Quantcast
  • digesta odsłony: 6828

    Czy taką zdradę można wybaczyć?

    Witam wszystkie forumowiczkiNigdy nie myslalam ze mnie spotka w zyciu taka prkrośćNie wiem czy uda mi sie przedstawic moja sytuacje ale po krotce opisze swoj problemMam 29 lat, mój partner 25.Jestesmy ze soba od 4 lat.w zeszlym roku zaręczylismy sie a w pazdzierniku pobieramy sie.Wszysto było pieknie,dostawalam dowody milosci i oddania mojego ukochanego-czulam sie szczesliwa! Az pewnego dni moj swiat sie zawalil.Miesiac temu moj Marek powiedzial mi że bedzie mial dziecko( zapewnial ze ta kobieta nic dla niego nie znaczy, ze to tylko jednodniowa przygoda,ze bedzie placil na dziecko ale nie chce go znac).Nie wiem dlaczego uwierzylam mu i wybaczylam choc uraz został i bardzo to odchorowałam.Po dwoch tygodniach od tego zdarzenia odezwala sie do mnie kobieta z która moj Marek bedzie mial dziecko.Spotkalysmy sie! Jak sie okazalo to nie byla przelotna znajomosc o korej mnie zapewnial, ona trwala az rok.dostalam od tej kobiety mnostwo dowodow na to ze wyznawal jej milosc, nawet kiedy siedzielismy razem dzwonil do niej,( nie wiedzac ze siedzimy razem)Nie moglam jej nie wierzyc.Njagorsze jest to ze on sie wszystkiego wypieral a ja wiedzialam ze jest inaczej.Blaga mnie zebym mu wybaczyla, ze on nie chce byc z matka jego dziecka.chialabym zaznaczyc ze ta kobieta tez mnie zapewniala ze nie bedzie walczyc o Marka, bo jezeli zdradzal mnie i to przed samym slubem to bedzie tez zdradzal ja-nie umialaby mu zaufac.(to bardzo madra i inteligenta osoba).Nie wiem co mam robic, przeciez za 3 miesiace mam zostac jego zona,nie wiem czy bede w stanie mu zaufac, kocham go bardzo ale nie umiem myslec teraz racjonalnie.Boje sie ze on sie z nia kontaktuje,mimo ze walczy o mnie to nie jest soba,ucieka myslami gdzies daleko.Dlaczego tak dlugo to ciagnal?Moze powinnam do niej zadzwonic??Blagam pomóżcie bo nie wiem co mam robic.Trace checi do zycia.

    Odpowiedzi (72)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-07-24, 09:20:23
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
digesta 2013-07-24 o godz. 09:20
0

pari napisał(a):taka inteligentna a wiedziala ze idzie z Twoim narzeczonym do lozka ??
pari ona tak samo jak ja byla oszukiwana, tylko z ta róznica że ja do konca nie wiedziałam o jej istnieniu-dopiero ona mnie uświadomiła, kiedy było juz za póżno!!!
kamila. napisał(a):jak widać M był mistrzem w oszukiwaniu
dokładnie kamilo... długo mu sie to udawało!!!!

pozdrawiam

Odpowiedz
caradura 2013-07-24 o godz. 04:38
0

pari napisał(a):taka inteligentna a wiedziala ze idzie z Twoim narzeczonym do lozka ??
no właśnie nie wiedziała, już wcześniej digesta o tym pisała
jak widać M był mistrzem w oszukiwaniu

Odpowiedz
Panna Cz. 2013-07-23 o godz. 20:34
0

digesta napisał(a):to bardzo madra i inteligenta osoba)..
taka inteligentna a wiedziala ze idzie z Twoim narzeczonym do lozka ??

no tak pewnei, ze go nie chce..skoro przyprawial Tobie z nia rogi to dobrze wie, ze to frajer, kochana musisz sie pozbierac, a jego niech spotka nauczka! dobrze Ci radze uciekaj jak najdalej od łgarza!!!

biedna :( naprawde Ci wspolczuje, napewno poznasz w zyciu wartosciowego faceta z ktorym ulozysz sobie zycie!!!

trzymam kciuki!!! :)

Odpowiedz
digesta 2013-07-23 o godz. 11:07
0

Trzymam kciuki żeby spotkało Cię wiele szczęścia i miłości... Powodzenia
_________________
DZIĘKUJE

Jest mi teraz tak niezmiernie cięzko.
Dni są takie szare..:(
Wszystko powraca, choć walcze ze wspomnieniami.
Marek nie daje za wygrana ale ja sie nie poddaję!!!!
Czekam na to lepsze "jutro"

Pozdrawiam Wasz wszystkie bardzo gorąco i jeszcze raz dziękuje za posty.

Odpowiedz
*elvira* 2013-07-23 o godz. 01:22
0

digesta, mądra decyzja Trzymam kciuki żeby spotkało Cię wiele szczęścia i miłości... Powodzenia

Odpowiedz
Reklama
NUKA 2013-07-16 o godz. 08:20
0

w koncu to nie jej a jego wina, ja tez oszukal i zranil

nie powinnas juz o tym myslec, powinnas zapomniec, a czy ona mu wybaczy i czy beda razem to juz ich sprawa. Ty postapilas bardzo slysznie, bo inaczej marnowalabys sobie zycie u jego boku ciagle martwiac sie czy przypadkiem nie ma kolejnej kochanki i ile juz dzieci ma na boku

Odpowiedz
digesta 2013-07-16 o godz. 08:00
0

nuka teraz kiedy patrzę na te sprawę bardziej racjonalnie, też mi przychodzi do głowy wiele pytań na które nie dostałam odpowiedzi, miedzy innymi zastanawiam sie nad tym czy tamta dziewczyna wybaczy Markowi, czy to był zamierzony jej cel aby spotkac sie ze mną i to wszystko przekazać.
Z tego co wiem, z rozmowy z nia -nie sadze aby wybaczyła....chociaz????
Wiem ze wyjechała gdzies daleko, na razie nie chce miec kontaktu z nim-nie dziwie sie jej bo wiem ze wyznawał jej milość,(widziałam smsy i slyszałam) wierzyła mu,kochała go...pózniej wiadomość o ciązy zwaliła go z nóg, proponował jej jakies tabletki wczesnoporonne,pózniej mówił jej ze już kocha to dziecko, bedzie pomagał ale nie może nia byc...także jeżeli dziewczyna sie ceni i chce byc szanowana (a wydaje mi sie ze mocno stapa po ziemi)takiego czegoś nie wybaczy.
Dziwnie sie czuje kiedy pisze i tlumacze moja "rywalkę" no ale nie moge tlumaczyc Marka bo zachował sie podle!!!! totalnie nieodpowiedzialnie!!!!!!

Odpowiedz
NUKA 2013-07-16 o godz. 06:12
0

digesta napisał(a):WIDOCZNIE NASZ ZWIAZEK NIE BYŁ DLA NIEGO 100% SPELNIENIEM
bo szukał pocieszenia w ramionach innej i do tego stopnia, że przez pare dobrych miesiecy rozbudzał w niej i w sobie uczucie- przeciez swiadomie!!!!
też tak myślę. Gdyby choc jedną z Was kochał na prawde nie oszukiwałby tej jednej, a tak obie jesteście pokrzywdzone przez niego. ciekawe czy tamta dziewczyna tez go tak na 100% odrzuci, czy wybaczy mu to wszystko ze wzgledu na dziecko

Odpowiedz
digesta 2013-07-16 o godz. 03:07
0

dziekuje dziewczyny!!!

nuka_ug napisał(a):Zastanawiam się po cholere faceci tak robią? Dlaczego nie odejdzie od jednej skoro podoba mu się druga, tylko oklamuje dwie na raz i dwie na raz rani
nuka tez sie nad tym zastanawiałam, wydaje mi sie ze faceci to robia z tchórzostwa, w moim przypadku tak było.
Mój Marek miał ze mna przez 4 lata ciepła, oddania i spokojną "przystan", we mnie czuł ciepło, spokój, we mnie czuł wsparcie kiedy miał problemy, co chwile zapewnialam go o swojej milosci.
Kiedy poznał tamta dziewczyne wiedział ze ma juz plany ze mną, ze pierwsze kroki co do wesela są już poczynione... i jak mial zrezygnowac z tego, tym samym raniąc mnie kiedy jego nowy zwiazek był pod wielkim znakiem zapytania,wielka niewiadoma, wiazało soe to przeciez ze zmiana zamieszkania, otoczenia, pracy...dla takiego tchórza jak on jest to nie do przeskoczenia!!
WIDOCZNIE NASZ ZWIAZEK NIE BYŁ DLA NIEGO 100% SPELNIENIEM
bo szukał pocieszenia w ramionach innej i do tego stopnia, że przez pare dobrych miesiecy rozbudzał w niej i w sobie uczucie- przeciez swiadomie!!!!

Teraz musze myslec o sobie,choc bardzo ale to bardzo boli!!!!!!!!
Całuje Was bardzo

Odpowiedz
NUKA 2013-07-16 o godz. 02:23
0

Zyczę powodzenia i wiele szczęścia. Trzymaj sie kochana cieplutko. Na pewno los się do Ciebie jeszcze usmiechnie. Postąpilaś bardzo slusznie.

Zastanawiam się po cholere faceci tak robią? Dlaczego nie odejdzie od jednej skoro podoba mu się druga, tylko oklamuje dwie na raz i dwie na raz rani.

Odpowiedz
Reklama
marta27 2013-07-15 o godz. 14:17
0

bardzo madra decyzja!

teraz trzymaj sie cieplutko

Odpowiedz
Hala 2013-07-15 o godz. 09:28
0

Trzymaj się, pamiętaj, ze czas leczy rany, tylko "dajcie czasowi czas..."

dobrze zrobiłas!

Odpowiedz
caradura 2013-07-15 o godz. 07:23
0

trzymaj się!

Odpowiedz
digesta 2013-07-15 o godz. 05:08
0

Dziekuje za słowa otuchy i pocieszenia
kamila. napisał(a):to, że dowiedziałaś się o tym przed ślubem musi coś znaczyć.kamila. napisał(a):dostałaś kolejną szansę.
te słowa sobie cały czas przypominam- to chyba znak z góry i musze wytrwac w swoim postanowieniu, po prostu musze!!!!! bo straciłabym szacunek dla samej siebie!!!!!

jestescie kochane
sciskam was bardzo mocno

Odpowiedz
Gość 2013-07-15 o godz. 03:16
0

Z calego serducha zycze ci duuuuzo szczescia : i na pewno kiedys i o tym smutku zapomnisz... bedzie dobrze... Pozdrawiam

Odpowiedz
justalka 2013-07-15 o godz. 03:02
0

Diagesta uważam ze dobrze zrobiłaś. Teraz pewnie musisz bardzo cierpieć, ale zobaczysz ze czas zagoi rany, a po burzy zawsze wychodzi słońce...Będziesz jeszcze szczęśliwa, czego z całego serca Ci życzę. :D

Odpowiedz
digesta 2013-07-14 o godz. 23:51
0

Kochane forumowiczki

nie było mnie kilka dni...ale juz jestem
chciałabym was poinformowac co do mojej obecnej sytuacji
nie było łatwo ale podjełam decyzję co do mojego zwiazku
NIE MOGE TEGO WYBACZYC MARKOWI, I NIE WYDAJE MI SIĘ ŻEBY COS MOGŁO WPŁYNĄĆ NA JEGO ZMIANE
nie potrafiłabym zamazać tej rany jaka mi wyrządził,ból pozostał i nie wydaje mi się żebym o nim zapomniala
musze byc silna i wytrwac w swoim postanowieniu!!!!
jest mi bardzo ciężko,cierpie i płacze ale kiedy czytam wasze posty na prawde robi mi sie lepiej
dziekuje wam za rady..to po czesci dzieki wam podjelam taka decyzje
dziekuje

Odpowiedz
digesta 2013-07-10 o godz. 08:24
0

barbarosa napisał(a):trzymam za ciebie kciuki!
kamila. napisał(a):trzymam kciuki za szczęśliwy finał tej smutnej historii.
dziękuje za wsparcie i zrozumienie tak wiele to dla mnie teraz znaczy
może sie to wydawac dziwne ale na prawde pomagacie mi w podjeciu decyzji
siedze teraz przed komputerem i zabijam pustke,staram sie nie mysleć...ale to sie nie da:(

Odpowiedz
caradura 2013-07-10 o godz. 08:12
0

ktoś już tu wcześniej wspomniał, że to, że dowiedziałaś się o tym przed ślubem musi coś znaczyć. i ja się z tym zgadzam - dostałaś kolejną szansę.
napewno bardzo boli i jest cholernie ciężko, ale myślę, że czeka na ciebie coś wspaniałego, musisz tylko odważyć się po to sięgnać.

w każdym razie, ja życzę ci wszystkiego dobrego.
i trzymam kciuki za szczęśliwy finał tej smutnej historii.

Odpowiedz
miu miu 2013-07-10 o godz. 07:48
0

Dlaczego to wszystko tak boli,dlaczeo nie jest mi tak łatwo podjąć decyzji
bo miałaś plany,nadzieje,wyobrazałaś sobie jak bedzie cudownie....prawda???

a tu takie rozczarowanie

daj sobie czas musisz sie wypłakac wygadać "przetrawić" to wszystko ale jego zostaw

załoze sie o milion ze juz za rok bedziesz zadowolona ze sie odwazyłaś

odwagi!!!w zyciu trzeba ryzykować!!!zwłaszcza ze jestes wolna od zobowiązań i tak naprawde poza toksyczną miłoscią i przyzwyczajeniem nic was nie łaczy

nie zmarnuj życia i spóirz na to jak na nową szanse w zyciu

trzymam za ciebie kciuki!

Odpowiedz
digesta 2013-07-10 o godz. 05:39
0

magduś napisał(a):Ja nie wiem o czym tu jeszcze rozmyślać
ja wiem Magdus że może juz nie ma sie nad czym zastanawiać ale dałam sobie jeszcze czas na przemyslenie wszystkiego,choć jestem juz tylko krok od podjecia decyzji i nie wiem czy może cos wpłynąc abym ją zmieniła.

marta27 napisał(a): to twoje zycie, masz je tylko jedno,
wiem Martuś, biore to pod uwagę i to własnie może zadecycowac o tym, że nie wybacze tego Markowi

Dlaczeo to wszystko tak boli,dlaczeo nie jest mi tak łatwo podjąć decyzji?

Odpowiedz
marta27 2013-07-10 o godz. 05:19
0

digesta - to twoje zycie, masz je tylko jedno, pamietaj o tym! nie zmarnuj szansy na cos lepszego!

Odpowiedz
magduś* 2013-07-10 o godz. 01:38
0

Digesta wiem jak Ci jest ciężko,ale naprawdę nie warto sobie marnować życia przy boku kogoś takiego!
Ja nie wiem o czym tu jeszcze rozmyślać...pamiętaj,jeśli Ty się nie będziesz szanowała,to nie licz ,że ktoś Cię będzie szanował...Moim zdaniem to co zrobił Twój facet,to brak szacunku do Ciebie
kamila. napisał(a):myślę, że ostatnia rzecz, jaką się kierują, to twoje dobro.
no właśnie...słuszna uwaga!

Odpowiedz
digesta 2013-07-09 o godz. 05:35
0

kamila. napisał(a):twoi znajomi zachowują się egoistycznie. nie chcą po prostu stracić fajnego kolegi.
i myślę, że ostatnia rzecz, jaką się kierują, to twoje dobro.
właśnie nie wiem dlaczego go tłumaczą :(
Nasi znajomi to dosrośli i dojrzali ludzie, którzy maja juz swoje rodziny,przechodzili przez kryzysy ...ale dlaczego patrzą na te sytuację z "przymruzeniem "oka???
Wiedza doskonale, że żle zrobił,że to jest wręcz niewybaczalne i podłe, oni wrecz nie dowiezaja ze on takie cos zrobił- są w niemniejszym szoku jak ja!!!!
Im chodzi o to abym jeszcze na spokojnie to wszystko przemyslała.

Odpowiedz
caradura 2013-07-09 o godz. 02:33
0

twoi znajomi zachowują się egoistycznie. nie chcą po prostu stracić fajnego kolegi.
i myślę, że ostatnia rzecz, jaką się kierują, to twoje dobro.

Odpowiedz
Lambda 2013-07-09 o godz. 01:09
0

...

Odpowiedz
digesta 2013-07-08 o godz. 23:00
0

Mirabelko, Lambda- dziekuje za rade!!!

Mam teraz czas na przemyślenie,zaczynam myśleć racjonalnie, choć nie wiem czy jest sie jeszcze nad czym zastanawiać bo sprawa jest jasna.
Teściowie, kiedy dowiedzieli sie ze nie tylko to ze slub odwołalam ale to ze chce zakonczyć związek z ich synem...podłamali sie.Wczoraj przyjechali po mnie do pracy i zabrali na kolacje- przedstawiłam im jasno sytuacje.Sa oni dla mnie bliscy jak moi rodzice, szanuje ich i przepadam za nimi i zaluje,że przez glupote swojego syna cierpia i moga stracic mnie( bo traktowali mnie ja wlasna córkę).Wiem ze oni chca jak najlepiej,ale teraz rozwiazuja sytuacje dla dobra ich syna.

Lambda moi znajomi (choć niewielu zna te sytuacje)uwielbiaja Marka,tlumacza mi ze on sie tylko zagubil w zyciu,ze przeciez widza jak on mnie kocha,zawsze starał sie mnie uszczesliwyc,ze zawsze glośno im mowił o jego uczuciu do mnie,to ona nalegal na slub ze mna, na dziecko- ja już mam dośc tego tlumaczenia, bo zapewne gdyby to ich spotkało postapiliby inaczej.
To przecież ja bede z nim zyła a nie oni!!!!

Odpowiedz
Lambda 2013-07-08 o godz. 21:15
0

...

Odpowiedz
Gość 2013-07-08 o godz. 19:53
0

Podpisuję się pod opiniami za tym byś dała sobie z takim gościem spokój!
Wspólczuję ci że cię spotkał taki zawód i to przed samym ślubem wiem jak bardzo się marzy o tym dni u i o życiu z ukochana osobą, ale jak sprawa wyszła przed to lepiej dla ciebie. Dla mnie On perfidnie okłamywał Cię przez rok. A jeśli ON uważa że mu wybaczysz to znaczy że nisko cię ceni. Bo co taka dziewczyna jak ty mogłaby robić z takim .....
Ja też byłam w związku z chłopakiem i też Markiem przez ponad 3 lata było idealnie jak mówisz, nie kłociliśmy się we wszystkim wzasadzie się ze mną zgadzał istana sielanka. Skończyła się miłość. Ja go zdradziłam o czym mu powiedziałam, że musimy się rozstać skoro go zdradziłam i okłamywałam to oznaczało, że nie kocham go tak mocno jak by on oczekiwał, skoro dopósciłam się zdrady w "idelanym" związku. Na te słowa usłyszałam odpowiedź że On też nie ma czystego sumienia. Nalegał żebym została żebyśmy spróbowali, ale co to za miłość skoro oboje się okłamywaliśmy. Ja zaczełam mysleć o założeniu rodziny i mysl o tym że mogłabym z nrzeczony zdradzać się przed slubem dla mnie śwaidczyło że to chyba nie jest miłość skoro szuka się czegoś innego przy boku innej osoby. Poznałam męża nawet w trakcie znajomość z byłym. Ale od początku mi zainpownował tym jakie ma podejście do życia, często potrafię z nim osto dyskutować, czasmi się kłocić , obrażać itp. Ale wiem że jest mi z nim dobrze, podczas naszych żywiołowych rozmów o życiu poznałam go tak dobrze że czasem zgaduję o czym myśli a wtedy jest przerażony i mówi: nie mogłabym cie zdardzić bo ty byś wiedziała wcześniej niż bym to zrobił
Tak więc przybliżyłam Ci mój kawałełk z życia. Mówię Ci nie warto!
Trzeba spełaniać marzenia! Jak chcesz mieć wspaniałego meża, ślub dzieci itp! To jesteś tego warta a powrót do kogoś kto Cię perfidnie okłamywał nie wróży dobrej przyszłości.
Jak raz to zrobił to czemu nie drugi i trzeci. Przecież to trwało rok nie jeden numerek bez zobowiązań!

Wiem że teraz czujesz się samotna, tak jest jak się jest samemu bez drugiej połówki, ale niebawem znów rozwiniesz żagiel by znowu przybić do spokojnej portu u boku kogoś innego
Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Odpowiedz
magduś* 2013-07-08 o godz. 08:06
0

digesta napisał(a):prawie rok, ale przez pierwsze 6 miesiecy mieli ze soba kontakt tylko smsowy i co jakieś 2 tyg.(kiedy Marek miał zjazd) spotykali sie.Dopiero pózniej,kiedy pojawiło sie uczucie to sprawy posuneły sie dalej- AZ ZA DALEKO!!!!
chyba nie trzeba już tego komentować...uczucie,ale nie do Ciebie!
Dziewczyno,daj sobie spokój...mój były błagał mnie na kolanach żebym go nie zostawiała,też cierpiał...zastanów się kto tu jest "ofiarą"!Bo chyba nie on! :o
Powodzenia!

Odpowiedz
marta27 2013-07-08 o godz. 01:00
0

badz silna
wierze ze podejmiesz wlasciwa decyzje :D

Odpowiedz
digesta 2013-07-08 o godz. 00:41
0

DeMoN tez tak myślę, że to chyba jakis znak od BOGA że dowiedziałam sie to wszystko przed ślubem.
Pewnie gdyby nie dziecko dalej tkwiłabym w oszustwie( musiał mi powiedzic o dziecku,bo gdyby ukrył ten fakt zapewne ona i tak by sie do mnie odezwała).

Myśl, że on nie ze mną bedzie miał swoje pierwsze dziecko tylko z nia zabija mnie!!!
Nie mam pewności, że nie bedzie miał z nia kontaktu a to zapewne zartułoby moje zycie.

Na dniach podejme ostateczna decyzje bo tak zyc nie moge!!!

Odpowiedz
Gość 2013-07-08 o godz. 00:26
0

to ze odkrylas to przed slubem musi cos wielkiego znaczyc...po slubie bylo by ciezej,chyba ktos czuwal nad Toba skoro pokazal Ci prawde,a moze dlatego tak pozno bo chcial dac szanse Twojemu narzeczonemu(ze sie opamieta itd.)ale nie dopuscil do zycia w zaklamaniu tylko daje Ci wybor.To wszystko jest dziwne :( Twoj narzeczony teraz moze zalozyc rodzine z Toba albo z nia(tam ma juz dziecko i jakies zobowiazania)zawsze bedzie w ich zyciu a oni w Waszym(jesli z nim zostaniesz).Trzeba by byc bardzo silna kobieta zeby "dzielic" sie z kims mezem bo pewnie nie znikna z Waszego zycia tak poprostu zwlaszcza ze dziecko niczemu winne..

Bardzo trudna decyzja...tyle lat,tyle wspomnien i po co to wszystko złamka

powodzenia:*

Odpowiedz
digesta 2013-07-07 o godz. 23:00
0

Dziękuje hala i martus za radę.

Te wasze rady coraz bardziej przekonuja mnie aby powiedzic KONIEC!!!
Potrzebuję chyba jeszcze czasu aby ostatecznie postawić kropkę nad "i".

Może wcześniej nie zaznaczyłam (choć absolutnie nie chce go tłumaczyć), że może ta ich znajomość trwała prawie rok, ale przez pierwsze 6 miesiecy mieli ze soba kontakt tylko smsowy i co jakieś 2 tyg.(kiedy Marek miał zjazd) spotykali sie.Dopiero pózniej,kiedy pojawiło sie uczucie to sprawy posuneły sie dalej- AZ ZA DALEKO!!!!

przeciez mógł w którymś momencie powiedziec STOP,to że sie bronił przed tamtym uczuciem,mowił i pisał jej ze pragnie z nia być ale nie moze, pisał ze ja kocha... widocznie chciał sie spotykac,chciał miec z nia kontakt, a wszystko do momentu, kiedy dowiedział sie ze bedzie tata i tu zachował sie podle bo wtedy umiał powiedzic stop- dlatego chyba nie bede mu potrafiła tego WYBACZYĆ!!!

Odpowiedz
marta27 2013-07-07 o godz. 14:49
0

odejdz od niego i nie ogladaj sie za siebie.
to bylby Twoj najwiekszy blad. rok zylas w zaklamaniu i niewiedzy - i to pRZED slubem! pomysl, co moze byc jak juz bedziecie malzenstwem - bedzie Ciebie pewny - nie wiadomo, na co jeszcze sobie pozwoli.

uciekaj gdzie pieprz rosnie!

moja mama byla w identycznej sytuacji jak Ty. w 2 tyg. po slubie moich rodzicow urodzila mu sie corka. mama wiedziala o tej kobiecie, znaly sie i rozmawialy. tamta tez powtarzala, ze od mojego ojca nic nie chce itp. ale to jego dziecko, z jego krwi i kosci. poznalam moja siostre przyrodnia jak mialam 11 lat. Moi rodzice rozwiedli sie jak mialam 6 - 7 lat, zostalam z mama a ojciec? zamieszkal u tamtej. po 10 latach wspolnego zycia wzieli slub. teraz moja siostra ma juz 31 lat....

fajna jest :D

Odpowiedz
Hala 2013-07-07 o godz. 08:30
0

Moze gdyby to była faktycznie zdrada na jedna noc, radziłabym ci się zastanowić, dać szansę. Ale jeśli to trwało rok, to był to rok kłamst i zdrady. Czegoś takiego ja nie wybaczam. Radzę ci rzucić go bez namysłu.

Odpowiedz
miu miu 2013-07-07 o godz. 07:57
0

ja bym to zakończyła
ale to twoja decyzja

Odpowiedz
digesta 2013-07-07 o godz. 07:52
0

DeMoN ślub odwołany- nie moge inaczej i kazda z nas nie potrafiłaby w takiej sytuacji stanąć przed ołtarzem.

Teraz cierpie bo miałam plany, marzenia, przed soba jak się wydało piekne życie...ale może to i dobrze ze dowiedziałam sie o tym przed ślubem,kiedy moge jeszcze sama zadecydować o swoim życiu.

Teraz musze podjąc najwazniejsza decyzję, być i próbować wybaczyć czy wszystko zakończyć.Czy czas może cos zmienić?Jedno jest pewne, że teraz bedzie robił wszystko aby mnie uszcześliwic aż moje serdeuszko w pewnej chwili zmieknie.To ze go kocham ponad wszytko to nie znaczy ze tego chce-bo jednak tak dlugo romansował z kims innym Wiele przemawia za tym aby jednak powiedziec KONIEC!!!!

Odpowiedz
Gość 2013-07-07 o godz. 07:11
0

ja jestem jeszcze mloda i sama narobilam przykrosci swojej polowce ale mysle ze bedac w twojej sytuacji zostalabym z nim i zobaczyla jak sie to potoczy,sprobowala mu zaufac ale slub bym odwolala bo po co deklarowac milosc az po grob komus kto zawiodl tak bardzo,balabym sie.

trzymaj sie cieplo

Pozdrawiam

Odpowiedz
Martyna188 2013-07-07 o godz. 05:21
0

napewno dasz rade i jeszcze znajdziesz szczescie
nie ma w tym twojej winy sam sobie zasluzyl
glowa do gory

Odpowiedz
digesta 2013-07-07 o godz. 05:02
0

Martynko dziekuje.

To nie byla łatwa decyzja,wszystko było juz zaplanowane, sukienka sie szyje,sala i orkiestra załatwiona, kościól...to wszystko tak boli:(

Musze sobie dac radę!!!!!

A te 4 lata były takie cudowne,wrecz nosił mnie na rekach,możecie mi nie wierzyc ale prawie wogole sie nie kłócilismy, uzupełnialismy sie we wszystkim, nie wyczuwałam ze cos jest nie tak(może czasami tlumaczył sie ze ma zły dzień, sesja, egzaminy, problemy w pracy)...a jeden dzień, okrutna prawda zawazyła na wszystkim.

Jak mam mu zaufac???widze jak cierpi, placze ale sam jest temu winien..jak sobie o tym mysle to szczerze nienawidze go!!!!!
"Od miłosci do nienawiści jest tylko jeden krok"-tylko dlaczego ja go nie moge zrobić??

Odpowiedz
Martyna188 2013-07-07 o godz. 04:42
0

podjelas sluszna decyzje

Odpowiedz
digesta 2013-07-07 o godz. 04:20
0

dziekuje dziewczynki za wsparcie

Wiem,że wszystkie dobrze mi radzicie,że nie ma co roztrzygać kto z nich jest winnien zaistanialej sytuacji.Czasu sie nie cofnie!!!!

Dzisiaj oznajmiłam mu i mojej rodzinie ,że jednak slub odwołuje bez zadnego "ale"!!!
Uszanował moja decycję,bo nie chce robic nic wbrew mnie samej, ze zrobi wszystko aby choc troche ulzyło mi w cierpieniu,ze bedzie albo ze mna albi juz z nikim innym sobie zycia nie ułozy---to takie gadanie!!!
Mam bardzo dobry kontakt z tesciami, to bardzo inteligentni,zamozni ludzie którzy bardzo obiektywnie oceniaja zachowanie syna.Oni sami poradzili mi bym odwołała ślub,zebym do końca nie przekreslała Marka,ze kazdy poepłnia bład...ale co z tego, jeżeli tego urazu nie da sie wymazać, nie da sie życ w ciaglej niepewności...
Trzeba sie w zyciu nauczYc mówic NIE a on widocznie nie potrafi,zawsze widział we mnie siłe, która pchała go przez zycie.

Musze mysleć racjonalnie i przyszłosciowo-bo moge zmarnowac sobie zycie!!!
Dziekuje raz jeszcze za to ze jestescie!!!

Odpowiedz
miu miu 2013-07-07 o godz. 03:58
0

Czy nie sadzicie, że ta dziewczyna spotkała sie ze mna tylko po to aby sie na nim odegrać,zemścic za to co robił,ze jezeli nie chce byc z nią ,to tez zrobi wszystko zeby nie był ze mna??co Wy o tym sadzicie??czy miała jakis cel???
ty sobie tym głowy nie zawracaj tylko mysl jak tu zacząc zycie bez niego
zycze wszystkiego dobrego na nowej LEPSZEJ drodze zycia

Odpowiedz
magduś* 2013-07-07 o godz. 03:53
0

Digesta nie ma się co zastanawiać!On już podjął za Ciebie decyzję co do dalszego -wspólnego życia w momencie,gdy poszedł z tamtą kobietą do łóżka!!!Nie pakuj się w to,bo popełnisz największy błąd w życiu!Szkoda się marnować.Z Twoich postów wynika,iż jesteś mądrą i rozsądną dziewczyną,więc bądź silna i podejmij tę odpowiednią decyzję-zostaw go!
Powodzenia!

Odpowiedz
caradura 2013-07-07 o godz. 03:43
0

digesta, rozumiem, że może ci być ciężko po takim czasie
ale posłuchaj rady z pierwszego postu i zmykaj gdzie pieprz rośnie

Odpowiedz
Gość 2013-07-07 o godz. 03:42
0

Digesta - -- - wiem ze jest ci badzro ciezko,starsznie ci wspolczuje,bo caly siwta ci sie zawalil - -- boszszze to okropne. zostaals badzo zawiedzina,rozczarowana,czujesz oszukana i rozzalona.
ale juz troszke czasu minelo,muisz sie otrzasnac i nie probowac szukac winy w tamtej dziewczynie, nie probuj go tlumaczyc,wiem ze rozpatrujesz wszytskie mozliwosci,rozstrzasasz wszytsko , ukaladasz sobie w glowie rozne scenariusze.ale sucha prawda jest taka -- zostalas oszukana przez kogos komu poswiecilas 4 lata swego zycia- - przez rok cie zdzradzal,a co gorsza,wkrotce bedzie mial z tamta kobieta dziecko.nawrt jesli nie bedzie utrzymywal z nimi kontaktu,nie wierze ze ty bedziesz w stanie to wszytsko zapomniec. przeciez zadal ci tyle cierpirenia,zlamal ci serce.
otworz szeroko ocyz,popatrz na siebie- - przeciez nie muszisz za niego wychodzic,a jeszzce masz szanse na normalne zycie - - z nim towje zycie juz nigdy nie bedzie normalne,bo nie bedziesz mu ufac - -a bez zaufania sie nie da razem zyc - -to po prostu sie nie uda.

Odpowiedz
Ania 2013-07-07 o godz. 03:26
0

Oj zaczyna sie jak w kazdej klasycznej zdradzie. Jego sie tumaczy bo on biedy , slaby itp a ona chciala ........

A co scie martwi jaki byl jej cel, Ty sie martw o tym z jakim chamem on jest. I na koncu dojdzie to tego ze to ONA go zmusila a on biedyny nie umial sie je oprzec i to wszytsko jej wina

Odlanczam sie o tej rozmowy bo nie znosze takiego czegos

Odpowiedz
digesta 2013-07-07 o godz. 03:05
0

wiem barabarosa, ze dom to jest "pikuś" do całego zycia!!
I to nie problem rozwiązać ten problem finansowy, jeżeli sie tego chce.
Ty i ania macie duzo racji w tym, że powinnam odejśc od niego.
Ciezko wszystko przelać w jednym poscie...
Może to ze jestem starsza od niego,czuje z mojej strony dojrzałośc, czuje sie bezpiecznie i to go trzyma.Tak wiele osob z najblizszego otoczenia go tlumaczy, nie wiem tylko dlaczego?!

Czy nie sadzicie, że ta dziewczyna spotkała sie ze mna tylko po to aby sie na nim odegrać,zemścic za to co robił,ze jezeli nie chce byc z nią ,to tez zrobi wszystko zeby nie był ze mna??co Wy o tym sadzicie??czy miała jakis cel???(tylko tu chodzi juz o dziecko, może chciała znac prawde bo ja tez oszukiwał,z tego co wiem, namawiał ja do zazycia jakis tabletek wczesnoporonnych a póżniej tego niby żałował).

MAM TYSIĄCE MYSLI!!!!

Odpowiedz
Ania 2013-07-07 o godz. 02:45
0

Jestem w takim położeniu ze sama nie wiem co mam mysleć, co zrobić???Czy wogóle jest sens dawac takiemu człowiekowi szansę?Jak do tej pory nigdy ale to nigdy mnie nie zawiódł a tu taki cios -wiekszego bólu nie mół mi zadac!!!!!
jak to nigdy do tej pory on to robil przez rok z ta kobieta a kto wie ile mial przed niam, przeciesz prawdy ci nie powie

Wiem ze ci jest ciezko 4 lata to dlugi okres ale on cie nie szanuje i nie kocha ( jak sama napisalas jak by cie kochal to by tego nie zrobil) i do teog dalej klamie i wiesz o tym takze napraawde nie masz sie nad czym zastanawiac taki czlowiek sie nigdy nei zmieni

Odpowiedz
miu miu 2013-07-07 o godz. 02:10
0

ok budujecie razem dom i co bedziecie w nim szczesliwi?
sprzedajcie,kase na pół i uciekaj w swoją strone
czego oczy nie widzą tego sercu nie zal

nie mieszkacie razem nie jestes od niego w zaden sposób uzalezniona-nie widze tutaj zadnego problemu
mozecie skończyc budowe domu nawet go pieknie urzadzic ale co to da jesli nie bedzie w nim miłosci

Odpowiedz
digesta 2013-07-07 o godz. 01:31
0

Dziekuję gwiazdeczko za ciepłe słowo i wsparcie...nawet nie wiesz jakie ma to teraz dla mnie znaczenie....ochhh wielkie!!!

Nie chcę tlumaczyc mojego partnera, bo nawet gdyby nie było dziecka a dopuściłby sie do zdrady takiej jakiej teraz dokonał to i tak samo bym cierpiała, i też nie łatwo byłoby mi wybaczyć.

Wiem, że człowiek jest w stanie pokonać wszystko,ból, cierpienie...ale czy jest w stanie zapomniec???

Jestem w takim położeniu ze sama nie wiem co mam mysleć, co zrobić???Czy wogóle jest sens dawac takiemu człowiekowi szansę?Jak do tej pory nigdy ale to nigdy mnie nie zawiódł a tu taki cios -wiekszego bólu nie mół mi zadac!!!!!
Juz nie mam siły płakać ale musze byc silna!!!
JESTESCIE KOCHANE ZE MNIE WSPIERACIE!!!!!!

Odpowiedz
Gość 2013-07-07 o godz. 00:06
0

Witam. Jeśli mogę wyrazić swoje zdanie to ... jak sie stawiam na Twoim miejscu Digesta to az mnie skreca ze zlosci. Nie wyobrazam sobie byc z facetem skoro ranil mnie za plecami przez rok ... mimo ze go kocham. Milosc z czasem by ze mnie uleciala, a jak bym z takim typem zostala to wiem, ze bym cierpiala z tego powodu przez cale zycie. To on zlamal Wasze zycie wiec pod zadnym pozorem sie nie obwiniaj za rozstanie, ze to Ty zrobilas cos nie tak. Po co Ci facet, ktory Cie nie szanuje, albo ktory kocha dwie kobiety naraz. Wg mnie jest juz za pozno by cos naprawiac, wystarczy powiedziec - to koniec !!!
Ja jestem z facetem od dwoch lat, mieszkamy razem od 7miu miesiecy, kocham go i mamy razem dziecko, ale gdyby mnie zdradzil lub co gorsza zdradzal przez rok nie zastanawialabym sie nad rozstaniem tylko to bylby koniec. Dodam, ze tez przed slubem jestesmy tylko troszke dluzej niz 3 miesiace. Digesta przemysl czy chcesz cierpiec do konca zycia, bo nie wierze w jego magiczna przemiane ... wg mnie nie ma sensu brnac w to dalej, ratuj swoja duszę, badz dzielna i odwazna, nie boj sie bronic swojego szczescia, bo mysle ze z nim juz szczesliwa nie bedziesz. Za jakis czas Twoje serduszko sie zrosnie i moze wtedy bedziesz mogla stworzyc rodzine z kims bardziej odpowiedzialnym, tylko pamietaj ze faceci to cwane bestie :) buzka !!! . Pozdrawiam

Odpowiedz
digesta 2013-07-06 o godz. 22:50
0

barbarosa jezeli chodzi o to czy z nim mieszkam to nie!!!
Jestesmy w trakcie konczenia budowy naszego domu,w sumie została nam wykończeniowka- i tu jest problem co dalej.

aniu nie raz zadawałm mu pytanie dlaczego nie przyznał sie na poczatku do tego ze ma dziewczyne ale za każdym razem dostawałam glupią odp.
- ze to tamta dziewczyna nalegała, wrobiła go na dziecko -banalne tlumaczenie!!!!!
Ale wiem, że było inaczej bo tamta dziewczyna tez mu zadawała takie pytanie,dlaczego ukrywał mnie... to tlumaczył sie ze gdyby sie przyznał ze z kimś jest to na starcie ona nie zaczelaby z nim znajomośći,ze i tak on juz wczesniej myslal o tym zeby ze mna zerwać,ze nie wiedział ze sie tak zakocha.
Zastanawiam sie tylko dlaczego nie zakonczył naszego zwiazku jezeli ja tak bardzo kochał-bo jest chyba TCHURZEM!!!!!

Odpowiedz
Ania 2013-07-06 o godz. 17:00
0

Wiedzial ze mnie nie chce zostawić, ze bierzemy ślub , że wszystko jest zaplanowane to po co brnąl w tamtem związek?gdyby nie dziecko zapewne dalej by zdradzał a obraczke by chował....
sobie tylko pytanie dlaczego jezeli wiedział, ze chce ze mna byc, ze chce slubu dlaczego nie zakonczył tego szybciej, dlaczego juz na samym poczatku nie powiedzial jej ze ma dziewczyne.
Pytalas jego? Pytajac siebie i nas nie dostaniesz odpowiedzi

widocznie on odczuwał jakis niedosyt a teraz walczy jak tylko moze o moje przebaczenie.Nie wiem czy jest zbyt słaby aby podejmowac ryzykowne decycje ale jeszcze za nim dowiedzial sie ze bedzie ojcem strasznie nalegal na to aby miec ze mna dzidzie-moze wowczas byloby mu latwiej zerwac z tatma kobieta, mialby powod.Nie wiem jak mam go tlumaczyc, jak myslec, co zrobic
MOim zdaniem nie ma tumaczenia poprostu jest zwykla swinia

Ciagle powtarzam sobie ze jezeli by mnie tak bardzo kochał nigdy nie posunał by sie do takiej zdrady-NIGDY!!!
DOKLADNIE!!!!

Odpowiedz
miu miu 2013-07-06 o godz. 11:05
0

mieszkasz z nim?

Odpowiedz
digesta 2013-07-06 o godz. 09:37
0

barbarosa ślub juz nie wchodzi na razie w gre- zdecydowałam go odwołać!!!!
Tu chodzi tylko o to czy jest sens marnować sobie czas,życ nadal w cierpieniu i czekać aż sytuacja moze po urodzeniu dziecka sie zmieni???
Jaka ja mam pewność,że mnie teraz nie oszukuje, może ma kontakt z matka dziecka...?!
Wiesz sama ze nie wybaczyłabyś takiej zdrady a co dopiero kiedy w gre wchodzi mała istotka.
Staram sie jakos tlumaczyc, wmawiac ze dam rade zyc bez niego,że moze gdybym go teraz nie widziała łatwiej byłoby zapomnieć i życ normalnie.Jestem teraz rozbita bo nie uodporniłam sie jeszcze na jego lzy i cierpienie-a przeciez nie masz nic błednego jak "łamanie sie" na takie zachowanie.
Ale jezeli nie potrafi mówic NIE to czy kiedys taka sytuacja sie nie powtórzy-przeciez jest tyle pokus na swiecie?
Boże nie wiem co robic.
Niby wszystko takie proste i jasne a jednak zawiłe.
Ciagle powtarzam sobie ze jezeli by mnie tak bardzo kochał nigdy nie posunał by sie do takiej zdrady-NIGDY!!!

Odpowiedz
miu miu 2013-07-06 o godz. 08:42
0

no juz sama sobie odpowiedziałaś

Odpowiedz
miu miu 2013-07-06 o godz. 08:39
0

a jak sie bedziesz czuła jak bedziesz mu składac przysiege przed ołtarzem w kosciele???
nie bedziesz miała wrazenia ze robisz cos wbrew sobie???

slub mozesz przełozyc na inny termin
co ma wisieć nie utonie

Odpowiedz
digesta 2013-07-06 o godz. 08:35
0

dziekuje kiki26 za odp.
Wiem, że slub musze odwołac, bo nie potrafiłabym przed ołtarzem złozyc przysięgi osobie która zadała takie cierpienie.
Nie wiem kiki czy to cos da ,jak poczekam ,az urodzi sie dziecko,bo nawet jeżeli ona ograniczy mu kontakty z dzieckiem, badz nawet nie uzna go za ojca, za to co zrobil to nie wiem czy da sie zyc z tym,ze tak brutalnie było sie oszukanym.
Przecież on chciał sie spotykac z tamta kobieta,jest i był słaby zeby powiedziec NIE!!!
To że juz od poczatku dawał tamtej kobiecie sygnały ze na razie nie moga sie codziennie spotykać,ze ma jakies problemy, ale nigdy nie powiedział, wrecz zaprzeczał ze nie chodzi o dziewczyne-a ona zyła nadzieja, licząc ze sie zmieni sytuacja,wierzyła jego slowom tak jak ja przez 4 lata .To przeciez podłe!!! bo wiedział ze mnie nie chce zostawić,ze chce sie ze mna zwiazac, nalega na dziecko.Jak mogł oszukiwac dwie osoby i dwóm wyznawac to samo???

Odpowiedz
digesta 2013-07-06 o godz. 08:11
0

wiem barbabrosa że to co piszesz to szczera prawda- bo tak jest!!!
Jestem teraz w wielkim szoku,mimo ze od tego czasu minal juz miesac nadal nie potrafie zebrac mysli i podjąc ostatecznej decyji.On przyjezdza do mnie,pokazuje jak cierpi,wylewa łzy, wiele obiecuje....
Zastanawiam sie tylko nad jednym,kim jest facet który w obronie wlasnej gnoi i oczernia w moich oczach dziewczyne z która sie spotykal i której wyznawał uczucie przez tak dlugi okres.
Jaka ja mam pewność że nie bedzie oczerniał mnie badz juz to zrobił.Ta mysl mnie zabija!!

Jezeli chodzi o te dziewczyne to ona wyjechała ale bardzo cierpi,wiem, że na razie nie chce miec kontaktu z nim, nie wiem czy wogole bedzie chciala mieć.
Jestem tak rozdarta bo wiele osob go tlumaczy, ze sie zagubił,ze chce byc ze mna bo jednak odrzucił wlasne dziecko,ze moze ta dziewczyna nalegala na spotkania ale z drugiej strony to swiadczy o jego nieodpowiedzialnosci,przeciez tez powinien ponieśc za to konsekwencje a nie umywac sie od odpowiedzialności.

Jezeli mu wybaczę to strace wlasna godność bo nie ma nic gorszego jak zdrada z milośći??
Nie wiem czy potrafie!!!!!!

Odpowiedz
Gość 2013-07-06 o godz. 07:49
0

digesta napisał(a):.Znajomi mi radza zebym dała szanse, ze widocznie on mnie kocha ze rezygnuje z dziecka i tamtej miłości
dla mnie to nie dowod milosci ale totalnego braku odpowiedzialnosci.

Uwazam takk jak barbarosa ze dziecko juz na zawsze ich polaczy. Teraz dla niego to dziecko to czysta abstrakcja bo tamta jest w ciazy, ale co bedzie jak sie urodzi??? Niejeden facet dopiwro po jakims czasie dojrzal do ojcoostwa nawet "przymusowego". Poza tym ewidnetnie teraz twoj nazeczony sie miota i jest gotowy przysic ci wszystko byleby tylko zalagodzic sytuacje i wedlug mnie robi to z wygodnictwa a nie dlatego ze naprawde tak uwaza. Przede wszystki odwolaj slub!!! Nie mozna sie pobierac w takich warunkach. To jest decyzja na cale zycie (tak przynajmniej byc powinno) a takich decyzji nie podejmuje sie bedac pod presja. Strach i stres jest zlym dosradca!!! To ze odwolasz slub to nie znaczy przeciez ze nie mozecie dalej sprobowac poukladac wasze sprawy. Zobaczysz jak sie sytuacja rozwinie jak na swiat przyjdzie juz to dziecko. Moze wtedy podejmiesz decyzje ze warto mu dac szamnse jesli bedziesz widziala pobudki ze faktycznie facet nadal sie z njia nie spotyka. Co do dziecka uuwazam ze powinien miec z nim kontakt - to nie pluszowa zabawka ale zywy czlowiek.

Odpowiedz
miu miu 2013-07-06 o godz. 06:38
0

że możecie sobie o mnie pomyslęc że nawet teraz jestem naiwna
wcale nie mysle ze jestes naiwna
gdybys była naiwna nie napisałabyś tego postu

uwazam ze jestes w szoku zagubiona i nie wiesz co robic bo pewnie cos jeszcze do niego czujesz

ale pamietaj ze moze byc tak ze po slubie kiedy ty bedziesz chciała stworzyc dom i byc szczesliwa bardzo mozliwe ze on bedzie sie spotykał z tamtą kobietą i ze swoim dzieckiem nawet jesli ty bedziesz temu przeciwna(znów w tajemnicy przed tobą)
ja jestem pewna ze bedzie to robił!!!!-jesli łaczyło ich uczucie i zostali rodzicami
uwazasz ze nie bedzie chciał zobaczyc własnego dziecka?przytulic??ze nie bedzie go odwiedzac a tym samym jego matki???

no i jak ty sie bedziesz wtedy czuła???to bedzie twój wymarzony dom i rodzina????

mysle ze gdyby on miał w głowie poukładane jak trzeba sam by ci powiedział żegnaj i zająłby sie rodzina którą wkrótce bedzie miał

nie ma sie nad czym zastanawiać

rozumiem ze teraz cierpisz ale pomysl co bedzie pózniej jak wezmiecie slub????????????

Odpowiedz
digesta 2013-07-06 o godz. 06:15
0

barbarosa i o to chodzi że byśmy były tu szczere i wcale nie jestes niedelikatna.Doskonale Cie rozumiem co chciałaś mi przekazać. Dlatego napisałam bo chciałam znac zdanie osób mi obcych,ich spojrzenie z obiektywnego punktu tej zawilej sprawy.Wiem, że to wszystko wyglada jak jakis brazylijski serial,że możecie sobie o mnie pomyslęc że nawet teraz jestem naiwna ale ja chce wszystko przemyślec aby czegoś w zyciu nie żałować.Szukam porady, wsparcia.I tak jak mówisz, ten jego romans to na pewno było uczucie, bo jednak ryzykował,że w któryms momencie może sie to wydać.Nie chce obwiniać tamtej dziewczyny bo gdyby mój Marek nie chciał, na siłe by go nie wabiła do siebie,nie wymuszała aby pisał takie piekne smsy-taka jest prawda.
Ciężko jest przestac mysleć, zadreczac sie...to tak boli.
Może zle robie że dałam nam czas na przemyslenie,że nasze spotkania wygladaja teraz kolezensko... co to da???
Kim jest facet który uchybia sie od obowiązku bycia ojcem??
Jest problem- ucieka!!!
Tak wiele mówi za tym aby powiedzieć NIE

Odpowiedz
miu miu 2013-07-06 o godz. 05:21
0

widocznie on mnie kocha ze rezygnuje z dziecka i tamtej miłości
tak cie kocha ze cie przez rok okłamywał?

poza tym co z niego za człowiek skoro chce zrezygnowac z własnego dziecka?
chciałabys zeby kiedyś "zrezygnował" z waszego?
myślisz ze ta kobieta z która romansował przez rok da mu spokój?nie sadze
juz na zawsze bedzie z nią związany bo mają ze sobą dziecko adziecko to nie zabawka która mozna wyrzucic jak sie zmieni zdanie

odpowiedz sobie na te pytania i sie zastanów w co sie pakujesz

wiesz,gdyby to był jednorazowy wyskok gdzies na imprezie po pijaku i on by jej prawie nie znał to od biedy moznaby spojrzec na to przychylniejszym okiem(choc ja bym i w takiej sytuacji odeszła) ale jesli to był długotrwały związek na pewno jakies tam uczucie i on to robił w tajemnicy przed tobą wiedzac ze macie sie pobrać ....

ja nie wiem jak ty w ogóle mozesz rozwazac mozliwosc wspólnego zycia z tym człowiekiem
przeciez to sie kupy nie trzyma
moze jestem niedelikatna ale pisze ci szczerze zostaw goscia i uciekaj jak najdalej bo bedziesz płakać

Odpowiedz
moni@ 2013-07-06 o godz. 05:18
0

digesta napisał(a):Jedno wiem na pewno nigdy juz tego nie wymaze z pamieci-zamiast cieszyć sie slubem, przygotowaniami przechodze koszmar
a powinien to być jeden z najcudowniejszych dni w Twoim życiu...

Odpowiedz
digesta 2013-07-06 o godz. 05:12
0

moni@ wiem ze bedzie mi bardzo cięzko zapomniec bo przez te 4 lata było wrecz cudownie. Jestem zbyt ufna, nigdy go nie sprawdzałam ani kontrolowałam bo wiedziałam i czułam ze swiata za poza mna nie widzi , dziekował mi co róz za to ze jestem i... tak sie pomyliłam:(. Ciagle zadaje sobie tylko pytanie dlaczego jezeli wiedział, ze chce ze mna byc, ze chce slubu dlaczego nie zakonczył tego szybciej, dlaczego juz na samym poczatku nie powiedzial jej ze ma dziewczyne.Ludzie mówia ze jezeli dochodzi do zdrady to znaczy ze w zwiazku jest cos nie tak-widocznie on odczuwał jakis niedosyt a teraz walczy jak tylko moze o moje przebaczenie.Nie wiem czy jest zbyt słaby aby podejmowac ryzykowne decycje ale jeszcze za nim dowiedzial sie ze bedzie ojcem strasznie nalegal na to aby miec ze mna dzidzie-moze wowczas byloby mu latwiej zerwac z tatma kobieta, mialby powod.Nie wiem jak mam go tlumaczyc, jak myslec, co zrobic. Jedno wiem na pewno nigdy juz tego nie wymaze z pamieci-zamiast cieszyć sie slubem, przygotowaniami przechodze koszmar

Odpowiedz
moni@ 2013-07-06 o godz. 04:10
0

digesta na pewno trudno Ci będzie rozstać się z nim pomimo że Cię skrzywdził (cieżko przestać kochać od razu). Ale wierz mi - jednej już zmarnował życie. Ty możesz mieć lepiej. I pewnie cały czas podejrzewałabyś go czy czasem Cię nie okłamuje. Żyjąc w takiej niepewności można się wykończyć. Chcesz tak żyć?
Zastanów się i nie podejmuj pochopnych decyzji. Mam nadzieję, że wybierzesz szczęśliwą dla siebie drogę.

Odpowiedz
digesta 2013-07-06 o godz. 04:03
0

moni@ dziekuje za wsparcie
Najgorsze jest to że widzialam smsy jakie pisał do tamtej kobiety,(ona mi pokazała) ze ja kocha i ze to dziecko tez juz kocha, ze jej nigdy nie zostawi z tym problemem, bedzie jej pomagał- ze jest mu ciezko ale nie umie inaczej, że pragnie z nia byc ale nie moze.ze przeprasza za cierpienie i ból.Mi mowi co innego, ale ja jej wierze bo mam dowody-chyba poprostu dba o "własna dupe", u mnie ma ciepła przystań, plany a tam wchodziłby w nieznane, nowe otoczenie,nowa praca,znajomi i co gorsza ona była tylko doskoku, nie zna jej slabości, wad.-czy mogliby stworzyc udana pare.Juz nie wiem jak okreslic jego postępowanie.

Odpowiedz
digesta 2013-07-06 o godz. 03:49
0

Dziekuje barbarosa za rade.cały czas myśle o tym aby odwołac slub- jestem juz prawie na ten krok zdecydowana.Znajomi mi radza,jedni żebym odeszła drudzy zebym dała szanse, ze widocznie on mnie kocha ze rezygnuje z dziecka i tamtej miłości.Nie wiem co mam myslec, jestem osoba bardzo zrównowazona i nie chciałabym podejmowac pochopnych decyzji.Przyszli tesciowe zapewniaja mnie o miłości ich syna do mnie, tłumacza go ale na to jego postepowanie chyba nie ma tlumaczenia.Wiedzial ze mnie nie chce zostawić, ze bierzemy ślub , że wszystko jest zaplanowane to po co brnąl w tamtem związek?gdyby nie dziecko zapewne dalej by zdradzał a obraczke by chował....
Nie wiem co mam robić, na razie zyjemy obok siebie-on robiłby teraz dla mnie wszystko.Boje sie mu zaufac, a co bedzie jak sie urodzi dziecko???a on je pokocha??

Odpowiedz
moni@ 2013-07-06 o godz. 03:44
0

Myślę że on boi się że Ciebie straci i dlatego kłamie - ale zastanów się czy chcesz być z takim człowiekiem. Nikt nigdy nie ma pewności że jego partner będzie mu wierny ale skoro teraz Cię okłamał i to w tak poważnej sprawie, co będzie później?
Poza tym chyba nie jest odpowiedzialny skoro nie chce znać swojego dziecka.
Zrobisz jak uważasz ale myślę, że masz jeszcze szanse na ułożenie sobie normalnego życia z osobą, której będziesz mogła zaufać.

Odpowiedz
miu miu 2013-07-06 o godz. 03:11
0

odwołuj ślub i uciekaj gdzie pieprz rosnie
taka moja rada

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie