka agadzam się z Tobą...ale ja sie wzięłam na sposób...jak Łukasz kończy mi na brzuszku to musi powycierać to co "nabrudził" :D

Odpowiedz
Gość 2013-01-13 o godz. 13:21
0

A mnie najbardziej rajcuje jak maz konczy we mnie.Bo ja nie lubie zapachu i kleistosci "tego ciepelka"Jak facet konczy na brzuszku to jest takie......... a fuj.

bbbrrrrrrrrrrrr :x :x :x :x

Odpowiedz
Gość 2013-01-13 o godz. 13:20
0

A mnie najbardziej rajcuje jak maz konczy we mnie.Bo ja nie lubie zapachu i kleistosci "tego ciepelka"Jak facet konczy na brzuszku to jest takie......... a fuj.

bbbrrrrrrrrrrrr :x :x :x :x

Odpowiedz
Gość 2013-01-13 o godz. 12:24
0

monia1974 napisał(a):asz- tak znawczyni i nie wiesz?
Juz dawno sie domysliłam - tylko ze nie wiem czy Elvira mysli o tym samym

Odpowiedz
monia:) 2013-01-13 o godz. 12:21
0

asz- tak znawczyni i nie wiesz?

Odpowiedz
Gość 2013-01-13 o godz. 12:16
0

elvira22 napisał(a):no dobra...
a co innego mogłoby Ci ciepłego wylądować na brzuszku oprócz tego białego czegoś :P
Elvira co to za rebusik

Odpowiedz
*elvira* 2013-01-13 o godz. 12:03
0

no dobra...
a co innego mogłoby Ci ciepłego wylądować na brzuszku oprócz tego białego czegoś :P

Odpowiedz
Gość 2013-01-13 o godz. 11:47
0

elvira22 napisał(a):asz1 napisał(a):
Elvira a co z tym "drugim" ciepełkiem
Ja się wstydzę powiedzieć :P
Czego sie wstydzisz, sama widzisz, ze panuje tu luzna atmoseferka

Odpowiedz
*elvira* 2013-01-13 o godz. 11:42
0

asz1 napisał(a):
Elvira a co z tym "drugim" ciepełkiem
Ja się wstydzę powiedzieć :P

Odpowiedz
Gość 2013-01-13 o godz. 11:36
0

elvira22 napisał(a):....ja Ł. też mówię jeśli nie dojdę i wiem że na bakn nie dojdę choćby jak bardzo sie starał...wtedy on się pyta czy jestem tego pewna...i powoli kończy swoje dzieło...
No i prawidłowo :) :) :)
Elvira a co z tym "drugim" ciepełkiem

Odpowiedz
*elvira* 2013-01-13 o godz. 11:33
0

Mi sie też kilka razy w życiu zdażyło :oops::oops::oops::oops: ale Ł.chyba się nie kapnął...ale to były Nasze początki...i nie chciałam żeby mu było przykro :D

ja Ł. też mówię jeśli nie dojdę i wiem że na bakn nie dojdę choćby jak bardzo sie starał...wtedy on się pyta czy jestem tego pewna...i powoli kończy swoje dzieło...

Odpowiedz
Gość 2013-01-13 o godz. 11:22
0

Jak dobrze udajesz to sie nie kapnie są różne metody.
Ale tak jak mowie z moim mezem ani razu tego nie zrobiłam i nie zrobie, obiecalismy sobie ze niebedziemy sie niegdy okłamywać ....

Odpowiedz
e-milka 2013-01-13 o godz. 11:20
0

Ja mam wrazenie, ze facet powinnien sie kapnac..No chyba, ze to jego pierwszy raz.;)

Odpowiedz
Gość 2013-01-13 o godz. 11:19
0

Mnie sie kilka razy w zyciu zdazyło ale to było z poprzednimi partnerami. Z Michałem ani razu tego nie robiłam lol

Odpowiedz
e-milka 2013-01-13 o godz. 11:17
0

A Wy kiedys udawalyscie???

Odpowiedz
Gość 2013-01-13 o godz. 11:11
0

elvira22 napisał(a):i to ciepłe i to ciepłe...
tzn. jedno ciepłe to rozumiem a to drugie ciepłe

Odpowiedz
*elvira* 2013-01-13 o godz. 11:04
0

i to ciepłe i to ciepłe...

Odpowiedz
Gość 2013-01-13 o godz. 11:03
0

elvira22 napisał(a): ale z drugiej strony jak jest ciemno...to skąd wiesz co właśnie wylądowało Ci na brzuszku
Heheh dobre pytanie - tylko co innego mogłoby mi na brzuszku wylądować lol lol lol ...... nic nie zastąpi tego ciepełka

Odpowiedz
*elvira* 2013-01-13 o godz. 11:00
0

ale z drugiej strony jak jest ciemno...to skąd wiesz co właśnie wylądowało Ci na brzuszku

Odpowiedz
Gość 2013-01-13 o godz. 10:59
0

No własnie nie umieją Bo jak mozna udawac wytrysk

Odpowiedz
*elvira* 2013-01-13 o godz. 10:58
0

asz1 napisał(a):Bo jak udają to zaraz wiemy ze cos nie gra
A to oni umieja udawać takie rzeczy :o

Odpowiedz
Gość 2013-01-13 o godz. 10:51
0

monia1974 napisał(a):no i faceci nie moga udawać......
Dokładnie :) Bo jak udają to zaraz wiemy ze cos nie gra

Odpowiedz
monia:) 2013-01-13 o godz. 10:47
0

no i faceci nie moga udawać......

Odpowiedz
Gość 2013-01-13 o godz. 07:16
0

elvira22 napisał(a):ale w przeciwieństwoe do Nas tylko jeden podczas jednego stosunku
Dobrze im tak ......

Odpowiedz
*elvira* 2013-01-13 o godz. 07:12
0

ale w przeciwieństwoe do Nas tylko jeden podczas jednego stosunku

Odpowiedz
Gość 2013-01-13 o godz. 06:43
0

Faceci maja sie super - zawsze mają orgazm

Odpowiedz
e-milka 2013-01-13 o godz. 05:26
0

asz1 napisał(a):Ja kiedyś słyszałam, ze wiekszosc kobiet musi sie nauczyc miec orgazm..... hmmm ...... i chyba jest w tym duzo prawdy
Oj tak!!!!
A ja gdzies np czytalam, ze po porodzie jest latwiej...
U mnie sie to sprawdza.:)

Odpowiedz
Gość 2013-01-13 o godz. 03:48
0

Ja kiedyś słyszałam, ze wiekszosc kobiet musi sie nauczyc miec orgazm..... hmmm ...... i chyba jest w tym duzo prawdy

Odpowiedz
Gość 2013-01-12 o godz. 20:49
0

No to wam fajnie.Ja generalnie jestem ciezki typ jezeli chodzi o orgazmy,ale juz sie do tego przyzwyczailam.
Trzeba nade mna popracowac,a nawet jezeli jest to tylko raz.Potem nawet gdyby cale wieki to nic.

Odpowiedz
Gość 2013-01-12 o godz. 18:21
0

Orgazm łechtaczkowy osiagam bardzo łatwo, natomiast co do pochwowego to mam takie ulubione pozycje gdzie aż dreszczyk rozkaszy mnie pokrywa a są też takie kiedy go bardzo słabo odczuwam, ale generalnie dochodzę prawie przy każdym stosunku no chyba że jak Asz napisała humorek nie tez czy dzień zły.
:)

Odpowiedz
xena_music 2013-01-11 o godz. 16:40
0

ja jeśli mam łechtaczkowy to potrzebuję 15-20 min by dojśc do siebie:):)
a pochwowy rzadziej sie zdarza, ale też jest wymęczający:)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie