Quantcast
  • Gość odsłony: 2317

    Mąż żartowniś - jak walczyć z głupimi żartami?

    Witam serdecznie..Od niedawna jestem szczęśliwą mężatką i wszystko jest ok....staramy się oboje żeby tak było....z mężem moim , gadamy jak przyjaciele - o wszystkim..i to jest super ale jeżeli chodzi o żarty mojego męża to po prostu są nie do zniesienia....żartujemy sobie często ( on uwielbia żartować)ale problem w tym że nie zna ich granic....czasami jak coś powie , to robi mi się b.b.przykro aż łzy napływają same do oczu...on ma mi za złe że, nie rozumiem jego żartów, wiem że to żart ale natychmiast się obrażam , bo czuję się urażona są za mocne, nie znam się na nich ....tłumaczę mu żeby przestał żartować( mówię mu przy tym co czuje) albo przynajmniej niech żartuje - jak musiale żeby nie przeginał struny(kompromis)a wtedy nie będę się obrażać...wiem że to moze śmieszne się wydać ale to jest męczące na dłuższą metę....nie wiem może faktycznie przesadzam i powinnam bardziej być elastyczną ??Tak poza tym jednym mankamentem jest tak jak być powinno...pozdrawiam wszystkie młode żonki i nie tylko.... :P

    Odpowiedzi (2)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-07-02, 08:46:15
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-07-02 o godz. 08:46
0

dzięki za odpowiedź i radę.....wykrzyczałam mu i jest o wiele lepiej , bo przestał żartować...i nie mam już powodów do łez....teraz jest tak jak powinno być...jeszcze raz wielki dzięki i życzę wszystkiego dobrego :P

Odpowiedz
Iweta 2013-07-02 o godz. 08:30
0

Wiesz co, wydaje mi się, ze twój mąż też powinien zdawać sobie sprawę, ze jego żarty mogą ranić. Zreszta wiadome jest, że w każdym żarcie jest zawsze odrobina prawdy. Tak więć powiedz mu o tym dobitnie. Ja też jestem mężatką dopiero 5 miesięcy, ale mój mąż nigdy jeszcze nie doprowadził mnie do łeż. Jeśli żartujemy, to tylko na temat głupich spraw, takich które dotyczą nas w małym stopniu. A rozmawaić ze sobą to podstawa zwiazku, więc wykrzycz mężowi, zeby cię nie ranił słowami.
I skoro doprowadza ci e nawet do łez, to na pewno nie przesadzasz.
Trzymaj się

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie