Quantcast
  • Ardabil odsłony: 1567

    Wirtualny świat wariata

    Czytałam to i choć nie znałam zakończenia artykułu, wiedziałam jak się skończy.
    Zdaje się, że mogłybysmy tam dopisać jeszcze jedną podobną historię.....
    http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4618778.html
    choć wiem, ze to drążenie pewnego tematu, to nie dawało mi dziś spokoju.

    Odpowiedzi (12)
    Ostatnia odpowiedź: 2010-05-06, 17:29:14
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
kobietka 2010-05-06 o godz. 17:29
0

Mika_ napisał(a):Straszne ale i smutne. Mam wrażenie, że ona chciała sobie udowodnić, że inni, obcy są bardziej wrażliwi od rodziców. Że tak na prawdę to jej los jeszcze kogoś na tym świecie obchodzi.
Mam podobne odczucia.
Brak uwagi ze strony rodziców, nie okazywanie uczuć, rosnące wymagania, opinia świetnej uczennicy, pobozenej dziewczynki, aktywistki sprawiły, że gdzieś sie pogubiła. Znalzła sposób na zwrócenie na siebie uwagi, poczuła, ze jej los nie jest obojętny. Szkoda tylko, że to wszytsko na forum, które jak pisała Kerala, jest bardzo specyficzne.
Smutne :(

Odpowiedz
Gość 2010-05-06 o godz. 16:35
0

właśnie znalazłam ten artykuł i tak mi szczena opadła że w szoku założyłam nowy wątek.
i dopiero po chwili znalazłam ten.

strasznie to smutne. dziewczyna chyba bardzo nieszczęśliwa.
ale mimo wszystko najbardziej żal mi ludzi na emocjach których zagrała

Odpowiedz
Gość 2010-05-05 o godz. 02:09
0

Straszne ale i smutne. Mam wrażenie, że ona chciała sobie udowodnić, że inni, obcy są bardziej wrażliwi od rodziców. Że tak na prawdę to jej los jeszcze kogoś na tym świecie obchodzi.

Odpowiedz
Aguus 2010-05-04 o godz. 06:23
0

Powiedzmy, że przeżycie własnej śmierci w Internecie, wejście w skórę swoich rodziców, opłakiwanie siebie samej zaspokaja różne potrzeby i deficyty, nie wiem, no po prostu nie sądzę, aby dziecko z zaspokojoną potrzebą miłości i troski czuło pokusę zdobywania tych uczuć u obcych ludzi i w taki sposób.

O tym samym pomyslalam.Jak ta dziewczyna musi byc nieszczesliwa skoro posunela sie do czegos takiego.Pewnie czesto sie musiala zastanawiac czy po jej smierci rodzice by plakali,czy byliby smutni itp.Ile jest takich nastolatek.Chyba duzo skoro tyle jest takich historii,samobojstw...
Ale wejscie na to forum i pisanie tych wymyslenie tej historii ludziom,ktorzy naprawde stracili dzieci ... nie wiem ... strasznie mi zal tych ludzi ...

Odpowiedz
Gość 2010-05-04 o godz. 05:26
0

a ja mimo wszystko jestem w szoku i nie mieści mi sie to w głowie....

Odpowiedz
Reklama
Kerala 2010-05-04 o godz. 05:09
0

znałam sprawę z forum Misi wtedy, kiedy się działa. Z tego co wiem to i na Forumi była nieco podobna sytuacja- z jakąś Paulinką chyba? Nie śledziłam specjalnie tego tematu, ale coś obiło mi się o uszy.
Z forum Misi jest nieco inna sprawa, kto zna to forum ten orientuje się w specyfice. Ponadto (choć to może najmniej wazny apekt) matka Michaliny założyła własne stowarzyszenie, budują wspomniany Dom Misi (a jest to powazna inwestycja, w którą zaangażowało się wielu sponsorów i takie instytucje jak szpital w Prokocimiu) i tego typu sprawy, jak sprawa Ani, mogą też rzutować na ogólny PR, podejście przyszłych sponsorów, ufność ludzi i tak dalej.
Niewątpliwie dziewczyna nabruździła na wielu polach.
Do czego jednak zmierzam: wiadomo, że gra się w ten sposób na emocjach ludzkich, emocjach szczerych, bo śmierć dziecka jest czymś, co porusza niemal każdego i to porusza do głębi. Trudno więc się zdystansować do oszustów tego typu.
Jednak ta dziewczyna ma siedemnaście lat, jest tak naprawde dzieckiem. Zastanawiam się, jak dalece musi mieć niepoukładany dom, wychowanie i samą siebie. I dochodzę do tego, że jest mi jej zwyczajnie po ludzku żal.
Powiedzmy, że przeżycie własnej śmierci w Internecie, wejście w skórę swoich rodziców, opłakiwanie siebie samej zaspokaja różne potrzeby i deficyty, nie wiem, no po prostu nie sądzę, aby dziecko z zaspokojoną potrzebą miłości i troski czuło pokusę zdobywania tych uczuć u obcych ludzi i w taki sposób.

kerala

Odpowiedz
Gość 2010-05-04 o godz. 04:52
0

chyba nigdy nie zrozumiem co popycha ludzi to "podkoloryzowania sobie zyciorysu tragediami".

Odpowiedz
ediee 2010-05-04 o godz. 04:39
0

Maaatko!!

Osobiście z czymś mi się to kojarzy, szczególnie ta kuzynka podszywającas się pod... i korzystająca a komputera :(

Odpowiedz
Doris_Rzeszów 2010-05-04 o godz. 04:14
0

Niestety.... No ale jeszcze jak jestem w stanie zrozumieć drobne kolorowanie (pisanie, że ma się wymiary 90-60-90) i inne takie pierdoły, to czytając takie historie - włos się jeży na głowei, ludzie modlili się w tych intencjach, myśleli o tym, nawet na mszę dawali, jak tak można robić. Moim zdaniem robią tak albo osoby kompletnie bez serca, albo po prostu chore....

Odpowiedz
Gość 2010-05-04 o godz. 04:09
0

Nie znałam tej historii...szczęka mi wisi u kolan. :o

Odpowiedz
Reklama
Doris_Rzeszów 2010-05-04 o godz. 04:04
0

Przykre to, jak można manipulować ludźmi w internecie.... na innych forach czytałam też o takich przypadkach.. Przykre....

Odpowiedz
Gość 2010-05-04 o godz. 04:02
0

taaa...
ciekawa jestem czy aby ta Ania nie ma czegoś wspólnego z naszą "Anią"...
i miast na K. by sie zgadzało...

smutne to...

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie