prawdziwa historia
"Mój facet wymaga, żebym zawsze była umalowana. Nie jestem pewna, czy to ok"
"Zawsze byłam bardziej naturalna – makijaż robiłam na wyjątkowe okazje, a na co dzień pozwalałam skórze odpoczywać. Koleżanki komplementowały moją cerę, bo mimo trzydziestu paru lat była zdrowa i bez zmarszczek. Wszystko zmieniło się, kiedy poznałam mojego obecnego partnera. Od pierwszej randki przyzwyczaił się do mojego "zrobionego" wyglądu i teraz nie wyobraża sobie, żebym pokazała się bez makijażu. Nie wiem, czy to normalne, że tak bardzo staram się spełniać jego oczekiwania, mimo że czuję, że już nie jestem do końca sobą."
Nd. 13 października
„Mieszkam z teściową i ta zaczyna korzystać z mojej szafy. Bez pytania”
"Od jakiegoś czasu z mojej szafy znikają ubrania i na początku myślałam, że to moja wina – może coś gdzieś zostawiłam, albo zapomniałam, gdzie je wcisnęłam. Ale niedawno odkryłam prawdę: to teściowa zaczęła pożyczać moje rzeczy, i to bez pytania. Nie mam pojęcia, jak to ugryźć, bo do tej pory świetnie się dogadywałyśmy. Mieszkamy razem, więc to nie jest takie proste."
Nd. 13 października
"Poznałam w sanatorium Jarosława. Mówił, że jest wolny, ale koleżanka z dawnych lat twierdzi, że jest jego żoną"
"Poznany w sanatorium Jarosław, mówił, że jest wolny. Pewnego dnia przed moimi drzwiami pojawiła się koleżanka z dawnych lat, twierdząc, że jest żoną Jarosława."
Nd. 13 października
"Mój syn chce coraz więcej kieszonkowego – chyba zaczyna przesadzać"
"Od kiedy mój syn poprosił mnie o kieszonkowe, regularnie mu je wypłacam. Na początku wszystko było w porządku, ale ostatnio jego oczekiwania finansowe zaczynają rosnąć w zastraszającym tempie. Coraz bardziej zastanawiam się, czy on naprawdę potrzebuje więcej pieniędzy, skoro i tak pokrywamy z mężem wszystkie jego potrzeby. A jego "prośby" o dodatkowe kwoty już mnie zaczynają męczyć."
Sob. 12 października
"Sprzedaż zwykłego łóżeczka zamieniła się w koszmar – już nigdy więcej. To nie na moje nerwy"
"Wystawiłam łóżeczko po moich dzieciach na popularnym portalu ogłoszeniowym, za naprawdę małe pieniądze. Było w świetnym stanie, mogło spokojnie komuś posłużyć, a ja chciałam się go szybko pozbyć. Myślałam, że pójdzie łatwo i bezproblemowo. No cóż, myliłam się. A wiadomość od jednej kobiety przelała czarę goryczy."
Sob. 12 października
"Moja siostra kompletnie zlekceważyła chrzest mojego syna – nie mogę tego tak zostawić"
"Wybierając moją siostrę na chrzestną dla mojego synka, byłam pewna, że zrobiłam to, co trzeba. Przecież to ona - wychowana w tej samej rodzinie - najlepiej wiedziała, jak bardzo ta ceremonia i sama wiara są dla mnie ważne. Niestety, jej zachowanie w dniu chrztu rozbiło mnie totalnie. Nie spodziewałam się, że tak bardzo mnie zawiedzie."
Sob. 12 października
"Kuzynka zaprosiła nas na wesele i ma wymagania co do prezentów. Ja wiem lepiej"
"Jak ja robiłam swoje wesele, to byłam po prostu szczęśliwa, że ludzie chcieli ze mną świętować ten wyjątkowy dzień. A teraz kuzynka zaprosiła mnie i męża na swój ślub i zaczęła dyktować warunki, co mamy jej przynieść. Zamiast kwiatów – zdrapki, a zamiast normalnych prezentów – koperty z kasą. Naprawdę, nie wierzę, do czego to doszło."
Sob. 12 października
"Wymyśliłam, że dziecko uratuje nasz związek"
"Ostatnio z Markiem przechodzimy naprawdę trudny czas. Więcej między nami cichych dni niż normalnych rozmów. Zastanawiałam się, co mogłoby nam pomóc, bo naprawdę skończyły mi się pomysły. I wtedy mnie olśniło: dziecko. To może być nasz ratunek."
Sob. 12 października
"Ukrywam przed nią wstydliwą sprawę i boję się, że mnie zostawi"
"Jaka ona jest - to naprawdę ciężko opisać. No po prostu cud kobieta! Zawsze mówiłem, że ideały nie istnieją, a teraz sam się z tego śmieję, bo ona naprawdę jest blisko perfekcji. Żadnych wad. I co ja w związku z tym zrobiłem: oczywiście zakochałem się od razu. Cały promieniałem, kiedy ją pierwszy raz zobaczyłem. Musiałem zdobyć jej numer i umówić się jeszcze tego samego dnia. Problem w tym, że mam coś, o czym ona nie wie. To taki wstydliwy problemik, który zawsze w nowych związkach ukrywam najdłużej, jak się da. A że jeszcze nigdy na nikim mi tak nie zależało jak na niej, to boję się, że jak tylko się dowie, to odejdzie."
Sob. 12 października
"Grzegorz powiedział mi 'tak albo siak', a ja nie wiem, co teraz zrobić"
"Nigdy nie ukrywałam, że mam dziecko. Zawsze byłam szczera z każdym facetem, z którym się spotykałam, bo po co udawać - takie rzeczy i tak wychodzą na jaw. Ja nie szukałam przygód na chwilę, tylko faceta, z którym mogę zbudować coś prawdziwego. No i na początku wydawało się, że trafiłam w dziesiątkę – między nami było super. Ale teraz Grzegorz postawił mi warunek i nie wiem, jak mam rozwiązać tę kwęstię."
Sob. 12 października
"Kiedyś synek był taki kochany, a teraz ciągle się kłócimy. Nie wiem, czy to kiedyś przejdzie"
"Mój syn kiedyś był prawdziwym aniołkiem. Przytulał się, grzecznie dziękował, przepraszał – no po prostu złote dziecko. Czasem inne dzieciaki mnie wkurzały, ale on nigdy. Byłam pewna, że taki będzie już zawsze. A potem, tuż przed jego jedenastymi urodzinami, coś się zmieniło. Nagle zaczęły się trzaskanie drzwiami, bunty o wszystko i zachowanie, jakby ktoś mi go podmienił. A teraz jest jeszcze gorzej. Już tracę nadzieję, że to kiedyś minie."
Sob. 12 października
"Zadzwoniła do mnie synowa ze stanowczą prośbą. Powiedziała, że w tym roku chce wreszcie urządzić Wigilię u siebie"
"Kilka dni temu zadzwoniła do mnie synowa ze stanowczą prośbą, bym w tym roku nie namawiała znowu mojego syna do spędzenia Wigilii u mnie. Powiedziała zdecydowanym tonem, że ona chce wreszcie zorganizować to święto u siebie. Chyba jej nie posłucham, bo trudno mi sobie wyobrazić, że złamiemy naszą wieloletnią tradycję".
Sob. 12 października
"Mój Bogdan to chucherko. Po tym co widziałam na wczasach, namawiam go, żeby zaczął uprawiać sporty, a on nie chce"
"Podczas wczasów, na które wybraliśmy się wraz z mężem, spotkaliśmy różnych ludzi i nie da się ukryć, że wakacyjna atmosfera sprzyja obserwacjom, zwłaszcza na plaży. W szczególności rzucił mi się w oczy pewien dojrzały pan, prawdopodobnie w wieku mojego męża, który przyciągnął uwagę nie tylko moją, ale także innych osób swoim nienagannym wyglądem. Był starszy, ale wyraźnie zadbany – jego sylwetka była imponująca. Mięśnie wyraźnie widoczne, ramiona szerokie, a brzuch płaski. Było to dalekie od tego, do czego przywykłam, patrząc na mojego Bogdana. Zaczęłam namawiać mojego małżonka, żeby zaczął uprawiać jakieś sporty, ale on nie chce."
Czw. 10 października
"Potrzebuję mężczyzny a nie chłopca"
Zawsze byłam tą „zbyt obrotną”, tą, co sama sobie poradzi. I wiesz co? Może właśnie dlatego faceci się mnie boją. Nikt nie chce dziewczyny, której nie trzeba ratować. Ale ja nie chcę udawać kogoś, kim nie jestem, tylko po to, żeby ktoś poczuł się przy mnie bardziej męsko. Czy to naprawdę takie dziwne, że szukam kogoś, kto będzie ze mną na równi, a nie kogoś, kto będzie próbował mnie „naprawiać” albo dominować?
Wt. 8 października
"Mój wnusiu dostaje od synowej używane rzeczy. Ona mówi, że nie trzeba mu co chwilę nowych ciuchów, czy zabawek"
"Synowa mówi, że mojemu wnusiowi nie trzeba co chwilę nowych zabawek, ani nowych ubrań. Często kupuje te rzeczy używane. Krzysiu co prawda chodzi zadbany, ale synowa mogłaby sobie spokojnie pozwolić na większe dogadzanie mojemu wnusiowi".
Wt. 8 października
"Pocieszałam kobietę samotnie płaczącą w parku. Po wysłuchaniu jej historii, żałuję, że do niej podeszłam"
"Spacerowałam po parku z moim pieskiem, kiedy zauważyłam tę kobietę. Wyróżniała się od razu. Nie z wyglądu, bo prezentowała się przeciętnie, ale aura wokół niej była jedyna w swoim rodzaju. Płakała, smutna, wręcz totalnie zagubiona, potrzebująca wsparcia i pomocy. Tak więc postanowiłam podejść i porozmawiać z nią. Okazało się, że nie mogę jej za bardzo pomóc, ale wiem, że nie zapomnę o tej kobiecie. Jej słowa utkwiły w moim sercu nazbyt głęboko. Dla mnie to za dużo. Następnym razem chyba przejdę obok, udając, że nie widzę. Po raz pierwszy w życiu".
Nd. 6 października