"W dniu urodzin córki mąż chciał mnie podpalić" - porażające wyznanie ofiary przemocy domowej

"W dniu urodzin córki mąż chciał mnie podpalić" - porażające wyznanie ofiary przemocy domowej

"W dniu urodzin córki mąż chciał mnie podpalić" - porażające wyznanie ofiary przemocy domowej

facebook.com/brianna.winge

Codziennie na świecie dochodzi do przemocy domowej. Cierpią nie tylko matki i ojcowie, ale także dzieci, które widzą dramat, który dzieje się na ich oczach. Boją się, ale wierzą, że horror za chwilę się skończy. Niestety w wielu przypadkach nie tylko się to nie kończy, a niestety trwa przez lata. W rodzinie Brianna Winge przemoc była na porządku dziennym. Kobieta o tym, co przeżyła, opowiedziała w sieci.

Przemoc w domu

Po raz pierwszy od dłuższego czasu modliłam się. 18 czerwca 2020 roku siedziałem w samochodzie, podczas gdy mój oprawca rozmawiał ze swoim przyjacielem, który wyraźnie widział, że jestem cała zakrwawiona. Powtarzałam głośno: "Boże, proszę, pozwól mi odejść" w kółko, aż zobaczyłam go wracającego do samochodu. Po wyjściu z domu przyjaciela, w końcu przywiózł mnie do domu. Wcześniej bił mnie telefonem i rękami przez ponad godzinę podczas jazdy samochodem. W drodze powrotnej uderzył mnie jeszcze kilka razy, rozbijając mi głowę jeszcze bardziej, zanim wyrzucił telefon przez okno.

Podczas jazdy mówił takie rzeczy jak: "Jeszcze nie dotarłem do twoich żeber", "Powinienem cię wrzucić do rzeki" i "Powinienem jeszcze raz dopaść cię, zanim dotrzesz z powrotem do domu". Tym razem nie było żadnych wyrzutów sumienia. To właśnie sprawiło, że bałam się o swoje życie, że nigdy więcej nie zobaczę moich dzieci i bałam się, że to mój ostatni dzień na ziemi. Wtedy wiedziałem, że to jest to, to był czas, kiedy musiałam wezwać policję, ponieważ bałam się, że kiedyś pobije mnie tak mocno, że mnie wykończy.

facebook.com/brianna.winge

Bicie na porządzku dziennym - wszyscy wiedzą, ale nikt nie pomaga...

Gdy wróciliśmy do domu, zabrał mojego nowego MacBooka Pro, zanim pozwolił mi w ogóle wejść do środka. Odjechał moim wypożyczonym samochodem z kluczami do mojego domu. Moje dzieci były zszokowane na mój widok. Ich mamusia była pokryta krwią od stóp do głów. Nasz syn zapytał mnie: "Mamo, dlaczego masz krew? Czy tatuś cię zastrzelił?" - To mnie złamało.

pobita kobieta facebook.com/brianna.winge

Czas na ucieczkę

Brianna w końcu zrozumiała, że musi walczyć o siebie. Zgłosiła się na posterunek, ponieważ wiedziała, że to jedyne miejsce, w którym może czuć się bezpiecznie.

Przewieźli mnie na ostry dyżur, gdzie zrobiono mi prześwietlenie i tomografię komputerową i skończyło się na tym, że zszyto mi twarz po lewej stronie i czoło. Przeżyłam tę noc i to był początek mojego powrotu do bycia sobą. Niektórzy mogą nazywać mnie ofiarą, ale ja nie patrzę na to w ten sposób. Jestem ocalałą. Wyszłam z tego. Teraz muszę zebrać wszystkie części i stworzyć coś solidnego, ale jeśli byłam wystarczająco silna, by go zostawić, jestem wystarczająco silna, aby dowiedzieć się, jak to jest być znów samej. Przez 5 lat żyłam w piekle

facebook.com/brianna.winge

Mąż zabrał mi tak wiele: moją psychiczną wolność, szczęście, mój spokój, moją pewność siebie, moje poczucie bezpieczeństwa, moje relacje z moimi dziećmi, nie wspominając o wszystkich rzeczach materialnych, na które ciężko pracowałam. Tuż przed tym ostatnim incydentem zrujnował urodziny mojej córki. Zostałam pobita przez mojego prześladowcę w garażu i obudziłam się, gdy szukał kanistra z gazem, żeby mnie oblać, żeby mógł mnie podpalić. Wezwano karetkę i wylądowałam w szpitalu w dniu urodzin mojej córki. Złamał mi żebra, nos ponad 5 razy, ukradł mój jedyny pojazd i próbował zepchnąć go z urwiska. Odciął mi włosy, podbił mi oczy, skaleczył twarz, bił mnie, gdy miałam nasze dzieci w ramionach i robił to wielokrotnie, gdy one to widziały

Dramat, który w końcu minął

Zaczyna się dość niewinnie. Na pewno każda z osób, która doświadcza przemocy domowej, zdaje sobie z tego sprawę.

Najpierw jest tylko policzek i przeprosiny. Zaczyna się od czegoś małego, ale szybko się rozrasta. Zostałam, ponieważ osoba, którą znałam i w której się zakochałam, wciąż tam była... Wierzyłam, że kiedyś to się zmieni i wróci do tego, co było na początku. Niestety musiałam się nauczyć na własnej skórze, że ludzie się nie zmieniają! Ten człowiek potrzebuje pomocy, a ja nie mogę mu jej udzielić. Muszę puścić osobę, która mnie kiedyś uszczęśliwiła, ponieważ teraz jest osobą, która stworzyła mi i dzieciom piekło

facebook.com/brianna.winge

Zostałam z bolesnymi bliznami od stóp do głów, depresją, niepokojem, skrajnym zespołem stresu pourazowego oraz sercem i umysłem, które są złamane. Jeśli potrzebujesz impulsu do tego, aby opuścić swój toksyczny związek, to jest to. Wiem, że to trudne. Zajęło mi to wieczność. Wracałam w nadziei, że wszystko będzie lepiej, ale nigdy się nie poprawiało. Muszę nauczyć się kochać siebie i znowu żyć dla moich dzieci. Mam nadzieję, że to pomoże dziewczynom uświadomić sobie, że możesz odejść, przeżyć i zrobić to jak najszybciej, zanim stracisz szansę na życie. Po prostu wiedz, że NIEZALEŻNIE od tego, co się stało, NIE ZASŁUGUJESZ na wykorzystywanie i maltretowanie. ZAWSZE

Pamiętaj, że nie jesteś sama. Jeśli dotyka Cię przemoc domowa, zadzwoń pod nr telefonu dla ofiar przemocy w rodzinie 800 120 002 – numer bezpłatny, czynny całą dobę lub napisz e-mail: niebieskalinia@niebieskalinia.info

źródło: facebook.com/brianna.winge