Quantcast
  • Gość odsłony: 14321

    Huśtawka w nastrojach do seksu- też tak macie?

    Po pierwsze to mój pierwszy temat na forum wieć mam nadzieje, że czegoś nie poknoce ... ale do meritum.....Dziewczyny chciałam się zapytac jak to jest u Was z chęcią na sex bo ja z niepokojem zauważam u siebie, że coraz mniej mi się chce ..... :o:o:oKiedyś kochałam się nawet 2 (albo i 3) razy dziennie, w zasadzie nie było dnia bez sexu...... poprostu miałam takie potrzeby a Michałowi też to pasowało.Teraz kochamy sie rzadziej, bywa nawet ze jest tydzien bez sexu:o:o:oHmmmm dobiegam do trzydziestki ponoć to najlepszy okres dla nas a u mnie wręcz przeciwnie.......tzn potrzebuje kontaktu z Michałem ale czasami wole przytulanie, głaskanie po włosach, po plecach etcZ drugiej strony jak mam ochotę a Michał jest np w delegacji, to nie mogę sie powstrzymać i mój "gumowy przyjaciel" jest baaaardzo molestowanyI co ja mam biedna zrobić? Wiem, że Michał ma bardzo duży apetyt na sex i mógłby sie kochac ze mną bardzo często ale szanuje moją potrzebę abstynencji. Boję się jednego, że ta moja niechęć do sexu będzie narastać ......Jak to jest w Waszych związkach, jak to jest z Waszymi chęciami, tylko u mnie jest tak???:(:(:(

    Odpowiedzi (116)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-10, 03:18:31
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-11-10 o godz. 03:18
0

kirkea78 napisał(a):ja tez z łezką w oku wspominam jak seksiliśmy sie codziennie wówczas pracowaliśmy na własny rachunek i wszytsko było pod nasze dyktando, niestety teraz mężulek pracuje całe dzionki wiec w tygodniu sporadycznie zdarza nam sie zaszaleć, ale wekendzik bez seksiku jest dla nas stracony
Weekend bez sexu to nie weekend lol lol lol

Odpowiedz
Gość 2013-11-10 o godz. 03:17
0

ja tez z łezką w oku wspominam jak seksiliśmy sie codziennie wówczas pracowaliśmy na własny rachunek i wszytsko było pod nasze dyktando, niestety teraz mężulek pracuje całe dzionki wiec w tygodniu sporadycznie zdarza nam sie zaszaleć, ale wekendzik bez seksiku jest dla nas stracony

Odpowiedz
Anita_S 2013-11-10 o godz. 03:16
0

A jak się nie ma chęci, to co zrobić, męczy mnie to strasznie, próbuję na wszelkie sposoby i nastawiać się odpowiednio psychicznie i zrobić nastrój, ale ja mam ochotę tylko na kochanie tak z 3-4 razy w miesiącu i to przeważnie w okresie płodnym, później już wogóle :(
Mmąż ma ochotę prawie codziennie i kochamy się wtedy kiedy on chce, ale to takie jakieś bezbarwne jest.

Odpowiedz
e-milka 2013-11-10 o godz. 03:14
0

Reniuszek napisał(a):Emilia i Ty juz kobito tak 8 mcy masz mniejszą chęć :o, jak Ty to wytrzymujesz :)
Co do obaw o ciążę to przecież są różne metody antykoncepcjii, a gdyby tak trach!!! i dzidziuś to niektórzy mówią że jedno po drugim to się dobrze chowa :D :D :D
Wez tabletki Cerazette i juz Ci sie nie chce...;) A tak powazniej to druga ciaza nie wchodzi w gre, a odpowiedniej metody antydzieciecej znalezc nie moge.

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 13:11
0

Emilia i Ty juz kobito tak 8 mcy masz mniejszą chęć :o, jak Ty to wytrzymujesz :)
Co do obaw o ciążę to przecież są różne metody antykoncepcjii, a gdyby tak trach!!! i dzidziuś to niektórzy mówią że jedno po drugim to się dobrze chowa :D :D :D

Odpowiedz
Reklama
e-milka 2013-11-09 o godz. 12:32
0

Wracajac do tematu przewodniego u mnie checi po porodzie duuuzooo mniejsze, a nawet jesli sa, to strach przed kolejna ciaza skutecznie je niweluje.

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 06:45
0

Nie sądzę ze seks ma coś wspólnego z chęcią posiadania dziecka tylko chodzi mi o Twoje relacje z mężem. Tak mi się wydaje że nie tylko są takie w swerze namiętności (obym się myliła). Bo wiesz dziecko uczy się miłości od rodziców a jeśli oni z tym mają problemy to sama rozumiesz. Ja piszę tak teoretycznie oczywiście próbując sobie wyobraźić tą sytuację.
Wiesz życzę Ci jak najlepiej i mocno trzymam za ciebie kciuki bo fajna z Ciebie kobitka

Odpowiedz
elmagra 2013-11-07 o godz. 13:06
0

Reniuszek, nie ma sprawy.
mamy 28lat (rocznikowo).
tak, chcemy dziecka. tzn, ja nigdy nie czulam jakos tak mocnego instynktu macierzynskiego, ale od jakiegos czasu chce miec dziecko. i jak wiele osob mowi, ten "instynkt" trzeba w sobie obudzic. maz tez chce.

a powiedz, dlaczego uwazasz ze seks ma cos wspolnego z checia posiadania dziecka?

Odpowiedz
Gość 2013-11-07 o godz. 13:00
0

Elamgra sorki że spytam ale jesteście pewni że chcecie tego dziecka??? Nie chcę być broń Boże wścipska tylko tak czytając Twoje posty to sama nie wiem, albo dziecko pomoże Wam rozwiązać Wasze problemy albo je jeszcze spotenguje i co wtedy...
Mam jeszcze jedno prywatne pytanko Elmagro w jakim wieku jesteście z mężem (jeśli nie chcesz nie pisz)

:)

Odpowiedz
elmagra 2013-11-07 o godz. 12:28
0

hmm, wiem ze fajnie by bylo jak najczesciej, ale moj maz jak to juz kilka stron wczesniej pisalam nie potrzebuje tak czesto, wiec nie pozostaje mi nic innego jak pilnowac tych dni, kiedy mozna zafasolkowac, zeby nie przegapic bo akurat moze mu nie przyjsc ochota.

no i przez ten brak ochoty chyba w tym miesiacu znowu pudlo.... :(::(

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-11-07 o godz. 12:23
0

Kiki wiem ale chodzi mi o to aby nie myśleć tylko o dziecku, żeby poprostu nie skupuiać się tylko na celu (dzidziusiu :) ) a on napewno się pojawi :)

Trzymam za Was kciuki, które staracie się o dzidzię :D

Odpowiedz
Gość 2013-11-07 o godz. 07:47
0

Reniuszek to niestety nie zawsze jest takie proste... gdyby czestotliwosc rownala sie z sukcesem... lol

Odpowiedz
Gość 2013-11-07 o godz. 05:46
0

Najlepiej to naokrągło jak my, i pierwszy cykl po tabletkach i jest Jaś :)

Odpowiedz
Gość 2013-11-07 o godz. 04:27
0

Hala jak widac sie oplacilo lol

Odpowiedz
Hala 2013-11-07 o godz. 02:09
0

myśmy dla pewnosci zaczeli zaraz po @ lol

Odpowiedz
elmagra 2013-11-07 o godz. 01:59
0

no wiem, ze tak niby trzeba, ale co zrobic? przyznam ze teraz w niedziele to mi sie tak baaaardzo nie chcialo, pozno bylo i odpuscilismy ...

rowno co 2 dni od ktorego dc do ktorego?

Odpowiedz
Hala 2013-11-07 o godz. 01:56
0

ale z chcenia sie dzici nie biorą jak my staralismy się o dziecko to kochaliśmy się równo co 2 dni.

Odpowiedz
elmagra 2013-11-07 o godz. 01:55
0

tak, chce. chyba nawet bardziej czasami niz ja. i ostatnio to mi wymienial tysiac powodow dla ktorych chce. tego jestem pewna.

Odpowiedz
Hala 2013-11-07 o godz. 01:48
0

nie zaszkodzi...

słuchaj, a on chce tego dziecka?

Odpowiedz
elmagra 2013-11-07 o godz. 01:18
0

dzieki dziewczyny za odpowiedzi.
nie, nie obrazilam sie (jakze bym mogla - ja nie taka delikatna), po prostu cos mi ten temat nie przychodzil w mailach, wiec myslalam ze nie odpisal nikt. a tu taka niespodzianka.

hmmm, nie dogadalam sie tez z lubym, czyli jest jak dawniej.... z tym ze teraz to mnie bardziej wkurza, bo sie staramy o fasolke, i oczywiscie jak jest ten czas, to my sie kochamy 1 gora 2, a potem za dwa tygodnie sie okazuje ze dzidzi nie ma. po prostu tracimy szanse. a teraz jak sie zaczynaja nieplodne dni, to mi sie nie chce, bo po co juz. a poza tym nie wiem czy to nie zaskodzi ewentualnej mikroskopijnej fasolce....

Odpowiedz
Hala 2013-11-06 o godz. 13:27
0

Rozpal tego twojego leniucha lol

Odpowiedz
Gość 2013-11-06 o godz. 12:16
0

Kiki obyś miała racje, trzymamy za Elmagre kciuki :)

Odpowiedz
Gość 2013-11-06 o godz. 07:52
0

Nie, to nie byla prowokacja a elmagra najczesciej wypowiada sie u nas na staraniach :) wiec chyba sie wziela ostro do roboty

Odpowiedz
Gość 2013-11-06 o godz. 03:05
0

EEEE chyba elmagra nie jest prowokatorką ....... zresztą w necie wszystko jest mozliwe :(

Odpowiedz
Gość 2013-11-03 o godz. 13:13
0

Ja też mam nadzieję że jest już u niej ok. Poruszając na forum jakikolwiek temat trzeba sie liczyć z różnymi opiniami prawda...? więc chyba się nie obraziła.
Hala a myślisz że to mogła być prowokacja???
:)

Odpowiedz
Hala 2013-11-03 o godz. 09:39
0

mam nadzieję, ze to nie była tylko prowakacja

Odpowiedz
Gość 2013-11-03 o godz. 06:00
0

Hala napisał(a):elmagra chyba się obraziła
albo dogadała się z lubym i odrabia "zaległości" lol lol lol

Odpowiedz
Hala 2013-11-03 o godz. 05:20
0

elmagra chyba się obraziła

Odpowiedz
*elvira* 2013-10-21 o godz. 15:59
0

Reniuszek No cóż ja poradze na to,że mi się teraz che bardziej niż wcześniej

Odpowiedz
Gość 2013-10-21 o godz. 12:18
0

Elvira ty świntuszku

Odpowiedz
*elvira* 2013-10-21 o godz. 04:54
0

Ja zawsze myślałam,że jeśli będę kiedyś w ciąży to o bzykanku w ogóle nie będzie mowy,że nie będę miała ochoty,że będę miała humory i takie tam inne.Po prostu "widziałam" i rozmawiałam z moją siostrą,która juz troje dzieci urodzila i przez te wszystkie ciąże miała tak jakby wstręt do sexu...
A u mnie jest odwrotnie-ja to był mogła się bzykać jeszcze więcej niż przed zajściem Oczywiście ograniczamy się...lekarz powiedział mi na ostatniej wizycie,że to nic złego,ale żebyśmy wzięli też pod uwagę Dzieciaczka-bo takie nasze "wygibasy" bardzo go denerwują... :(

Odpowiedz
Gość 2013-10-19 o godz. 02:00
0

Na pewno nie mamy racji.
Elu nie martw się, napewno zauważyłabyś jakieś niepokojące objawy. Kobieta wyczuwa takie rzeaczy.
:)

Odpowiedz
miu miu 2013-10-18 o godz. 16:03
0

takie rzeczy niestety sie zdarzają w realnym życiu nie tylko na filmach ale nie straszmy Eli bo moze nie mamy racji w naszych gdybaniach
a jej pewnie i tak jest cieżko

zresztą nie wydaje wam sie ze kobieta od razu wyczuwa jakiś fałsz
ja bym sie chyba od razu zorientowała....

Odpowiedz
Gość 2013-10-18 o godz. 09:31
0

nie chcę twierdzić że nawet bardzo... :)
A tak wogóle to chyba bym chciała żeby mnie mąż zdradził z kobietą niż z mężczyzną, jeśliby tak teoretycznie patrzeć. Bo tak praktycznie to niech mi się waży kiedykolwiek :) :) :)

Odpowiedz
Gość 2013-10-17 o godz. 23:38
0

Nie chcemy Cie straszyc ale jeast to prawdopodobne ...

Odpowiedz
miu miu 2013-10-17 o godz. 11:24
0

nie straszcie

Odpowiedz
Gość 2013-10-17 o godz. 07:18
0

Hala z tymi panami też prawdopodobne :)

Odpowiedz
AniaR79 2013-10-16 o godz. 13:49
0

Elu - być może On nie jest jeszcze gotowy na dzidziusia i dlatego tak starannie unika sexu

Odpowiedz
Ania 2013-10-16 o godz. 13:33
0

Hala napisał(a):4. woli panów lol
taki żarcik
nigdy nic nie wiadomo

Odpowiedz
Hala 2013-10-16 o godz. 12:22
0

4. woli panów lol
taki żarcik

Odpowiedz
Gość 2013-10-16 o godz. 07:49
0

Elmagra o Twój mąż czesto jest w domu czy raczej zdarzaja się mu wypady popołudniowo wieczorne? według mnie to może on należy do 3 typów mężó:
1. Po ślubie nie muszę się już starać bo żona jest już moja;
2. Ma kogoś na boku więc nie interesuje się zoną ani jej pragnieniami;
3. typ pana i władcy: tylko kiedy ja mam ochotę i już!!!

Najgorsze jest gdy mąż do tajkich należy ale mimo wszystko się go kocha. I co wtedy zrobić, wypadałoby odejść,ale jest to barzdo trudne.

Odpowiedz
Gość 2013-10-16 o godz. 02:11
0

monia1974 napisał(a):elmagra - a może sprobuj tak:

idź do fryzjera i do kosmetyczki, kup sobie jakiś nowy ciuszek....... i obserwuj......

zacznie myśleć, zastanawiac się.... domyslać....

dla kogo to? może poczuje ze nie tylko on jest na świecie...... i zacznie się bardziej starać :D
Albo jeszcze coś innego:

Umów się z jakimś kumplem na kawkę, a jak spyta z kim wychodzisz albo gdzie idziesz to mu powiedz prawde, że "idziesz z np. Markiem na piwko" moze go jakas zazdrość ruszy - ale pytanie czy wogóle zapyta gdzie idziesz i z kim wychodzisz

Odpowiedz
monia:) 2013-10-16 o godz. 02:05
0

elmagra - a może sprobuj tak:

idź do fryzjera i do kosmetyczki, kup sobie jakiś nowy ciuszek....... i obserwuj......

zacznie myśleć, zastanawiac się.... domyslać....

dla kogo to? może poczuje ze nie tylko on jest na świecie...... i zacznie się bardziej starać :D

Odpowiedz
Gość 2013-10-16 o godz. 02:02
0

kejtus napisał(a):
ech...dobrze tak sie pomadrzyć jeśli sytuacja nas bezposrednio nie dotyczy
Też prawda :(

Odpowiedz
Gość 2013-10-16 o godz. 01:58
0

niestety swiat sie zmienia i typy męskego szowinisty odchodzą niechciane,kiedyś kobiety nie miały wyboru,prawa głosu
dzis powinny byc silne i walczyc o swoje jak lwice

jeśli twój mąż ma troche szacunku do ciebie to powinien to rozumieć
ech...dobrze tak sie pomadrzyć jeśli sytuacja nas bezposrednio nie dotyczy

Odpowiedz
Gość 2013-10-16 o godz. 01:48
0

Elmagra...... dziewczyny mają rację...... u Ciebie nie chodzi tylko o sex lub jego brak :(

Cos mi sie zdaje, ze Twoj mąz to typ PANA i WŁADCY. Kobieta ma wokół niego skakać, kobieta jest wszystkiemu winna, kobieta ma sie o niego starać...... sytuacja totalnie do dupy. Mam znajomą, miała identyczną sytuację jak Ty tylko, że mąż ją jeszcze bił. Mąż był turkiem i zachowywał sie podobnie jak Twój (chodzi o traktowanie kobiet) - ale na szczescie nie są już razem......

Niestety musisz być bardziej twarda i stanowcza bo jak dalej tak bedzie to nic dobrego z tego nie wyniknie a będzie jeszcze gorzej. Musisz mu postawić ultimatum - albo sie facet zmienisz albo KONIEC.
Wydaje mi sie że jest takim facetem, który na 100% nie da sie wyciągnąć do psychologa a jeszcze pewnie Cię ochrzani i nazda co Ty to wymyślasz?

Mieszkacie razem czy osobno? Na kogo jest zapisanie mieszkanie - jeżeli mieszkacie razem? Bo jeżeli na Ciebie to masz przewagę i poprostu możesz kazać mu sie wynieść przynajmniej na jakiś czas aż sobie wszystko przemyśli.

A najważniejsze to rozmowa - szczera i bez podnoszenia głosu - ale z tego co pisałaś to już próbowałaś z nim rozmawiać........ :(

A tak jak pisałam wizyta u specjalisty nic nie da jeżeli OBOJE nie będziecie tego chcieli :(

Odpowiedz
Hala 2013-10-16 o godz. 01:18
0

jeszcze jedno, dlaczego nie wybrałąbyś sie do psychologa czy seksuologa :o

Odpowiedz
Hala 2013-10-16 o godz. 01:17
0

bo to przeciez MOJA WINA I TO JA POWINNAM SIE LECZYC
czy on ci kiedyś tak poiwedział?

Mogę zapytać ile macie lat? Czy ty też jesteś jego pierwszą kobietą?

Może ja sie niepowinnam mieszać do tego teamtu, bo ja mam chyba rzadkie szczęśćie mieć za męża faceta,który jest moim przyjacielem, partnerem i kochankiem. Dla mnie brak szacunku równa sie z brakiem miłości, przykro mi ze tak piszę, ale jeśli on cię kocha, to zupełnie nie potarfi tego okazać.

Ja jestem z moim mężem 8 lat razem i tydzień bez seksu jest dla nas koszmarem

Odpowiedz
elmagra 2013-10-16 o godz. 00:58
0

czy ja wiem dziewczyny.....

do psychologa to ja bym sie sama nie wybrala, a co dopiero jego namawiac.

ale wiecie co wczoraj zrobilam? powiedzialam mu pare niefajnych słow i o północy wyszlam z domu. a on?
...
...
NIC. wielkie NIC. wrocil do łóżka i spał. nawet nie probowal mnie szukac, nie zadzwonil na komorke. a wrocilam dopiero po godzinie i 15 minutach. musialam sie przejsc, przewietrzyc, pomyslec. no i nawet wiele nie musialam myslec, bo odpowiedz byla w domu. SMACZNIE SOBIE SPAŁA i miala mnie w du....e...

ciekawa jestem ile on wytrzyma w takiej sytuacji. pewnie nic nie zrobi,bo to przeciez MOJA WINA I TO JA POWINNAM SIE LECZYC. niech spada do mamusi.

Odpowiedz
Gość 2013-10-15 o godz. 17:42
0

Ela ja tez mysle ze ten problem jakos jest glebszy. Jezeli faktycznie probowlalas juz wiele razy z nim gadac na ten temat i te rozmowy niczego nie wniosly to moze rzeczywiscie pora poradzic sie fachowca. Moze to rzeczywistosc go ak stlamsila i nie umie (albo nie chce) znalezc w tym dobrych stron..przeciez wiadomo ze malzenstwo nie wyglda jak pierwsza randka, a moze on myslal ze wlasnie tak zostanie...

A jak dlugo w ogole ze soba jetescie?? Wiem ze staracie sie o dziecko, moze ten problem sypialniany ma z tym wlasnie jakis zwiazek???? moze on w ten sposob probuje ci cos przekazac????

Odpowiedz
Ania 2013-10-15 o godz. 16:57
0

Ela tak czyta i czytam i cos mi sie wydaje i oczywiscie to tylko moja opinia ze seks to chyba wasz najmniejszy problem. To sie zaczyna od seksu a pozniej wychodza inne, brak szacunku, zrozumienia. Moze udalo by ci sie go zaciagnac do psychologa, czasami to bardzo pomaga malzenstwom.

Zycze powodzenia i szczescia.

Odpowiedz
Gość 2013-10-15 o godz. 15:11
0

hmm..cos mi nie wyszło z tymi cytatami

Odpowiedz
elmagra 2013-10-15 o godz. 15:11
0

setki razy

Odpowiedz
Gość 2013-10-15 o godz. 15:09
0

nie, przed slubem seks byl bombowy (to moj pierwszy facet), nie klocilismy sie, moze dlatego ze mu wtedy zalezalo, a teraz wydaje mu sie, ze mu sie nalezy.... i juz sie nie musi starac... nie wiem
a powiedziałaś mu o tym?
rozmawialiście na ten temat?

Odpowiedz
elmagra 2013-10-15 o godz. 15:04
0

hmmm, no wlasnie nie bardzo mam gdzie. jak pojade do rodzicow, to beda za duzo pytac, ze wymyslam, no i jak to mozna sie tak klocic, trzeba sie kochac i godzic, sretetete.... tego sie nie da sluchac.

kiedys sie nawet juz spakowalam i wyszlam z domu. czekalam na przystanku 3 godziny. przyszedl 2 razy, ale ani razu nie powiedzial magicznego "przepraszam" ......

nie, przed slubem seks byl bombowy (to moj pierwszy facet), nie klocilismy sie, moze dlatego ze mu wtedy zalezalo, a teraz wydaje mu sie, ze mu sie nalezy.... i juz sie nie musi starac... nie wiem

Odpowiedz
Gość 2013-10-15 o godz. 15:01
0

zawsze do usług :D
a spytam cie jeszcze
czy przed zawarciem małżeństwa zdarzały sie wam takie kryzysy?

słuchaj a może ty masz sie gdzie wyprowadzić na jakis czas?
znikniesz niepostrzeżenie
ciekawe kiedy zadzwoni i powie elu wracaj

Odpowiedz
elmagra 2013-10-15 o godz. 14:58
0

kocha to pewnie tak, czy szanuje - takie beznadziejne okazywanie szacunku na ich cholerny meski durny sposob.

chyba czeka zebym mu wyznawala milosc na kazdym kroku i utwierdzala jaki to on macho a ja do dupy zona i w ogole go ograniczam, żądam seksu raz w tygodniu (makabra - tak czesto) no i ogolnie marudze....

mam nadzieje ze twoja babcia byla jednak szczesliwsza....

a ja chcialabym byc silniejsza zeby odejsc...

a dzis mu powiedzialam ze moglby choc raz sie zachowac jak mężczyzna i sie wyprowadzic do mamusi (blok obok), skoro nie chce ze mna mieszkac. tylko ze on jest chyba za wielkim wygodnickim tchorzem, a to bylby zbyt powazny krok, wiec nic nie robi i wegetuje, i czeka na moje pokorne unizenie sie....

niedoczekanie jego tym razem...

(dzieki, ze moge z toba kejtus 'pogadac', bo nie bardzo mam z kim)

Odpowiedz
Gość 2013-10-15 o godz. 14:53
0

przepraszam,ale takie zachowanie to juz byłby dla mnie szczyt :x
boszsz wy sie zacghowujecie jak moja babcia z dziadkiem śp ale po 50 latach małżeństwa
nie można tak do cholery

czy on ciebie kocha?szanuje?

Odpowiedz
elmagra 2013-10-15 o godz. 14:50
0

tak właśnie robie - nie gadam z nim, w ogole go olewam. nie gotuje, nie sprzatam w kuchni. spimy oczywiscie osobno. wczoraj zamknelam sie w sypialni i zgadnijcie co..... w ogole sie tym nie przejal i spal w duzym pokoju.

mam nadzieje ze tym razem nie wymiekne pierwsza....

czas pokaze.

Odpowiedz
Gość 2013-10-15 o godz. 14:45
0

uwierz mi ze tego da sie nauczyć,tzn.rozmowy
"nie chce mi sie teraz gadać"-to straszne stwierdzenie,zupełna olewka

terapia szokowa może?
zachowuj sie tak jak on
nie gadaj z nim,ignoruj itde przez jakis czas
jeśli nie zauważy różnicy to bardzo mi przykro :(

Odpowiedz
Gość 2013-10-15 o godz. 14:45
0

uwierz mi ze tego da sie nauczyć,tzn.rozmowy
"nie chce mi sie teraz gadać"-to straszne stwierdzenie,zupełna olewka

terapia szokowa może?
zachowuj sie tak jak on
nie gadaj z nim,ignoruj itde przez jakis czas
jeśli nie zauważy różnicy to bardzo mi przykro :(

Odpowiedz
Gość 2013-10-15 o godz. 14:44
0

uwierz mi ze tego da sie nauczyć,tzn.rozmowy
"nie chce mi sie teraz gadać"-to straszne stwierdzenie,zupełna olewka

terapia szokowa może?
zachowuj sie tak jak on
nie gadaj z nim,ignoruj itde przez jakis czas
jeśli nie zauważy różnicy to bardzo mi przykro :(

Odpowiedz
elmagra 2013-10-15 o godz. 14:35
0

myslisz, ze nie chcialabym z nim porozmawiac, zeby to wszystko wyjasnic?
tylko ze juz tak kilka razy bylo i nic z tego. caly czas, ze "aleś teraz wymysliła... ", "nie przesadzaj", "nie chce mi sie teraz gadac"....

powtorka z rozrywki - moi rodzice nie potrafili ze soba rozmawiac, no i nas, swych córek tez tego nie nauczyli... niestety

Odpowiedz
Gość 2013-10-15 o godz. 14:30
0

ja też należe do osób które zawzinaja się czasem w sobie,ale wiadomo małżeństwo to partnerstwomin. i nie może byc tak że tylko jedna strona się stara a drugiej wszystko obojętne
ciekawe jakby on zareagował na podobne zachowanie z twojej strony

musicie o tym rozmawiać

Odpowiedz
elmagra 2013-10-15 o godz. 14:26
0

poza tymi "małymi szczegółami" to jest super.

czasem wydaje mi sie, ze to dlatego, ze on jest albo zbyt uparty, albo zbyt dumny, zeby powiedziec przepraszam, ze mu zalezy i ze glupio ze tak sie dzieje.

tylko sęk w tym, ze on te wszystkie "ciche dni" uwaza że są z mojej wyłącznie winy, ze sie czepiam, a inne sie innych nie czepiaja... ze wymyslam, marudze.

ale go kocham. i co ja mam z tym zrobic.

(i nie wiem czy to seksu nie ma wlasnie z tych powodow, czy te powody to skutek braku seksu...)

Odpowiedz
Hala 2013-10-15 o godz. 14:25
0

Dla mnie w takiej sytuacji istniałyby tylko dwa wyjścia, albo rozmowa samna sam, przyparcie do muru i wydszenie w czym problem, bo problem musi być. Albo pomoc specjalisty.
Nie gniewaj się, al e dla mnie to nie jest normalne.

Odpowiedz
elmagra 2013-10-15 o godz. 14:23
0

kejtus, jestesmy od lipca 2004

Odpowiedz
Gość 2013-10-15 o godz. 14:22
0

bo dla mnie dziwne jest zachowanie jej partnera

nie wiem

Odpowiedz
Hala 2013-10-15 o godz. 14:21
0

czemu tak się dziwisz kejtus?

Odpowiedz
Gość 2013-10-15 o godz. 14:18
0

ela jesteście małżeństwem?

Odpowiedz
elmagra 2013-10-15 o godz. 14:07
0

BARBAROSA to nie o to chodzi, ze sie nie rozumiemy, albo cos w tym rodzaju...
tylko czasem jest jakis maly szczegol ktory nas porozni.... no i ja potem sie, jakby to powiedziec, "zamykam" ale nie dlatego, ze sie ten szczegol wydarzyl, tylko glownie dlatego, ze on ma w nosie ze cos jest nie tak i zachowuje sie jakby mu nie zalezalo. no i w 99% przypadkach to ja wyciagam pierwsza reke do zgody. to ja przychodze do niego i mowie, ze musimy pogadac. a on na to: nie mam ochoty gadac z toba. nie ma o czym.

no i tyle.

a co do ostatniego razu to: bylismy na studniowce, no i moj kochany maz poszedl w pewnym momencie z chlopem mojej kolezanki na piwko do holu, no i zostal tam okolo godziny. a ja siedzialam sama jak palec przy stole. a jak poszlam do niego i powiedzialam ze moze by tak do mnie przyszedl, to mial pretensje.

no i ze mna nie gada.

i najbardziej mnie wkurza, ze mu chyba tak bardzo jak mnie nie zalezy.

Odpowiedz
miu miu 2013-10-15 o godz. 09:36
0

A moze jest jakiś problem głębiej nie dotyczący seksu.Czasem jak w związku jest cos nie w porządku i ludzie ze sobą nie rozmawiają tylko zyją obok siebie i mijają sie to i seksu sie odechciewa.Moze chodzi o cos innego.
A z tym rozmawianiem z facetem to róznie bywa bo nie kazdy jest rozmowny.Mojego np. ciezko zmusić do "powaznej " rozmowy no ale my takich problemów akurat nie mamy.Jesli ktoś mówi "nie" to zwykle jestem to ja.
Spróbuj mu jasno powiedziec o co ci chodzi ze ci to nie odpowiada.Czasem jest tak ze jak siedzisz cicho i nie wyrazasz swoich potrzeb to ta druga strona moze nie miec pojecia o tym co czujesz.

Odpowiedz
elmagra 2013-10-15 o godz. 07:34
0

wiecie dziewczyny, sama juz nie wiem co zrobic.
moze po prostu ten caly seks nie jest dla mnie tak wazny jak milosc (hahaha, kiedys w to z pewnoscia uwierze...)

wspolna kąpiel - on nie lubi

bielizna - nie zauwazy....

zreszta ja tam bielizny nie lubie kupowac (jak sie nie ma odpowiedniego rozmiaru, to kupowanie takich rzeczy wcale nie jest przyjemnością - uwierzcie mi...)

czasem mu mowie o tym, ze to troche zenujace tak zebrac o seks, i ciekawe jak on by sie czul, gdyby to on byl w takiej sytuacji, ze mnie ciagle "boli głowa".

a dzis (tj od piatku) nie rozmawiamy ze soba, wiec jest jeszcze bardziej beznadziejnie.... szkoda normalnie slow...

Odpowiedz
Gość 2013-10-15 o godz. 06:36
0

Na szczęście nasze życie seksualne układa się bardzo dobrze.
Nie wyobrażałabym sobie zycia bez seksu, w sumie tygodnia nawet
:)

Odpowiedz
Gość 2013-10-15 o godz. 06:34
0

Elmagra ja sobie tak myślę że powinniście sobie tak szczerze porozmawiać o swoich potrzebach i pragnieniach, bo bez rozmowy nie ma nic, tylko oddalanie się od siebie.
A próbujesz go jakoś zaskoczyć np seksi bielizna czy zaproszenie do wspólnej kapieli Czasami takie udziwnienia pomagają :)

Odpowiedz
miu miu 2013-10-14 o godz. 19:47
0

Wiesz co Elmagra z tego co piszesz to wyglada tak jakby on cię w ogóle nie pożądał no wiesz nie wiem jak jest naprawde ale z tego co napisałas taki nasuwa sie wniosek.Kobieta potrzebuje widzieć ze sie mężczyznie podoba tak ja to widze.Jak facet jest zimny jak ryba to chyba coś nie tak....
A moze wy po prostu macie totalnie rózne temperamenty.

Odpowiedz
Ania 2013-10-14 o godz. 14:40
0

elmagra napisał(a):wprost o tym caly czas rozmawiamy. no i nie ma problemow w zwiazku.
wiadomo, kazdy sie od czasu do czasu pokloci, to my tez.
staramy sie o dzidzie ( a nie udalo mi sie za 1 razem, i ja caly czas uwazam, ze to przez to,ze za rzadko sie kochalismy wtedy).

on mi mowi, ze po prostu nie ma takiej potrzeby.
przytulanki sa, ale takie jak z bratem, bez cienia jakiegokolwiek kontekstu, caluski tez takie dzieciowe z zacisnietymi ustami. szok.
wkurza mnie to czasem, ale co poradzic....
nie mam pojecia jak ty to znosisz ja rozumiem ze seks to nie wszsytko ale nie wyobrazam sobie takiego zycia, ja bym nie dala rady albo poprawa albo rozwod albo kochanek

Odpowiedz
Hala 2013-10-14 o godz. 13:35
0

elmagra napisał(a):wprost o tym caly czas rozmawiamy. no i nie ma problemow w zwiazku.
wiadomo, kazdy sie od czasu do czasu pokloci, to my tez.
staramy sie o dzidzie ( a nie udalo mi sie za 1 razem, i ja caly czas uwazam, ze to przez to,ze za rzadko sie kochalismy wtedy).

on mi mowi, ze po prostu nie ma takiej potrzeby.
przytulanki sa, ale takie jak z bratem, bez cienia jakiegokolwiek kontekstu, caluski tez takie dzieciowe z zacisnietymi ustami. szok.
wkurza mnie to czasem, ale co poradzic....
podziwiam cię, aj bym tego nie zniosła. Musisz mu powiedziec o swoich potzrebach.
a nie myślałaś o poszukaniu pomocy i rady u specjalisty?

Odpowiedz
Ania 2013-10-14 o godz. 09:05
0

U nas checi sa ogromne ale nie zawsze wystarczja. Jak juz mowily inne mamy czasem zmeczenie wygrywa, ale staramy sie nie dopuszczac do tego zbyt czesto.

A co do ciazy to ja mam wieksze checi po.

Odpowiedz
elmagra 2013-10-14 o godz. 07:21
0

wprost o tym caly czas rozmawiamy. no i nie ma problemow w zwiazku.
wiadomo, kazdy sie od czasu do czasu pokloci, to my tez.
staramy sie o dzidzie ( a nie udalo mi sie za 1 razem, i ja caly czas uwazam, ze to przez to,ze za rzadko sie kochalismy wtedy).

on mi mowi, ze po prostu nie ma takiej potrzeby.
przytulanki sa, ale takie jak z bratem, bez cienia jakiegokolwiek kontekstu, caluski tez takie dzieciowe z zacisnietymi ustami. szok.
wkurza mnie to czasem, ale co poradzic....

Odpowiedz
gocha* 2013-10-13 o godz. 15:20
0

xena he he... trzymam kciuki za pomyślny rozwój wypadków :P

elamgra moze ma stresującą pracę, albo cos mu nie gra w waszym związku?? Rozmowa w prost, jak Hala mówi, to dobry pomysł.

Odpowiedz
Hala 2013-10-13 o godz. 10:22
0

A rozmawiałaś nim keidyś o tym wprost?

Odpowiedz
elmagra 2013-10-13 o godz. 08:01
0

asz1 napisał(a):

Hmmm..... chyba masz nietypowego faceta, albo sie myle. Z tego co sie orientuje to znaczna większosc facetów jest niezaspokojona.
no sama nie wiem czy taki nietypowy. powiem, ze przed slubem nie mieszkalismy razem, ale seks byl czesciej i ciekawszy, (no i dluzszy)


A tobie starczają 3 razy na miesiąc?

no nie zawsze mi to starcza. ale nie szukam niczego w zamian. cenimy sobie uczciwosc.

natomiast kiedy mi nie starcza, to musze go jakimis podchodami zaskoczyc (niestety!) no i sie czasem udaje.

fakt, mam wieksze potrzeby niz moj maz.... ale potrafimy z tym zyc....

no a gdybysmy sie czesciej kochali, bylabym dzis w 1 miesiacu ciazy, a tak jestem w 2 dniu @......

Odpowiedz
Gość 2013-10-13 o godz. 07:25
0

tak trzymac :)

Odpowiedz
xena_music 2013-10-13 o godz. 07:23
0

wiecie co??wkurzyłam się i doszłam do wniosku ze terapię szokowa zastosuje w dwojaki sposób.I przystąpiłam dodzieła
skoro on nie ma czasu rozmawiać tylko net-to mailem wysłałam dosć ostry list, który-niewatpliwie- po argumentach na faceta godnosc moze podziałać. Było ostro i dobitnie i..wcale nie histerycznie;P
efekt??
maż dostał liscik, po pracy wrócił, usiadł do kompa na 10 min po czym(aż z wrazenia podniosłam się na łózku) rozebrał sie i przydretał do wyrka!!!!!!!! :o :o i poprostu się przytulił!!!!!!!!!!!!!!!nie chcę zapeszać, powiem co było po weekendzie, o ile mu się nie zmieni.....:P
jak zmieni to środki zastosujemy bardziej radykalne!!!!!!!!!
i będzie xena-wojujaca z komputerem meza:P

Odpowiedz
Gość 2013-10-13 o godz. 04:53
0

elmagra napisał(a):hmmm... pewnie to co tu napisze bedzie dla was baaaardzo dziwne....
ale w moim małżenstwie mniejsza ochote na seks ma ..... mój mąż... nawet i dwa tygodnie bez jemu nie przeszkadzaja.... (no i nie pomyslcie sobie ze sobie sam dogadza - nie, no i nie ma kochanki). jestesmy po slubie nieciale 2 lata.

nasz "rekord" (nie ma sie czym chwalic) to 3 razy w miesiacu. fajnie no nie?

a tak swoja droga to ciekawa jestem jak to bedzie wygladalo np po porodzie, kiedy to mi sie nie bedzie chcialo...
Hmmm..... chyba masz nietypowego faceta, albo sie myle. Z tego co sie orientuje to znaczna większosc facetów jest niezaspokojona.
Macie dość krótki staż i tak mało sie kochacie?
A tobie starczają 3 razy na miesiąc?
Ja nie dałabym chyba rady wytrzymać takiej abstynecji, nawet pomimo tego że moje libido się troszkę zmniejszyło i tak mam duże potrzeby :) (dla niektórych sa one chyba nawet baaardzo duże)

A może własnie po porodzie zmieni się Wasza sytyuacja, któż to wie :)

Odpowiedz
elmagra 2013-10-13 o godz. 01:04
0

hmmm... pewnie to co tu napisze bedzie dla was baaaardzo dziwne....
ale w moim małżenstwie mniejsza ochote na seks ma ..... mój mąż... nawet i dwa tygodnie bez jemu nie przeszkadzaja.... (no i nie pomyslcie sobie ze sobie sam dogadza - nie, no i nie ma kochanki). jestesmy po slubie nieciale 2 lata.

nasz "rekord" (nie ma sie czym chwalic) to 3 razy w miesiacu. fajnie no nie?

a tak swoja droga to ciekawa jestem jak to bedzie wygladalo np po porodzie, kiedy to mi sie nie bedzie chcialo...

Odpowiedz
Gość 2013-10-13 o godz. 00:36
0

Ale i tak kocham mojego Michałka .....

Odpowiedz
Gość 2013-10-13 o godz. 00:35
0

Z ciekawości sprawdziłam co to jest to "ogame" na dole cytat ze strony tej gry:

"Serdecznie witamy na OGame.pl !
Ogame to strategiczna gra symulacyjna o międzynarodowym zasięgu. Tysiące graczy zbiera się jednocześnie, by grać ze sobą lub przeciw sobie. Aby grać z nimi, potrzebujesz tylko zwykłej przeglądarki internetowej.

O co chodzi w Ogame?
Jesteś międzygalaktycznym imperatorem, który przez najróżniejsze strategie, kombinacje i przedsięwzięcia zwiększa swoje strefy wpływów na inne galaktyki. Zaczynasz od jednej, własnej planety, na której budujesz infrastrukturę gospodrcza i militarnę wykorzystując dostępne na niej surowce. Poprzez badania naukowe i rozwój otrzymujesz dostęp do nowywch technologii, mechanizmów, broni... Z upływem czasu będziesz kolonizował kolejne planety, handlował, atakował, zawiązywał sojusze z innymi władcami, wywoływał wojny, (współ-)rządził międzygalaktycznym światem."

Wow....... faceci są dziwni.......... "......wywoływał wojny, (współ-)rządził międzygalaktycznym światem." - wojny, rządzenie i piwo - :o tego im trzeba .... ehhhh

Odpowiedz
Gość 2013-10-13 o godz. 00:04
0

xena_music napisał(a):..... jestem raczej z tych "pomysłowych i szalonych nie znoszacych rutyny".... :( :( :(
Ja tez do takich naleze lol lol lol

Odpowiedz
Gość 2013-10-13 o godz. 00:01
0

Xena a co to jest to jasnej ch....... to OGAME??? :o :o jakas gra internetowa czy cuś.
Taj jak mowi kejtus jak nic terapia wstrząsowa i ultimatum bo moze byc jeszcze gorzej. U mnie tez bylo podobnie tylko zamiast "ogame" byl jakis "dom" czy "doom" - sama nie wiem w kazdym bądz razie - chodził jakis napakowany facet i zabijał wszytsko co sie rusza :o :o :o
Trwało to tydzien, dwa a sexu ZERO bo on tylko ślepia w monitor wlepione, język zagryziony, piwko i do rana granie a rano oczy na zapałkę i do pracy :o prosiłam, rozmawiałam - odzewu zero.....Na szczescie grę skonczył jak on to nazwał "przeszedł wszystkie poziomy" i mu sie zachciało seksic ..... przypomniało mu sie do czego też może służyc penis....... Ja sobie wtedy pomyślałam "poczekaj facet zemszcze sie" i byłam zimna jak lód. Kusiłam go ubiorem, makijazem, zachowaniem ale do siebie nie dopuścilam. Michała chciało rozerwac, prosił błagał......a ja twardo "głowa mnie boli i że nie mam ochoty". Finał całej historii jest taki: w ciągu mojego "tygodnia zemsty" dostałam trzy nowe komplety bielizny, perfumy, dwa razy bilismy na romantycznej kolacji w restauracji lol lol lol Ale jak juz go dopuściłam to było cztery razy pod rząd w różnych pozycjach i na różne sposoby lol lol lol

Odpowiedz
Gość 2013-10-12 o godz. 14:56
0

muszisz mu przeprowadzic terapię wstrząsową
ja bym powiedziała że albo ja albo komp
jakby wybrał kompa to albo ja bym sie wyprowadziła alboe kompa wywaliła na dwór

niestety jestem juz taka że bardzo emocjonalnie do wszystkiego podchodze i czasem nie myślę
albo myslę jk juz zrobię

Odpowiedz
xena_music 2013-10-12 o godz. 13:38
0

hmm..moje chęci...mam bardzo duże zapotrzebowanie(o jejj, zboczeniec ze mnie ) wiadomo, czasem zmęczenie bierze górę, no ale praca pon-pt,w weekendy grania, Dziecko 3 letnie,w domu też jest co robić do tego teraz ciąża...
Są dni że mogłabym z łózka nie wychodzić..a są takie ze lepiej nie pytać...
Ale u nas nie w tym problem....(a niech to wyżale się może wy znajdziecie rozwiazanie)
Janusz pracuje 13-21, ale zazwyczaj wraca 22, czasem 23 a ostatnio później(takie ma zajęcie, no nie wnikam)
mijamy się bo ja chodzę na rano..
Ale wieczorem gdy wraca, czasem zdązę usnąć, ale bardzo często czekam, zwłaszcza ostatnio...i co??przywita się i..siada przed kompem zagrać na OGAME.Zniosłam tą grę tydzień, drugi, trzeci, ale już mam dosc!!!!!!!Proszę by przyszedł do mnie na chwilę niech sie położy, przytuli itp..
słyszę zaraz....
czekam....czekam..
zdąze juz zasnąć( ja wstaję o 6 do pracy więc godz 24 to dla mnie środek nocy teraz) on sobie przypomina i przychodzi....czasem przerwie grę na chwilkę ale zaraz wraca..
Ja mam dość "szybkich numerków" nad ranem, fajne na przebudzenie, ale teraz mi brak czegoś więcej...ale jesli nawet nie sexu to normalnego przytulenia(ale nie w czasie oglądania filmu) i rozmowy..czasem banalnej, ale ważnej...
W ciaży z Mają było inaczej(no, nie mieliśmy netu;) )
teraz, 3 lata po ślubie a ja już nie wyrabiam, kocham go ale mimo że to moze bez sensu czuje się nie wiem..mniej pociagająca w tym stanie(niby nigdy mu nie przeszkadzało, w I ciąży kochalismy sie do końca), poprostu nie wiem, nieatrakcyjna dla własnego meża, bo przegrywam...z grą internetową.....

Tydzień temu potrafił gdy byliśmy u teściów wstać o 4:30 w nocy i pójśc sprawdzic co na ogame!!! :o
wstałam za nim bo sie przebudziłam i stanęłam jak wryta. Gdy spytałam czy on żartuje sobie teraz warknął "do pokoju!!spac!!"aż mnie wryło.
Poryczałam się, przyszedł po dobrej godzinie, ale gdy chciał mnie przytulić powiedziałam ze niech tuli kompa,bo on potrzebuje chyba więcej czułosci,przpraszał , ale to śmieszne!!!!Głupie przepraszam?????

Pewnie was zanudziłam, ale już nie mogę znieśc!! na temperament i pomysłowośc nie narzekam, wręcz przeciwnie, jestem raczej z tych "pomysłowych i szalonych nie znoszacych rutyny".... :( :( :(

Odpowiedz
Eire 2013-10-12 o godz. 12:05
0

kiki no niestety to nie zawsze takie proste zrobić sobie dziecko

ale ja też mam ten problem,że moje ciało nie zawsze potrafi się zgrać z chęciami. wieczorem to marze tylko o tym aby zasnąć a mężuś no cóż jak widze jest nie do zdarcia jak Wasi. ja mam często ochotę na seks w ciągu dnia i o wiele bardziej lubie kochać się rano lub popołudniu niż wieczorem.

Odpowiedz
Gość 2013-10-12 o godz. 09:36
0

U nas nie bylo problemu do czasu kiedy nie zaczelismy sie starac o dziecko. Seks na gwizdek na poczatku tez nas krecil, ale po kilku miesiacach "ciezkiej orki" przytulanki z obowiazku, bo dzis owulacja kiedy lekarz mowil - dzis albo jutro o polnocy to mialam ochote robic wszystko byle tylko nie seks... Po poltora roku bezowocnych staran seks mi zbrzydl kompletnie i przez prawie dwa miesiace zrobilam sobie przerwe. Maz cierpial, bo on jakos az tak sie nie zuzyl No a teraz powoli wracamy do formy... mam nadzieje ze jua na stale, bo poki co nie zamierzamy powtorzyc tamtego maratonu :D

Odpowiedz
miu miu 2013-10-12 o godz. 08:43
0

Ja przyznam ze od razu po porodzie to wogóle o tym nie myslałam tak byłam zajęta przejęta i w ogóle.To śmieszne w sumie bo całą ciaże nie moglismy sie kochac i czekaliśmy z niecierpliwoscią i myślałam sobie ze jak juz dziecko sie urodzi to sobie dopiero poużywamy!!! :D A tu dupa blada.Wszystko mi było w głowie tylko nie seks Az sie dziwie ze mój chłopina to wszystko wytrzymał i nawet nie jęknął.

Odpowiedz
Gość 2013-10-12 o godz. 03:46
0

nie pamiętam keidy mnie przestało bolec
ale dosyć długo czułam takie ciągnięcie

teraz jest super ale męża nie ma

Odpowiedz
malgo 2013-10-12 o godz. 03:33
0

musze sie przyznac ze moje"checi" po porodzie gwaltownie zmalaly
tlumacze to sobie burza hormonow - karmie piersia
w dodatku wciaz czuje ta blizne po nacieciu. Niby to nie jest taki typowy bol ale czuje taki dyskomfort - zastanawiam kiedy to wreszcie przestanie bolec??
pozdrawiam!!

Odpowiedz
Gość 2013-10-12 o godz. 00:36
0

Hala napisał(a):hi hi u nas tez
kiedyś nawet stwierdzilam, ze fajnie by było kochac się wirtualnie, w głowie, bo moje ciało odmawia wspólracy, choć chęci są lol
Najwazniejsze ze są chęci, bo to już jest duzo. Tylko co zrobić żeby jeszcze ciało chciało sie do tego przyłączyć. Hmmmmm.......
Jeśli chodzi o mnie to ja może tu troszke przesadzam bo i tak sypaimy ze sobą całkiem "dużo" bo prawie zawsze jest 2, 3 x w tygodniu ...... ale kiedyś było znacznie więcej lol lol lol
Albo ja sie starzeję albo już nie wiem co jest grane. Faceci są chyba niezmordowani pod tym względem lol lol lol

Odpowiedz
Hala 2013-10-11 o godz. 15:21
0

hi hi u nas tez
kiedyś nawet stwierdzilam, ze fajnie by było kochac się wirtualnie, w głowie, bo moje ciało odmawia wspólracy, choć chęci są lol

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie