Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Czas wolny » Kultura i sztuka
  • Jania 2009-10-14 o godz. 07:15, odsłony: 1708 0

    O operze i balecie = o bywaniu w wielkim świecie

    Z aracji zamieszkania nie mam dostępu do takich rarytasów - ale marzę niezmiennie o tym by przeżyć takie katharsis...

    Zresztą na rocznicę zaprosiłam mojego kochanego do opery. Niestety jeszcze nie udało sie nam uskutecznik tego planu. :(

    Odpowiedzi (18) Kategoria: Czas wolny :: Kultura i sztuka Ostatnia odpowiedź: 2009-10-28, 20:28:47 Tagi: , , , ,

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Wybrana odpowiedź

Najwyżej ocenione odpowiedzi

Odpowiedzi

Loxia 2009-10-14 o godz. 08:15 0

kocham operę bardziej niż balet.
w swoim czasie byłam nawet na Parsifalu Wagnera w Wielkim . 5 godzin :)
ale była Carmen, Kniaź Igor, Madama Butterfly, Aida i jeszcze parę innych których programy mam schowane :)
ale i balet : Romeo i Julia, Jezioro Łabędzie, Giselle, Dziadek do orzechów.

Gość 2009-10-14 o godz. 09:20 0

Od paru lat nie bywam :(
Szkoda, bo naprawdę lubiłam. Teraz nadrabiam jak coś w tv puszczają. Szkoda tylko, że zawsze w środku nocy.

Gość 2009-10-14 o godz. 09:42 0

moj tata pracowal w modelatorni w Teatrze Wielkim, bywalam glownie na probach generalnych, na wszystkim co sie dalo. nie zapomne dekoracji Olka, miod! caly pokoj mialam w plakatach operowych i baletowych. pozniej na operze czy balecie bywalam coraz rzadziej. teraz nawet nie wiem gdzie isc jak wrzucaja cos w telewizor, to ogladam. ostatnio byla swietna interpretacja Jeziora Labedziego Matthew Bourne'sa - gdzie labedzie byly tanczone przez mezczyzn.

Gość 2009-10-14 o godz. 09:51 0

ja bylam tylko raz na Halce, zostalam zauroczona i jak tylko odbijemy się od dna finansowego na pewno pójdziemy...

Gość 2009-10-14 o godz. 13:28 0

Opera bardziej do mnie trafia niz balet. Nade wszystko jednak wole filharmonie i tam bywam w miare regularnie. W zeszslym tygodniu bylam na Bachu i "Obrazkach z wystawy" Mussogorskiego, w te sobote idziemy na Mozarta :D

Gość 2009-10-14 o godz. 13:59 0

Chodzilam w czasach studenckich, przede wszystkim do filharmonii ale baletem (standard: Romeo i Julia, Jezioro Labedzie) i opera (Carmen, La Boheme, Milosc Trzech Pomaranczy) tez niepogardzilam :) Jak rowniez baletem czy tancem nowoczesnym (np. w choerografii Maurice Bejart'a).

Teraz rzadko chodze, przede wszystkim na koncerty muzyki klasycznej, ale ostatnio bylam na balecie
http://www.trockadero.org/welcometolesball.html - wspaniala rozrywka i fantastyczna technika 8)

Loxia 2009-10-15 o godz. 01:54 0

zapomniałam o Mozarcie :D oooo tych oper to zaliczyłam trochę w Kameralnej Operze :)

Gość 2009-10-15 o godz. 06:42 0

Ja się właśnie szykuję, by się wybrać po bilety na "Księżniczkę Czardasza". Widziałam w tv przygotowania i muszę przyznać, iż byłam pod wrażeniem :).

Gość 2009-10-15 o godz. 07:53 0

Ja uwielbiam balet - z klasyki to już chyba wszystko co w Wilekim grają zaliczylismy :D Najbardziej podobał mi sie Zorba :D
A do opery mam uraz po ostatniej Walkirii z Plackiem Domingo... :P 5 godzin z życia i jeszcze w wersji bez inscenizacji ...

P.S. Dziewczyny nie przesadzajcie z tymi cenami biletów - na 3 balkon juz za 20 złoty mozna kupic, a za 40 to już na bardzo przyzwoite miejsca :D

Gość 2009-10-15 o godz. 09:49 0

lady_of_avalon napisał(a):na 3 balkon juz za 20 złoty mozna kupic, a za 40 to już na bardzo przyzwoite miejsca :D
Pomnóż razy dwa i wychodzi trochę drogo.
Cóż... kino też poszło w odstawkę na jakiś czas.
Kiedyś odbijemy :D

Gość 2009-10-15 o godz. 10:19 0

off topik:

fagih napisał(a): Kiedyś odbijemy :D
slawetne slowa. szkoda tylko, ze tak od 10 lat sobie obiecuje i figa z makiem. coraz bardziej sie przekonuje do tego, ze tak sie nie da zyc. trzeba brac teraz zaraz, bo diabli wiedza co bedzie jutro

Gufeer 2009-10-15 o godz. 22:44 0

dodka napisał(a):Ja się właśnie szykuję, by się wybrać po bilety na "Księżniczkę Czardasza". Widziałam w tv przygotowania i muszę przyznać, iż byłam pod wrażeniem :).
bylam miesiac temu na Ksiezniczce Czardaszy ale w Lublinie. Slyszalam ze w Warszawie ksiezna gra Grazyna Szapolowska

m&ms 2009-10-16 o godz. 08:07 0

jako dziecko zaliczalam wszystko w teatrze Wielkim, potem jakos mniej, w koncu zabralam mojego obecnego meza na 'Krakowiakow i Gorali' (podobno albo sie kocha labo nienawidzi) - bardzo mu sie podobalo, a teraz to na nic nie ma czasu, a i Teatr Wielki daleko...
za to czesto zabieram moje dziecko na teatru:)
m&ms

aneczek 2009-10-28 o godz. 05:37 0

Uwielbiam balet, operę lubię, zawsze chętnie chodzę, przenoszę się wtedy w inny świat. Tak sie niestety jakoś złożyło, że ostatnio na balecie byłam w grudniu . Było to "Jezioro Łabędzie" w wykonaniu baletu moskiewskiego. Cudo :love: A ten taniec łabędzi :love: Widziałyście może

Gość 2009-10-28 o godz. 05:48 0

Balet polski nie umywa się do rosyjskiego lol
Jak ja byłam na jeziorze to występował zespół naszego teatru plus primabalerina z teatru Bolszoj w głównej roli (Jekaterina Szypulina jesli dobrze pamiętam).
No i te nasze wyglądały przy niej jak kaczuchy a nie łabędzie

aneczek 2009-10-28 o godz. 09:02 0

lady_of_avalon, zgadzam się w 100% (choć kłóci się to trochę z moim poczuciem patriotyzmu ) i przyznam szczerze: "moskiewskie" łabądki to nie były niezdarne brzydkie kaczątka, cudeńka w każdym calu, gracja i niezwykła zwinność ruchów. Miodzio :)

Gość 2009-10-28 o godz. 09:27 0

Bardziej operę niż balet. Jedyny balet na którym byłam to Dziadek do orzechów. No i na tancerzach Wycichowskiej w Poznaniu.

Oper też za dużo nie zaliczyłam. Kiedy jeszcze mieszkałam w Poznaniu to byłam na Parsifalu (to było dla mnie jedno z najbardziej niesamowitych doświadczeń w życiu, spokojna muzyka Wagnera przenika), na Nabucco, i na rock-operze Jesus Christ Superstar (świetnie brzmiała w pluszowo-złotej operze poznańskiej). Moja teściowa jest wielbicielką opery, ale ostatnio też rzadziej chodzi. Ech, poszłoby się na coś...

Gość 2009-10-28 o godz. 20:28 0

Coprawda obiecalam T. ze się wynbierzemy do teatru i do opery i na balet, ale jak na razie częściej korzystamy z "niekomercyjnych" przedstawień mniejszego formatu.

Balet mnie kręci strasznie ale spędziłam troche w szkole baletowej i widząc "lekkośc" na scenie dobrze wiem, co się za nią kryje...więc tracę złudzenia i oglądanie jest często czysto "techniczne".

Odpowiedz