"Zdradziłam teściowej płeć dziecka. Jest zawiedziona, bo kupiła niebieskie ubranka"

"Zdradziłam teściowej płeć dziecka. Jest zawiedziona, bo kupiła niebieskie ubranka"

"Zdradziłam teściowej płeć dziecka. Jest zawiedziona, bo kupiła niebieskie ubranka"

Canva.com

"No i znowu draka. Myślałam, że teściowa się ucieszy, gdy zdradzę jej płeć naszego maleństwa, ale nie, oczywiście musiała zacząć swój standardowy płacz i lament, że jest zawiedziona. Ale co ja mam poradzić, że ona robi zakupy bez mojej wiedzy i, że ma w głowie jakiś plan, którego ze mną nie skonsultowała? Chciałam być dobrą synową i dzielić się z nią radościami naszego małżeństwa, no to proszę bardzo. Nie warto być dobrym..."

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Jej reakcja mnie zaskoczyła

Przygotowałam ładną książeczkę, która na kilku stronach zdradzała płeć dziecka, którego się spodziewamy z Kubą. Pojechałam do teściowej, aby jej osobiście wręczyć taki miły prezent, chciałam też zobaczyć jej reakcję, ale nie tego się spodziewałam...

No masakra. Żartujesz chyba? Ja mam już mnóstwo niebieskich ubranek, byłam pewna, że będziesz miała chłopca, bo się tak zaokrągliłaś. To na pewno pomyłka, prawda? Sprawdź u kogoś innego płeć dziecka. Przecież ja nie będę teraz zwracać tych ubrań!

No to było dziwne. Kompletnie! Nie wiedziałam nawet, jak mam zareagować na jej żądania... Moim zdaniem skala jej bezczelności wystrzeliła w kosmos!

Na ciężarnym brzuchu dłonie ułożone w kształt serca Materiał partnera

Buntuje mojego męża

Wróciłam smutna do domu. Mąż od razu powiedział mi, co zrobiła jego matka. Ponoć zadzwoniła do niego z pretensjami i jeszcze dziwniejszymi żądaniami:

To niemożliwe, że macie córkę! U nas w rodzinie od pokoleń pierwszy był syn! Musisz sprawdzić, czy to Twoje dziecko na pewno...

Myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok. No serio, nie jego dziecko? Czy ona już całkowicie zwariowała?

Oczywiście mój mąż w żaden sposób nie jest podatny na jej dzikie i chore sugestie. Próbował z matką porozmawiać o całej sytuacji, ale ona nie da się przekonać. Jest wściekła, że spodziewam się córki i zamiast trzymać kciuki za szczęśliwy poród, to złorzeczy...

Już się obawiam, że coś pójdzie nie tak skoro tak mi źle życzy. Ale to może złe myślenie i przaesada. Podpowiedzcie kochane, co ja mam zrobić? Jak załagodzić całą sytuację? Nie chcę, żeby po porodzie teściowa, czyli babcia miała od razu jakieś zniechęcenie do pierwszej wnuczki? Wydaje mi się, że już teraz powinnam załagodzić ten cały konflikt. A może się mylę? Potrzebuję wsparcia, bo czuję się okropnie.

Anna

Katolicka influencerka znowu zaskakuje. Robienie tego w ciąży brudzi duszyczkę dziecku! Zobacz galerię!
Źródło: instagram.com/najjjka/
Reklama
Reklama