Quantcast
  • kalin_ka odsłony: 17400

    Jak zorganizować wyjątkowy ślub cywilny?

    Dziewczyny :)zanosi się na to iż będę miała tylko ślub cywilny...nie wiedziałam na jakiej grupie dyskusyjnej to umieścić - jeśli na innej - to proszę o przeniesienie..............post wynika z tego, iż mam burzę wewnętrznych wątpliwości jak to wszystko zorganizować....jak podejść....mój partner jest po rozwodzie, palnujemy ślub - z racji uwarunkowań jego tylko cywilny....bije się z myśkami czy zrobić to jak zwykłe wesele i upiekszyć też uroczystość ślubu kościelnego...w sumie chciałabym lae...jak to zrobić? dla mnie to będzie pierwszy ślub.....nigdy nie myślałam o tym jak zorganizować ślub cywilny....jak nadać mu takiej oprawy by był wyjątkowy.....pomożecie? ciągle bije się z myślami czy po prostu zostawić temat i wziąć cichy slub cywilny czy też może można w poslich warunkach bez szcztucznego zadęcia tak zoragnizować ślub cywilny....by było pięknie...może któraś z Was tak miała...może coś wie?.....dziękuję z góry.......

    Odpowiedzi (24)
    Ostatnia odpowiedź: 2015-05-22, 10:40:12
    Kategoria: Ślub
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Kosmata 2015-05-22 o godz. 10:39
0

Zarówno na cywilnym jak i kościelnym, po wszystkim mozna sobie zafundować pokaz sztucznych ogni. Sama kiedyś o czymś takim myślałam, ale chciałam zrobić to przez jakąs firmę pirotechniczną żeby wyszło lepiej no i ze względów bezpieczeństwa, od wybuchów i wystrzałów znalazłam http://www.clickpyroart.pl

Odpowiedz
Kosmata 2015-05-05 o godz. 11:22
0

Ostatnio oglądałam też realizacje ekipy Bycze Filmy, w przyszłości sama dla siebie myslałam nawet o ślubie nad Morzem Śródziemnym np. na Cyprze tak jak
to tutaj jest opisane http://www.byczefilmy.pl/slub-na-cyprze

Odpowiedz
Gość 2010-05-14 o godz. 21:47
0

Cóż, dość często się zdarza, że ksiądz plecie trzy po trzy ;)

Ja byłam w pochmurny dzień na ślubie u koleżanki, gdzie ksiądz przez półtorej godziny powtarzał w kółko - "słońce, słońce słońce, gdzie jesteś?, młodzi pomyślą, że Bóg ich nie kocha" :o :o :o :o :o

lol lol lol lol

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2010-05-14 o godz. 21:44
0

ja bylam na slubie gdzie ojciec porownal moja kolezanke do misy, w ktorej pan mlody musi mocno mieszac :Hangman:

Odpowiedz
Gość 2010-05-14 o godz. 21:40
0

a nie, to jednak homilia, o której wspomniałam, bezosobowa była i ogólnie o zdradach... tak jakby celebrans nie zauważył, że jest na ślubie...

Odpowiedz
Reklama
Gość 2010-05-14 o godz. 21:35
0

Shiadhal napisał(a):i zdarzają się porywające homilie... np o zdradach małżeńskich i porównania do prezerwatyw ;) (autentyk, niestety)
Tak, byłam na ślubie, na którym homilia zaczynała się od słów: "Dzisiaj jesteście szczęśliwy, ale macie duże szanse, że za arę lat po tym szczęściu zostaną tylko zdjęcia"

Odpowiedz
Gość 2010-05-14 o godz. 21:34
0

i zdarzają się porywające homilie... np o zdradach małżeńskich i porównania do prezerwatyw ;) (autentyk, niestety)

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2010-05-14 o godz. 21:25
0

kalin_ka napisał(a): i jakoś tak jest, że boje sie tego o czym napisałaś, tj. drętwej przemowy "ku chwale ojczyzny" urzędnika, który będzie takim typowym urzędnikiem bez polotu i odklepie uroczystość....to niby nie jest ważne - ale przecież bądźmy szczere - czasem nie taki kształt bukietu urasta do rangi problemu - tak więc to co się usłyszy na własnym slubie od osoby takiego slubu udzielajacej jest w sumie ważne...
jezeli mam byc szcera to wolalabym taka wersje slubu niz gadajacy od rzeczy ksiadz 8)

w urzedzie to trwa pare minut, a wkoscie i z 1,5 godziny ;)

Odpowiedz
Gość 2010-05-14 o godz. 21:23
0

kalin_ka napisał(a):- i jakoś tak jest, że boje sie tego o czym napisałaś, tj. drętwej przemowy "ku chwale ojczyzny" urzędnika, który będzie takim typowym urzędnikiem bez polotu i odklepie uroczystość....to niby nie jest ważne - ale przecież bądźmy szczere - czasem nie taki kształt bukietu urasta do rangi problemu - tak więc to co się usłyszy na własnym slubie od osoby takiego slubu udzielajacej jest w sumie ważne...
Kalinko, ze się tak jeszcze wtrące ;)
Na naszym slubie cywilnym, pani urzędniczka tak się spieszyła, ze połowa gosci jednego słowa z jej przemówienia nie zrozumiała ;). Moja mama do dziś się śmieje, ze to był najszybszy ślub świata ;)
Wiem, ze byc moze Cię tym nie pocieszę, ale co chcę powiedzieć, to to, że rangę tego wydarzenia określiła ilosć przyjaciół, którzy tam z nami byli, ich serdeczne słowa, życzenia, radosna atmosfera jaka wtedy tam panowała :)
Nikomu nie przeszkadzało, ze pani urzędniczka mówi z szybkością karabinu maszynowego, nikomu tez nie przeszkadzało to że mojemu J. długopis się zacioł, jak miał podpisywać dokumenty :)
Naprawdę wydaje mi się, ze nie masz powodów do obaw, naparwdę wierzę, ze może to być ceremonia piękniejsza od niejednego ślubu w kosciele z pełną mszą :)

Odpowiedz
kalin_ka 2010-05-14 o godz. 21:18
0

DobraC ;) u mnie podobnie - unieważnienie mojego faceta jest w powijakach i znjąc trochę ten temat wiem, że trudno zakładać jakiś sensowny termin jej zakończenia - czyli czytaj slub kościelny wezmę w mocno srednim wieku ;)
u mnie te wątpliwości co do cywilnego wynikają z tego, że do tej pory nigdy nie zakładałam iż wezmę taki slub - do tej pory, to jest do momentu poznania mojego wybranka :) - i jakoś tak jest, że boje sie tego o czym napisałaś, tj. drętwej przemowy "ku chwale ojczyzny" urzędnika, który będzie takim typowym urzędnikiem bez polotu i odklepie uroczystość....to niby nie jest ważne - ale przecież bądźmy szczere - czasem nie taki kształt bukietu urasta do rangi problemu - tak więc to co się usłyszy na własnym slubie od osoby takiego slubu udzielajacej jest w sumie ważne...

Odpowiedz
Reklama
Gość 2010-05-14 o godz. 21:15
0

aguli napisał(a):[
Moim zdaniem to zalerzy quote]
zależy oczywiscie

Odpowiedz
DobraC 2010-05-14 o godz. 21:09
0

aguli napisał(a):No tak, zbyt szybko wysłałam.

To, że zaprosicie Waszych przyjaciół i rodzinę na uroczystość, wcale nie sprawi, że będzie ona śmieszna. Ja bym zaprosiła swoich gosci przede wszystkim na ślub, wesele w tym wypadku wydaje mi się drugorzędne.
no wlasnie to chcialam delikatnie ujac ;)
bo mozesz sama sprowadzic slub to "nizszej" rangi...

wazne jest Wasze nastawienie.
mi pomogl fakt trzymania sie konsekwencji naszych decyzji. dlaczego nie moglismy wziasc koscielnego? bo K. jest po rozwodzie a sprawa uniewaznienia sie ciaaaaaaaagnie..... jak sobie uswiadomilam ze brak koscielnego jest konsekwencja tego ze chcemy byc razem - to nagle cala "oprawa" oltarzowa mniej byla dla mnie wazna...

oprawa powtarzam. bo slub koscielny wezmiemy ale z innych przyczyn, jak juz bedziemy mogli.nawet jak juz nam 50-tka stuknie ;)

Odpowiedz
DobraC 2010-05-14 o godz. 21:06
0

Kalinka - tak jak napisala mielismy podobne watpliwosci.
Napisze Ci co zdecydowalismy:
na slubie byli goscie "weselni" - jesli zaprosisz tylko najblizszych, sama odbierzesz range ceremonii - bo goscie chcac nie chcac beda tylko sie bawic...
dla gosci nie weselnych ktorzy przyjechali na slub mielismy (ulozone w oplecionym wstazkami koszyczku) talerzyki z aniolkowym naszym motywem i podziekowaniem - w formie prezentu (ale takoch osob bylo u nas nie wiecej niz 8-10).
i powtarzam - wszystko zalezy od Was.
U nas bylo tak ze najpierw do sali weszli wszyscy goscie, pani urzednik przytrzymala nas zebysmy nie szli dopoki goscie nie zajma miejsc. owszem - spora czesc stala ale sala byla wypelniona po brzegi. potem weszla ona, zajela miejsce, a dopiero na koncu my. zeby wlasnie uniknac smiesznosci - nie zrobilismy czegos w stylu "prowadzi mnie moja tata" bo to wiadomo ze do oltarza.

balam sie jak diabli calej ceremonii, koszmary mi sie snily z gatunku dretwych przemow ale musze przyznac ze atmosfera tak sie udzielila ze naprawde urzedniczka miala lzy w oczach....

acha - jako ze u nas byli glownie goscie weselni - zrezygnowalismy z toastu po slubie. zyczenia i szampan (plus prezenty) byly na sali weselnej. tylko trzeba o tym wczesniej gosciom powiedziec (my zaangazowalismy rodzicow) zeby niepotrzebnie ze soba nie wiezli "gratow" ;)

powodzenia.
jesli bedziesz miala jakies pomysly ktore chcialabys przegadac albo pytania - daj smialo znac. jestem przykladem ze ceremonia slubu cywilnego moze byc tak samo "fajna" ;) jak slub koscielny.

Odpowiedz
Gość 2010-05-14 o godz. 21:05
0

No tak, zbyt szybko wysłałam.

To, że zaprosicie Waszych przyjaciół i rodzinę na uroczystość, wcale nie sprawi, że będzie ona śmieszna. Ja bym zaprosiła swoich gosci przede wszystkim na ślub, wesele w tym wypadku wydaje mi się drugorzędne.

Odpowiedz
Gość 2010-05-14 o godz. 21:03
0

kalin_ka napisał(a): ale jak to zrobić by uniknąć szcztuczności/śmieszności? macie jakieś pomysły - rady? czy dobrym pomysłem jest zorganizowanie ślubu w małym gronie najbliższych a zaproszenie gości dopiero na wesele? czy też może odwrotnie? zaprosić wszystkich już na ślub? tutaj pojawia się problem pojemności urzędu itp itd
Moim zdaniem to zalerzy od Waszego podejścia. Bo jesli Wy nie podejdziecie do ślubu powaznie, to nawet największa katedra i najpiękniejsza chóralna oprawa muzyczna, nie uchroni Was przed śmiesznością i sztucznoscią.
Mówiąc, że powinniście do ślubu podejsć poważnie, wcale nie mam na myśli, ze nie wolno Wam się śmiać, uśmiechać czy być radosnymi, chodzi mi o to, że jeżeli ta uroczystość będzie dla Was ważną uroczystością, to nie widzę powodu by w jakikolwiek sposób miała być sztuczna czy śmieszna.

Ja sama jestem po ślubie cywilnym, 2 września 2006 byłam tak przejęta że nie pamietam nic poza oczami i spojrzeniem mojego męża, 18 sierpnia weźmiemy śłub kościelny, i powiem Ci, że dla nas, nasz ślub cywilny nie jest ani mniej ważny, ani nie był śmieszny czy tez sztuczny :)

Czego i Wam życzę :)

Odpowiedz
kalin_ka 2010-05-14 o godz. 20:55
0

dzięki Dziewczyny za Wasze wrażenia....
w sumie nie mam obaw czy dylematów większych ze zorganizowaniem wesela czy założeniem "prawdziwej" sukni ślubnej.....w tym temacie swoje wątpliwości itp sama sobie wytłumaczyłam ;) i....może będzie ok ;)
........
wiekszy problem mam z samym ślubem cywilnym czyli tym momentem gdy przyjdzie sie spotkać w urzędnikiem - slub kościelny - w moim odczuciu z racji samego miejsca i całej podniosłej powiedzmy procedury - jest no właśnie.....podniosły. do tej pory śluby cywilne które widziałam były jakies takie....bez duszy...owszem - tu się zgadzam z DobraC (czytałam Twoja relacje....piękna) że to zależy od nas samych, od naszego podejścia.......wiem, że pewnie mozna byłoby uroczystość odbyć poza urzędem (ślub raczej nie będzie w wawie tylko kilkaset km poza nią...) ale jak to zrobić by uniknąć szcztuczności/śmieszności? macie jakieś pomysły - rady? czy dobrym pomysłem jest zorganizowanie ślubu w małym gronie najbliższych a zaproszenie gości dopiero na wesele? czy też może odwrotnie? zaprosić wszystkich już na ślub? tutaj pojawia się problem pojemności urzędu itp itd

Odpowiedz
Gość 2010-05-12 o godz. 17:46
0

ja miałam ślub cywilny tylko i suknie rodem niczym z koscielnego, i wesele miałam i dużo gości ;)...

Odpowiedz
Gość 2010-05-12 o godz. 17:11
0

Kalinko ślub to ślub, czy cywilny czy kościelny, jest dla młodej pary tak samo wąznym wydarzenie.
Jeśli chcesz miec huczną oprawę, to uważam że powinnaś ją mieć, jeśli chcesz mieć typową suknię ślubną, to nie widzę powodu byś nie miała w takiej wystąpić.
z tego co wiem, teraz chyba można zorganizowac sobie ślub cywilny w plenerze, trzeba napisać prosbę do kierownika urzedu stanu cywilnego, tak przynajmniej mi sie wydaje.
na Forumi znajdziesz mnóstwo informacji co do muzyki, miejsca wesela, strojów itp, itd.
a Forumanki zawsze chętnie służą pomocą :)

Odpowiedz
DobraC 2010-05-12 o godz. 09:08
0

Kalinka - chetnie Ci pomoge bo tez mialam podobny stres jak Ty i tez "tyko" (i az - po czasie to wiem) - slub cywilny.
Jesli masz ochote - zapraszam do swojego watku w pamietniku mezatki
http://forum.styl.fm/s2/viewtopic.php?t=45047
zobaczysz co zrobilismy by rozwiac takie odczucia jak Twoje :)

pamietaj ze najwieciej zalezy od Waszego nastawienia... to Wasza uroczystosc i jezeli Wy bedziecie ja traktowac jako cos "gorszego" - podobne odczucia beda mieli goscie. U nas udalo sie wytworzyc taka atmosfere, ze nie czulismy roznicy (choc oczywiscie marzylam o oltarzu itd, pomijajac kwestie tego ze jestesmy wierzacy i slubowac chcielismy przez Bogiem - ale nie zawsze sie ma to co sie chce).

Najwiecej zalezy od Was - ale wiele tez od detali. I z doswiadczenia powiem Ci ze niekoniecznie slub musi sie odbyc gdzies w plenerze zeby bylo "inaczej".
Moge podpowiedziec kilka pomyslow jesli bedziesz chciala.

Odpowiedz
till 2010-05-12 o godz. 06:31
0

Kirka napisał(a):Urzednik moze odprawic slub np nad jeziorem.
To chyba jeszcze nie u nas w kraju ;)

kalin_ka napisał(a):i czy to możliwe....bu ten dzień był wyjątkowy.....
A niby dlaczego to ma nie być dzień wyjątkowy?

Może to być zwykła formalność, podpisanie papierów, albo wyjątkowy dzień w białej sukni, z weselem. Wszystko zależy od ciebie i twojego nastawienia.

Ślub jak ślub, tyle że uroczystość jest krótsza (co jedni mogą uważać za wadę, inni za zaletę), no i nie jest w kościele.
Wbrew dosyć powszechnemu poglądowi nie musi to być ślub w USC. W Wawie ślub cywilny możecie wziąć w Pałacu Ślubów (chyba, że jeszcze jest w remoncie, to wtedy w Ratuszu) lub w jakimś innym miejscu np. w Łazienkach, Pałacu Prymasowskim, Pałacu Szustra. Masz pare możliwości.

Odpowiedz
Gość 2010-05-12 o godz. 05:17
0

wydaje mi sie, ze mozes wziasc slub, przez to ze cywilny, w plenerze.
Urzednik moze odprawic slub np nad jeziorem.
Nie jestem jednak tego pewna.

Czy biel jest zarezerwowana tylko dla katolikow? Nie sadze ;)
Spokojnie mozesz wybrac suknie slubna bial jak snieg, jesli lubisz.

Odpowiedz
kalin_ka 2010-05-12 o godz. 04:59
0

przebrnęłam przez ten wątek.....uf... ;)
...........
symbole...czepiać się nie będę bo to temat do długiej dyskusji...ale co ma zrobić przyszła panna młoda slubująca po raz pierwszy tylko cywilnie bo taka jest sytuacja.....nie nadać rangi temu dniu? nie sądzę....dla mnie ten ślub będzie tak samo w sercu ważny....jak go oprawić by taki był? może panny młode w podobnej sytuacji podpowiedzą? bo zupełnie zielona jestem...moim zdaniem symblika białej sukni w wielu ślubach kościelnych jest często naciągnana (welonu szczególnie...) nie o to mi chodzi...raczej o to jak umiejętnie zorganizować ślub cywilny.....i czy to możliwe....bu ten dzień był wyjątkowy.....

Odpowiedz
Gość 2010-05-12 o godz. 04:23
0

Jasne, ze mozna wziasc piekny slub cywilny. Dlaczego ma byc cichy???
Mozesz miec "koscielna" suknie, fotografa, kamerzyste, plener, wesele na 100 osob, bryczke a nawet welon.

Jesli tylko chcesz. To jest Twoj dzien.

tak na szybko poczytaj sobie slynny forumowy watek
http://forum.styl.fm/s2/viewtopic.php?t=33037&highlight=cywilny

Odpowiedz
kalin_ka 2010-05-12 o godz. 03:50
0

kalin_ka napisał(a):Dziewczyny :)
zanosi się na to iż będę miała tylko ślub cywilny...nie wiedziałam na jakiej grupie dyskusyjnej to umieścić - jeśli na innej - to proszę o przeniesienie....
..........
post wynika z tego, iż mam burzę wewnętrznych wątpliwości jak to wszystko zorganizować....jak podejść....mój partner jest po rozwodzie, palnujemy ślub - z racji uwarunkowań jego tylko cywilny....bije się z myślami czy zrobić to jak zwykłe wesele i upiekszyć też uroczystość ślubu kościelnego...w sumie chciałabym lae...jak to zrobić? dla mnie to będzie pierwszy ślub.....nigdy nie myślałam o tym jak zorganizować ślub cywilny....jak nadać mu takiej oprawy by był wyjątkowy.....pomożecie? ciągle bije się z myślami czy po prostu zostawić temat i wziąć cichy slub cywilny czy też może można w poslich warunkach bez szcztucznego zadęcia tak zoragnizować ślub cywilny....by było pięknie...może któraś z Was tak miała...może coś wie?.....
dziękuję z góry.......
po pierwsze sorry za błąd - miało być ".....uroczystość ślubu cywilnego...."
po drugie "..chciałabym ale..." po trzecie"..w polskich..."
przepraszam za literówki - pospiech niestety....

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie