Reklama
 

prawdziwa historia

"Teściowa zarzuca mi, że jestem wygodna. A ja przecież zajmuję się dziećmi"

"Teściowa zarzuca mi, że jestem wygodna. A ja przecież zajmuję się dziećmi"

"Opieka nad dziećmi to poświęcenie i wielka odpowiedzialność. Musiałam zrezygnować z kariery zawodowej na rzecz moich pociech. Mój mąż nas utrzymuje, ale przecież ja na co dzień też ciężko pracuję, ale w domu. Moja teściowa uważa, że jestem wygodna i powinnam oddać dzieci do żłobka i przedszkola, a później znaleźć sobie pracę". 

Śr. 18 września

"Do córki przyszedł kolega z przedszkola. Za chwilę otworzyła skarbonkę. Wzruszyła mnie"

"Do córki przyszedł kolega z przedszkola. Za chwilę otworzyła skarbonkę. Wzruszyła mnie"

"Samotnie wychowuję moją czteroletnią córeczkę. Nie przelewa nam się, chociaż najczęściej na wszystko wystarcza. Mała dostaje ode mnie co miesiąc kieszonkowe, żeby uczyła się odkładać. Regularnie wrzuca większość tego kieszonkowego do skarbonki. Ostatnio przyszedł do niej jej kolega z przedszkola, a już po chwili przybiegli do mnie razem i córka poprosiła o rozbicie skarbonki. Bardzo mnie tym wzruszyła".

Śr. 18 września

"Mama mówi, że jak skończyłem 30 lat, to prędko mam się żenić. Mam wziąć ślub z córką jej bogatej koleżanki"

"Mama mówi, że jak skończyłem 30 lat, to prędko mam się żenić. Mam wziąć ślub z córką jej bogatej koleżanki"

"Moja mama nakręciła się na jakiś dziwny pomysł, że skoro mam już 30 lat, to muszę się ożenić, i to koniecznie z córką jej bogatej koleżanki. Serio, nigdy bym nie pomyślał, że można wpaść na coś takiego. Ale ona najwyraźniej uznała, że lepszej kandydatki na żonę niż Agnieszka to już dla mnie nie znajdzie".

Śr. 18 września

"Dorabiam sobie do emerytury. Mąż nie wie, bo nie byłby zadowolony"

"Dorabiam sobie do emerytury. Mąż nie wie, bo nie byłby zadowolony"

"Trudno w tym naszym kraju przeżyć mają do dyspozycji tak niską emeryturę. Ja przez całe życie pracowałam i mąż też, teraz faktycznie należy nam się odpoczynek i wprawdzie jakoś wystarcza, by związać koniec z końcem, ale gdybym chciała jeszcze od życia czegoś więcej (a chcę), to musiałabym dorobić. Znalazłam sposób na dodatkowe środki, ale mąż o nim nie wie, bo nie byłby zadowolony".

Śr. 18 września

"Synowa nazbyt kontroluje mojego syna. Andrzejek chodzi przy niej, jak w zegarku"

"Synowa nazbyt kontroluje mojego syna. Andrzejek chodzi przy niej, jak w zegarku"

"Mój syn był zawsze niezależnym, odpowiedzialnym mężczyzną. Aż do momentu, kiedy do jego życia wkroczyła moja synowa. Od chwili, gdy się pobrali, widzę, że mój Andrzejek zupełnie zmienił swoje zachowanie – niestety, nie na lepsze. Mam wrażenie, że jest całkowicie podporządkowany swojej żonie i chodzi przy niej, jak w zegarku".

Śr. 18 września

"Kupiłam przyszłej synowej przepiękną suknię ślubną. Baśka nią pogardziła"

"Kupiłam przyszłej synowej przepiękną suknię ślubną. Baśka nią pogardziła"

"Piszę do Was w chwili, gdy emocje wciąż jeszcze we mnie buzują, bo czuję się głęboko rozczarowana sytuacją, która niedawno miała miejsce. Dotyczy ona mojej przyszłej synowej i kwestii, którą każda matka, czy też teściowa, uważa za wyjątkowo ważną – sukni ślubnej. W Wiedniu kupiłam Baśce w ramach niespodzianki przepiękną, bogato zdobioną suknię. Baśka nią pogardziła".

Śr. 18 września

"Podróż poślubna miała być dla mnie niespodzianką. Marzyłam o Grecji, a trafiłam do Sopotu"

"Podróż poślubna miała być dla mnie niespodzianką. Marzyłam o Grecji, a trafiłam do Sopotu"

"Myślałam, że dobrze mnie zna i wie, jak bardzo marzę o Grecji. Wielokrotnie mu to mówiłam, ale niestety, mój mąż, zamiast mnie tam zabrać, postanowił zorganizować wczasy w Sopocie. Wybrał akurat to miejsce, bo pamiętał, jak raz wspomniałam, że moi rodzice się tam wybrali po ślubie. Szkoda, że nie zapamiętał moich wzdychań do Grecji. To miała być nasza wymarzona podróż poślubna, jedyna taka, a on się nie popisał. Jestem bardzo rozczarowana. Zastanawiam się, czy jemu w ogóle na mnie zależy."

Wt. 17 września

"Teściowa obraża się na mnie o byle co. Średnio raz w miesiącu na kilka dni przestaje się do mnie odzywać"

"Teściowa obraża się na mnie o byle co. Średnio raz w miesiącu na kilka dni przestaje się do mnie odzywać"

"Teściowa regularnie obraża się na mnie z powodów, które, moim zdaniem, są błahe, a czasem wręcz absurdalne. W efekcie średnio raz w miesiącu przestaje się do mnie odzywać na kilka dni".

Wt. 17 września

"Zostawiłam męża dla przystojnego Adriana. Szybko się okazało, że to zwykły babiarz"

"Zostawiłam męża dla przystojnego Adriana. Szybko się okazało, że to zwykły babiarz"

"Gdy poznałam Adriana, to poczułam motyle w brzuchu. Nie liczył się dla mnie nikt i nic. Nawet mój mąż. Postanowiłam złożyć papiery rozwodowe i wpleść się w ramiona boskiego Adriana. Pierwsze kilka miesięcy było jak z bajki, ale szybko okazało się, że mój nowy towarzysz życia z uporem maniaka klei się do długonogich kobiet".  

Wt. 17 września

"Chcę się wyprowadzić do Jerzego, którego poznałam w sanatorium. Moja córka jest przeciwna"

"Chcę się wyprowadzić do Jerzego, którego poznałam w sanatorium. Moja córka jest przeciwna"

"W wakacje miałam okazję odpocząć w jednym z krynickich sanatoriów. Poznałam miłego pana Jerzego i przeżyłam z nim fantastyczne randki w pięknych parkach i uroczych kawiarniach. Powrót do domu był trudny, bo czułam się szczęśliwa i młodsza o kilka lat. Postanowiłam, że sprzedam dom i wyprowadzę się do Jurka. Mojej córce się to nie spodobało, bo poczuła, że już dłużej nie będę darmową niańką". 

Wt. 17 września

"Anitka dostała uwagę za pasemka we włosach. Przecież za miesiąc, dwa to się zmyje"

"Anitka dostała uwagę za pasemka we włosach. Przecież za miesiąc, dwa to się zmyje"

"Wychowawczyni nie spodobało się, że moja Anitka przyszła do szkoły z pasemkami. Przecież miała wakacje, więc pozwoliłam. W końcu znikną, ale trzeba trochę poczekać. Jak dla mnie pisemna uwaga z powodu włosów to przesada. Koleżanka z trzeciej klasy ma różowe włosy i nikt nie robi jej o to problemu".

Wt. 17 września

"Narzeczona marzy o skromnym weselu. Moja mama natomiast nalega, żeby to była mega huczna impreza"

"Narzeczona marzy o skromnym weselu. Moja mama natomiast nalega, żeby to była mega huczna impreza"

"Moja narzeczona i ja planujemy ślub, a jak wiadomo, ślub to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu. Niestety, od momentu, gdy zaczęliśmy planować nasze wesele, czuję, że tracę kontrolę nad tym, co miało być najpiękniejszym dniem naszego życia. A wszystko przez różnice w oczekiwaniach między moją narzeczoną a moją mamą".

Wt. 17 września

"Organizuję imprezę rozwodową. Mama płacze, a ja się cieszę jak nigdy"

"Organizuję imprezę rozwodową. Mama płacze, a ja się cieszę jak nigdy"

"Tak, chciałam wyjść za mąż. Tak, wyprawiłam imprezę życia. Moje wesele było wyjątkowe i idealne, a było to zaledwie 3 lata temu. Wszyscy byli wtedy szczęśliwi i zadowoleni, ja również, ale moje uczucie do męża wygasło i postanowiłam się z nim rozstać. Teraz wyprawiam imprezę rozwodową i cieszę się jak nigdy, a moja mama płacze".

Wt. 17 września

"Mąż od lat ma korespondencyjną przyjaciółkę. Nie wytrzymałam i przeczytałam kilka ich listów"

"Mąż od lat ma korespondencyjną przyjaciółkę. Nie wytrzymałam i przeczytałam kilka ich listów"

"Mój mąż odkąd pamiętam, pisze listy z koleżanką z młodości. Chodzi o takie papierowe, klasyczne listy na ładnej papeterii. On mnie uspokajał, że to tylko korespondencyjna przyjaciółka, ale w końcu po latach, nie wytrzymałam i kilka z tych listów przeczytałam".

Wt. 17 września