Wtorek, 29 maja 2018

Dramatyczne chwile na porodówce. Kobieta pokazała sesję zdjęciową z martwym dzieckiem: "Nie żałuję. Będziemy do niej wracać."

Wtorek, 29 maja 2018

Dramatyczne chwile na porodówce. Kobieta pokazała sesję zdjęciową z martwym dzieckiem: "Nie żałuję. Będziemy do niej wracać."

Sesje zdjęciowe noworodków to w dzisiejszym świecie niemal codzienność. Coraz częściej szczęśliwi rodzice zapraszają profesjonalnych fotografów na salę porodową, by pomógł im uwiecznić te niezwykłe chwile. Zdjęcia, które udostępniła w sieci australijska blogerka, Sarah Jade, na pozór niczym nie różnią się od tych, które publikują inni. Jest jednak jeden wyjątek-  jej nowo narodzony synek urodził się martwy.

Załamana kobieta zdecydowała się pokazać światu intymne chwile rozpaczy, dokumentujące pożegnanie z dzieckiem. Mimo przekonania, że urodzi zdrowe dziecko, mały Aksel zmarł w łonie matki w 33. tygodniu ciąży.

Podczas szczegółowych badań wykazano, że z dzieckiem nie jest najlepiej. Mózg chłopca nie wykształcił się prawidłowo, co było głównym powodem zgonu. Jade byłaświadoma, że urodzi martwe dziecko, dlatego zdecydowała się na swego rodzaju terapię w postaci pożegnalnej sesji zdjęciowej. W najtrudniejszych chwilach towarzyszył jej mąż i fotografka Lacey Barratt, która wykonała wzruszające zdjęcia.

Kiedy dowiedziałam się, że to nie będzie szczęśliwy poród, mimo wszystko chciałam udokumentować te chwile. To było traumatyczne przeżycie. Aksel nie chciał opuścić mojego ciała. W czasie akcji porodowej zatrzymał się w połowie drogi. Być może sama tego chciałam, żeby wciąż był blisko mnie. Możliwość przytulenia go była niesamowita i na pewno pomogła nam w tym najtrudniejszym momencie - wyznała w rozmowie z thesun.co.uk.

Chciałam uwiecznić wszystko, żeby zachować go w pamięci. Aksel na to zasługiwał. Nigdy wcześniej nie doświadczyłam tak skrajnych emocji. Myślałam, że eksploduję. Nie żałuję, że zrobiliśmy te zdjęcia. Będziemy do nich często wracać - dodała blogerka.

Kilka dni później rodzice zorganizowali pogrzeb dla długo wyczekiwanego syna. Publikacja tych jakże bolesnych wspomnień w sieci ma dodać otuchy i wsparcia wszystkim rodzicom, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji.

Zobaczcie wywołujące łzy kadry, o których mowa. Myślicie, że to dobry sposób na pogodzenie się ze stratą dziecka?

Obserwuj styl.fm na:

Google News
Źródło: www.instagram.com / @lifewithsarahjade