Quantcast
  • xmadziara odsłony: 7809

    Rano wstac czy później się położyc spac ?

    Hej.
    Mam taką małą "myślówkę"!
    Załóżmy, że muszę coś zrobic, obojętnie: prasowanie, praca przy komputerze itp.
    Czy lepiej położyc się później i zrobic to wieczorem, czy raczej położyc się wcześniej a rano popracowac ?! Kiedy człowiek się "lepiej" wyśpi ?
    Mam często taki dylemat i nie wiem

    Odpowiedzi (38)
    Ostatnia odpowiedź: 2010-03-19, 23:41:40
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2010-03-19 o godz. 23:41
0

A ja tak naprawdę powinnam kończyć aktywność między 20 a 21. Potem już nic nie wymyślę. Za to od samego rana mogę pracować.

Odpowiedz
Amaretti 2010-03-19 o godz. 23:08
0

Ja też wolę posiedzieć dłużej w nocy. Zresztą jak się wcześniej położę to i tak zasnąć nie mogę. W rano mogę spać do oporu. Teraz niestety jest to niewykonalne.

Odpowiedz
meggien 2010-03-19 o godz. 22:41
0

Zdecydowanie posiedzieć wieczorem i dłużej pospać. Ponieważ jednak teraz pospać dłużej nie jest mi dane ;) staram się ze wszystkimi obowiązkami uwinąć w ciągu dnia.

Odpowiedz
madziula 22 2010-03-19 o godz. 22:27
0

Ja wieczorem usypiam na stojąco,
zdecydowanie łatwiej mi wstać barrrrrdzo wcześnie
i zrobić to co mam do zrobienia, niż siedzieć do późna.
Ja już o 21 flaczek jestem :D

Odpowiedz
Gość 2010-03-19 o godz. 20:51
0

Typowa ze mnie sowa.

Słyszałam taką opinię psychologa, że bardzo wiele osób jest nie stałych w swoich postanowieniach (cos o tym wiemy, po nowym roku). Idzie za tym to, że często na rano obiecujemy sobie zrobić to czego nam się nie chce wieczorem, a potem rano i tak to odkładamy na później. Zdecydowanie polecam prace domowe wieczorkiem, żeby poprostu mieć z głowy.

A czasami chodzi nam po głowie kilka dni myśl, że cos jest do zrobienia, a nie chce nam się za to zabrać. Czy nie lepiej zobić to od razu, dla świętego spokoju?

Odpowiedz
Reklama
Gość 2010-03-19 o godz. 19:15
0

Ja wole posiedziec dluzej by sie rano wyspac ;)

Ale w weekendy jak na razie praktykuje opcje pozno isc spac wczesnie wstac (szczegolnie jak swieci slonko i jest ladna pogaoda) 8)

Odpowiedz
Gość 2010-03-19 o godz. 19:05
0

najbardziej lubię wcześnie iść spać i późno wstać lol
jednak przy moim dziecku to drugie awykonalne

więc chodzę wcześnie spać i wcześnie wstaję. a i tak z rana do jakieś 11 jestem nie do życia

Odpowiedz
Gość 2010-03-19 o godz. 16:28
0

Zdecydowanie wolę rano wstać - w dni wolne nie potrafię leżeć w wyrku bo mam poczucie marnowanego czasu lol

W czasach ogólniaka zdecydowanie lepiej uczyło mi się po nocach - jak był spokój w domu bo wszyscy już spali, za to na studiach przeszłam na tryb wczesnoporanny.

Odpowiedz
Gość 2010-03-19 o godz. 15:56
0

Widzę, że większość jednak po nocach na forum siedzi, dlatego nawyk sowi się wypracowuje ;)
Też nie cierpię rano wstawać. Jak mam coś do zrobienia wolę wieczorem, nawet do późna, bo jeśli mam w perspektywie poranne wcześniejsze wstawanie i wisi nade mną widmo jakiejś pracy, to i tak nie zasnę :>
A rano zawsze mam za mało czasu...

Odpowiedz
Alma_ 2010-03-19 o godz. 15:51
0

Maryjka napisał(a):hehe to zależy od Twojego organizmu, ja wolę dłużej posiedzieć niż wcześniej wstać, choć czasem jak wcześniej wstanę i porobię coś rano to jestem z siebie bardzo dumna i zadowolona Laughing
mam to samo, jestem typową sową w nocy mogę robić wszystko- łącznie z gruntownymi porządkami, za to rano wołami nie można mnie ściągnąć...
okrutnie zazdroszczę skowronkom, wydaje mi się że lepiej wpasowują się w naturalny dla człowieka rytm i przez to jest im łatwiej, dzień jest dłuższy, można więcej zrobić i takie tam
Dokładnie tak samo

Na wakacjach mam taki patent - budzę się siłą o świcie i przenoszę na leżak, gdzie na słońcu dosypiam do wczesnego popołudnia 8)
Inaczej mogłabym przespać najlepsze słońce, bo w wakacyjnym trybie to potrafię spać do 13-14.

Odpowiedz
Reklama
becja 2010-03-19 o godz. 14:59
0

i to i to, czasem sypiam 4h na dobę ;)

Odpowiedz
_monika__ 2010-03-19 o godz. 14:44
0

Zdecydowanie budzikom śmierć

Odpowiedz
Gość 2010-03-19 o godz. 14:10
0

A ja różnie.. często zdarza mi się być "sową", ale zdecydowanie wolę wstać wcześnie i wtedy np. sprzątać /tak jak dziś od 7.00 rano ;) /. Dzień wydaje mi się wtedy dłuższy. :P

Odpowiedz
Gość 2010-03-19 o godz. 12:41
0

To zalezy od organizmu to raz a dwa pracy jaka trzeba wykonac. Do tego inne czynniki jak np pora roku itp.
Dla mnie latwiej ogolnie jednak posiedziec w nocy, choc jesli chodzi o nauke to wiem po prostu ze lepiej uczyc sie rano. Takze staram sie raczej dopasowac do zadania ;) Ale zdecydowanie rankiem wole przebywac w lozku :)

Odpowiedz
Gość 2010-03-19 o godz. 12:20
0

Ja tez sowa, wieczorem dostaje jakies mega doladowanie i naprawde moge duzo, zza to rano to gdyby mozna bylo spac tak chociarz do 10, 11, ehh...

Aczkolwiek wyjatkiem od tego sa:
- wstawianie pralk. potrafie na 6 nastawic budzik i wlaczyc machine, no a potem oczywiscie isc spac lol
- wyjscia w gory, czy to o 5 czy o 6 bez roznicy, tak samo ochoczo wstaje na podboj gorskiego swiata :D

Odpowiedz
Gość 2010-03-19 o godz. 12:17
0

Nie lubię odkładać na później i kwestia wyspania się jest drugorzędna ;) Czyli najpierw zrobić i mieć z głowy, potem odpoczywać.

Odpowiedz
wan 2010-03-19 o godz. 12:11
0

A ja zauwazlam ze zima lepiej mi sie pracuje wieczorem, a latem lepiej rano, ma to zwiazek pewnie z temperatura, zmiana czasu i naslonecznieniem, im cieplej w sypialni i zimniej na dworze tym gorzej mi sie wstaje, potrzebuje ze cztery razy zeby budzik zadzwonil, z mezem budzimy sie na raty a i tak jestem nieprzytomna, natomiast wieczorem o 23 wlacza mi sie tryb nocny i mam taki kryzys ze zasypiam na stojaco, smieszne jest to ze jak przetrwam ta godzine to moge w ogole sie nie klasc spac.
Ostatnio jestem wiecznie zmeczona chyba przesilenie wiosenne daje o sobie znac

Odpowiedz
Gość 2010-03-19 o godz. 11:55
0

Ja zdecydowanie - później spać :)

Odpowiedz
Gość 2010-03-19 o godz. 11:45
0

przez to moje spanie do południa zawsze mam taki krotki weekend ;( jak za wczesnie rano wstane to musze sie chociaz na chwile popołudniu położyc bo nie wyrabiam :). a bardzo bardzo bym chciała moc rano wstac i nie byc niewyspana :)

Odpowiedz
WhiteRabbit 2010-03-19 o godz. 03:14
0

Ja nie mam sił ani rano, ani wieczorem ;)
Wszystko, co trzeba robię w środku dnia. Tak między 11 a 20.
Przed 11 jestem nieprzytomna, po 20 jestem nieprzytomna.

Odpowiedz
Gość 2010-03-19 o godz. 03:13
0

zdecydowanie zrobić w nocy, a potem dłuuuuuuuuuuuuugo spać, a że się nie da, bo do roboty trza wstać to potem sie kawą ratuję i zapałkami pod powieki
(właśnie wyjęłam karpatkę z pieca, a maż wiesza oświetlenie w przedpokoju).

Odpowiedz
xandra 2010-03-19 o godz. 02:54
0

skowronek ma swoje plusy, jasne ;)
ale - godzina 24 i ja już padam a nie umiemy wczesniej isc spac (chocby teraz ;) ) to i spie po 6, 7 godzina - trochę mało jak dla mnie
by isc w sobote na dłuzsza impreze musze pospac pol godzinki po południu bo bywało tak, ze przychodzilismy na imprezkę o 18, 19 a o 21 ja juz ziewałam, coz... od 6 rano to JEST upływ czasu

zle funkcjonująca tarczyca tez swoje dokłada

Odpowiedz
maskot 2010-03-19 o godz. 01:48
0

ja to typowy przykład studenckiej sowy :D
zdecydowanie wolę posiedzieć dłużej w nocy i potem móc pospać.zresztą wieczorem i w nocy wszystko jakoś łatwiej wchodzi mi do głowy.rano zwykle jestem nieprzytomna i nie mogę zebrać mysli,więc zanim bym się ogarnęła,to pewnie okzałoby się,że czas wychodzić ;)

Odpowiedz
Gość 2010-03-19 o godz. 01:44
0

Jestem skowronkiem. Nie problem dla mnie wstac o 4 aby cos zalatwic. W weekend wole wstac wczesniej, mam wtedy wrazenie, ze nie marnuje dnia (szczegolnie w zime). Mam tak od szkoky sredniej, gdzie wstawalam o 3-4 rano zeby sie pouczyc bo o 20 juz nic nie kumalam.

Za to teraz mamy problem bo moj maz jest sowa, chodzi spac o 2-3 w weekendy spi do 12-13 (oczywiscie jak moze) wiec zanim mozemy cos zrobic, pojechac, zobaczyc to juz jest pozne popoludnie.

Odpowiedz
Netula 2010-03-19 o godz. 01:25
0

ja wole dluzej posiedziec a rano pospac..choc ostatnie czasy malenstwo zazyczylo sobie wstawanie o 7-8

Odpowiedz
sharina 2010-03-19 o godz. 01:16
0

Generalnie wolę wszystko zrobić wieczorem, bo rano to i tak nie potrafię się wcześnie ściągnąć ;) Właściwie to niezależnie o której się położę, to i tak ciężko mnie rano wygonić z łóżka ;)

Odpowiedz
Gość 2010-03-19 o godz. 01:12
0

Lubię pracować w nocy,gdy wszyscy już śpią, mam ciszę, nikt mi nie przeszkadza. A rano lubię spać jak najdłużej się da.

Odpowiedz
Gość 2010-03-19 o godz. 01:03
0

zazdraszczam okrutnie

Odpowiedz
xandra 2010-03-19 o godz. 00:59
0

skowronek sie melduje
ostatnio zmywałam o 6.30, cichutko ;) , bo o 7.30 musielismy wyjsc
robie tez tak że o 6.30 nastawiam pralkę, ona sobie pierze a ja wracam do łozka jesli moge ;) jak wstane to już jest wyprane ;) itd...

Odpowiedz
Alix 2010-03-19 o godz. 00:49
0

Ja zaaawsze pozniej spac... rano normalnie nie jestem w stanie... w liceum tylko do klasowek sie rano uczylam... ale szybko mi przeszlo.

Odpowiedz
Gość 2010-03-19 o godz. 00:46
0

Ja to nie wiem, co jestem, bo spać chodzę z kurami najczęściej, a wstać rano nie mogę lol

Opcja siedzenia i odwalania roboty tudzież wstawania wcześniej odpada zdecydowanie ;)

Odpowiedz
Gość 2010-03-19 o godz. 00:40
0

Ja tez jestem typową sową - mogę siedziec do pozna, za to rano nijak nie mogę sie poderwac. W moim przypadku sprawdza sie tylko wyrobienie normy wieczorem i nocą, nigdy nie udalo mi sie chyba poderwac na tyle wczesnie zeby zdazyc zrobic to co odlozylam na rano

Odpowiedz
till 2010-03-19 o godz. 00:34
0

Też jestem sową. Wolę się porządnie wyspać i potem siedzieć ile potrzeba nad jakimś zadaniem, niż rano się zrywać.

Z resztą tak mi się od czasów studenckich porobiło, że przed północą nie zasnę ;)

Odpowiedz
ladybird7 2010-03-19 o godz. 00:34
0

Jezeli chodzi o prasowanie to ja olalam lol Nienawidze prasowac,prasuje tylko to co musze - zaslony i to co w danym momencie chce na siebie zalozyc. Maz prasuje sobie sam.

A tak to raczej chodze bardzo pozno spac a robie wszystko wieczorami :)

Odpowiedz
baskent 2010-03-19 o godz. 00:23
0

W czasie studiów stosowałam metodę - "rano wstać".
Po studiach mi się przestawiło i praktykuję - "później spać".
A najbardziej chciałabym móc stosować metodę - "olać" lol

Odpowiedz
Nezi 2010-03-19 o godz. 00:22
0

To zależy co - prasować lubię tylko rano, przy dobrym świetle. Pracować przy kompie tylko wieczorem, bo lepiej mi się myśli. ;)

Odpowiedz
Gość 2010-03-19 o godz. 00:21
0

hehe to zależy od Twojego organizmu, ja wolę dłużej posiedzieć niż wcześniej wstać, choć czasem jak wcześniej wstanę i porobię coś rano to jestem z siebie bardzo dumna i zadowolona Laughing
mam to samo, jestem typową sową w nocy mogę robić wszystko- łącznie z gruntownymi porządkami, za to rano wołami nie można mnie ściągnąć...
okrutnie zazdroszczę skowronkom, wydaje mi się że lepiej wpasowują się w naturalny dla człowieka rytm i przez to jest im łatwiej, dzień jest dłuższy, można więcej zrobić i takie tam

Odpowiedz
joasia_de 2010-03-19 o godz. 00:14
0

hehe to zależy od Twojego organizmu, ja wolę dłużej posiedzieć niż wcześniej wstać, choć czasem jak wcześniej wstanę i porobię coś rano to jestem z siebie bardzo dumna i zadowolona lol

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie