Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
julitka78 2010-01-24 o godz. 18:46
0

Magda składałam juz zyczenia na październikowych mamach, ale tu tez nie zaszkodzi, wiec wielkie gratulki :D i zdrowych juz 8 miesiaczków zyczę :D

Odpowiedz
lenka 2010-01-23 o godz. 20:56
0

Jeszcze raz mocno mocno DZIĘKUJĘ :D

Odpowiedz
Gość 2010-01-23 o godz. 18:13
0

Magda super wiadomości Udało się

Odpowiedz
meg26m 2010-01-23 o godz. 16:27
0

Magda a niemówiłam, że druga kreska jak już jest to nie zniknie? :D Teraz juz gratuluje Ci jako ciężarówce pęłną gębą :D :P
Trzymajcie się Ty i ten KTOŚ lol

Odpowiedz
lenka 2010-01-23 o godz. 15:46
0

Dzięki Dziewczyny :D :D :D jesteście Kochane
U mnie dziś od rana przygody wpierw dwie krechy :D ,a pół godziny potem jak jechałam do pracy samochód mi padł po prostu przestał jechać więc na hol, no i cały ruch wstrzymany trąbienie i nerwy kierowców za mną koszmar, bałam się że z tego wszystkiego @ nadejdzie, ale póki co cisza....i lepiej niech już tak zostanie. Jak tylko będę miała pewność że wszystko jest oki, to koparką Wam te korzenie powykopuję i zasadzę na ciężarówkach lol

Odpowiedz
Reklama
AniaR79 2010-01-23 o godz. 14:19
0

Madziu - wspaniala wiadomosc :D
G R A T U L A C J E

Odpowiedz
babinka 2010-01-23 o godz. 12:32
0

Magda, jeszcze raz gratulki! :D

Odpowiedz
Gość 2010-01-23 o godz. 10:54
0

magda :D :D :D no wreszcie , gratulacje - teraz ciagnij nas za soba...tylko musisz mocno ciagnac, bo nas trzeba razem z korzeniami wyrwac lol

Odpowiedz
malgosiabjarki 2010-01-23 o godz. 10:49
0

Gratulki Magda..a widzisz wszytskie Ci mowilysmy ze to tylko formalnosc!!!! :)
Trzymaj sie i nie przemeczaj teraz tylko sie ciesz i wypoczywaj duzo!! :)

Odpowiedz
annas 2010-01-23 o godz. 10:45
0

Magda - wspaniale - gratulacje!!!
oj ciezko bedzie wysiedziec w pracy ciezko.... lol lol lol

a jasniejsza kreska sie nie martw..najwazniejsze ze jest

Odpowiedz
Reklama
Gość 2010-01-23 o godz. 09:57
0

Magda gratulacje

Odpowiedz
madelaine 2010-01-23 o godz. 09:54
0

magda wspaniala wiadomosc nic sie nie martw u mnie tez na poczatku przez kilka dni byla jasna kreska a pozniej byla juz tak bordowa ze ta kontrolna to przy niej pikus lol u ciebie napewno tez tak bedzie :D
GRATULACJE

Odpowiedz
Eire 2010-01-23 o godz. 09:28
0

magda11 rewelacja :D weź sobie urlop na żądanie 8)

Odpowiedz
lenka 2010-01-23 o godz. 08:05
0

Chyba są dwie :D ta druga wciąż jaśniejsza ale jest napewno, wciąż się strasznie boję, bo mam wrażenie że zaraz przyjdzie @...
A teraz muszę iść do pracy i jakoś w niej wysiedzieć

Odpowiedz
madelaine 2010-01-23 o godz. 07:54
0

magda i jak test

Odpowiedz
lenka 2010-01-22 o godz. 22:25
0

annas dla dla Ciebie też powodzenia :D , widzę że już finał :o , jejku jak ten czas leci

Odpowiedz
annas 2010-01-22 o godz. 18:16
0

Magda 11 - powodzenia!!!!!!

oby do jutra

Odpowiedz
babinka 2010-01-22 o godz. 16:31
0

Kiki, dzięki za info, to teraz będę męczyć mojego gina :D

Odpowiedz
Gość 2010-01-22 o godz. 13:53
0

babinko stymulowanie jajnikow zwieksza twoja szanse na ciaze, zwlaszcza kiedy w gre wchodzi IUI, dobrze miec wtedy 2-3 pecherzyki... Pregnyl to zastrzyk ktory sie bierze kiedy pecherzyk ma ok 20mm, pecherzyki pekaja ok 36 godzin po podaniu.

Odpowiedz
babinka 2010-01-22 o godz. 09:19
0

Meg, też mi się tak wydawało. W tej chwili pęcherzyki mi rosną, więc chyba nie ma potrzeby dodatkowo ich wspomagać w tym kierunku, chyba że tak się robi przed IUI tego nie wiem. No i później też myślałam o pegnylu. A to jest zastrzyk?

Niestety mój ginek uparcie nie chce zastosować takiego działania z niewiadomych mi względów

Odpowiedz
Gość 2010-01-22 o godz. 09:09
0

Magda i co z tym testowaniem ??? trzymam

Odpowiedz
meg26m 2010-01-21 o godz. 22:17
0

babinka napisał(a):Dziewczynyki, no to jeszczeraz was zapytam bo ja niestety ciężko kumam i będziecie mi musiały tłumaczyć wiele razy 8)

Mój ginek mówi, że bromergon jest lekiem na pękanie pęcherzyków. Jeżeli nie skutkuje to proponuje dustinex. A czy to nie jest tak, że bromergon jest tylko lekiem na wyregulowanie prl, i w wyniku tego wyregulowania pękają pęcherzyki (jako efekt uboczny)? Bo jeżeli tak to w moim przypadku nie ma sensu brać innego leku, bo bromek świetnie już mi wyregulował PRL. Tyle że pęcherzyki nadal nie pękają. Na mój gust powinnam wtedy brać coś na pękanie. Możecie mi napisać jakie leki wy brałyście, albo jakie w tym celu się stosuje? A jak wygląda cała stymulacja? Tak od A do Z
Babibko jak dla mnie to Bromergon i Dostinex to leki o analogicznym działaniu takze nie widzę sensu zmiany jednego na drugi. Oba hamują wydzielanie prolaktyny w przysadce i działają na lini przysadka - jajnik. A skoro u Ciebie prl jest niska to po co ją dalej obniżać? Na pęknięcie pęcherzyka stosuje się hCG np. Pregnyl ale najpierw trzeba by doprowadzić do wzrostu tego pecherzyka czyli najprościej klomifen.

Odpowiedz
lenka 2010-01-21 o godz. 21:45
0

Wciąż nie dziękuję :D ale póki co @ nie ma.
Niestety jutro rano nie zatestuję z bardzo prozaicznej przyczyny - nie zdążyłam dziś kupić testu i w związku z tym poczekam do śr. zresztą to jest termin @, mam tylko nadzieję że w śr. nie będę chodziła jak neptyk i jakoś prześpię te dwie nocki

babinko u mnie było tak od 3-7dc brałam tamoxifen na wzrost pęcherzyków, w 10 dniu usg kontrolne, bo u mnie przy stymulacji dość wcześnie rosną pęcherzyki. W 11 dc rano pregnyl i następnego dnia wieczorem iui, no a potem najdłuższe dwa tygodnie czekania

Odpowiedz
Anetka74 2010-01-21 o godz. 18:07
0

Lille,w takim razie Ty będziesz następna.

Przy okazji lille po duńsku oznacza mały,mała i to jest moje ulubione duńskie słowo (i łatwe do wymówienia).

Odpowiedz
Gość 2010-01-21 o godz. 17:44
0

ja też jestem Magda :)
ale z tych ciągle czekających :(
póki co, mam nadzieję :D

Odpowiedz
Anetka74 2010-01-21 o godz. 16:10
0

Magda,nareszcie! Jutrzejsze testowanie to formalność.
Gratulacje wielkie!!

Kolejna Magda nam z Planowania uciekła,może powinnam imię zmienić?? Hm....

Odpowiedz
babinka 2010-01-21 o godz. 15:19
0

Dziewczynyki, no to jeszczeraz was zapytam bo ja niestety ciężko kumam i będziecie mi musiały tłumaczyć wiele razy 8)

Mój ginek mówi, że bromergon jest lekiem na pękanie pęcherzyków. Jeżeli nie skutkuje to proponuje dustinex. A czy to nie jest tak, że bromergon jest tylko lekiem na wyregulowanie prl, i w wyniku tego wyregulowania pękają pęcherzyki (jako efekt uboczny)? Bo jeżeli tak to w moim przypadku nie ma sensu brać innego leku, bo bromek świetnie już mi wyregulował PRL. Tyle że pęcherzyki nadal nie pękają. Na mój gust powinnam wtedy brać coś na pękanie. Możecie mi napisać jakie leki wy brałyście, albo jakie w tym celu się stosuje? A jak wygląda cała stymulacja? Tak od A do Z

Odpowiedz
babinka 2010-01-21 o godz. 15:10
0

Jejuśku, jak ja się cieszę z tych dwuch krech

Odpowiedz
AniaR79 2010-01-21 o godz. 10:17
0

Madziu - ale suuuper wiadomosc :D Napewno te II krechy beda , nie denerwuj sie teraz i we wtorek rano czekamy na OFICJALNE POTWIERDZENIE :D :D I oczywiscie nie mysl , ze pozwolimy na to abys tam - na listopadowych mamach byla sama, tak jak pisze Eire - podreptamy za Toba :D

Odpowiedz
Eire 2010-01-21 o godz. 09:07
0

Magduś jak mawia mój mąż -- LUŹNA ŁYDA -- i do przodu, i tak Cię podziwiam,że wogóle spałaś

Odpowiedz
lenka 2010-01-21 o godz. 07:46
0

Póki co nie dziękuję, ale mam stracha nawet sobie nie wyobrażacie, choć staram się tak na luzie podchodzić to ten luz wyszedł mi tak, że od 4 nie spałam i łeb mi dziś z bólu odpada.
Jesteście naprawde kochane Babeczki . Trzymajcie się cieplutko

Odpowiedz
meg26m 2010-01-20 o godz. 21:28
0

Magda nie pozostaje mi nic innego jak gratulowac tej cienkiej krechy a jutro życzyć gruuubej. Przecież wiesz, ze skoro kreska już jest to na pewno nie zniknie :D lol
Trzymaj się :P

Odpowiedz
Eire 2010-01-20 o godz. 21:25
0

Magduś kochana tak jak napisała kiki II krechy to dwie krechy inaczje być nie może, mocne kciuki za wtorkowe testowanie i mam nadzieję,że o to zaczyna się przepowiedziany przeze mnie exodus 8) Madi już sobie od nas uciekła, czas na ciebie a za Tobą my truchcikiem :D

Odpowiedz
Gość 2010-01-20 o godz. 20:55
0

Magda

Odpowiedz
madelaine 2010-01-20 o godz. 19:04
0

magda tak jak napisala kiki dwie krechy to dwie krechy :D
trzymam za ciebie kciuki jak najmocniej potrafie kochana to musi byc prawda :D

Odpowiedz
Gość 2010-01-20 o godz. 15:13
0

magda... nic nie mowie poki co ale... dwie krechy to dwie krechy 8)

Odpowiedz
malgosiabjarki 2010-01-20 o godz. 13:52
0

Napewno to juz to Magda..i ic sie nie zmieni!!!!! Skoro pokazala sie jednak ta druga..to juz nie ma odwrotu!!! :)

Trzymaj sie cieplutko i nie zadreczaj ze to ie to...mysl pozytywnie !!!!! :)

Odpowiedz
lenka 2010-01-20 o godz. 13:30
0

Cześć Dziewczynki :D
Dziś zatestowałam, no i na początku jedna krecha, ale po chwili zaczęła się słabiutko wydobywać druga bardzo jaśniutka, ale po kilku minutach już dość widoczna. Mój mąż też ją widział, więc chyba nie oszalałam. Troszkę się boję, że jak zatestuję we wtorek to już nic nie będzie, ale póki co wciąż mogę mieć jakąś tam nadziejkę :)
Pozdrawiam troszkę roztrzęsiona Magda :D

Odpowiedz
babinka 2010-01-14 o godz. 09:28
0

Sam, wielkie dzięki! :D

Odpowiedz
madelaine 2010-01-11 o godz. 20:36
0

sama wiem dobrze jak to jest z tym testowaniem mnie zawsze juz nosilo ok 10 dpo jednak po wieeeeeelu negatywnych testach obiecalam sobie ze juz nigdy nie zatestuje przed terminem i ... oczywiscie zlamalam swoja obietnice - w cyklu kiedy sie udalo testowalam 12 dpo i byly II kreski - nie wiem czemu ale mialam jakies dziwne przeczucie choc do konca nie wierzylam ze to mozliwe
wiec... magdo cuda sie zdarzaja, teraz sie odprez i za 2 tygodnie mam nadzieje ze beda ci juz gratulowac - sciskam kciuki jak najmocniej potrafie

dziewczyny za was wszystkie w szczegolnosci weteranki trzymam kciuki caly czas i mam nadzieje ze wkrotce los wam wynagrodzi - w koncu sprawiedliwosc musi byc

Odpowiedz
lenka 2010-01-11 o godz. 16:51
0

Dzięki madi staram się nie myśleć jeszcze o testowaniu choć to trudne

Odpowiedz
madelaine 2010-01-11 o godz. 14:28
0

magda11 za II grubasne krechy

Odpowiedz
Gość 2010-01-10 o godz. 22:38
0

Babinka trzymam za Twoje HSG

Odpowiedz
babinka 2010-01-10 o godz. 17:03
0

Dodam jeszcze że w przyszłym tygodniu idę na HSG, mam już wyznaczony termin. Oby wszystko było ok. bo już mam dość wiecznych problemów. Stwierdziłam, że chcrzanię pracę, nawet tą dobrą i chcę maleństwo!

Odpowiedz
babinka 2010-01-10 o godz. 16:58
0

Już na wynikach badań napisałam, ale zrobię to jeszcze raz tutaj. Chyba nici z naszego IUI w przyszłym miesiącu. Gin kazał czekać aż moje pęcherzyki zaczną same pękać. Ja mam tylko takie wrażenie że to nigdy nie nastąpi Podobno leki dzięki którym pękają pęcherzyki są mało skuteczne- tak twierdzi mój gin i nie chce żebym je brała. A ja na forum wyczytałam co innego, bo przecież wiele dziewczyn dzięki nim zaciążyła. Sama juz nie wiem Co o tym sądzicie?

Odpowiedz
babinka 2010-01-09 o godz. 13:19
0

Magda, trzymam wszystkie cztery kciuki żeby się udało! :D

Eire, strasznie się cieszę że wyniki wyszły dobre! Jutro pędzę z nimi do doktorka, a w przyszłym tygodniu robię HSG. Mam nadzieję, że też będzie ok. W poniedziałek pierwszy raz idę do nowej pracy, więc tak się wacham czy już w przyszłym miesiącu robić IUI czy trochę zaczekać ale chyba się zdecyduję :D

Odpowiedz
lenka 2010-01-09 o godz. 12:43
0

dzięki Babeczki :D
Sam na początek to jak będzie choć jedno to się baaaardzo ucieszę, a bliźniaki....no cóż tyż nie pogardzę lol

Odpowiedz
Gość 2010-01-08 o godz. 22:09
0

Magda za bliźniaki

Odpowiedz
Gość 2010-01-08 o godz. 14:37
0

magda oby za te dwa tygodnie byly dwie kreski, za jeden tydzien czekania jedna kreska

Odpowiedz
AniaR79 2010-01-08 o godz. 14:36
0

magda - mocno zaciskam kciuki

Odpowiedz
Eire 2010-01-08 o godz. 14:32
0

no to nie dziękuj podziękujesz jak się uda :D no teraz 2 długie tygodnie ale miną szybko bo to zawsze 2 tygodnie bliżej do wiosny :D

Odpowiedz
lenka 2010-01-08 o godz. 14:21
0

Dzięki za kciukasy :D

Byłam dziś na usg sprawdzić czy pękły, no i jestem very happy bo oba pęcherzyki pękły. Teraz tylko zostaje czekać co z tego będzie i starać się zyć w miarę normalnie lol

Odpowiedz
Eire 2010-01-08 o godz. 11:59
0

magda11 no to kciuki ogromniaste i czekamy z Tobą, mam nadzieje,że pójdzieśz drogą annas :D :D

Sam mam nadzieję,że decyzja jaką podejmiecie będzie dobra ja co prawda się na tym nie znam ale myślę,że moze faktycznie lepiej zabrać się IVF Powodzenia :)

babinko widziałam,że według naszego eksperta tzn Meg wyniki są ok to co teraz kiedy wizyta i IUI

Odpowiedz
Gość 2010-01-07 o godz. 23:58
0

Sam ja wlasnie mysle ze powinnas sprobowac sty,ulacji gonotropinami... no w kazdym razie skupic sie na produkcji wiekszej ilosci pecherzykow, bo masz racje nie kazdy musi byc dobry...

Odpowiedz
Gość 2010-01-07 o godz. 22:35
0

Kiki masz rację miałam 2 iui ale tylko jedna z nich była zrobiona o czasie. Pierwsza iui w ogóle nie miała sensu bo była zrobiona dwa dni przed owulacją :(
Poza tym istnieje drugi "problem" zawsze po stymulacji mam tylko jeden pęcherzyk i w sumie nie wiadomo czy on jest wartościowy. Przecież zdarza się że pęcherzyki są puste
Nie wiem co zrobię ale wiem jedno - gdybym decydowała się jeszcze na iui to na pewno nie zrobię jej przy 1 pęcherzyku albo będzie to stymulacja gonadotropinami
Magda trzymam
Babinka za wyniki badań

Odpowiedz
lenka 2010-01-07 o godz. 20:39
0

Sam za szybką decyzję.

Jestem już po drugiej iui no i teraz długie dwa tyg. czekania
Podczas "zabiegu" lekarz miał problemy z wprowadzeniem cewnika, naciskał mnie tak aż myślałam że mi wszystkie flaki za moment wylecą okazało się że jest strasznie trudne wejście i zmienił cewnik albo coś tam ( nie wiem jak zwie się ten przyrząd) na sztywniejszy i po kolejnych ściskaniach moje go biednego dołu brzucha w końcu przeszło . Doktorek powiedział, że prawdopodobnie jakiś zrościk i ze moge trochę plamić i niestety plamię i to nawet nie trochę.
No więc teraz czekam na efekty i boję się jednego, że pęcherzyki mi nie popękają, jutro na sprawdzanko
Pozdrawiam

Odpowiedz
lenka 2010-01-07 o godz. 20:35
0

Sam za szybką decyzję.

Jestem już po drugiej iui no i teraz długie dwa tyg. czekania
Podczas "zabiegu" lekarz miał problemy z wprowadzeniem cewnika, naciskał mnie tak aż myślałam że mi wszystkie flaki za moment wylecą okazało się że jest strasznie trudne wejście i zmienił cewnik albo coś tam ( nie wiem jak zwie się ten przyrząd) na sztywniejszy i po kolejnych ściskaniach moje go biednego dołu brzucha w końcu przeszło . Doktorek powiedział, że prawdopodobnie jakiś zrościk i ze moge trochę plamić i niestety plamię i to nawet nie trochę.
No więc teraz czekam na efekty i boję się jednego, że pęcherzyki mi nie popękają, jutro na sprawdzanko
Pozdrawiam

Odpowiedz
Gość 2010-01-07 o godz. 19:19
0

No wlasnie ale Sam ma juz za soba dwie IUI...

Odpowiedz
magdaS29 2010-01-07 o godz. 16:29
0

Sam - ja też miałam/mam endometriozę, którą bez sensu było leczyć. Trzeba się było szybko zabrać za iui i isci. Szczęśliwie druga iui się powiodła, ale byliśmy już zdecydowani na isci. Nie ma na co czekać - szczególnie przy endometriozie. Trzymam kciuki!! :D

Magda - trzymam kciuki za iui!! :D

Odpowiedz
Gość 2010-01-07 o godz. 14:52
0

Sam faktycznie szkoda czasu w twoim przypadku... ale nie wiem tez czy kolejne IUI to trafiony pomysl... ale wiem ze decyzja o IVF jest trudna dlatego rozumiem....

Odpowiedz
babinka 2010-01-07 o godz. 11:21
0

A ja dzisiaj muszę się urwać z pracy i lecieć odebrać badania chormonków. Trochę mam stresa, bo jak będą złe to znowu leczenie i nici z IUI za dwa miesiące. Trzymajcie kciukiW

Odpowiedz
Gość 2010-01-07 o godz. 00:33
0

Magda11 trzymam kciuki za piękne pęcherzyki i owocną IUI
Jeśli chodzi o moje leczenie to od kilkunastu miesięcy leczę się w klinice leczenia niepłodności i mam super lekarza. W moim przypadku nie ma sensu leczyć endometriozy. Musimy działać szybko póki jeszcze jest mała.
Tak więc mam do wyboru 2-3 iui na gonadotropinach albo od razu robić ivf Nie podjęliśmy jeszcze decyzji co dalej :(

Odpowiedz
Eire 2010-01-06 o godz. 17:49
0

magda no to czekamy na relacje z podglądanka no i ofkors mocne kciukasy

Sam cholera jeszcze to paskudzctwo :( co będziecie robić dalej

Odpowiedz
lenka 2010-01-06 o godz. 17:28
0

Oj, no to rzeczywiście nie za ciekawie , mam nadzieję, że odpowiednie leczenie, tym razem zaowocuje ślicznym bobaskiem :D
Będę mocno trzymała kciuki.
Masz już jakiegoś dobrego lekarza ?

Ja pojechałam do lux medu, jakoś nie miałam ochoty się użerać w szpitalu. Troszke mnie dupsko bolało, ale przeżyłam :D .
Jutro rano jadę na podgladanko, no i lekarz zadecycuje czy będzie iui czy jeszcze nie czy wogóle nie, jak byłam ostatnio to były dwa no może nawet 3 pecherzyki, które się nadać mogą. Okaże się jutro, troszke zaczynam mieć stresa

Odpowiedz
Gość 2010-01-06 o godz. 15:30
0

Magda mam nadzieję, że znalazła się dobra duszyczka która zrobiła Ci zastrzyk
Jeśli chodzi o mnie to po laparo okazało się, że mam endometriozę Jakbym miała jeszcze mało problemów Już nie mam sił do tego wszystkiego

Pozdrowienia dla wszystkich :P

Odpowiedz
lenka 2010-01-05 o godz. 19:26
0

Dzięki kiki jutro z samego rana pojadę najpierw do szpitala pomęczyć siostrzyczki bo tam mam bliżej, a jak nic to nie da to pędzę na racławicką :D

Odpowiedz
Gość 2010-01-05 o godz. 17:27
0

magda tak dokladnie na raclawickiej...ale mysle ze w innych prywatnych klinikach tez nie bedzie klopotow...

Odpowiedz
lenka 2010-01-04 o godz. 17:39
0

Kiki dzięku ylko powiedz mi czy to była klinika na racławickiej?
Ja właśnie się boję trafić na jakąś wściekłą siostrzyczkę
bo potem przez tydzień na dupsku nie siądę

Odpowiedz
Gość 2010-01-04 o godz. 10:57
0

:D Magda ja tez kiedys musialam zrobic w szpitalu...ale jesli zalezy ci na konkretnej godzinie to nie ma sensu jechac do szpitala, bo tam trzeba czekac az ktos bedzie mial czas, a w niedziele... szkoda gadac... ja w kazdym raie po pol godziny czekania zwialam ze szpitala, bo pielegniarak byla taka wsiekla na mnie jak widziala ze ja tylkoz glupim zastrzykiem ze balam sie ze jak mi przywali w miesien to potem nie wstane i pojechalam do lux medu, tam zrobienie zastrzyku kosztuje 15 zl, pielegniarka jest milutka i na spokojnie robi zastrzyk, polecam

Odpowiedz
babinka 2010-01-04 o godz. 09:13
0

Krzyczą na mnie Jeszcze IUI mi nie wyjdzie z tego stresu

Odpowiedz
lenka 2010-01-03 o godz. 23:17
0

dzięki Sam zlecenie wzięłam, tylko wiesz jak w naszych szpitalach jest szczególnie w niedziele
No ale nic to będę próbować.
A jak u Ciebie, wiesz już coś o wynikach laparo

Odpowiedz
Gość 2010-01-03 o godz. 22:46
0

Magda z tego co ja się dowiedziała zastrzyk powinni Ci zrobić w każdym szpitalu, tam zawsze są pielęgniarki (tylko załatw sobie zlecenie od gina na zastrzyk, żebyś potem nie miała problemów ) Trzymam za IUI

Odpowiedz
lenka 2010-01-03 o godz. 20:49
0

.;...oczywiście chodzi o iui-poniedziałek 13.02

Odpowiedz
lenka 2010-01-03 o godz. 20:49
0

Dziewczyny powiedzcie gdzie mi w niedzielę zrobią zastrzyk z pregnylu

A co do głównego wątku, to ja prawdopodobnie w tym cyklu i będzie to pewnie poniedziałek :)....tylko jak mi gdzieś zechcą zrobić ten cholerny zastzyk

Odpowiedz
Gość 2010-01-03 o godz. 18:51
0

Eire napisał(a):wracamy do głównego wątku tego wątku
Wlasnie... :D

to jak wyglada lista IUI-owiczek o IVF-owiczek???????

Odpowiedz
Eire 2010-01-03 o godz. 18:37
0

nadal byście bałaganiły
dobra koniec tych dygresji wracamy do głównego wątku tego wątku 8)

Odpowiedz
Gość 2010-01-03 o godz. 17:29
0

Eire co my byśmy bez Ciebie zrobiły Przyszło by zginąć marnie lol

Odpowiedz
Eire 2010-01-03 o godz. 16:47
0

jak zerkniesz na WŁASCIWY wątek o HSG to stracisz do mnie reszte szacunku lol 8)

Odpowiedz
meg26m 2010-01-03 o godz. 16:35
0

Ło matko :o Ona nas śledzi i wyłapuje

Odpowiedz
Eire 2010-01-03 o godz. 16:29
0

no proszę i kolejne złamanie regulaminu oj to nawet kiki tu o hsg pisze jak do tego jest specjalny watek

chyba czas inaczej z wami pogadać moje drogie

Odpowiedz
Gość 2010-01-03 o godz. 15:44
0

Ja placilam w prywatnym szpitalu 800 zl i tak jak mowie bylo super Musialam byc na czczo bo mialam miec narkoze, a przedtem musialam dostac zgode lekarza na HSG...

Odpowiedz
meg26m 2010-01-03 o godz. 15:22
0

kiki25 napisał(a):a ze w szpitalach same dziwy pracuja to tez nic nowego
mam nadzieję, ze wsrod nas nie ma pracownic szpitali
Babinko ja musiałam być na czczo przed HSG ale juz po poszlam sobie wszamać śniadanko bo mi pielęgniarki zostawiły na sali.
Nic nie musiałam brać ze sobą, OB zrobili mi sami dzień przed HSG. Takie bleeee podkłady też mi dali bo trochę krwi poleciało ale nic mnie brzuch nie bolał ani w trakcie ani też po.
Czasami w szpitalu wymagają, zeby mieć ze sobą aktualny posiew i OB.

Ta różnica cen wynika stąd, że Fundusz punktuje szpitalom badania, operacje i zabiegi, widać HSG w tym konkretnym szpitalu ma dużo punktów i cena jest spora. Inny szpital moze mieć inaczej punktowane HSG i cene niższą jesli satystycznie wykonuje ich więcej (zeby czasem szpital za dużo kasy im nie zabrał :D ) A prywatne kliniki rządzą się juz całkiem innymi prawami: faktyczny koszt pzreprowadzenia badania + zarobek dla kliniki i wykonującego (mniej składników=mniejszy koszt )

Odpowiedz
babinka 2010-01-03 o godz. 12:16
0

Jedno mnie zastanawia, w szpitalu za HSG każą sobie płacić 1000 zł. a w klinice 180. Ciekawe skąd taka duża różnica.

A czy na HSG trzeba być na czczo? I co w ogólę trzeba przygotować?

Odpowiedz
Gość 2010-01-03 o godz. 00:31
0

sie wie :D

a ze w szpitalach same dziwy pracuja to tez nic nowego

Odpowiedz
meg26m 2010-01-02 o godz. 21:53
0

he he he, kto ją tam wie :D
Faktycznie trochę trochę chaosu się wkradło Sprostowanie: dziwy, że przyjmują tak chętnie. A Matka Polka to szpital, o którym godom :P
Teraz sie wie? :D

Odpowiedz
Gość 2010-01-02 o godz. 21:28
0

Meg napisał(a):
Ja nawet na USG ocenę owulacji nie musze sie tam zapisywać, idę jak przychodzi ten czas, podaje skierowanie i od razu robią - a to dziwy, nie? :o Mam na mysli oczywiście Matkę Polkę.
Ze niby ta Matka Polka to dziwa

Odpowiedz
meg26m 2010-01-02 o godz. 20:56
0

No to dziewczyny zapraszam Was do Łodzi :P Tutaj co prawda tylko jeden szpital robi HSG na Fundusz (bo tak to jeszcze 2 kliniki niepłodności) ale przyjmują bez problemów wszystkie pacjentki z całej Polski :D
Ja nawet na USG ocenę owulacji nie musze sie tam zapisywać, idę jak przychodzi ten czas, podaje skierowanie i od razu robią - a to dziwy, nie? :o Mam na mysli oczywiście Matkę Polkę.

Odpowiedz
lenka 2010-01-02 o godz. 20:48
0

Rzeczywiście, jak są zrosty to podobno boli. Dla mnie najgorsze było zakładanie tego całego sprzętu, normalnie gorzej niż u dentysty :x

kiki rzeczywiście wtedy było liczenia co niemiara, a ja na dodatek troszkę przeciągnęłam branie luteinki, no cóż i tak się chyba nie udało, ale na szczęście badanko mam za sobą.

Meg w warszawie jest troszkę ciężej, bo po pierwsze tylko kilka szpitali robi na fundusz, a w reszcie trzeba płacić, a w tych kilku, które mają podpisane kontrakty, są niestety kolejki.

Odpowiedz
meg26m 2010-01-02 o godz. 20:31
0

Kiki przyjeli mnie nawet tego samego dnia co pojechałam na Izbe tylko HSG robili mi na drugi dzień W dzień przyjecia zbadali mnie tylko i zrobili OB, Prolaktynę i Toxo :P Musiałam zaliczyć nockę w szpitalu

Odpowiedz
Gość 2010-01-02 o godz. 20:08
0

Meg ale mialas szczescie ze przyjecli cie nastepnego dnia , w Warszawie jest niestety straszny sajgon z tymi terminami i faktycznieczesto wyznaczaja hsg juz po owu tak jak u magdy (pamietam jak zesmy obliczaly czy bedzie juz po owu magada11 ).

Co do bolu to ja niestety mialam macice i jajowody w zrostach a przy tym niestety boli...moze faktycznie gdyby nie bylo zrostow to by nie bolalo ale to sie wie dopiero po fakcie...

Odpowiedz
meg26m 2010-01-02 o godz. 19:41
0

Babinko ja pierwsze słyszę, zeby sie zapisywac na HSG czy też sobie je wyznaczac No bo skąd mam wiedzieć z wyprzedzeniem kiedy przyjdzie @ ? Jak skończyła mi sie @ to polazłam w 7 dc na Izbe Przyjęć ze skierowaniem, od razu mnie przyjęli i dzień później zrobili HSG i do domu 3 godzinki po :D Znieczulenie było miejscowe (zastrzyk w tyłek), nic absolutnie nie bolało, na własnych nogach poszłam na oddział i zjadłam sniadanko :D Wynik po dwóch dniach.

Odpowiedz
lenka 2010-01-02 o godz. 17:29
0

babinka to właśnie był największy problem, tylko u mnie @ niemal jak w zegarku więc mniej więcej mogłam się domyśleć kiedy to będzie.
Jednak hsg miałam chyba już po owu, rzeczywiście podobno powinno sie robić przed.... w szpitalu chyba za bardzo na to nie patrzyli , no i to jest niestety minus

Odpowiedz
babinka 2010-01-02 o godz. 14:29
0

To faktycznie krótko, mam nadzieje że wszystkie wyjdą po twojej myśli :D

Odpowiedz
Gość 2010-01-02 o godz. 10:59
0

babinko ja licze ze wystarczy poltora miesiaca...do IVF chcialabym podchodzic pod koniec czerwca zeby juz nie musiec brac zwolnienia z pracy... najdluzej sie oczekuje na wynik badania cytogenetycznego (ok 2 tyg) a itak wszystkie badania bede robila prywatnie wiec o terminy sie nie musze martwic...

Odpowiedz
babinka 2010-01-02 o godz. 08:57
0

Kiki, to wszystkie badania przed in vitro da sie zrobić miesiąc przed zabiegiem?

Odpowiedz
babinka 2010-01-02 o godz. 08:54
0

Magda, trzymam kciuki za pęcherzyki
Tak się zastanawiam, bo napisałaś że na HSG czekałaś 2 tyg. Mi lekarz powiedział, że HSG trzeba zrobić po okresie a przed owulacją. Niestety nie mam pewności kiedy będę miała @ więc trudno juz teraz umawiać mi się na konkretny termin. No a prywatnie wystarczy przyjść dzień wcześniej.

Odpowiedz
lenka 2010-01-01 o godz. 21:54
0

Witam

Ja jak zwykle odzywam się od przypadku do przypadku, ale za to dzielnie Was cały czas podczytuję i mam nadzieje, że poza madi, jakaś weteranka w końcu przeskoczy na wyższy pułap :D
kiki widzę, że terminy się zbliżają i to coraz szybszymi krokami, nim sie obejrzysz dwie krechy jak malowane będa, może jeszcze przed czerwcem...

babinka ja miałam robione hsg w szpitalu państwowym i naprawdę nie było źle, czekałam coś kole 2 tyg na badanie, ale się udało. Pan dr który robił badanie był bardzo miły i delikatny. Co prawda nie byłam pod narkozą, tylko dostałam jakiegoś procha co troszkę mnie przytłumił, potem badanko i po krzyku. Po godzinie na własnych nogach poszłam do domciu :) .

U mnie być może w tym cyklu będzie drugie podejście do iui, oczywiście zależy wszystko od chęci wzrostu pęcherzyków póki co czekam na wizytę
Pozdrawiam Magda :D

Odpowiedz
Gość 2010-01-01 o godz. 16:42
0

babinko no wlasnie tak to jest z lekarzami panstwowo...

nasze badanka zaczniemy rowno z 1 maja o ile do tej pory nie zobacze II kresek na tescie

Odpowiedz
babinka 2010-01-01 o godz. 14:50
0

Ja operację też miałam robioną w prywatnym szpitalu, no i też wszystko cycuś. Jedyne co mnie niemiłosiernie wkurzyło, że robił mi ją lekarz który wczesniej w państwowym szpitalu nie chciał mnie przyjąć Więc ciagle się wacham bo jednak po tej mojej operacji jesteśmy nieźle spłukani, nie dość że poszły wszyskie oszczędności to jeszcze się zadłużyliśmy, więc innego wyjścia nie było. Zresztą lekarz mi później powiedział, że gdybym zwlekała z operacją to trzeba by było wyciąć macicę i o dzieciach nie było by co nawet marzyć. Szkoda, że nie powiedział mi tego w państwowym szpitalu kiedy kazał mi się zgłosić za pół roku Zoaczymy na czym stanie. A ty Kiki kiedy pierwsze badania?

Odpowiedz
Gość 2010-01-01 o godz. 14:06
0

babinko u mnie w rodzinie wlasnie jest duzy lek przed panstwoymi szpitalami, a ja to juz w ogole tak sie boje ze hej... Moj maz zrobil wywiad srodowiskowy przed HSG i okazalo sie ze tylko wlasnie tam W Centrum Damian robia w narkozie, a wszedzie gdzie wtedy moglam isc (zalezalo nam tez na terminie) bylo na zywca :o Ale efekt byl taki ze bylam zachwycona pobytem w szpitalu (co trwalo lacznie jakies 3 godziny... po zabiegu tylko moj maz przezyl chwile grozy bo wybudzali mnie jeszcze na korytarzu i myslal ze sie nie obudzilam lol (ja tego w kazdym razie w ogole nie pamietam) ale jak juz sie obudzialm to podobno powiedzialam po pierwsze ze chce salatke kalifornijska i ciasto czekoladowe lol lol lol Potem jak juz swiadomie sie obudzilam to pielegniarka jeszcze mi dala cois przeciwcbolowego w zyle 8) i przykryla superanckim kocykiem w pande 8) :D (az bylam gotowa zwinac ten kocyk tak mi sie podobal), co chwila pielegniarak pytala czy czegos nie potrzebuje itd... ogolnie bylam zachwycona i moj maz tez i zapowiedzial ze jak mamy rodzic to tez tam :D

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie