Reklama
 

prawdziwa historia

"Nikt nie chciał zająć się ruderą babci. W końcu ja ją dostałam w spadku wraz z zawartymi w niej skarbami"

"Nikt nie chciał zająć się ruderą babci. W końcu ja ją dostałam w spadku wraz z zawartymi w niej skarbami"

"Chciałabym podzielić się z Państwem historią, która pokazuje, że czasem warto być cierpliwym i docenić to, co inni lekceważą. Mój przypadek jest tego najlepszym przykładem. Niedawno moja babcia przepisała mi swój stary dom, którego nikt z rodziny nie chciał. Wszyscy mówili, że to ruina, że tylko kłopot i że lepiej o nim zapomnieć. No i zostałam sama z tą ruderą i z zawartymi w niej skarbami. Tylko że niepotrzebnie opowiedziałam o swoim odkryciu reszcie rodziny".

Wt. 24 grudnia

"Słyszę, że mam 'zadbać o siebie'. Uwagi o moim wyglądzie nie są fajne, ale ludzie mają to gdzieś"

"Słyszę, że mam 'zadbać o siebie'. Uwagi o moim wyglądzie nie są fajne, ale ludzie mają to gdzieś"

"Kiedy ostatnio byłaś u fryzjera?", "Może zrobiłabyś coś z tymi włosami?", "Powinnaś bardziej o siebie dbać". Takie uwagi słyszę coraz częściej – od znajomych, rodziny, a nawet od koleżanek z pracy. Każde takie zdanie wbija mnie w ziemię i sprawia, że zaczynam myśleć: czy naprawdę wyglądam aż tak źle. Może widzą we mnie coś, czego ja sama nie dostrzegam. A może to po prostu ludzie, którzy nie potrafią powstrzymać się od komentarzy, których wcale nie chcę słuchać".

Wt. 24 grudnia

"Słysząc od przyjaciółki, że 'mamy inne życia', poczułam, jakby coś we mnie pękło. Ona twierdzi, że już nic nas nie łączy"

"Słysząc od przyjaciółki, że 'mamy inne życia', poczułam, jakby coś we mnie pękło. Ona twierdzi, że już nic nas nie łączy"

"Przyjaźń to coś, co zawsze wydawało mi się stałe i niezniszczalne. Znałyśmy się z Martą od ponad piętnastu lat – wspólne wakacje, godziny przegadane przy kawie, wzajemne wsparcie w trudnych chwilach. A teraz ona twierdzi, że 'mamy inne życia' i że nie mamy już o czym rozmawiać. To zdanie zburzyło coś, co uważałam za fundament naszej relacji".

Wt. 24 grudnia

"Znajomi zarabiają więcej, ale ciągle narzekają. Czuję się nieswojo. Mam dość ich narzekań"

"Znajomi zarabiają więcej, ale ciągle narzekają. Czuję się nieswojo. Mam dość ich narzekań"

"Każde spotkanie ze znajomymi zaczyna się miło – kawa, rozmowy, trochę śmiechu. Ale prędzej czy później rozmowa schodzi na temat pieniędzy, a wtedy zaczyna się festiwal narzekań. 'Nie stać nas na to', 'Ledwo wiążemy koniec z końcem', 'Znowu mamy pustki na koncie' – słyszę to niemal za każdym razem, mimo że wiem, ile zarabiają. Ich pensje są dużo wyższe niż nasze, a ja, słuchając ich uwag, czuję się głupio".

Pon. 23 grudnia

"Moja sąsiadka wie o mnie więcej niż powinna. Mam dość jej wścibstwa. Dlaczego inni nie znają granic"

"Moja sąsiadka wie o mnie więcej niż powinna. Mam dość jej wścibstwa. Dlaczego inni nie znają granic"

"Czasem czuję się jak bohaterka telenoweli, której życie prywatne staje się największą atrakcją sąsiedztwa. Moja sąsiadka, pani Teresa, ma niezwykły talent do zadawania pytań, na które absolutnie nie chcę odpowiadać. Każda rozmowa na klatce schodowej zamienia się w przesłuchanie: z kim byłam, dokąd idę, dlaczego wróciłam tak późno. Czuję, że moja granica została przekroczona, ale nie wiem, jak jej to wytłumaczyć, żeby nie wywołać konfliktu".

Pon. 23 grudnia

"Znajomi namawiają nas na wspólny wyjazd, ale koszty zawsze dzielą 'po swojemu'. Znam ten scenariusz: my płacimy więcej, oni bawią się świetnie"

"Znajomi namawiają nas na wspólny wyjazd, ale koszty zawsze dzielą 'po swojemu'. Znam ten scenariusz: my płacimy więcej, oni bawią się świetnie"

"Planujesz miły wyjazd z przyjaciółmi, a potem okazuje się, że większość kosztów spada na ciebie – brzmi znajomo? Może kiedyś taki układ był do zaakceptowania, ale po kilku takich sytuacjach czuję, że zaczynam tracić cierpliwość. Znajomi zapraszają nas na wspólne ferie na narty, ale w głowie już widzę, jak to się skończy: rachunki dzielone 'jakoś tam', nasz portfel coraz lżejszy, a oni świetnie się bawią".

Pon. 23 grudnia

"Moje menu dla dzieci to 'wymysły'. Teściowa ciągle krytykuje i uważa, że powinnam gotować 'jak kiedyś'"

"Moje menu dla dzieci to 'wymysły'. Teściowa ciągle krytykuje i uważa, że powinnam gotować 'jak kiedyś'"

"Każda mama wie, jak ważne jest zdrowe i różnorodne odżywianie dzieci. Staram się, jak mogę, żeby moje maluchy jadły zdrowo, a jednocześnie smacznie. Ale moja teściowa uważa, że to, co im podaję, to tylko 'wymysły'. Za każdym razem, gdy przyjeżdża, słyszę uwagi o tym, że moje dzieci jedzą 'za nowocześnie', a ja powinnam wrócić do tradycyjnych obiadów, takich jak 'za jej czasów'. Czuję, że tracę cierpliwość".

Pon. 23 grudnia

"Mój syn chce rzucić studia, bo 'to nie ma sensu'. Według niego to strata czasu, według mnie strata szansy"

"Mój syn chce rzucić studia, bo 'to nie ma sensu'. Według niego to strata czasu, według mnie strata szansy"

"Kiedy mój syn powiedział mi, że chce rzucić studia, poczułam, jak grunt usuwa mi się spod nóg. Przez całe jego życie wspierałam go w edukacji, by miał dobre fundamenty na przyszłość. Teraz słyszę, że 'to wszystko nie ma sensu' i że 'studia niczego nie dają'. Nie wiem, czy to chwilowy kryzys, czy naprawdę podjął decyzję, która zmieni całe jego życie".

Pon. 23 grudnia

"Córka prosi o zgodę na imprezę, bo 'wszyscy idą'. Mam wątpliwości, czy to dobry pomysł"

"Córka prosi o zgodę na imprezę, bo 'wszyscy idą'. Mam wątpliwości, czy to dobry pomysł"

"Kiedy moja 15-letnia córka przyszła do mnie z prośbą o pozwolenie na wyjście na imprezę, od razu poczułam skurcz w żołądku. To miała być jej pierwsza 'prawdziwa' impreza, bez rodziców, za to w gronie znajomych, których większości nawet nie znam. Twierdziła, że 'wszyscy rodzice się zgadzają', ale ja nie byłam przekonana. Z jednej strony nie chcę być tą mamą, która mówi 'nie' na wszystko, z drugiej – martwię się o jej bezpieczeństwo".

Pon. 23 grudnia

"Moje dzieci kłócą się o wszystko – zabawki, miejsce przy stole, nawet oddech. Czuję, że tracę siły"

"Moje dzieci kłócą się o wszystko – zabawki, miejsce przy stole, nawet oddech. Czuję, że tracę siły"

"Bycie mamą dwójki dzieci to z jednej strony ogromna radość, a z drugiej codzienne wyzwanie. Jednak ostatnio mam wrażenie, że moje dzieci kłócą się dosłownie o wszystko. Od tego, kto pierwszy umyje zęby, przez zabawki, aż po to, kto będzie siedział obok mnie przy stole. Codzienny hałas, krzyki i wzajemne pretensje sprawiają, że czuję, jak moja cierpliwość topnieje w zastraszającym tempie".

Pon. 23 grudnia

"Syn odmawia udziału w WF-ie, bo się wstydzi. Czuję, że coś jest nie tak"

"Syn odmawia udziału w WF-ie, bo się wstydzi. Czuję, że coś jest nie tak"

"Ruch i aktywność fizyczna zawsze były dla mnie ważne, dlatego bardzo mnie martwi, że mój syn od jakiegoś czasu odmawia chodzenia na WF. Tłumaczy, że się wstydzi – swojego ciała, tego, że jest wolniejszy od innych, że ktoś się z niego śmieje. Próbuję mu wytłumaczyć, że WF to nie tylko obowiązek, ale też szansa na zdrowie i pewność siebie, ale moje słowa odbijają się od ściany. Czuję, że sama już nie wiem, co robić".

Pon. 23 grudnia

"Moja córka chce zrezygnować z dodatkowych zajęć. Mówi, że są nudne, a ja boję się o jej rozwój"

"Moja córka chce zrezygnować z dodatkowych zajęć. Mówi, że są nudne, a ja boję się o jej rozwój"

"Każdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej. Dlatego zapisałam moją córkę na dodatkowe zajęcia, które miały pomóc jej rozwijać umiejętności i dać lepszy start w przyszłości. Ale teraz słyszę od niej, że są "nudne" i chce z nich zrezygnować. Mam wrażenie, że nie rozumie, ile trudu i pieniędzy wkładam w to, żeby zapewnić jej te możliwości".

Nd. 22 grudnia

"Synowa znów postanowiła przejąć stery. Wymyśla na Wigilię jakieś potrawy niemające z tradycją nic wspólnego"

"Synowa znów postanowiła przejąć stery. Wymyśla na Wigilię jakieś potrawy niemające z tradycją nic wspólnego"

"Jestem babcią, seniorką rodu, która zawsze miała swoje miejsce w rodzinie i swoje zasady, szczególnie podczas świąt. Od wielu lat, co roku, organizowałam Wigilię zgodnie z naszą polską tradycją. Wszystko miało swój porządek, smak i sens. Aż do czasu, kiedy w naszym domu pojawiła się światła i nowoczesna synowa".

Nd. 22 grudnia

"Mój syn gra w gry komputerowe po nocach. Kiedy próbuję to zatrzymać, słyszę: Daj mi spokój"

"Mój syn gra w gry komputerowe po nocach. Kiedy próbuję to zatrzymać, słyszę: Daj mi spokój"

"Odkąd mój syn zaczął grać w gry komputerowe, coś się zmieniło. Wcześniej był aktywnym, pełnym energii chłopakiem, który interesował się wszystkim wokół. Teraz każda noc to sesja przy komputerze, a każdy dzień to zmęczenie i brak chęci do życia. Kiedy próbuję mu powiedzieć, że czas przestać, traktuje mnie jak wroga. Czuję, że powoli tracę kontrolę nad sytuacją, ale nie wiem, jak dotrzeć do niego, by zrozumiał, jak bardzo sobie szkodzi".

Nd. 22 grudnia