Quantcast
  • luglio odsłony: 17025

    Jak wygląda sytuacja L4 przed porodem i zamiana na urlop macierzyński?

    Jak to jest dziewczyny?jak to jest z tymi dwoma tygodniami przed faktycznym porodem? ginekolodzy nie chcą wystawiać L4 bo ponoć jest przepis (tylko nikt mi nie potrafi podać coż to za litera prawa) że takie zwolnienie potem ZUS wlicza (znaczy zamienia jakby) w urlop macierzyński. ale gdy takie zwolnienie ma się od internisty choćby albo od np. alergologa czy ortopedy to taka zamiana nie ma miejsca. orientujesz się może jak to jest dokładnie?i tak ten macierzyński taki krótki a oni jeszcze chcą nam 2 tygodnie kraść???? i gdzie tu polityka prorodzinna szanownych PiSowców????i czy jest prawdą że żaden lekarz nie wystawi zwolnienia po wyznaczonym terminie porodu? bo i taka opinię słyszałam - od internisty konkretnie.... a jest taki kod "choroby" jak "ciąża przenoszona" więc niby czemu po terminie porodu nie wolno byc na zwolnieniu?gdzie szukać takich przepisów?

    Odpowiedzi (4)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-09-29, 03:50:20
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-09-29 o godz. 03:50
0

luglio napisał(a):MarMaja napisał(a):generalnie jest tak, że na macierzyński możesz oficjalnie pójść już właśnie 2 tyg przed planowanym porodem, dlatego ZUS nie chce rozliczać zwolnień wystawionych na ten okres.
Nie czepiają sie tych, które mają kontynuację dłuższego zwolnienia aż do faktycznego porodu oraz jeszcze innych zwolnień niż z przyczyn ciążowych, bo to akurat zalatuje trochę dyskryminacją.
Na ciążę ginekolog zwolnienia nie powinien wystawiać skoro ciężarna ma już prawo do macierzyńskiego.No i niby słusznie.
no wiesz.... ciężarna MA PRAWO a nie jest zobowiązana czy zobligowana iść na te 2 tyg przed porodem na macierzyński.... tak stanowi kodeks pracy.... tylko ja nie znam takiej która świadomie tak postąpi..... tym bardziej że nie wie czy nie przenosi przypadkiem ciąży i wtedy zamiast 2 tygodni przed porodem "straci" jakby np. 3 tyg macierzyńskiego.....
wiesz ;)
prawo do pójścia na macierzyński już 2 tyg przed porodem miało na celu pójście ciężarnej na rękę a "nie dołożyć zmartwień" zgodnie z założeniami, że:
1. ciąża to nie choroba
2. jak nie choroba to prosto z roboty możesz iść na porodówkę
3. jak chcesz luzu to idziesz na wcześniejszy macierzyński.
to tyle teoria tych co to wymyślili lol I niby założenia nawet byłyby ok, gdyby jednocześnie do puli wrzucili cywilizowanej długości macierzyński.
Dlatego w większości przypadków przyszła matka ma ich ustalenia gdzieś i bierze zwolnienie na chorobę ogólną a nie z powodu ciąży ;)

Znalazłam coś http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20070406&id=po31.txt i http://www.prawo.egospodarka.pl/29865,Urlop-macierzynski-przed-porodem-mozliwy,1,34,3.html, a najwięcej chyba wyjaśnia http://www.infor.pl/ubezpieczenia/aktualnosci/78032,Macierzynski-przed-porodem---prawo-czy-obowiazek.html

Odpowiedz
luglio 2013-09-29 o godz. 01:17
0

MarMaja napisał(a):generalnie jest tak, że na macierzyński możesz oficjalnie pójść już właśnie 2 tyg przed planowanym porodem, dlatego ZUS nie chce rozliczać zwolnień wystawionych na ten okres.
Nie czepiają sie tych, które mają kontynuację dłuższego zwolnienia aż do faktycznego porodu oraz jeszcze innych zwolnień niż z przyczyn ciążowych, bo to akurat zalatuje trochę dyskryminacją.
Na ciążę ginekolog zwolnienia nie powinien wystawiać skoro ciężarna ma już prawo do macierzyńskiego.No i niby słusznie.
no wiesz.... ciężarna MA PRAWO a nie jest zobowiązana czy zobligowana iść na te 2 tyg przed porodem na macierzyński.... tak stanowi kodeks pracy.... tylko ja nie znam takiej która świadomie tak postąpi..... tym bardziej że nie wie czy nie przenosi przypadkiem ciąży i wtedy zamiast 2 tygodni przed porodem "straci" jakby np. 3 tyg macierzyńskiego.....

Odpowiedz
Gość 2013-09-28 o godz. 15:02
0

generalnie jest tak, że na macierzyński możesz oficjalnie pójść już właśnie 2 tyg przed planowanym porodem, dlatego ZUS nie chce rozliczać zwolnień wystawionych na ten okres.
Nie czepiają sie tych, które mają kontynuację dłuższego zwolnienia aż do faktycznego porodu oraz jeszcze innych zwolnień niż z przyczyn ciążowych, bo to akurat zalatuje trochę dyskryminacją.
Na ciążę ginekolog zwolnienia nie powinien wystawiać skoro ciężarna ma już prawo do macierzyńskiego.No i niby słusznie.

Odpowiedz
Gość 2013-09-28 o godz. 14:44
0

Z mojego doświadczenia - ginekolog w 39tc kazał mi iść po zwolnienie do internisty, gdyż, tak ja piszesz, ZUS wtedy nie może go sobie 'zabrać' pod macierzyński. Ginekolodzy z tego powodu nie chcą ich wystawiać, żeby nie ryzykować. Mój mi tak właśnie poradził, stwierdzając, że jeśli internista mi nie da, to żebym do iego wróciła i mi wystawi je "a może się uda". Dlaczego tak jest - nie wiem i formalnie nie pomogę, bo się nawet tym nie zainteresowałam.

Co do zwolnienia po 40tc - ja nie miałam problemu, wręcz internistka powiedziała, zebym sama nie jechała, tylko dała dowód dla męża i dane firmy i że wyda je dla niego.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie