Quantcast

Złe wieści dla internautów. To może być koniec Facebooka i Instagrama w krajach Unii Europejskiej

Złe wieści dla internautów. To może być koniec Facebooka i Instagrama w krajach Unii Europejskiej

Złe wieści dla internautów. To może być koniec Facebooka i Instagrama w krajach Unii Europejskiej

Twitter

Takiej sytuacji nikt się nie spodziewał. Facebook właśnie zagroził, że wycofa swoje usługi z państw Europejskich. To oznacza, że ponad 400 mln użytkowników zostałoby odciętych od dostępu do serwisu społecznościowego. Poszło o przekazywanie danych osobowych europejczyków do Stanów Zjednoczonych.

Reklama

Facebook w konflikcie z Unią Europejską

Jeśli władze Facebooka i europejskiej instytucje nie dojdą do porozumienia, możemy być światkami wydarzeń, które jeszcze miesiąc temu nikomu się nawet nie śniły. Amerykański gigant mediów społecznościowych właśnie zagroził, że wycofa swoje usługi z Europy, a dokładnie z Unii Europejskiej. To znaczy, że mieszkańcy starego kontynentu nie mogliby korzystać z Facebooka, ani Instagrama, który Mark Zuckerberg wykupił parę lat temu.

O co poszło? Oczywiście o dane osobowe. Każdy, kto funkcjonuje w internecie, powinien wiedzieć, że jeśli jakaś usługa jest darmowa, ceną za jej użytkowanie są właśnie dane osobowe. Głównym źródłem, z którego Facebook czerpie dochody jest właśnie gromadzenie i sprzedaż danych o użytkownikach.

To nie do końca podoba się instytucjom europejskim. Głównie dlatego, że Facebook jest spółką amerykańską, co oznacza, że wszystkie dane obywateli Unii Europejskiej lądują właśnie za oceanem. Tam nie mają nad nimi żadnej kontroli, a amerykańskie prawo daje tamtejszym służbom dość szeroki dostęp do danych gromadzonych przez spółki typu Facebook.

facebook login Twitter

TSUE twierdzi, że Facebook nie może przekazywać danych użytkowników

Sprawa ma swój początek w Irlandii — właśnie tam siedzibę ma europejski oddział Facebooka. Jeden z obywateli UE złożył skargę do tamtejszego urzędu ochrony danych osobowych. Nie podobała mu się jedna z praktyk Facebooka, czyli zbieranie danych o przeglądanych stronach przez użytkowników serwisu.

Twierdził, że wrażliwe informacje trafiają do Stanów Zjednoczonych, a tamtejsze przepisy nie zapewniają dostatecznej ochrony przed dostępem władz publicznych do danych. Irlandzki organ rozpatrujący sprawę wysłał zapytanie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. TSUE stwierdził, że skarżący ma rację, a do transferu danych z UE do USA potrzebne jest spełnienie dodatkowych warunków.

Facebook grozi wycofaniem usług z UE

To oczywiście nie spodobało się Facebookowi. Spółka stwierdziła, że prowadzenie działalności na nowych warunkach jest niemożliwe, grożąc jednocześnie, że wycofa się z Unii Europejskiej. Zostawiając jednocześnie 410 mln użytkowników na lodzie.

Groźba brzmi przerażająco, ale specjaliści uspokajają internautów. Twierdzą, że UE jest zbyt dużym rynkiem zbytu, by Facebook rzeczywiście go porzucił. Nie zmienia to jednak faktu, że dopóki gigant nie dojdzie do porozumienia z Unią Europejską, sytuacja jego użytkowników będzie niepewna. To złe wieści zwłaszcza dla firm, które swój model biznesowy oparły właśnie na mediach społecznościowych.

Reklama
Reklama