Quantcast

Strajk Kobiet: Policja zatrzymała Małgorzatę Trzaskowską. Sprawa skończy się w sądzie

Strajk Kobiet: Policja zatrzymała Małgorzatę Trzaskowską. Sprawa skończy się w sądzie

Strajk Kobiet: Policja zatrzymała Małgorzatę Trzaskowską. Sprawa skończy się w sądzie

Instagram

Protesty związane z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zakazu aborcji ze względu na wady płodu nadal trwają. W trakcie sobotniego strajku w policyjnym kotle znalazła się Małgorzata Trzaskowska. Żona prezydenta Warszawy opisała całą sytuację i zapowiedziała, że sprawa będzie miała finał na sali sądowej.

Reklama

Małgorzata Trzaskowska bierze udział w protestach

W ciągu ostatnich kilku dni protesty o po wyroku TK z 22 października znów przybrały na sile. Do zaostrzenia sytuacji przyczyniły się kontrowersyjne działania policjantów, którzy podczas kilku demonstracji użyli gazu i teleskopowych pałek przeciwko protestującym.

Od początku do protestów przyłączyła się Małgorzata Trzaskowska. Żona kandydata na prezydenta była obecna również na sobotniej manifestacji, wypadającej w 102 rocznicę uzyskania przez Polki praw wyborczych.

Spędziła kilka godzin w policyjnym kotle

Podobnie jak w przypadku innych demonstracji Strajku Kobiet odbywających się w ciągu ostatnich dwóch tygodni, w pewnym momencie policjanci otoczyli protestujących, wśród których znalazła się również Małgorzata Trzaskowska. Całą sytuację opisała w poście na Instagramie. Dołączyła do niego zdjęcie, na którym pokazała rękę z napisanym na niej numerem telefonu do prawnika:

To wszystko się kiedyś skończy. Policja znów będzie się zachowywać normalnie. Przestanie działać pod naciskiem Jarosława Kaczyńskiego. Przestanie bić kobiety pałkami, atakować je gazem, przestanie rozbijać demonstracje, oddzielając od siebie poszczególne grupy protestujących, biorąc je w kocioł. Dziś sama zostałam zamknięta w takim kotle, byłam trzymana kilka godzin i na koniec wylegitymowana. Odmówiłam jednak przyjęcia mandatu i sprawa zakończy się w sądzie. Widziałam w oczach policjantów wstyd. Oni wiedzą, że my wiemy. Wstydzą się, bo zdają sobie sprawę, że są tylko ślepym bagnetem w rękach ludzi, którzy panicznie boją się utraty władzy

Pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy od osób zachwyconych postawą Trzaskowskiej:

Prawdziwa Pierwsza Dama

Daje Pani nadzieję

Mogliśmy mieć taką mądrą Pierwszą Damę. A zamiast tego...

Zgadzacie się z komentującymi?

Trzaskowska sama uczestniczyła w protestach i wspierała strajkujące kobiety
Reklama
Reklama