Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
xmadziara 2010-09-05 o godz. 10:50
0

Ja tylko słówko: Moja kuzynka jest położną na Madalińskiego, i w tamtym roku była w pierwszej dziesiątce najlepszych położnych. Z tego co wiem prowadzi też zajęcia w szkole. I porodówka po "renowacji".

Odpowiedz
Gość 2010-09-05 o godz. 03:00
0

Jeszcze raz dziękuję za opinię i mam pytanie, czy zwiedzałyście też szpital. Jak on sie prezentuje?
Ja tam byłam ze trzy lata temu i wtym samym czasie byłam też na karowej. W porównaniu z Karową to warunki bytowe były raczej spartańskie, ale przypuszczam, że zrobili już od tego czasu jakiś remont.
O ile pamiętam to Werka była zadowolona, ale nie wiem, czy tylko pojedyńcze sale są ładne, czy wszystkie?

Odpowiedz
Gość 2010-08-29 o godz. 00:59
0

To widac w zeszłym roku się prowadząca musiała zmienić, bo moja kolezanka która chodziła tam w 2006 roku tez mowiła ze było fatalnie ;)

Odpowiedz
Gość 2010-08-28 o godz. 23:50
0

Ja chodziłam tam do szkoły rodzenia, i moim zdaniem było bardzo fajnie :D Chyba tez trafiłam na tą nawiedzoną Panią, ale zajęcia mi się podobały. Pokazywali też jak pielęgnować malucha. Na zajęcia z doradcą laktacyjnym się nie załapałam, bo akurat byłam na porodówce ;) Rodziłam tez na Madalińskiego, i porodówkę mają super, położne też bardzo miłe. Ja miałam lekarza prowadzącego z tego szpitala, więc z przyjęciem nie było problemu ;)

Odpowiedz
AgaFe 2010-08-28 o godz. 20:59
0

Jak byłam na szkole rodzenia, to zapewniali, ze przyjmą i nie odeślą, jak się u nich na tą szkołę chodziło.
Co do lekarzy, to większosć przyjmuje w przychodni przyszpitalnej

Odpowiedz
Reklama
kkarutek 2010-08-28 o godz. 08:38
0

Nie mam lekarza na Madalińskiego i z tego co wiem bez problemu można tam rodzić będąc "z ulicy". Nawet skierowanie nie jest obowiązkowo wymagane, bo poród to sytuacja nagła. O ile oczywiście są miejsca (bo niestety bywa, że rodząca jest odsyłana do innego szpitala).

Odpowiedz
Gość 2010-08-28 o godz. 08:20
0

Dzięki. A czy lekarzy też macie z Madalińskiego?
Pewnie szkoła rodzenia nie jest wystarczająca, zeby zostać przyjętym do szpitala. Waham się między Madalińskiego, a Karową. Sama urodziłam się na Madalińskiego, więc tak z sentymentu...

Odpowiedz
AgaFe 2010-08-28 o godz. 05:45
0

kkarutek napisał(a): Co do ćwiczeń to my mieliśmy z jakąś inną dziewczyną (mimo że nawet w programie była wpisana ta poprzednia) i uważam ze była rewelacyjna. Na ostatnich zajęciach zrobiła nam dodatkowo instruktarz masażu niemowlaka (jest rehabilitantką niemowląt) i bez końca odpowiadała na wszystkie nurtujące nas pytania.
To ja chyba też na nią trafiłam, bo moim zdaniem była świetna i ten masaż niemowlaka też nam pokazywała.
Jeśli zamierzasz w tamtym szpitalu rodzić, to polecam jak najbardziej, mówią o wszystkich zwyczajach, jakie tam panują.
Są zajęcia z doradcą laktacyjnym, położnymi, lekarzem.
Na koniec zajec, jeśli dobrze pamiętam, można było wylosować zniżkę na pojedynczą sale porodową.

Odpowiedz
kkarutek 2010-08-28 o godz. 04:35
0

My też chodziliśmy na Madalińskiego i podpisuje sie pod tym co napisała Corgi odnośnie poznawania zwyczajów, położnych, a nawet zwiedzania porodówki. Co do ćwiczeń to my mieliśmy z jakąś inną dziewczyną (mimo że nawet w programie była wpisana ta poprzednia) i uważam ze była rewelacyjna. Na ostatnich zajęciach zrobiła nam dodatkowo instruktarz masażu niemowlaka (jest rehabilitantką niemowląt) i bez końca odpowiadała na wszystkie nurtujące nas pytania.

Odpowiedz
Corgi 2010-08-28 o godz. 03:43
0

Chodziłam tam latem w 2006 roku. Mam porównanie z inną ("prywatną") szkołą, i stwierdzam że wypadła dosyć blado. Ale to zależy, gdzie chcesz rodzić. Jeśli w tym szpitalu, to może tam się jednak zapisz. Poznasz tamtejsze zwyczaje i położne. To dosyć istotne. Z własnego doświadczenia dodam, że i tak wszystkiego o obsłudze dziecka nauczysz się zaraz po porodzie, bo dziecko będzie cały czas z Tobą i położne na bieżąco będą Ci pomagać.

Najgorzej wypadły tam wg mnie zajęcia z tzw gimnastyki i relaksu. Prowadząca je pani nie miała chyba bladego pojęcia o tym jakie możliwości wysiłkowe ma kobieta z brzuchem wielkim jak piłka plażowa. I do tego jakieś kosmiczne ćwiczenia relaksacyjne. Do tej pory nie wiem na czym one miały polegać. Ja się tam w ogóle nie relaksowałam, tylko czekałam, aż kobieta skończy czytać z kartki jakieś teksty pt "a teraz twoja noga śpi " .... (co dwa tygodnie czytała ten sam tekst z kartki)

Jedynym plusem tej szkoły było to, że jest bezpłatna.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie