Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-05-01 o godz. 18:51
0

Nabla napisał(a):
Odczepcie się 8)
Nigdy 8)

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 18:46
0

Kirka napisał(a):Co sie dzieje na gorze, co sie dzieje z pomarancza w oparach alkoholu, to zapewne Nabla moze ladnie wytlumaczyc.
Odczepcie się 8)

Opary alkoholu macerują pomarańczę, łączą się estrami (zapachem) pomarańczy, kawy i przypraw i skraplają się na ściankach naczynia.

Jak się wyciąga maliny z nastojki to są suche jak pieprz a spirytus ma piękny malinowy kolor i zapach a nie jest słodki jak nalewka.

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 18:09
0

Nie bardzo rozumem o co pytasz DobraC.

Scieka alkohol z sokiem z pomaranczy (kawa i gozdzikami) i wlasnie te sciekajace krople tworza ten rum ;)

Co sie dzieje na gorze, co sie dzieje z pomarancza w oparach alkoholu, to zapewne Nabla moze ladnie wytlumaczyc.

DobraC, a za kilka miesiecy takie przysmaki nie beda Ci juz dostepne?

Odpowiedz
DobraC 2013-05-01 o godz. 18:02
0

hm... nie dotykac? to dzieki czemu owoce nadaja aromat i smak? przez to ze "cos" ;) scieka do alkoholu? czy alkohol ma na to sciekanie jakis wplyw? tak z ciekawosci pytam , na razie i tak takie pysznosci sa far far away

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 17:57
0

Nastojka? Nie znam ;)
Poznalam ten przepis kiedy meza poznalam :)
Maliny powiadasz? hmm sprobujemy ;)

Zwal jak zwal ;) najwazniejsze, ze proste w wykonaniu i pyyyszne :)

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-05-01 o godz. 17:53
0

Toż to nastojka! Ja robiłam tak, że wkładałam do woreczka muślinowego maliny i zawieszałam nad spirytusem. Bossskie.

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 17:49
0

za 3 (no moze za dwa i pol) ;) akurat na koncowke karnawalu ;)

Odpowiedz
aga_terve 2013-05-01 o godz. 17:47
0

nareszcie :love:
biegnę do sklepu po pomarańczę i powiem za dwa miesiące jak wyszło ;)

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 17:44
0

Szanowni Panstwo :)
Przedstawiam obrazkowy przepis na rum pomaranczowy alias rum 44!

Skladniki:
- sloik 2 - litrowy,
- sznurek kuchenny,
- 1 pomarancza - najlepsza naturalna, dobrze umyta ;) o mocnym, wyrazistym smaku, inaczej mowiac dobra :)
- 1 litr rumu bialego, czystego, najmniej o mocy 40 proc, najlepiej jak najmniej smakowy (bacardi nie nadaje sie - ma za mocny smak),
- 4 gozdziki,
- 40 ziarenek kawy.



Sznurkiem obwiazujemy pomarancze
(mozna naciac delikatnie skorke pomaranczy, by sznurek wszedl w nia, ale nie za mocno by nieprzeciac jej i nie trafic do miaszu):


Pomarancza powinna byc przez sznurek podzielona na 4 czesci, w kazda z tych czesci wkladamy jeden gozdzik, tak by glowka wystawala.
Potem, ostrym nozem robimy male dziurki, tak by umiescic w niej 40 ziarenek kawy.



Kolejnym krokiem jest wlanie calej butelki rumu do sloika i zawieszenia w nim pomaraczy.
Pomarancze trzeba zwiesic w traki sposob, by nie dotykala powierzchni rumu, ani bokow sloika:



Szczelnie zamykamy sloik i odstawiamy w ciemne miejsce.

Juz po jednym tygodniu widac, ze sok z pomaranczy (z kawa i z alko ;) ) zaczyna splywac i zmieniac kolor rumu.
Czekamy 2 miesiace, sprobujemy i dodajemy 2, 3 lyzki (duze) miodu do smaku.
Po kolejnym miesiacu mozna degustowac!
Nalezy pamietac, by pomarancza nigdy nie dotykala rumu, nawet przy nalewaniu owego do kieliszka.

Na zdrowie!

Odpowiedz
Gość 2013-04-26 o godz. 18:37
0

osikane moga byc 8) domyje sie, a alko i tak wszystko wybije ;)

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-04-26 o godz. 18:23
0

Kirka napisał(a):tia, jutro zaczyna nam sie strajk poczty do-nie-wia-domo-kiedy Rolling Eyes w innym wypadku, powiedzialaby slij! (nie pryskane?)
Najwyżej osikane przez gekony 8)

Odpowiedz
Gość 2013-04-26 o godz. 18:13
0

tia, jutro zaczyna nam sie strajk poczty do-nie-wia-domo-kiedy w innym wypadku, powiedzialaby slij! (nie pryskane?)

Metra, autobusow, pociagow, rer, urzednikow, studentow i nauczycieli tez pffff

Odpowiedz
Gość 2013-04-26 o godz. 18:10
0

Urwać spod domu i przysłać? ;)

Odpowiedz
Gość 2013-04-26 o godz. 17:48
0

Nabla, wlasnie ze sklepu wrocilam (a nawet 3 ;) ) i nie kupilam ani jednej pomaranczy!!!
Wyobraz sobie, ze nie ma. No nie ma nic, null zero.
Od miesiaca czekam na dostawe w moim ekologicznym warzywniaku. Wybralam sie do zwlyklego, mysle, pal licho wyczyszcze szczoteczka i tez bedzie dobrze, a tu ni ma..
no zesz.

Odpowiedz
Gość 2013-04-26 o godz. 16:33
0

Spoko, jak mam obiecane to wydębię choćby nie wiem co ;)

Odpowiedz
Gość 2013-04-26 o godz. 16:05
0

Oj przepraszam, nie zauwazylam wczesniej.
Wiem, ze obiecalam.
Przepis podam jak tylko bedziem rum robic. trwaja poszukiwania ladnych pomaranczy, bo rum juz od miesiaca stoi i czeka...

Kajam sie mocno i prosze jeszcze o odrobine cierpliwosci.

Odpowiedz
Gość 2013-04-26 o godz. 14:56
0

No i się nie doczekam chyba :(

Odpowiedz
Gość 2013-04-13 o godz. 16:01
0

Khem...

Odpowiedz
Gatka 2013-04-04 o godz. 09:58
0

i ja czekam ;)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie