Quantcast
  • anulka28 odsłony: 7021

    Jak wygląda sytuacja w warszawskich szpitalach?

    Jeszcze sporo czasu do porodu, ale zastanawia mnie jak to właściwe jest z tym szpitalem, bo muszę się przyznać, nie mam zielonego pojęcia (choć przeczytałam już chyba wszystkie wątki szpitalne zamieszczone na forum)1.Czy sama wybieram,wktórym szpitalu chcę rodzić i jak zbliża się termin to jadę do niego i mnie tam przyjmują, a jeśli nie ma miejsca odwożą karetką/odsyłąją do innego??2.Jak odeślą z pierwszego najbliższego, a potem z drugiego, to mam szukać kolejnego wolnego aż do skutku ?? :| Trochę mnie to przeraża.3.Czy jak się zapłaci za pobyt to ma się 100 % pewność, żeprzyjmą na oddział i miejsce mi znajdą ??(pomimo,że dla tych "z ulicy" nie mają :| )4.Jak w ogóle oragnizuje sie taki płatny pobyt w szpitalu???Gdzie trzeba się zgłosić, gdzie zrobić taką"rezerwację"??5.I na koniec prośba do wszystkich warszawianek, które już rodziły.Czy możecie napisać w którym szpitalu to było, czy miałyście wcześniej zapewnione miejsce, czy przyjechałyście z tzw.ulicy i was przyjęli??Co było super, co do bani, co warto wiedzieć,przed czym się wystrzegać.???Będę wdzięczna za wszystkie wasze rady i komentarze.Zapewne pomogą mi one w wyborze szpitala.

    Odpowiedzi (57)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-06-02, 14:20:10
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-06-02 o godz. 14:20
0

o, ja też chetnie dowiem się czegoś więcej o Starynkiewicza

Odpowiedz
_Tucha_ 2013-06-02 o godz. 14:19
0

Witam :)

ja też zbieram informacje o warszawskich szpitalach - w szczególności o szpitalu na ul. Starynkiewicza - udało mi się odszukać w innym wątku dwa opisy porodów w tym szpitalu.

Wklejam link do wątku:
http://forum.styl.fm/s2/viewtopic.php?t=23513

Pozdrawiam

Odpowiedz
Jojka 2013-06-02 o godz. 14:16
0

Przyłączam się do pytania o pl. Starynkiewicza. Może jednak któraś tam rodziła? Podzielcie się doświadczeniami...

Odpowiedz
blumenka 2013-06-02 o godz. 14:12
0

dziewczyny żadna z Was nie rodziła w szpitalu dzieciatka Jezus w Warszawie przy ul.Starynkiewicza1/3

Odpowiedz
ptysiag 2013-06-02 o godz. 14:11
0

a ja czytam i czytam i czytam i jestem podlamana bo sie boje cholernie i nie wiem ktory szpital wybrac:-(

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-06-02 o godz. 14:08
0

no to moze jeszcze raz o warszawskich szpitalach:) mysle ze sporo nowych mam moze sie podzielic uwagami na temat opieki i personelu:)

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 14:06
0

Dziewczyny, moja kolezanka urodziłą w zeszły czwartek bebe:) na Żelaznej, miała stamtąd lekarza, ale ani nie opłacała dodatkowo połoznej, ani nie dostała znieczulenia /przyjechali do szpitala z 6cm rozwarciem:) / i powiem Wam, ze jest zachwycona:)
Ja zresztą też - była w odwiedzinach - naokoło krąży położna, która naprawdę - odpowiada nawet na "najgłupsze" pytania ;) chociaz młoda mama takich nigdy nie zadaje! jedzenie pysznosci :) ochrona krocza i naprawdę miła atmosfera, obok w pokoju był mały chłopiec..jakieś dwudniowy:) i wcześniaczek, słodki jak nie wiem :) wszyscy usmiechnieci:) a porody dosyć trudne, takze polecam - widziałam na własne oczy, a na własnej skórze sprawdze za niecałe trzy miesiace

Odpowiedz
małgosia 2013-06-02 o godz. 14:03
0

Chce wybrac sie do szpitala Bielanskiego i go obejrzec.
Czy tam prosto z ulicy mam wejść i spytac sie o połózną kiedy ci i jak ??
Prosze popradzcie mi

Odpowiedz
e-milka 2013-06-02 o godz. 14:00
0

Oliśka_comes_back napisał(a):Przyłączam się do prośby o informacje. Interesuje mnie bielański, bo stamtąd mam lekarza prowadzącego. Wiecie coś o tym szpitalu już po remoncie? Jak tam wygląda sytuacja? Ceny? Opieka?
ja rodzilam w bielanskim po remoncie...Nic nie oplacalam, mialam sale dwuosobowa chociaz chcialam pojedyncza. Do tego porod trwal bardzo dluuuugo ( 30h z przerwa na zatrzymanie akcji...heh) i ekipa lekarzy i poloznych ciagle sie zmieniala, co nie bylo komfortowe. znieczulenia nie dostalam, bo ponoc juz za chwile mialam urodzic...taaak?;) Gdy wspomnialam cos o ochronie krocze, to mnie wysmiano...ponoc pierworodki nie maja na to szans ( tak uslyszlam)..ale czytajac Wasze wypowiedzi widze, ze jest zupelnie inaczej. Ja bylam szyta 1,5h!!!!! I przez pierwszy miesiac po porodzie nie moglam nawet siedziec...
reasumujac, nie polecam tego szpitala. Ale slyszalam tez pozytywne opinie na jego temat ( gdy sie oplaci polozna...)

http://lilypie.com

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 13:57
0

Czytam ten watek z rosnacym przerazeniem, bo tak na prawde to niegdy nie mam gwarancji, ze nie trafie w rece jakiegos rzeznika...

Ech... Czy w naszym kraju kwestia porodów nie może w koncu sie ucywilizowac do tego stopnia, żebym sie panicznie nie bała urodzić dziecka

pozdrawiam

Odpowiedz
Reklama
Agacz 2013-06-02 o godz. 13:54
0

Patty napisał(a):Przeczytałam grzecznie wszystkie posty i dochodzę do wniosku ze to nie szpital jest najwazniejszy a personel na jaki sie trafi... mozna teoretycznie byc w super urzadzonym szpitalu a trafic na polozna ktora ma mniejsze doswiadczenie czy mniej serca lub w gorszym szpitalu ale ze swietna polozna, ktora potrafi pomoc kiedy trzeba.
ja na razie nie mysle jeszcze o porodzie a zajrzalam tu by sprawdzic gdzie wogole mozna w warszawie rodzic;)

Pozdrawiam wszytskie mamusie
świeta prawda - potwierdzam iz najwazniejszy jest personel.
Ja polecam szpital na Solcu - maly i rodzinny jak pensjonat. Lekarze przemili, a z pielegniarkami to roznie bywa - czesc jest bardzo pomocna - czesc niestety nie.

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 13:51
0

Przeczytałam grzecznie wszystkie posty i dochodzę do wniosku ze to nie szpital jest najwazniejszy a personel na jaki sie trafi... mozna teoretycznie byc w super urzadzonym szpitalu a trafic na polozna ktora ma mniejsze doswiadczenie czy mniej serca lub w gorszym szpitalu ale ze swietna polozna, ktora potrafi pomoc kiedy trzeba.
ja na razie nie mysle jeszcze o porodzie a zajrzalam tu by sprawdzic gdzie wogole mozna w warszawie rodzic;)

Pozdrawiam wszytskie mamusie

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 13:49
0

tak OT - zastanawia mnie co jest jesli chodzi o roznice miedzy porodowką a oddzialem noworodkowym?? czy wszedzie na noworodkach panuje znieczulica? mi tez nie chcialy pomoc odgazowac dziecka i pokazac jak sciagnac pokarm - "niech pani odlozy dziecko i zajmie sie sciaganiem" a dziecko wylo - dopiero jedna pielegniarka sie nami zajela...

Odpowiedz
buniuta 2013-06-02 o godz. 13:47
0

PORÓD W BIELAŃSKIM
1.Czy sama wybieram,w którym szpitalu chcę rodzić i jak zbliża się termin to jadę do niego i mnie tam przyjmują, a jeśli nie ma miejsca odwożą karetką/odsyłąją do innego??
Sama wybralam ten szpital. Mieszkam pod Warszawa i tzw. rejon mam w Wolominie ;-(.
U mnie nie bylo problemu, poniewaz moja umowiona położna miała dyżur w momencie mojego porodu.
3.Czy jak się zapłaci za pobyt to ma się 100 % pewność, że przyjmą na oddział i miejsce mi znajdą ??(pomimo,że dla tych "z ulicy" nie mają )
Ja mialam umowiona w tym szpitalu polozna, wiec w zasadzie taka pewnosc byla... choc noc byla z pelnia i istnialo pewne ryzyko - polozna kazala przyjechac do szpitala zaraz po odejsciu wod czyli ok 24 bez rozpoczetej akcji skurczowej.

4.Jak w ogóle oragnizuje sie taki płatny pobyt w szpitalu???Gdzie trzeba się zgłosić, gdzie zrobić taką"rezerwację"??
Bylam umowiona z polozna - spotykalam sie z nia w szpitalu

5.I na koniec prośba do wszystkich warszawianek, które już rodziły.Czy możecie napisać w którym szpitalu to było, czy miałyście wcześniej zapewnione miejsce, czy przyjechałyście z tzw.ulicy i was przyjęli??Co było super, co do bani, co warto wiedzieć, przed czym się wystrzegać.???
Będę wdzięczna za wszystkie wasze rady i komentarze.Zapewne pomogą mi one w wyborze szpitala.

Super:
*Rodzilam na pojedynczej sali do porodów rodzinnych - byla extra! Z łazieneczką, kanapą, fotelem i wogóle bardzo przestrzenna.
*połozna - kompetentna, nie przeszkadzająca, konkretna, myślę, że jej zawdzięczam mały szew - a nie wielkie rozerwanie
*nie ma obowiązku lewatywy,a golenie jest tylko na sekundy przed ewentualnym cięciem i tylko w miejscu nacięcia
*lekarze męscy - miałam do czynienia z jedną panią i ona była do bani
*warunki w salach poporodowych
Do BAni:
*opieka pilęgniarska po porodzie - Panie z noworodków kompletnie olewające (z jednym wyjątkiem). O pomoc (w odgazowaniu dziecka_ trzeba bylo walczyć. Co akurat nie stanowiło dla mnie problemu po 5 godzinach przeraźliwego płaczu Matiego.

Odpowiedz
curiosidad 2013-06-02 o godz. 13:46
0

no tak, nie doczytałam

Odpowiedz
m. 2013-06-02 o godz. 13:44
0

Ja o tym doskonale wiem, że nie jestem w stanie tego sprawdzić, dlatego właśnie napisałam: Jakby to takie proste było ;)

Odpowiedz
curiosidad 2013-06-02 o godz. 13:41
0

wiesz, ale samej chyba ciężko będzie ci sprawdzić ile cm rozwarcia masz..

ale im dłuzej jesteś w domu, tym potencjalnie lepiej.

Odpowiedz
m. 2013-06-02 o godz. 13:40
0

cols napisał(a):Czyli też wybrałaś karową??
Dokładnie
A w sprawie odsyłwania dostaliśmy taką radę od położnej: "Przyjechać z co najmniej 3 cm rozwarciem, a nikt nie odważy się Was wysłać w miasto" lol Jakby to takie proste było ;)

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 13:38
0

Ja zostalam przy praskim i nie zaluję. Personel sprawdzil sie super. co prawda nie bylo ochrony krocza, ale lekarka stwierdzila ze dziecko bedzie duze i wszystko szlo tak szybko, ze nie dalo rady.
Rodzilismy na sali ogolnej, za przepierzeniem rodzila druga dziewczyna, ale w mojej sytuacji bylo mi wszystko jedno, w moim kulminacyjnym momencie prosili meza tej drugiej zeby wyszedl.
Sale poporodowe w wiekszosci dwuosobowe.
no i niestety musze stwierdzic, ze na noworodkach panie juz nie cackają sie tak z mamami jak na porodowce...
jesli cos chcecie jeszcze wiedziec - pytajcie

Odpowiedz
curiosidad 2013-06-02 o godz. 13:36
0

chyba byłam czymś zaabsorbowana, bo tego faktu nie zarejestrowałam będąc na szkole rodzenia.

Czyli też wybrałaś karową??

Odpowiedz
m. 2013-06-02 o godz. 13:35
0

cols, wszystko prawie się zgadza... pozwoliłam sobie poprawić, to co dowiedziałam się na Szkole Rodzenia
cols napisał(a):zostały mi dwa dni do terminu. I jestem pewna co do szpitala. Sal porodowych jest chyba 5, każda ma tylko jedno łózko, nie ma sal na których rodziłoby więcej kobiet (przedzielonych jakąś kotarką). Są takie sale, jedna 2 osobowa i jedna 3 osobowa bardzo ładny wystrój - ciepłe kolory, drbinki, łazienka z wanna lub prysznicem, piłka, i cd, mozna słuhac własnej płyty.
poród rodzinny 400, zzo 400, szkoła 400, połozna 1000. jak nie ma miejsc odsyłają....cóż...
mąż może byc cały czas przy rodzacej.
ochrona krocza - powiedzmy, że jest jesli się da, jesli nie tną, chyba nie pytają (na szczeście nawet jesli nie ma zzo podają do ciecia znieczulenie).
pic i jeśc nie mozna.
lewatywa i golenie - nie.
cc - mąż nie może być.
pobyt po "normalnym" porodzie - 2 doby
cc - 5 dób
na sali poporodowej max 3 kobiety na sali, sale ładne, miłe kolory, łazienka jest, tv, mozna się odgrodzic.
sa tez sale jednoosobowe - dodatkowo płatne chyba 200 za dobę.
co jeszcze?? chyba wszystko.
resztę opisze jak juz urodzę. :))))

aha moja alternatywa, chyba że będzie za późno - szpital w wołominie.

Odpowiedz
curiosidad 2013-06-02 o godz. 13:32
0

zostały mi dwa dni do terminu. I jestem pewna co do szpitala. Sal porodowych jest chyba 5, każda ma tylko jedno łózko, nie ma sal na których rodziłoby więcej kobiet (przedzielonych jakąś kotarką). bardzo ładny wystrój - ciepłe kolory, drbinki, łazienka z wanna lub prysznicem, piłka, i cd, mozna słuhac własnej płyty.
poród rodzinny 400, zzo 400, szkoła 400, połozna 1000. jak nie ma miejsc odsyłają....cóż...
mąż może byc cały czas przy rodzacej.
ochrona krocza - powiedzmy, że jest jesli się da, jesli nie tną, chyba nie pytają (na szczeście nawet jesli nie ma zzo podają do ciecia znieczulenie).
pic i jeśc nie mozna.
lewatywa i golenie - nie.
cc - mąż nie może być.
pobyt po "normalnym" porodzie - 2 doby
cc - 5 dób
na sali poporodowej max 3 kobiety na sali, sale ładne, miłe kolory, łazienka jest, tv, mozna się odgrodzic.
sa tez sale jednoosobowe - dodatkowo płatne chyba 100 za dobę.
co jeszcze?? chyba wszystko.
resztę opisze jak juz urodzę. :))))

aha moja alternatywa, chyba że będzie za późno - szpital w wołominie.

Odpowiedz
elek 2013-06-02 o godz. 13:31
0

wyciągam temat :D

Odpowiedz
curiosidad 2013-06-02 o godz. 13:28
0

zdecydowałam się na karową ( wstyd sie przyznać ale jeszcze nie byłam tam na odwiedzinach wiec nie wiem nawet jak wyglada porodówka).
06.09 zaczynam szkołę rodzenia i pewnie wtedy zobaczę. Mój wybór był oczywisty - rodzę tam gdzie jest mój lekarz.

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 13:26
0

Przyłączam się do prośby o informacje. Interesuje mnie bielański, bo stamtąd mam lekarza prowadzącego. Wiecie coś o tym szpitalu już po remoncie? Jak tam wygląda sytuacja? Ceny? Opieka?

Odpowiedz
satylka 2013-06-02 o godz. 13:23
0

Odwiedziny na Solcu ;)

O 17.00 bylismy umówieni w szpitalu na Solcu na zwiedzanie oddziału. Oprowadziła i pokazała nam sale super położna(niestety nie wiem jak się nazywała ) - zobaczyliśmy sale malinową, bo w dwóch innych do porodów rodzinnych trwały własnie....porody. Sala duża, bardzo przestronna i taka przytulna. Pytałam jakie są szanse, że własnie poród będzie w takich pojedyńczych salach, to położna odpowiedziała, u nas to standart więc raczej na 90%. Zobaczyłam też sale z dwoma łózkami, ta już taka bardziej szpitalna i nie chciałabym na niej się znależć. Dodatkowo oddział jest pieknie odnowiony, na twarzach mam widać było uśmiech - więc to chyba o czymś świadczy.
Położna powiedziała, że lewatywy nie robią, chyba że na zyczenie.
Nie można jeść, ale sugerują mieć przy sobie tabliczkę ulubionej czekolady i dużo wody niegazowanej.
Po porodzie mąż jest przez dwie godziny cały czas z tobą w sali której rodziłyście, a potem odwiedziny - raczej nie ma sztywnych godzin.
Kurcze nie wiem czy wszystko opisałam, jak coś mi się przypomni to dopiszę. A dostalismy listę co ze sobą przywieźć i kiedy przyjeżdżąć do szpitala jesli zdecydujemy się tam rodzić. Dla mnie duzym uspokojeniem było to, że sale do porodów były wolne, a dziewczyn na oddziale było 6, jedna sala była wolna - czekała na nowe mamy z dzidziami. Ogólnie atmosfera bardzo miła. Pytalismy też wychodzące już pary tzn. młodych rodziców o opinie i wrażenie - każda z nich była zadowolona i chwaliła opiekę medyczną. Tak więc wydaje się ok, a jak będzie to się dopiero okaże.

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 13:22
0

ja przymierzam się do szpitala na Wołoskiej - MSWiA.
Poród rodzinny tam kosztuje 100 zł, dla uczestników szkoły rodzenia - za darmo.
Sala o podwyższonym standardzie , dla tych ze szkoły rodzenia 150 zł dla pozostałych 300zł
ciekawa jestem opinii dziewczyn które tam rodziły i czy miały wykupioną położna. bardzo się nad tym zastanawiam szczerze mówiąc. I mam dylemat czy w ogóle brac.

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 13:20
0

My odwiedzilismy porodówkę szpitala praskiego. Ostatnio ma on dobre opinie. Poród rodzinny w oddzielnej sali z położną do własnej dyspozycji to koszt 500 zl. mozna tez rodzic na sali ogolnej przedzielonej przepierzeniem, porod rodzinny za zgodą drugiej rodzącej. Szpital ten nie jest za bardzo oblegany i slyszalam ze mozna rodzic razem za darmo. Sale pojedyncze - koszt 75 zl za dobę. Nie pamietam (z wrazen jakie mnie czekaly potem) ile kosztuje znieczulenie - 500 albo 600 zl. Z tego co powiedziala polozna, ktora nas oprowadzala, przy pierwszym porodzie zazwyczaj konczy sie nacieciem...

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 13:19
0

sylwia11 napisał(a):
Najbardziej zalezy mi na:
- porodzie rodzinnym
- ochronie krocza
- milych poloznych bez dodatkowego ich oplacania

rodziłam na Żelaznej i miałam poród rodzinny (za dodatkową opłatą, ale czasem można też mieć rodzinny w sali dwuosobowej); ochronę krocza do momentu, kiedy okazało się, że jednak dla dobra dziecka trzeba naciąć (nacięcie jednak delikatne, tylko 4 szwy wchłanialne, bardzo ładnie i szybko się zagoiło) i opiekę miłych położnych bez dodatkowego opłacania (nami zajmowały się 2 położne, obie bardzo miłe, konkretne, wspierające i pomocne- bardzo byłam z nich zadowolona).

Ogólnie jestem z Żelaznej bardzo zadowolona, ale tak jak napisałam - rodziłam w sali pojedynczej za dodatkową opłatą. Warunki w szpitalu bardzo dobre. Personel miły i uczynny. Rodziłabym tam ponownie :D

Odpowiedz
Alla 2013-06-02 o godz. 13:15
0

Ja rodziłam na Madalińskiego. I z czystym sercem mogę ten szpital polecić. Może nie jest ani wypachniony ani wycackany ale naprawdę bardzo miło. Oczywiście za poród rodzinny trzeba zapłacić, ale położna jest wliczona w cenę porodu rodzinnego (500 zł). Jest tylko to Twojej dyspozycji przez cały czas porodu. My rodziliśmy z p. Golbą. Jest zwolenniczką ochrony krocza. U mnie to akurat się nie udało bez nacięcia, bo mała sobie rączkę podwinęła do góry i za ciasno mogło być.

Także sam poród na prawde bardzo polecam. Gorzej z oddziałem położniczym...

Odpowiedz
satylka 2013-06-02 o godz. 13:14
0

Sylwia z tego co sie dowiedziałam na Solcu nie ma ochrony krocza . Ja zamierzam wybrać sie tam w przyszły czwartek przed wizytą u gina więc jak mi się uda czegoś więcej dowiedzieć napiszę. Kurcze ja juz też sama nie wiem gdzie mam rodzić - wybrałam Solec i dodatkowo Czerniakowską. Ostatnio przyszedł mąż i mówi że jego znajoma rodziła na Wołoskiej i poleca go szczerze.

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 13:12
0

Aaa zapomnialam, ze jeszcze bardzo interesuje mnie Solec, ale tam sa dwa porody na dobe, wiec chyba bardzo trudno sie dostac? Wiecie moze czy tam jest ochrona krocza??

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 13:09
0

Wyciągam wątek, bo przybyo nam mnostwo szczęśliwych mam z Wawy lol Pomocy dziewczyny Jestescie bogatsze o takie doswiadczenie Napiszcie prosze gdzie rodzilyscie, czy zdecydowalybyscie sie ponownie w tym miescu Czy jestescie zadowolone i jesli tak to z czego najbardziej Moze opinia o jkaims Szpitalu wam sie zmienila pod wplywem jakiejs historii czy kolezanki Ja myslalam o Inflanckiej, bo ta podobno poleca moj lekarz, ale ostatnio rozmawialam z kolezanka po Żelaznej 8) i byla zachwycona. Szczegolnie zalezy mi na waszyh opiniach, bo chce przed wyjazdem (5 wrzesnia) zapisac sie juz na listopad do Szkoly Rodzenia. Boje sie, ze jak wroce to w tych bardziej obleganych moze nie byc miejsc :|
Najbardziej zalezy mi na:
- porodzie rodzinnym
- ochronie krocza
- milych poloznych bez dodatkowego ich oplacania

Jak myslicie ktory Szpital wybrac

Odpowiedz
madusia 2013-06-02 o godz. 13:05
0

Monia napisał(a):A ja podpisuję się pod postem Melby :)

Ola 3,5 kg, 55 cm, ja raczej drobna - 160 cm, 48 kg (przed ciążą ;)) i żadnego szwu :) Nawet mój gin był zaskoczony :)
Godzinę po porodzie siedziałam "po turecku" na łóżku porodowym i wcinałam kolację :)

Sam poród w sumie bardzo długi (licząc od pierwszych regularnych skurczy to ok. 30 godzin), ale po przespaniu nocy już o niczym nie pamiętałam :)
Szczęściary!
A ja właśnie ze względu na bół krocza po cięciu i zszywaniu całą noc nie spałam!

Odpowiedz
Gość 2013-05-29 o godz. 06:54
0

A ja podpisuję się pod postem Melby :)

Ola 3,5 kg, 55 cm, ja raczej drobna - 160 cm, 48 kg (przed ciążą ;)) i żadnego szwu :) Nawet mój gin był zaskoczony :)
Godzinę po porodzie siedziałam "po turecku" na łóżku porodowym i wcinałam kolację :)

Sam poród w sumie bardzo długi (licząc od pierwszych regularnych skurczy to ok. 30 godzin), ale po przespaniu nocy już o niczym nie pamiętałam :)

Odpowiedz
Gość 2013-05-29 o godz. 06:24
0

Melba a o co chodzi z ta ochrona krocza?
Czy o to,zeby nie nacinac? Wytlumacz niedoswiadczonej starajacej sie? ;)

Odpowiedz
kapi48 2013-05-24 o godz. 13:57
0

Martynko też bym chciała te namiary. A może napisz je tutaj - będzie prościej :)

Odpowiedz
Gość 2013-05-24 o godz. 07:57
0

Dla mnie to na razie odległy temat, ale już dziś jako, że pracujemy nad powiększeniem rodziny, zastanawiam się który szpital w Wawie będzie najlepszy. Jak to bywa ile osób tyle opinii. Sam poród mnie najbardziej przeraza - jestem mało wytrzymala na bol, wiec chcialabym zeby odbyl sie w milym otoczeniu, a nie pozostał koszmarnym wspomnieniem.

Doswiadczone wpisujcie wiec swoje wrazenia :)

Odpowiedz
Gość 2013-05-11 o godz. 13:29
0

martynko nie doradzę Ci położnej, bo sama jeszcze nie rodziłam ;) , ale mam wielką prośbę- daj mi namiary do tej położnej z bielańskiego. Skąd ją znasz, skąd wiesz, ze jest taka super? Byłaś z nią umówiona na poród? Może wiesz ile biorą położne w bielańskim? Proszę wyślij te info na prywatną wiadomość.
Z góry dziękuję :D
Życzę spokojnego i wspaniałego porodu :)

Odpowiedz
Batonik 2013-05-05 o godz. 07:20
0

Martynko, tylko sie nie stresuj. No a bylas juz w jakims, ogladalas sale do porodow, ktoras spodobala Ci sie bardziej od innych.
Z tego co widzisz, dziewczyny polecja: Zelazna, Karowa, Orlowsiego, malo bylo o Brodnowskim, Praskim, Inflandzkiej. Zbierz wszystkie telefony do tych szpitali i w godzinie zero dzwon po kolei z listy. Ale wczesniej moze odwiedz sama te szpitale.

Odpowiedz
Gość 2013-05-05 o godz. 06:42
0

Buuu - pomocy... chciałam rodzić w bielańskim, ale właśnie dostałam informację, że do 15.02 na pewno nie otworzą. Pomóżcie, bo nie mogę czekać do 38 tygodnia z wyborem szpitala;-(

Ponawiam prośbę o namiary do dobrych położnych w dobrych szpitalach... Zaczynam być zdesperowana i boję się, że w końcu wyląduję gdzieś, gdzie będę odsyłana i odsyłana...

Odpowiedz
Batonik 2013-05-05 o godz. 03:15
0

Ten prof Debski, ktory jest teraz ordynatowrem w Bielanskim, byl wczesniej ord. w Orlowskim, cos mi sie zdaje, ze kompletuje sobie nowa zaloge, bo zwerbowal mojego gina, ktory tez pracowal w Orlowskim.
Wczesniej slyszalam zle opinie o Bielanskim, no ale teraz jak ekipa rzadzaca wymieniona, to moze wszystko sie zmieni.

Odpowiedz
Gość 2013-05-04 o godz. 14:52
0

Dziewczyny - ja już byłam prawie zdecydowana na bielański, ale ciągle tam trwa remont. A już tam miałam super położną.

Szukam wyjścia awaryjnego - macie sprawdzoną, godną polecenia położną w IMiD, w Orłowskim, na Inflanckiej albo na Madalińskiego? Muszę sobie zapewnić "wyjście awaryjne"...

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 07:44
0

Ja tam rodziłam (na Inflanckiej) i jestem bardzo zadowolona. Miałam poród rodzinny z mężulkiem. Tam chodziliśmy do szkoły rodzenia i stamtąd mam lekarza prowadzącego. Nie płaciłam za położną, bo nie ma sensu. Opieka na porodach rodzinnych i tak jest bez zastrzeżeń. Położna i lekarzi anestezjolog na każde zawołanie, bez marudzenia i kwaśnych min. Z uśmiechem, zrozumieniem i pomocą. Miałam małe komplikacje po porodzie, ale bardzo skutecznie i szybko mi pomogli. Fachowo pobrali krew pępowinową. Pielęgniarki noworodkowe miłe i uczynne. Jedyny mankament to taki, że w drugiej dobie wyrzucają do domu. Nie wiem jak jest w innych szpitalach, ale ja się uparłam i jeszcze jedną dobę zostałam. Jedzenie zupełnie przyzwoite, choć średnio nastawione na matki karmiące.
A no i miałam pewność, że jak zacznę rodzić i tam pojadę, to na 100% mnie nie odeślą. U pierworódek nie nastawiają się na ochronę krocza, chyba, że rodząca się upiera. Tylko w przypadku ustawienia prawidłowego główkowego pierworódki rodzą naturalnie. Jeśli jest boczne albo pośladkowe to wskazanie na cc.
Moja bratowa też tam rodziła w sierpniu i ma takie same odczucia.
Jeszcze jedno. Płaci się niestety: za poród rodzinny 500zł (własny pokoik z łóżkiem, dużym fotelem, na którym mój mąż spał, prysznic albo wanna, piłką workiem itd), za zzo 500zł (polecam).

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 05:15
0

Melba napisał(a):Ja nie odważyłabym się rodzić na Inflanckiej
Ja też :(

Odpowiedz
anulka28 2013-04-30 o godz. 13:28
0

Tutaj znajdziecie informacje dotyczące oddziałów położniczych w warszawskich szpitalach :
http://www.rodzicpoludzku.pl/szpitale/mazowieck/maz_warszawa.htm

Odpowiedz
Gość 2013-04-28 o godz. 04:09
0

Kurcze, dziewczyny. Mam coraz mniej czasu na decyzję i coraz więcej wątpliwości. Kto może niech pomoże. Pytania mam takie:

1. Czy wiadomo już coś konkretnego o Sz. Bielańskim? Mam już tam załatwioną opiekę położnej, podobno po remoncie mają być dobre warunki, ale kiedy kurcze go otworzą? Podobno nowy ordynator (prof Dębski) nie chce otworzyć zanim nie załatwi nowego sprzętu. Jak dla mnie to paranoja, bo przeciez to może trwać i trwać.

2. Czy któraś ma sprawdzoną położną z Inflanckiej i z Szp. im. Orłowskiego na Czerniakowskiej? Jeśli nie wypali w Bielańskim - pewnie wybiorę któryś z tych dwóch. Jakieś opinie, rady? Jeśli macie namiar na db położną w tych 2 szpitalach - bardzo poproszę na priva.

3. I jeszcze jedno - czy "załatwiając" sobie opiekę w szpitalu płaciłyście i położnej, i anastezjologowi, i ginekologowi? Czy tylko położnej + ew. koszty znieczulenia?

Ufff... wszystko to mi spać po nocach nie daje... Pomożecie :D ?

Odpowiedz
kapi48 2013-04-27 o godz. 13:28
0

A może w bielańskim po remoncie coś się zmieni?

Odpowiedz
elek 2013-04-27 o godz. 05:40
0

moja kolezanka pracuje w szpitalu bielańskim i powiedziała że wolałaby tam nie rodzić... :(
moja siostra rodziła w szpitalu na Solcu i była bardzo zadowolona niewielki szpital i rodzinna atmosfera...

Odpowiedz
Doris* 2013-04-24 o godz. 18:55
0

A ja polecam Orłowskiego na Czerniakowskiej. Ludzie tam są niesamowici. Rodziłam z mężulkiem w ładnie urządzonej sali do porodów rodzinnych...i akurat miałam to szczęście, że była moja lekarka prowadząca (miała akurat dyżur). Wynajęłam wcześniej położną i anestozjolog..i nie żałuję...super się z nimi współpracowało. Polecam szpital, ludzi i atmosferę, którą otaczają...robią to z sercem :D :D :D

...a tak się bałam...

Odpowiedz
kapi48 2013-04-24 o godz. 14:20
0

Też czekam na wyremontowany Bielański i mam nadziej, że do maja będą już jakieś opinie :)

Odpowiedz
Kasiucha 2013-04-24 o godz. 05:37
0

Tak sobie czytam o tym odsyłaniu i się zastanawiam co by było jakby faktycznie był wyż demograficzny :o :o - gdzie te kobiety miałyby rodzić, skoro już teraz trzeba sobie szukać miejsca

Z tego wynika, że pod tym względem dobrze, że w Toruniu tylko 1 porodówka jest. Przynajmniej nikt nikogo nie odsyła.

Odpowiedz
Gość 2013-04-24 o godz. 05:25
0

To ja napiszę coś, co mnie mocno zszokowało ostatnio.
We wrześniu rodziła koleżanka mojej koleżanki. Był akurat taki wyż urodzeniowy że odsyłali ją od szpitala do szpitala. Koniec końców wylądowała w 7 szpitalu z kolei :o i dopiero tam urodziła. (na dodatek na Madalińskiego, którego chciała uniknąć). Nie wiem dokładnie w jakiej fazie porodu była- może to był sam początek, że tak pozwalali jej jeździć. Chyba jakby poród był bardziej zaawansowany, to by ją wcześniej gdzieś zostawili.

Ja ze względu na nagminne odsyłanie z góry wykluczyłam Żelazną i Karową. Za to jestem bardzo ciekawa co będzie ze szpitalem Bielańskim. Teraz cały czas jest tam remont- od września chyba. Podobno mają zrobić tam super-porodówkę, ściągają do pracy dobrych specjalistów itp. Ostatnią wersją było, że mają otworzyć w marcu. No i zawsze słyszałam opinie, ze po generalnym remoncie to wszyscy się bardzo starają, by zyskać na opini i ściągnąć jak najwięcej klientów. Mam nadzieję że pojawią się wiosną jakieś zadowolone mamy i opiszą jak było.

Odpowiedz
Gość 2013-03-27 o godz. 05:13
0

anulka28 napisał(a):1.Czy sama wybieram,w którym szpitalu chcę rodzić i jak zbliża się termin to jadę do niego i mnie tam przyjmują, a jeśli nie ma miejsca odwożą karetką/odsyłąją do innego??
Dokładnie tak jak napisałaś. Dostajesz skurczy, odchodzą Ci wody, ewentualnie zauważasz coś niepokojącego, więc jedziesz do szpitala - tego, który sobie wybrałaś. Jeśli akurat np. nie mają miejsc, odsyłają Cię do innego szpitala. To, czy jedziesz tam karetką czy nie, zależy chyba od stadium akcji porodowej. Jeśli są to pierwsze skurcze, nie ma rozwarcia, wody nie odeszły, tętno dziecka jest stabilne, mogą odesłać Cię nawet do domu i poradzić, żebyś przyjechała później (ja miałam taką sytuację - proponowano mi położenie się na patologii lub powrót do domu - wybrałam to drugie)
anulka28 napisał(a):2.Jak odeślą z pierwszego najbliższego, a potem z drugiego, to mam szukać kolejnego wolnego aż do skutku ?? :| Trochę mnie to przeraża.
Szpital szuka dla Ciebie miejsca - to położne z izby przyjęć dzwonią po szpitalach i pytają, czy znajdzie się dla Ciebie miejsce. "Rezerwują" je dla Ciebie i jedziesz do tego szpitala.
anulka28 napisał(a):3.Czy jak się zapłaci za pobyt to ma się 100 % pewność, że przyjmą na oddział i miejsce mi znajdą ??(pomimo,że dla tych "z ulicy" nie mają :| )
100% pewności nigdy nie ma. Na Żelaznej niemalże 100% pewność, że sala będzie wolna, daje opłacenie położnej. W momencie rozpoczęcia akcji porodowej dzwonisz do niej, a ona "rezerwuje" dla Ciebie salę w szpitalu. Ponieważ od rozpoczęcia akcji do konieczności przyjechania do szpitala mija zwykle kilka godzin, zwykle nie ma problemu i jakaś sala się w tym czasie zwalnia, oczywiście w tym czasie jesteś w stałym kontakcie ze swoją położną (dlatego napisałam, że daje to niemalże 100% pewności)
anulka28 napisał(a):4.Jak w ogóle oragnizuje sie taki płatny pobyt w szpitalu???Gdzie trzeba się zgłosić, gdzie zrobić taką"rezerwację"??
Na Żelaznej wygląda to tak, że dzwonisz do wybranej położnej i umawiasz się z nią na indywidualną opiekę okołoporodową. Oczywiście to kosztuje. W tej chwili jest to 1000-1500 zł, plus opłata za pojedynczą salę porodową - 800 lub 1000 zł.
anulka28 napisał(a):5.I na koniec prośba do wszystkich warszawianek, które już rodziły.
Czy możecie napisać w którym szpitalu to było, czy miałyście wcześniej zapewnione miejsce, czy przyjechałyście z tzw.ulicy i was przyjęli??
Rodziłam na Żelaznej. Moją ciążę prowadził lekarz, który pracuje w tym szpitalu, chodziłam też do akredytowanej szkoły rodzenia. Niestety, to i tak nie dawało mi 100% pewności, że przyjmą mnie do szpitala. Ja jednak przeleżałam tam przez pół dnia na patologii, więc po prostu przeszłam na salę porodową, oczywiście musiałam czekać 2 godziny aż się zwolni.
anulka28 napisał(a):Co było super, co do bani, co warto wiedzieć, przed czym się wystrzegać.???
Generalnie wg mnie wszystko było OK. Nie miałam na co narzekać. Nawet jedzenie dało się zjeść :)

Odpowiedz
Danetka 2013-03-27 o godz. 02:54
0

na pozostałe pytania odpowiedziała Misia, więc odpowiem na ostatnie, lekarza miałam z przychodni rejonowej, polecono mi szpital na Inflanckiej, ja go osobiście nie polecam i napewno drugiego dzieck atam rodzić nie będę :x , normalnie sie przyjeżdża idzie na izbę przyjęć i oni decydują co , czy na porodówkę , czy do domu czy na patologię. i tyle

Odpowiedz
Gość 2013-03-27 o godz. 01:53
0

anulka28 napisał(a):Jeszcze sporo czasu do porodu, ale zastanawia mnie jak to właściwe jest z tym szpitalem, bo muszę się przyznać, nie mam zielonego pojęcia (choć przeczytałam już chyba wszystkie wątki szpitalne zamieszczone na forum )

1.Czy sama wybieram,w którym szpitalu chcę rodzić i jak zbliża się termin to jadę do niego i mnie tam przyjmują, a jeśli nie ma miejsca odwożą karetką/odsyłąją do innego??

Owszem sama wybierasz szpital. Dobrze jest mieć lekarza prowadzącego z danego szpitala. I jeśli wybierasz się na szkołę rodzenia to właśnei w wybranym rpzez siebei szpitalu. Jednak nie jest to konieczność. Tyle, że pomaga.

2.Jak odeślą z pierwszego najbliższego, a potem z drugiego, to mam szukać kolejnego wolnego aż do skutku ?? :| Trochę mnie to przeraża.

Z tego co wiem jak faktycznie nie ma miejsca, a akcja porodowa jest zaawansowana to szpital sam dzwoni do innego szpitala. Co do transportu nie wiem dokładnie jak to jest. Warto się doowiedzieć tego przy zwiedzaniu szpitali/porodówek :)

3.Czy jak się zapłaci za pobyt to ma się 100 % pewność, że przyjmą na oddział i miejsce mi znajdą ??(pomimo,że dla tych "z ulicy" nie mają :| )

Takiej pewnośći nigdy nie ma. Bo jak faktycznie nie będzie miejsca? Ale prawdopodobieństwo jest faktycnzie duże.

4.Jak w ogóle oragnizuje sie taki płatny pobyt w szpitalu???Gdzie trzeba się zgłosić, gdzie zrobić taką"rezerwację"??

To zależy od szpitala. Ja miałam poród rodzinny, bezpłatny. Płatne były tylko pojedyncze pokoje po porodzie. W niektórych szpitalach poród rodzinny jest płatny.

5.I na koniec prośba do wszystkich warszawianek, które już rodziły.Czy możecie napisać w którym szpitalu to było, czy miałyście wcześniej zapewnione miejsce, czy przyjechałyście z tzw.ulicy i was przyjęli??Co było super, co do bani, co warto wiedzieć, przed czym się wystrzegać.???
Będę wdzięczna za wszystkie wasze rady i komentarze.Zapewne pomogą mi one w wyborze szpitala.

Ja w sumei od razu zdecydowałam się na Szpital Bródnowski AM.
Szpital blisko moich rodziców. I z Wesołęj w sumie też tam miałam najbliżej.
Dość szybko załatwiłąm sobie tam lekarza prowadzącego. Tam się zapisałam na szkołę rodzenia. Tam chodziłam na KTG. Tam leżałam na patologii.
Jak przyjechałam do porodu było jeszcze w miarę (to był piątek) ale przez weekend był taki nawał (odsyłali z Karowej, Inflancka była w remoncie) że kobietki czekały w kolejce na porodówkę i z innych oddziałów szpitala porzywozili dodatkowe łóżka.

Odpowiedz
Alla 2013-03-26 o godz. 23:44
0

Równiez przyłączam się do prośby anulki. Też bym chciała się dowiedzieć na jakiej zasadzie przyjmują do szpitala... Czy to tylko zależy od mojego postanowienia -gdzie chcę rodzić, czy wcześniej trzeba to uzgodnic?...

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie