Quantcast
  • Gość odsłony: 5593

    Zmarł mąż LINKI....

    Przykro mi o tym pisac, ale robie to za zgoda naszej Linki...

    Dzisiaj zmarl jej maz...

    Nie bede pisala co sie dzieje teraz w jej sercu, strata kogos tak bliskiego to zawsze bol, cierpienie i zlosc do swiata, dlaczego...

    Lineczko-przyjaciolko moja, jestem z Toba...
    Jestesmy z Toba.
    Trzymaj sie dzielnie, modlimy sie o sile, ktora pozwoli przetrwac Ci te ciezkie chwile...
    Aga z rodzina

    Odpowiedzi (65)
    Ostatnia odpowiedź: 2009-04-28, 15:51:50
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Nelly 2009-04-28 o godz. 15:51
0

Bardzo mi przykro z powodu smierci twojego meza Linko

Odpowiedz
surrey 2009-04-27 o godz. 09:18
0

Moje najszczersze wyrazy wspolczucia...wiem co czujesz Linko bo sama przezylam smierc Mamusi...Jesli czegos potrzebujesz to daj znac
Zapewniam Cie o mojej modlitwie...

Odpowiedz
monia:) 2009-04-27 o godz. 09:08
0

Jesteśmy z Tobą. Trzymaj się jakoś!

Odpowiedz
Gość 2009-04-27 o godz. 08:34
0

Linka o 12.20 wszystkie myślami będziemy z Tobą.

Odpowiedz
Hala 2009-04-27 o godz. 07:22
0

Halinko jestem z Tobą, a z obrączką to bardzo dobry pomysł.
Zdrówka!

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-04-27 o godz. 07:07
0

linko kochana, jestesmy z Toba, trzymaj sie...

Odpowiedz
Gość 2009-04-27 o godz. 06:11
0

Myślami będziemy z Tobą może to jakoś pomoże...

Odpowiedz
linka72 2009-04-27 o godz. 06:09
0

Marta, masz rację. Założę ją sobie na łańcuszek.
Pogrzeb mamy o 12,20, nałykałam się jakiś zaleconych środków i mam nadzieję, że będzie mi lżej...mam nadzieję. Tylko mam zapalenie oskrzeli i będę huczeć kaszlem na całą kaplicę. Muszę to przeżyć, będzie cięzko.

Odpowiedz
marta27 2009-04-27 o godz. 02:39
0

ja obraczke meza nosilabym przy sobie. na lancuszku, zeby byl zawsze ze mna...

Odpowiedz
linka72 2009-04-26 o godz. 23:31
0

Dzielna...staram się być, tylko w pojedynke jakoś mi nie wychodzi. Dziś wylądowaliśmy na pogotowiu ze sobą, Nelunia byla nam opiekunką. Młody dostał kolejny antybiotyk a ja mam zapalenie oskrzeli i też antybiotykoterapia.

Nawciskali mi jakiś tabletek przed jutrzejszym dniem, niby uspakajające a ni się spać jakoś nie chce. Pewnie jakieś placebo mi dali.

No i mam zgryza strasznego. W szpitalu oddali mi obrączkę męża, że niby do badania ma być zdjęta. Schowałam do portfela i do tej pory nie oddałam. Czy to źle, że nie będzie miał jej na palcu?

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-04-26 o godz. 20:54
0

kochana linko
wiem że cześc z nas ( np .ja) jest dla ciebie całkiem anonimowa osobą ...ale wiedz że jesteśmy z Toba i że część z nas tez pewnie straciła kogoś bliskiego sercu ... i wiemy jakie to bolesne i nisprawiedliwe
Bardzo ci współczuje jedyne co moge doradzić w takiej chwili to to żebys mimo wszystko nie poddawała się , wspominała męża , rozmawiła o nim ......mysle że nie chciał by cie widzieć smutną , załamaną .
Trzymaj się , badz dzielna!

Odpowiedz
meren_re 2009-04-26 o godz. 13:48
0

Boże, Linko, strasznie mi przykro :(...
Jesteśmy z Tobą! Trzymaj się!

Odpowiedz
iskierka55 2009-04-26 o godz. 12:18
0

Linko wspólczuję Ci i nie umiem sobie wyobrazić co czujesz.... :(

A co do spowiedzi, to podziwiam, ale i rozumiem, że utrzymalaś nerwy na wodzy, ja mialam podobną sytuację, ale przerwalam księdzu jego wywody powiedzialam co myślę na temat jego potępienia i rad i wyszlam... to straszne Bóg nikogo nie potępia każdemu daje szansę, a księża chcą oceniać i nakazywać jak żyć, ale to temat rzeka i odrazu mi się adrenalina podnosi więc w tym miejscy skończę.

Odpowiedz
Hala 2009-04-26 o godz. 11:47
0

Czasem dziwię się że Bóg widzi taką podłość i nie grzmi
Wspólczuję ci Linko, Kościół powinien być w takich chwilach podporą.

Odpowiedz
Gość 2009-04-26 o godz. 10:09
0

Dlatego ja byłam tylko raz w życiu.

Odpowiedz
Anabela 2009-04-26 o godz. 10:01
0

Linko, tak mi przykro, nie wiem jak Cie pocieszyć

A co do tej spowiedzi, to każdy z nas wie, jak religia podchodzi do takich związków, moja babcia też przeżyła wiele przykrości z tego powodu, ale facet nie miał prawa mowić Ci takich rzeczy w takich okolicznościach w tak prostacki sposób Wkurza mnie takie cos! Olej to i trzymaj się.

Odpowiedz
hello 2009-04-25 o godz. 19:16
0

linko, nie przejmuj sie tym... ja bedac u spowiedzi przed chrztem Leny (po dlugim czasie) utwierdzilam sie tylko ze to ostatni raz juz na pewno...

Odpowiedz
... 2009-04-25 o godz. 16:32
0

Link współczuję Ci że trafiłaś na takiego kapłana, niestety tacy też sie zdarzaja, ja juz też miałam bardzo niemiłą spowiedż wyszłam z konfesjonału zaryczana.
tacy książa ....wydaje im sie ze są Bogiem??????

Odpowiedz
katekate 2009-04-25 o godz. 15:12
0

linka

mam podobne wrazenie-ze albo za glupia jesem albo za madra zeby to zrozumiec-to podejscie-teraz do ciebie w tak trudnej chwili-szukasz otuchy i zrozumienia a dostajesz obuchem w glowe-tragedia..brak slow..zenada wrecz..

trzymaj sie

Odpowiedz
alicja-w-krainie-czarów 2009-04-25 o godz. 11:04
0

Linko, tak strasznie Ci współczuję...Trzymaj się, całuję, Ala......

Odpowiedz
Gość 2009-04-25 o godz. 10:35
0

Nie mam slow!! Skandal!! Na szczescie w Belgii nei ma takich spowiedzi w konfesjonale, szczerze ich w Polsce nie znosilam, a jeszcze ten wymysl z karteczkami do spowiedzi, jakies Sredniowiecze!! Linka, ja bym mu chyba cos powiedziala...

Odpowiedz
marta27 2009-04-25 o godz. 02:39
0

mnie krew zalewa, jak slucham takich historii... ten brak szacunku dla czlowieka, niedelikatnosc - to delikatnie powiedziane, brak taktu i poglady ktore nie maja przelozenia na swiat w jakim dzis zyjemy.
przykro mi.

Odpowiedz
linka72 2009-04-25 o godz. 01:28
0

Wiem, że jesteście ze mną. Jesteście kochane!! Baybusek od dawna jest moim życiem. Jeszcze Radunio w brzuszku był kiedy zadomowiłam się tutaj. Nigdy nie myślałam, że będę w takiej sytuacji.
Opowiem Wam historyjke mojej dzisiejszej spowiedzi. Niby to tajemnica i takie tam. Ale chciała mnie krew zalać, i tylko mądrość (mam nadzieję, że ją posiadam) i kultura (tez się łudzę) powstrzymała mnie od wstania od konfesjonału, odwróceniu się zadkiem i wyjsciem z kościoła. Mój kochany śp mąż był rozwodnikiem, i co za tym idzie nie mieliśmy kościelnego ślubu. A spowiednik wmówił mi że żyłam w strasznym grzechu i teraz mam sobie wymyślić karę. Pytam go "co? karę? czyż ja jej już nie dostałam zostając z dziesięcioletnim i dziesięciomiesięcznym dzieckiem sama? Tracąc człowieka, którego kocham?" A on mi, że Bóg inaczej to widzi. ...........Wiem, na temat wiary się nie mówi. Rozgrzeszył mnie, ulgę poczułam ....niby. Bo wyszło na to jakby sie ucieszył, że mój kochany czlowiem umarł. I jeszcze mnie ustrzegł, żeby na przyszłośc patrzyć gdzie lokuje swoje uczucia, ma to być kawaler albo wdowiec.

Sorki, że urażę czyjeś uczucia ale ja chyba za głupia albo za mądra na takie podejście w cywilicowanym świecie jestem.
Jak można człowiekowi w strasznej rozpaczy mówić o następny związku??

Odpowiedz
joan. 2009-04-23 o godz. 14:35
0

Linko przyjmij wyrazy współczucia od naszej rodziny. Wiem co to znaczy stracic Kogos bliskiego. Łącze się Tobą w bólu i zapewniam o modlitwie w Waszej intencji.

Odpowiedz
... 2009-04-23 o godz. 12:58
0

Linko bardzo Ci współczuję.

Chciałabym Ci trochę przesłac sił i wewnętrznego spokoju, pomimo
że wiem ze jest to niemożliwe, ale ......w modlitwie .......

Odpowiedz
katekate 2009-04-23 o godz. 11:34
0

tak mi przykro..przytulam was do serca chociaz sie nie znamy..

teraz wiem, ze musze pare rzeczy zmineic w swoim zyciu...

Odpowiedz
Aga27 2009-04-23 o godz. 10:07
0

Linko wspólczuję ........ :(, żadne słowa nie mogą tego oddać.....

Odpowiedz
Ania 2009-04-23 o godz. 00:02
0

LInka bardzo nam przykro.........przyjmij od nas kondolencje

Odpowiedz
linka72 2009-04-22 o godz. 21:19
0

Dziękuję dziewczyny. Chyba daję sobie radę. Pozałatwiałam dziś wszystko. Dzieci zasnęły. Nie miałam ochoty ale ubrałam choinkę, nie mam ochoty ale idę na rodzinną wigilię, wiem, że Nelusia tego chciała. Radik jeszcze malusi i od łez odciąga mnie swoimi słodkimi wybrykami.

Nadal nie wiem jak mam żyć bez Krzysia, tak go kocham.

Odpowiedz
Gość 2009-04-22 o godz. 19:54
0

Linka, bądź dzielna. Choć pewnie dziś trudno ci w to uwierzyć to jednak przyjdzie czas, kiedy z ogromną radością, a nie bólem, będziesz wspominała wasze wspólnie spędzone chwile. Ja to wiem...

I nie wierz staremu porzekadłu, że czas leczy rany... Nie leczy, ale te rany bolą coraz mniej...

Odpowiedz
Gość 2009-04-22 o godz. 16:42
0

Wyrazy głębokiego współczucia

Odpowiedz
Gość 2009-04-22 o godz. 15:29
0

Właśnie wyszłam z Tomkiem na przepustkę ze szpitala, zagladam tu po ponad tygodniu przerwy i czytam tak straszne wiadomości.
Linko Droga przyjmij również ode mnie i mojej rodziny szczere wyrazy współczucia. Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci.

Odpowiedz
Martyna188 2009-04-22 o godz. 14:43
0

Linko kochana bardzo mi przykro nie wiem co mam napisac
przyjmij od nas kondolencje
trzymaj sie masz dla kogo

Odpowiedz
aruga 2009-04-22 o godz. 14:13
0

Boże jak mi przykro Nie potrafię napisać nic więcej

Odpowiedz
dora24 2009-04-22 o godz. 14:05
0

Bardzo mi przykro , przyjmij moje kondolencje.

Odpowiedz
evic 2009-04-22 o godz. 13:58
0

brak mi słów.... :(

Odpowiedz
marcik 2009-04-22 o godz. 13:50
0

bardzo bardzo współczujemy i łączymy się z Wami w bólu

bądż dzielna dla dzieci i dla siebie choć moge się tylko domyślać jakie to ciężkie

Odpowiedz
NUKA 2009-04-22 o godz. 13:20
0

Chociaż sie nie znamy serdecznie Ci współczuję :(

Odpowiedz
.... 2009-04-22 o godz. 13:13
0

Nie wiem co napiosac... bardzo, bardzo mi przykro....

Odpowiedz
Beata* 2009-04-22 o godz. 12:52
0

Musisz byc teraz silna za dwoje, przyjmij od nas kondolencje

Odpowiedz
wiewióreczka 2009-04-22 o godz. 12:17
0

Strasznie mi przykro i bardzo ci wspólczujemy,trzymaj się kochana...

Odpowiedz
viva 2009-04-22 o godz. 12:04
0

Linko wiem, że żadne słowa nie opiszą Twojego bólu. Mi także brak słów, które mogłyby w jakikolwiek sposób Ci pomóc. Jeteśmy z Tobą i razem z Tobą łączymy się w cierpieniu

Odpowiedz
boksi 2009-04-22 o godz. 10:52
0

Linko szczerze współczuję Tobie i Twoim dzieciom jakoś musisz przetrwać , to napewno bardzo ciężkie ale masz dla kogo żyć, nie zamykaj się w sobie , bo będzie ci jeszcze ciężej , pamiętaj , że jesteśmy z tobą , nie jesteś sama i rób to co uważasz w tej chwili za najlepsze dla siebie i dzieci , całujemy was bardzo mocno i trzymamy w mocnym uścisku

Odpowiedz
Gość 2009-04-22 o godz. 10:51
0

Linko moje najszczersze wyrazy współczucia
bądż silna.

Odpowiedz
wik 2009-04-22 o godz. 10:35
0

Linko nie jesteś sama Bądź dzielna.

Odpowiedz
Gość 2009-04-22 o godz. 10:15
0

Linko - aż mnie ciarki przeszły.... trzymaj się kochana, skorzystaj z rad poprzedniczek, płacz ile wlezie ale nie zamykaj się przed światem. to niełatwe, pewnie nie będziesz dzielna, pewnie będzie bardzo ciężko, ale uwierz że mężulo będzie nad Tobą czuwał, tam z góry i duchem Cię nie opuści. wspominaj jak najczęściej te dobre chwile, żyj dla dzieci..... nie sposób mi wyrazić słowami tego co chciałabym ci przekazać, ale ja też mam nad sobą anioła stróża. mocno w to wierzę, wiem że mnie widzi i nie chce żeby stała mi się krzywda. Ty też to poczujesz jeśli tylko będziesz chciała. nie zamykaj się i nie duś emocji, mów pisz wspominaj cokolwiek...... my zawsze jesteśmy z Tobą, nie zapominaj o tym.

Odpowiedz
Sarka J 2009-04-22 o godz. 10:00
0

Bardzo, bardzo mi przykro
Nic madrego w takim momencie powiedzić nie można bo i tak cierpisz bardzo tak ze zadna z nas sobie nie wyobraża....jeszcze raz bardzo Ci współczuje

Odpowiedz
Kasiunia22 2009-04-22 o godz. 09:54
0

Lineczko kochana, tak strasznie mi przykro ... Ściskam Ciebie i dzieci ... Musisz sie trzymac, choć to trudne ... Zobaczysz, jeszcze zaświeci słońce...

Odpowiedz
Gość 2009-04-22 o godz. 09:13
0

Ja też nie wiem co powiedzieć ,tylko tyle ,ze bardzo Tobie współczuję ,ale wiem jedno,ze jeszcze w życiu będziesz szczęśliwa.Ważne ze masz kogo kochac,ze masz kogo przytulić-swoje małe Skarby i razem to wszystko przetrwacie a mąż patrzy na Was z góry i pewnie nie chce zebyście się załamali.bądź dzielna ,choc i tak już jesteś bo dałas rade napisać coś na forum.

Odpowiedz
m_onika 2009-04-22 o godz. 08:05
0

Bardzo mi przykro ze tak sie stalo :( badz silana dla Swoich skarbow...

Odpowiedz
ataga 2009-04-22 o godz. 08:03
0

Linko tak bardzo mi przykro
bądź dzielna wiem że to trudne
ale inaczej nie można
całym sercem jestem teraz przy Was

Odpowiedz
Gość 2009-04-22 o godz. 07:41
0

bądż silna... :(

Odpowiedz
Gość 2009-04-22 o godz. 07:37
0

Linko przyjmij moje kondolencje, bardzo mi przykro. Trzymaj się dzielnie masz dzieci dla nich musisz byc silna. Dasz rade, musisz.

Odpowiedz
asicaaa 2009-04-22 o godz. 07:32
0

Linko kochana nie znamy sie ale chcialam zlozyc Ci kondolencje, trzymaj sie, wiem ze ciezko, przechodzilam podobna sytuacj, ale musisz byc silna dla dzieci one CIe potrzebuja, wyplacz sie pozadnie wyzal kolezankom i jakos to z czasem zacznie sie ukladac, musi sie zaczac ukladac !!

Odpowiedz
Hala 2009-04-22 o godz. 07:13
0

halinko, moja imienniczko, bardzo , ale tobarzo mi przykro. Nie wiem co ci powiedzieć, al echciałbym cię uścisnąć z całęj siły.
Bądź silna, nie zamykaj się w sobie, rozmawiaj z ludźmi i pamiętaj, zę masz dla kogo żyć.

Odpowiedz
Gość 2009-04-22 o godz. 06:55
0

Boze jest mi straznie przykro z tego powodu przymij odemnie najszczerssze wyrazy wspolczucia Jesem z Toba Linko calusienkim serduszkem badz dzielna i wez sobie do serduszka rady ktore napisala Lida sa napreawde cenne i pomoga ci w mniejszym badz w wiekszym stopniu ale pomoga

Odpowiedz
Gość 2009-04-22 o godz. 06:48
0

Trudno w takiej sytuacji powiedzieć coś pocieszającego. Na pewno jest Ci bardzo ciężko, bardzo, bardzo współczuję.
Pamiętaj, że Twoje dzieci też cierpią, musisz teraz dawać im szczególnie dużo ciepła.
Rozmawiaj o swoim bólu z kimś dorosłym, płacz, krzycz, wyrażaj swoje uczucia, nie zamykaj się w sobie, bo ból będzie trudniejszy do zniesienia i dłuższy. Jeśli nie masz z kim rozmawiać, pisz do nas na Baybusie, albo pisz pamiętnik, albo listy do swojego męża - to nic, że ich nie przeczyta. Wierz mi, że to naprawdę pomaga. Mocno trzymam kciuki i ściskam.
I nie ukrywaj przed dziećmi, że cierpisz, one i tak to czują, a jak będziesz udawała, że wszystko gra, nauczą się, że wyrażanie uczuć jest czymś złym. I nie na miejscu.
Pozdrawiam Cię serdecznie.

Odpowiedz
angiee 2009-04-22 o godz. 06:31
0

musisz byc silna Linko dla swoich dzieci
jestesmy z Toba

Odpowiedz
monia:) 2009-04-22 o godz. 06:25
0

BRAK mi słów aby wyrazic co czuję.... siedzę i płaczę razem z Tobą........

Musisz być silna - dla dzieci i dla siebie........ wiem że to trudne ale pamiętaj, że jesteśmy z Tobą.

monia

Odpowiedz
BOLKOWA 2009-04-22 o godz. 05:56
0

BOŻE, PRZYKRO MI.....

Odpowiedz
hello 2009-04-22 o godz. 05:37
0

Linko, to zawsze trudna sytuacja i nawet nie wiem co Ci napisac... bardzo mi przykro :( Nawet nie wyobrazam sobie co przezywasz. Pamietaj tylko o tym ze tutaj zycie sie nie konczy, tu jest tylko krotki przystanek. Zycze Wam spokoju ducha w Swieta.

Odpowiedz
Gość 2009-04-22 o godz. 05:35
0

Moje szczere wyrazy współczucia.

Odpowiedz
marta27 2009-04-22 o godz. 01:40
0

moje najserdeczniejze wyrazy wspolczucia... myslami jestem z Toba.
badz dzielna.

Odpowiedz
linka72 2009-04-21 o godz. 23:08
0

Jestem tu kochane. Nie wiem gdzie mam być jeszcze. Wszystkiego się boję. Chcę zasnąć i obudzić się za dwa tygodnie. Nie chcę ucestniczyć w pogrzebie, czy muszę? Chcę zamknąć się w domu z dziećmi i nikogo nie wpuszczać. Chcę w samotności z dziećmi spędzić najbliższe tygodnie...miesiące. Czy to coś złego??? Nic mi Krzysiunia nie wróci.

Odpowiedz
Gość 2009-04-21 o godz. 22:22
0

lineczko jesteśmy z tobą całym sercem

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie