Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
bordowa krowa 2017-09-07 o godz. 12:00
0

Mnie koleżanka poleciła roślinny syrop Regula. Sprawdziłam, rzeczywiście pomaga :)

Odpowiedz
NUKA 2013-11-04 o godz. 12:35
0

kaszka manna na mleczku :)

Odpowiedz
Iweta 2013-11-04 o godz. 12:34
0

U mnie teraz działa zimne kako i jeszcze dobrze zjeść do tego jabłko lub ciasto z jabłkami. Na następny dzień gwarantowany kibelek.I jakie cudowne uczucie...

Odpowiedz
Nelly 2013-11-04 o godz. 12:33
0

mozecie sprobowac tez otrebow pszennych. ja dodawalam do platkow, mleka, jogortu itp. zawieraja duzo blonnika

Odpowiedz
czarnaaj 2013-11-04 o godz. 12:31
0

che che dobry pomysl z tym kiwi jest albo kawka albo jogurt rankiem

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-11-04 o godz. 12:30
0

mnie pomagały kiwi zjedzone prze sniadaniem na pusty żołądek. Efekt natychmiastowy.

Odpowiedz
czarnaaj 2013-11-04 o godz. 12:29
0

polecam czopki glicerynowe nawet po porodzie kazali dawac sobie pomagaja :D w aptece bez recepty

Odpowiedz
Iweta 2013-11-04 o godz. 12:27
0

A ja już sama nie wiem co jest dobre na szybką i częstą kupkę . po prostu nic nie pomaga, brzuch boli i bardzo cierpię. A czasami zdarza sie tak że lecę do kibelka codziennie mimo że stosuję taką samą dietę, nie mam pojęcia od czego to zależy.

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 12:26
0

a ja zauwazylam ze zupełnie nieswiadomie robie lece do kibelka po słoneczniku. skubie go naokraglo i dziennie raz jestm na posiedzeniu. dobrze robil mi tez aktimel ale bylo mi po nim niedobrze wiec odstawilam.

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 12:25
0

Ja po sliwkach mam "ten" problem,ale najlepiej sprawdza sie dla mnie kefir. :D
Ale kazdy organizm jest inny i to co dobre dla jednego,nic nie pomaga dla drugiego...

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-11-04 o godz. 12:23
0

Mnie ratują jedynie czopki glicerynowe, biorę je co dzień bez tego wizyty w toalecie są "bezowocne". Ani maślanki, ani jogurty, ani śliwki suszone, ani słonecznik... nic :-( Taki mam uparty organizm. Więc biorę co dzień zeby nie mieć takiej sytuacji po 4 5 dniach bez załatwiania się .

Odpowiedz
NUKA 2013-11-04 o godz. 12:22
0

odświerzam bo gdzieś się wątek zagubił, a moze być pomocny :)

Odpowiedz
Nelly 2013-11-04 o godz. 12:20
0

Dziewczyny zaczynacie popadac w przesade.Jedzcie zdrowo i to co lubicie oprocz surowego miesa, jajek i niepasteryzowanego mleka.
Jak bedziecie dalej sie zastanawiac co jest szkodliwego to dojdziecie do wniosku ze prawie nic nie mozecie jesc.
Odzywiajcie sie zdrowo i napewno nie zaszkodzicie waszym malenstwom

Odpowiedz
NUKA 2013-11-04 o godz. 12:19
0

oczywiście. wszystko z umiarem. Wiadomo że szkolanka soku marchewkowego dziennie nic nie zaszkodzi, ale jesli pijemy tego soku karton dziennie i do tego zajadamy sie jeszcze marchewką to moze to byc szkodliwe.

Odpowiedz
angiee 2013-11-04 o godz. 12:17
0

nie powinno sie tez jesc owocow z uszkodzona skorka

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 12:16
0

Jeżeli chodzi o witaminę w marchwce, która miałaby zaszkodzić, to prowitamina A (beta karoten), ale nie jest szkodliwy, bo z niego dopiero organizm wytwarza właściwą witaminę A. I szklanka soczku takiego prosto z sokowirówki nie jest szkodliwy. Bardzo duzo wit. A jest w wątróbce, dlatego nie wolno z nią przesadzać, ale ja na szczęscie wątroby nie lubię, pod żadną postacią. I nkt chyba nie jes codziennie wątróbki, lepsza cielęcinka albo udko z kurczaczka. lol

A jeżeli chodzi o dozowanie jedzenia, to mój gin powiedział, że mogę jeść wszystko, co przyjmuje mój organizm, herbatę miętową pozwolił, chociaż cos pisałyście zeby nie pić. Więc jeśli chodzi o zieloną to pewnie spokojnie mozna, z umiarem, zwłaszcza ze jak piszą niektóre z was, piłyście ja do tej pory, wiec organizm jest dostosowany i dla niego to żadna nowosć. Wiadomo przecież, że w ciąży sie nie eksperymentuje i nie zaczyna jeść nowości, których wcześniej sie nie widziało na oczy. :P

Co do serów pleśniowych czy mleka niepasteryzowanego - lepiej odstawić, po co ryzykować, bakterie czy grzybki, podobnie jak w surowym mięsie czy nie mytych owockach - same wiecie, że mogąprzynieść tylko szkodę (np. zatrucie pokarmowe).

Odpowiedz
pusiatkowa 2013-11-04 o godz. 12:15
0

ok, a wiec donosze ze szklanka soku z marchwi nikomu jeszcze w ciazy nie zaszkodzila, co do herbaty zielonej to moja gin powiedziala ze szklaneke dziennie moge wypic...szczegolnie wskazana rano
dziewczynki wszystko z umiarem...
rzeczy ktorych naprawde nalezy sie wyszczegac to sery plesniowe, mleko niepasteryzowane, ryby surowe -shushi, chrzan...kofeina, oczywiscie alkochol, orzeszki ziemne , no i narkotyki...ale ktora swiadoma mama je bierze

Odpowiedz
NUKA 2013-11-04 o godz. 12:13
0

dziewczynki no to musze was troszke zmartwić, bo marchewka jest zdrowa ale w rozsądnych ilościach. Nadmiar witaminy (nie pamiętam której ) w marchwi może szkodzić w czasie ciąży, dlatego nie wolną z nią przesadzać. Czytalam w książce dla kobiet w ciązy a potem to samo potwierdzili w programi o ciązy na tvn style

Odpowiedz
Iweta 2013-11-04 o godz. 12:12
0

Oliwio, muszę zajrzeć na te kartkę w domciu, jak tylko dorwę się do komputra to zaraz napiszę.

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 12:10
0

Iwetko, jeżeli mogę zapytać, co jeszcze masz takiego na swojej karteczce co szkodzi? Moj gin nic mi mie mówił co szkodzi, co można a czego nie.

Dziwewczyny a może wam lekarz też coś podawał czego nie można, podzielcie się z wszystkimi.

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 12:09
0

Ja też jestem blada, ostatnio wszyscy mi to powtarzają (latem zawsze byłam opalona). Nie chcę wychodzić na pełne słońce bo podobno to nie jest wskazane w ciąży. 8)

Jeżeli chodzi o codzienne odwiedzanie wc to nie mam z tym problemu, jestem codziennie rano, samam jestem zdziwiona bo przed ciążą czasami zdarzało się że nie byłam 2 - 3 dni.

Iwetko przeraziłaś mnie z tą zieloną herbatą! :o Zawsze piłam tylko tę herbatę i dlatego specjalnie pytałam się o nią mojego gin, powiedział że jak najbardziej bo jest bardzo zdrowa. I w co tu teraz wierzyć?!
Wlaśnie stoi na biurku, jeszcze nie ruszona a ja tak na nią patrzę z politowaniem.

Odpowiedz
Iweta 2013-11-04 o godz. 12:08
0

Wiesz co, nie mam pojecia dlaczego jestem taka blada. Zawsze miałam troszke ciemniejsza skóre po ojcu, ale teraz jakby sie rozpłyneła. Narazie nie mogę sie opalać ale jak tylko ginka pozwoli to wyruszam na słoneczko trochę sie zbrązowić.Oczywiście z kremem na słoneczko

Odpowiedz
lamisia 2013-11-04 o godz. 12:07
0

mi pomaga jak zjem z 6 marchewek dziennie. ale i czopki glicerynowe sa niezawodne:)

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 12:06
0

Iwetko - życzę powodzenia z marchewką. Musiałabyś jej zjeść tony, żeby nabrać kolorku, chyba ze jesteś cierpliwa, efekty przyjdą za 2-3 miesiace. Może Towja bladość to taka uroda na początku ciaży... 8)

Odpowiedz
Iweta 2013-11-04 o godz. 12:04
0

Dolores, ja mama tak często. Czasami chodzę do kibelka kazdego dnia ale potem nagle jest taka przerwa ze szału dostaję. Wtedy nic nie pomaga, zadne owoce, maslanki itp, po prostu zatyka na amen. Teraz znów wyczaiłam czereśnie, działają piorunujaco ale jak sie porządnie ich najem. Ostatnio tesciu stwierdził ze jestem blada i kazał Markowi nazrywac mi czereśni tak dużo ze wsuwalismy je przez 3 dni i jeszcze do pracy nosiłam. Ale zadziałało na brzusio. Tylko nadal jestem blada, na to nie pomogło. Muszę pojeść troche marchewki to moze zrobie się bardziej brązowawa lol

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 12:04
0

Tyle napisałyście juz na temat metod na zaparcia... ze wszystkimi się zgadzam - kefiry, maślanki, kompot z suszonych śliwek (drogie o tej porze), truskaweczki... Na mnie tylko te czopki glicerynowe nie działają, i lekarz nawet mi je odradził, ale za to przepisał Duphalac i doraźnie mogę go pić. Raz musiałam i efekt był prawie natychmiastowy, tylko najpierw uchodzą "gazy" i najlepiej, jak zostajecie w domu, bo przy ludziach... lol Kupka trzymana 3-4 dni to straszna meczarnia, oby jak najrzadziej takie problemy, a najlepiej jakby znikły. Czy Wy też tak macie, że jak "dobrze żre" to codziennie ładnie odwiedzacie wc, a jak raz zatka to na dobre?

Odpowiedz
Iweta 2013-11-04 o godz. 12:03
0

Oliwio, a mi moja ginka nie pozwoliła pić zielonej herbaty. Coś mi tam w związku z tym tłumaczyła ale nie pamiętam. Mam za to napisane na kartce ze szkodzi.

Odpowiedz
pusiatkowa 2013-11-04 o godz. 12:01
0

iwetko wiesz jak dlugo z soba walczylam czy zrobic ta lewatywe??
ehh, a jak sie balam niestety czopki nie poamagaly kazdego dnia bralam ik wkladalam je a one doslownie wchlanialy sie....dostalam tabletki ktore magazynuja wode to tez ponoc pomaga....ale nie mi....
a nie wolno trzymac kupy za dlugo bo moze dojsc do zatrucia plodu toksynami...ehh
caly czas kombinuje co robic....ale lewatywy raczej nie powtorze bo jelita strasznie mnie po tym bolaly...

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 12:01
0

ja znalazłam sposób podobnie jak dziewczyny maślanka ,jogurty naturalne czy kefiry a jak nie działa to aktimel z rana!i posiedzenie gotowe lol

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 11:59
0

Mi najlepiej pomaga maślanka, ale rewelacyjna jest zielona herbata!

Picie zielonej herbaty regularnie pomaga w .... zalatwieniu tych spraw. Dobrze wypić ją na czczo. Pomaga też wypicie szklanki przegotowanej wody na czczo, ale żeby to zadziałalo trzeba pic już kilka dni, codziennie.
Poza tym truskawki, duża ilość też dziala przeczyszczająco - przynajmniej u mnie.

Odpowiedz
NUKA 2013-11-04 o godz. 11:57
0

może spróbuj jeść więcej przetworów mlecznych , to zawsze jakoś skutkuje. No na mnie ta maslanka dziala bombowo:) A dzisiaj wymyśli`lysmy z mama typowo letni obiadek--> Mlode ziemniaczki z ogromną ilością koperku, jajeczko sadzone i kefirek albo maslanka. Po takim obiadku to na pewno znowu polece, chociaż rano po dwoch dniach przerwy UDAŁO się

Odpowiedz
NUKA 2013-11-04 o godz. 11:56
0

Magda niestety Iweta ma rację

Odpowiedz
Iweta 2013-11-04 o godz. 11:55
0

Pusiatkowa, nie rób lewatywy, to bardzo niebezpieczne dla dzidzi . Lepiej trzeba było kupic czopki glicerynowe.
Ja tez mam kłopoty z wypróznianiem, ale tego bym nie zrobiła mojej dzidzi, nigdy w życiu.

Odpowiedz
pusiatkowa 2013-11-04 o godz. 11:54
0

no to super ze ci tak pomoglo!!
ja ostatnio to straszne mialam preypetnie....
nie wyproznialam sie 6 dni, chcialo mi sie ale nie moglam, probowalam juz wszystkiego i nic, wiec ostatecznie na wlasna reke i odpowiedzialnosc wzielam i zrobilam sobie lewatywe....
po tym poszlo ...ale przez nastepne 2 dni tak niesamowicie bolaly mnie jelita ze ani chodzic ani siedziec ani lezec...myslalam ze umre....
teraz juz nie bola...ale lekarz kazal mi pic siemie lniane, zobaczymy, oprocze tego zarazz lece po ...malsanke

Odpowiedz
NUKA 2013-11-04 o godz. 11:53
0

a ja wczoraj wyknęłam wieczorem maślankę truskawkową i ledwo się obudziłam a już biegiem leciałam :) Mąż polecia`l dzisiaj do marketu po kolejny kartonik maślanki żeby na wrazie co była w lodóweczce pod ręką :)

Odpowiedz
Zuza_nka01 2013-11-04 o godz. 11:51
0

Dziewczyny!
Podobno jest jeszcze inny sposób na nasze "męki", a mianowicie rano po przebudzeniu należy wypić szklankę przegotowanej wody ostudzonej z dodatkiem jednej łyżeczki prawdziwnego miodu i kilkoma kropelkami cytryny.

Moja gin powiedziała też że melisa też jest dobra wypita przed snem, bo niedość że działa delikatnie uspakajająco to melisa również rozluźnia jelita. Ja znalazłam melisę z nutką smaku pomarańczowego, do przełknięcia.

W razie gdy już nic nie zadziała zostaje jak na mnie granat, chociaż i tak nie wiem czy i ten granat poskutkuje.

Trzymajcie się mocno i pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe mamuśki

Odpowiedz
pusiatkowa 2013-11-04 o godz. 11:50
0

z tymi czopkami to roznie moze byc....
u mnie czasem dzialaja czasem nie...

Odpowiedz
monia:) 2013-11-04 o godz. 11:50
0

CZOPKI GLICERYNOWE - to łatwy, tani i skuteczny sposób.

Możn też namoczyć 2 śliwki suszone w przegotowanej ciepłej wodzie (w szklance) a rano tę wodę wypić. śliwki też możesz zjeść.
Pójdzie bez problemu.

P.S. nie dopuśc do zatwardzeń, kilkudniowych przerw i HEMOROIDÓW!!!

Pozdrawiam.

MONIA

Odpowiedz
Ania 2013-11-04 o godz. 11:49
0

Zuzanka masz racije tylko pasteryzowane. Nie spotkalam sie z inna opinia.

Odpowiedz
Zuza_nka01 2013-11-04 o godz. 11:47
0

Iweta czy wiesz że mleko od krówki jeszcze takie ciepłe lub już zimne bezpośrednio lub nawet przegotowane nie jest teraz wskazane. Tak mi powiedziała moja lekarka, ubolewam nad tym bo sama uwielbiam takie mleczko, jak tylko miałam okazję nigy jej nie ominęłam. Teraz tylko pasteryzowane, ale każdy ma na ten temat swoją opinię.

Odpowiedz
NUKA 2013-11-04 o godz. 11:46
0

a ja znowu sie męczę. Już bylo trochę spokoju, ale dorwalo mnie znowu.

Odpowiedz
pusiatkowa 2013-11-04 o godz. 11:44
0

no a ja , jak to ania powiedziala twrdasztuka jestem...wczoraj dostalam tabletki wspomagajace prace jelit...niestety...wzielam wczoraj jedna i ...jeszcze nic....kurcze!!ja chyba zaraz pekne

Odpowiedz
anulka59 2013-11-04 o godz. 11:42
0

Mi na problemik z zalatwieniem sie pomaga wypita z rana naczczo szkanka zalanych na nac 3sliwek suszonych.Zalewam je goraca woda a rano wypijam-sliwek nie jem bo nie mam na nie w ogole ochoty.

Odpowiedz
Zuza_nka01 2013-11-04 o godz. 11:40
0

nareszcie idealna stronka dla przyszłych i obecnych "mamusiek". Temat który tutaj poruszyłyście jest wstydliwy dla niektórych, ale jak widze "te" dolegliwości są jak grypa POWSZECHNE. Moja lekarka (mogę jej wszystko powiedzieć i nigdy nie zostane spławiona) poleciła mi wyprobować praktycznie każdy sposób który tutaj pisałyście. ja jak niektóre z was na widok jabłka niestety reaguję bardzo (zęby przestawiają się i mam uczucie jakby miały zaraz zwiać ), powiedziała żeby zetrzeć na tarce jak dla małego dziecka i ugnieść do tego banana i wkroić kilka śliwek namoczonych, podobno efekt murowany.

Odpowiedz
Iweta 2013-11-04 o godz. 11:39
0

Dziewczynki, te morele naprawdę działają. Zjadłam pare i na drugi dzień odwiedziłam zaraz kibelek z rana.
Co do maślanki to akurat nie lubię, ale wypijam dziennie dużo mleczka świeżego, bo teście maja gospodarkę i krówka tam też jest. Przedtem ściągam oczywiście śmietankę bo to mleczko bardzo tłuste.

Odpowiedz
.... 2013-11-04 o godz. 11:38
0

Akurat w tym temacie mogę się "pochwalić", że mnie ten temat tez zaczął dotyczyć niestety i jest to okropne
Ale ja też polecam jabłka i np dania w których jest dużo błonnika (zboża) bo to tak jakby "przeczyszcza" :)

Odpowiedz
o 2013-11-04 o godz. 11:37
0

noo, ta maślanka to baaardzo dobry pomysł !!!
u mnie działa jak nic innego !!!!
polecammm
i kiwi także jest bardzo dobree na te problemyy...
o truskawkch nie wspomnee :D :D :D :D

Odpowiedz
angiee 2013-11-04 o godz. 11:36
0

mysle ze szybciej te maslanke w sklepie dorwiesz niz ta krowe

Odpowiedz
pusiatkowa 2013-11-04 o godz. 11:35
0

mowiesz ze normalnie moge w kazdym sklepie kupic...nidgy sie nie przypatrywalam....pewnie gdzies obok jogurtow bedzie...
sprawdze....jak nie to chyba krowe wydoic na wies pojade

Odpowiedz
Ania 2013-11-04 o godz. 11:33
0

Pusiatkowa, u nas jest to wszedzie i to w amerykanskich sklepach. Jak nestepnym razem bedziesz w supermarkecie to sprawdz stojsko mleczne, na 100% bedzie. POszukaj buttermilk, albo nawet kefir.

Odpowiedz
pusiatkowa 2013-11-04 o godz. 11:32
0

buttermilk?? nie slyszalam...i nie widzialam nigdzie tutaj....ehh
moze poprostu w washington nie ma tej sieci sklepow..ehh
nawet sama nie moge sobie zrobic....bo to mleko z sklepu to moze sie ewentualnie zepsuc nic wiecej...

Odpowiedz
Ania 2013-11-04 o godz. 11:31
0

Pusiatkowa maslaka jest w sklepach - Buttermilk, w kazdym sklepie sporzywczym

Odpowiedz
NUKA 2013-11-04 o godz. 11:30
0

to straszne :o

Odpowiedz
raxneta 2013-11-04 o godz. 11:29
0

angiee ale właśnie w Stanach nie uświadczysz kwaśnego mleka, bo tam w sklepach tylko UHT, które się ewentualnie zepsuje a nie skwasi :D

Odpowiedz
angiee 2013-11-04 o godz. 11:28
0

mysle ze kwasne mleku lub kwasna smietana z powodzeniem zastapia maslanke

Odpowiedz
pusiatkowa 2013-11-04 o godz. 11:26
0

maslanka to moze byc sposob....tylko gdzie ja tutaj maslanke znajde...

Odpowiedz
NUKA 2013-11-04 o godz. 11:24
0

wlasnie odkrylam ze dziala na mnie ekspresowo maslanka. Dzisiaj kupilam sobie taka pyszną truskawkową i bylam już 2 razy od jej wypicia na "obradach sejmu" jak to naywa mój mąż :)

Odpowiedz
angiee 2013-11-04 o godz. 11:23
0

polecam tez koktail truskawkowy, konkretnie to o maslanke chodzi, dziala jak zloto :)

Odpowiedz
pusiatkowa 2013-11-04 o godz. 11:22
0

ja tez o nich myslalam...ale prawie wszystkie maja w sobie ekstrat z mety a mieta jest substancja dzialajaca wczesnoporonnie....
wiec lepiej nie....ja mysle ze kazde lekarswto warto skonsultowac z lekarzem...a na ziolka trzeba uwazac szczegolnie....

Odpowiedz
Tusia 2013-11-04 o godz. 11:20
0

Dziewczynki, ja ostanio już byłam w takiej frustracji z tego powodu, że chciałam wziąść kropelki na żołądek... bo one na mnie rewelacyjnie działaja... ale później sie wystraszyłam, ze moga zaszkodzic dziecku? jak myslicie, mozna je brac bez zagrożenia dla dzidzi?? I meczyłam się cały wieczór...

Odpowiedz
raxneta 2013-11-04 o godz. 11:18
0

pusiatkowa ja o tych morelach to pisałam już ładnych kilka miesięcy temu :D , że są rewelacyjne pod tym względem...Dlatego od dłuższego czasu dałam sobie z nimi spokój

Odpowiedz
pusiatkowa 2013-11-04 o godz. 11:18
0

no tak jak nie w jedna to w druga strone....to moze od czasu do czasu zjedz kilka truskawek....
ja odkrylam ze na mnie dzialaja morele....wlasnie jadlam je na sniadanko i pol godzinki pozniej klopot z glowy

Odpowiedz
Panna Cz. 2013-11-04 o godz. 11:17
0

pusia o to chodzi,ze nie jem ich juz od wtorku..naszczescie wszystko ustalo...teraz nie siedzialam na kibelku od wczoraj..kolejny klopot sie zaczyna

Odpowiedz
pusiatkowa 2013-11-04 o godz. 11:16
0

pati to ty moze opamitaj sie z tymi truskawkami, co??

Odpowiedz
Panna Cz. 2013-11-04 o godz. 11:15
0

a ja przez te truskawki szalu dostaje...ciagle siedze w kibelku :o jak powstrzymac biegunke\??? lol

Odpowiedz
Martyna188 2013-11-04 o godz. 11:14
0

ja slyszalam o czopkach i o jablkach ale nie mialam tego problemu no i raz na tydzien pilam kawke lol

Odpowiedz
evic 2013-11-04 o godz. 11:13
0

wczoraj zjadłam kilogram jabłek i popiłam to 0,5 litra przegotowanej wody..... pomogło
"normalni" ludzie to po tym biegunkę mają......

Odpowiedz
aruga 2013-11-04 o godz. 11:11
0

Ja to chyba jakaś pechowa jestem. Normalnie nic na mnie nie działa
Jabłek to ja z kilo dziennie zjadam, a co roku mi strasznie pomagały truskawki,a w ciąży wogóle.
Nawet czopki glicerynowe nie działają

Cholerka może jeszcze jakiś sposobik u Was podpatrzę

Odpowiedz
Tusia 2013-11-04 o godz. 11:10
0

No mnie tez troche "przytkało" ostatnio, nawet jabłka nie pomagaja, zawsze robiłam sobie czerwona herbatę i jakoś szło... teraz nie wolno... co z tym fantem... ja kawy nie pije od dwóch lat... i co mam zrobić...

Odpowiedz
pusiatkowa 2013-11-04 o godz. 11:09
0

ja mysle ze tak ogolnie wszystko co ma uzo blonnika, jest dobre na wyproznianie...tylko ze mnie tak przytkalo, ze tylko kawa pomaga.....

Odpowiedz
Panna Cz. 2013-11-04 o godz. 11:07
0

ja ostatnio, tak calkiem przypadkiem, odkrylam kolejny sposob- truskawki...od 2 dni z tronu nie zchodze lol

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 11:06
0

czesc dziewczyny
pusiatkowa niemartw sie duzo osob pije kawe mi nawet ginekolog powiedzial ze od czasu do czasu powinnam na niskie cisnienie

Odpowiedz
pusiatkowa 2013-11-04 o godz. 11:05
0

dziewczyny zaparzylam sobie kawy no i pomoglo!!!
ja wiem ze nie powinnam pic, ale to jedyne wyjscie......

Odpowiedz
NUKA 2013-11-04 o godz. 11:03
0

nie cierpie jablek!!!! Żadnych, nie smakuja mi.

A ja sie przechwalilam jak pisalam ze "ten" problem mam za sobą, no i mnie znowu dopadlo. Wczoraj znowu mialam problem, ale mleczko, jogurt serek, to pomoglo

Odpowiedz
pusiatkowa 2013-11-04 o godz. 11:02
0

dziewczyny to ja wracam z tym problemem....slyszalam ze w ciazy nie wolno robic lewatywy...no iak sie mecze....
jem produkty mleczne, pije mala ilosc kawy (zawsze pomagala), jem awokado, pije kompot z suszonych sliwek....no i nic...
a czopki bede musiala poszukac w drugstore....napewno maja odpowiednik....
ehh strasznie mnie zatkalo.....odkad przestalam sie wyprozniac zdecydowanie zwiekszyly mi sie mdlosci.....
macie jeszcze jakies sprawdzone metody?? aha jabuszka tez nie pomagaja, ani banany.....
no i czy ta lewatywa faktycznie jest niebezpieczna w ciazy??

Odpowiedz
Tusia 2013-11-04 o godz. 11:01
0

Nuka to ty chyba dobrych jabłuszek nie jadłaś polecam Janagold, Ligo, lub sama kwintesencję jabłek, czyli Champion :) Miodek, sama słodycz w ustach :)
Jabłuszka są zdrowe i mają mnóstwo witaminek :)

Odpowiedz
Panna Cz. 2013-11-04 o godz. 10:59
0

ja przetestowalam oststnio zielone jabuszka -granny czy jakos tak...efekt murowany, daje sobie reke uciac, najwyzej bede bez reki lol

Odpowiedz
NUKA 2013-11-04 o godz. 10:58
0

a ja jem to co lubię, a do tego starm się duzo pić i jeść nabialu i jest ok. nie mam już tego problemu

Odpowiedz
Iweta 2013-11-04 o godz. 10:56
0

Jabłka pomagaja ale nie tak jak banany i serki homogenizowane

Odpowiedz
NUKA 2013-11-04 o godz. 10:56
0

ja nie lubię jablek

Odpowiedz
Tusia 2013-11-04 o godz. 10:54
0

Dziewczyny spróbujcie jabłuszka, ja jem zawsze jedno (albo więcej) dziennie i ono powoduje rozluźnienie w jelitach... :P

Odpowiedz
NUKA 2013-11-04 o godz. 10:53
0

ja na razie problem jaksie pojawil tak teraz szybko znikl, mam nadzieje ze nie bede sie juz z tym meczyc. :)

Pije dużo, jem dużo mlecznych produktów - jogurty, serki, mleko.

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 10:52
0

hej dziewczyny ja mialam duzo razy "lewatywe" niestety nie bylot o przyjemne teraz biore AGIOLAX i jest dobrym lekiem

Odpowiedz
Iweta 2013-11-09 o godz. 07:23
0

A ja się ciesze bo ostatnio znalazłam sposób na nasz problem. Zauważyłam ze jak zjem banany ale tak ze 4 jednego dnia to na drugi dzień jestem na 100 % na dłuższym posiedzeniu. Od 3 dni już nie ma problemu. Szkoda tylko ze banany takie teraz drogie. Ale mąż kupuje bo mu mnie żal

Odpowiedz
sarna 2013-11-08 o godz. 16:45
0

pomaga woda z kiszonej kapusty

Odpowiedz
Gość 2013-11-06 o godz. 14:31
0

NUKA nie widziała Cię ostatnio - i wielkie wow - udało się Wam jesteś w ciązy - moje gratulacje i uściski i pozdrowionka dla maleństwa

Odpowiedz
o 2013-11-06 o godz. 14:01
0

aruga , a jak wygąldają te hemoroidy ???
ja coś czuję, że przez te problemy w załatwianiem się też będę miała....
jakie są objawy tego ??

ostatnio nie mogę się załatwić, a z tymi czopami nie chcę też przesadzać, i mam taaki brzuszek, że szokkkk!!!!!!!
albo to dzidzii zaczyna się rospychaćć
nie wiem w suuumie...

Odpowiedz
aruga 2013-11-06 o godz. 13:31
0

Ja na początku ciąży się uratowałam owocami kiwi - naprawdę rewelka, ale teraz już NIC nie działa - ani otręby, ani kiwi,ani woda, ani jabłka,ani Danone Activia, nawet te czopki.
Wczoraj je kupiłam,zaaplikowałam jeden i nic. Więc na noc zgodnie z instrukcją zaaplikowałam dwa i d... też nie pomogło
Chyba do porodu będę się tak męczyć.Najgorsze, że hemoroidy zaczynają mi się robić

Może któraś zna jakieś rewelacyjne sposoby jeszcze?

Odpowiedz
anulaa 2013-11-06 o godz. 12:03
0

zapomniałam napisać jeszcze coś :)
codziennie jem min.jeden jogurt...
ale czasami dosypuję łyżkę otrębów-naprawdę pomaga :)

najważniejsze to jeść więcej "płynnych" rzeczy-w razie kłopotu-wtedy organizm się troche odtruje :)

Odpowiedz
Gość 2013-11-05 o godz. 14:16
0

Hmmm nienajgorszym rozwiązaniem jest też reklamowana danone activia koniecznie ta z suszonymi śliwkami (w smaku jest wcale nie rewelacyjna) ale działa - przynajmniej na mnie - hehe. Do czopków w "dupala :D " jakoś nie mam zacięcia :) Buziaczki

Odpowiedz
NUKA 2013-11-05 o godz. 08:39
0

Misiunia bardzo mi się z tym dupalem podobało :) lol .

Zadzialal serek waniliowy i mleko. :) Mam nadzieję że bedą dzialać dalej.

raxneta przyznam się że nie cierpie suszonych owoców.

Odpowiedz
Nelly 2013-11-04 o godz. 17:53
0

Ja mialam takie problemy przed i w trakcie ciazy. Probowalam czopkow glicerynowych ale nie bardzo pomagaly.Moj lekarz ginekolog mi cos przepisywal ale dziewczyny nie pamietam. A to dziwne bo przecierz tak niedawno bylam w ciazy. Ale mysle ze przy nastepnej wizycie u lekarza warto wspomniec o tym problemie.
A bardzo dobre sa suszone sliwki moczone w wodzie przez kilka minut

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 17:38
0

Hm...... mnie tez to dopada ale mi pomaga mleko wypije dwa kubeczki i murowane za 2-3 godzinki że juz bedzie po problemie.

Odpowiedz
o 2013-11-04 o godz. 16:58
0

:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

toooooooooo dobrze :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D

Odpowiedz
Ania 2013-11-04 o godz. 16:46
0

Ja tez mialam ten problem, moj byl o vitamin a dokladnie od zelaza. Ale lekarz mi zakazal brac vitamini takze i tego problemu jzu nie mam.

Odpowiedz
Panna Cz. 2013-11-04 o godz. 16:31
0

przeciez nie mam ci nic za zle, tylke mnie rozbawilas lol

Odpowiedz
anulaa 2013-11-04 o godz. 16:18
0

dziewczyny-przynajmniej się pośmiałyśmy :D

Odpowiedz
o 2013-11-04 o godz. 16:15
0

upss....
nie chciałam być niegrzeczna...
ale taka prawda z tym czopem :)
przeciez tam się go wkłada...
a mi się tak niechcący zarymowałoo :):):D:D:D:D:D:D:D:D
mam nadzieję, że nuczka się nie obrazii za moją niegrzeczność ??
obiecuję poprawe :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D

Odpowiedz
Panna Cz. 2013-11-04 o godz. 14:35
0

a w razie konieczności czopala w dupala
:o lol lol lol
och misiuniaaa, ale jestes bezposrednia lol hehehe

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 12:33
0

Sama nie miałam takich problemów, ale meczyło one moją Gosię. Lekarz polecił jej dużo pić, a jak to nic nie da to ratować się czopkami, może to być lekko nieprzyjemne (wiadomo jak czopek), ale pomaga. Gdy zaczeła je stosować to problem znikł bardzo szybko.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie