Styl.fm - Magazyn o modzie i urodzie

Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Ciąża, poród, połóg
  • Gość 2009-08-16 o godz. 19:42, odsłony: 4083 0

    Jestem zalamana plcia

    Bylam dzisiaj na usg i jestem zalamana bo lekarz powiedzial ze na 99% bedzie to chlopiec a ja tak bardzo pragne dziewczynke tym bardziej ze bede samotna matka.Nie oceniajcie mnie ale ja nie chce,nie przyjme i nie pokocham chlopca bo ja od samego poczatku ciazy kocham dziewczynke i nigdy w zyciu nie pogodze sie ze moglby to byc chlopiec.Lekarz powiedzial ze usg moze pomylic sie w tak wczesnej ciazy (jestem w 25 tyg ciazy) i ja wierze ze sie pomylilo bo inaczej nie moze byc.Wiem ze najwazniejsze ze zdrowe ale ja nie bede potrafila pokochac chlopca.Wszystko wskazywalo ze to bedzie corka,jem slodkie,nie jem ogorkow,odpycha mnie od sledzi a zawsze je lubilam.Kupilam juz taki ladny czerwony kocyk dla dziecka ale dla coreczki,nie dla syna...Pisze to co czuje,nie mialam sie komu wygadac.Wybaczcie bo wiem ze niektorzy nie moga miec upragnionego aniolka ale to jest dla mnie wielka tragedia.Pozdrawiam

    Odpowiedzi (23) Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Ciąża, poród, połóg Ostatnia odpowiedź: 2019-06-11, 09:41:30 Tagi: ,

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Wybrana odpowiedź

Najwyżej ocenione odpowiedzi

Odpowiedzi

Gość 2009-08-16 o godz. 20:42 0

Nie chcę Cię oceniać, ale nie pojmuję jak tak można. W czym jest gorszy chłopak od dziewczynki Przecież to też będzie Twoje dziecko. I jedno i drugie potrzebuje TWOJEJ miłości. Tym bardziej, że będziesz samotną matką Obyś urodziła córkę, bo już mi szkoda Twojego ewentualnego synka :(

Gość 2009-08-16 o godz. 20:59 0

Nie potępiam Cię, a nawet mogę w pewnym stopniu zrozumieć...i tak sobie myślę... wiem, że może w tej chwili to dla Ciebie szok, ale może lepiej, że dowiedziałaś się teraz, a nie np. przy porodzie? bo teraz to masz te 15 tygodni żeby się ewentualnie przyzwyczaić do tej myśli, przemyśleć, może zaakceptować tę sytuację, prawda? a jakby wyszło przy porodzie to byłby jeszcze więszky szok. poza tym, uważam, że nie możesz się zamykać na miłość do tego dziecka, o co mi chodzi? cóż, wiem, że marzysz o córeczce, ale skąd wiesz, że gdy zobaczysz swojego małego chłopca to go nie pokochasz? otóż nie wiesz tego. nie mądrzę się tutaj, że wiem co będzie, bo faktycznie może być tak jak mówisz, ale... pomyśl przez chwilę, ot, dopuść do siebie taką myśl, o to mi chodzi. jakiś czas temu miałyśmy tutaj dyskusję, jak będziemy się zachowywać podczas porodu. no, niestety nie wiemy, bo to dla większości z nas pierwszyzna, a nawet te, które przejdą to kolejny raz też nie są pewne. tak samo jest z miłością do dzieci. nie jest prawdą, że przychodzi od razu, od pierwszego wejrzenia (choć i tak bywa) - ponieważ każdy z nas jest inny, inna jest i nasza droga do tej miłości. tak samo jak z wieloma innymi rzeczami.

a zastanawiałaś się dlaczego właściwie chciałabyś dziewczynkę? nie, nie każę Ci się spowiadać tutaj, po prostu zastanów się nad tym. a potem zastanów się, jakby to było z chłopcem. staraj się unikać schematów - sama mam znajomego, którego mama wychowywała sama i mają świetny kontakt...

trzymam za Ciebie kciuki, za was oboje, tym bardziej, że dzidzi czuje to co Ty czujesz... daj sobie czas oswoić się z tą myślą... nie zamykaj się, nie zarzekaj, tylko tyle.

a z własnego doświadczenia chciałabym jeszcze Ci powiedzieć, że nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny, więc....

gorąco pozdrawiam

Gość 2009-08-16 o godz. 21:05 0

:o :o :o NIE POWINNAŚ TAK REAGOWAĆ... POWINNAŚ PODCZAS STARANIA SIĘ O DZIDZIĘ POMYŚLEĆ ŻE - CHOCIAŻ BARDZO PRAGNIESZ DZIEWCZYNKI MOŻE URODZIĆ SIĘ CHŁOPIEC I TY NIE MASZ NA TO WIĘKSZEGO WPŁYWU...POMYŚL JAK BĘDZIE SIĘ CZUŁ TWÓJ SYNEK JAK BĘDZIE STARSZY I MU POWIESZ ŻE GO NIE CHCIAŁAŚ ... A W SWOIM ŻYCIU SŁYSZAŁAM ŻE Z REGUŁY TAK JEST ŻE RODZICE BARDZIEJ KOCHAJĄ DZIDZIĘ Z PŁCIĄ DO KTÓREJ BYLI NEGATYWNIE NASTAWIENI...

Gość 2009-08-16 o godz. 21:05 0

:o :o :o NIE POWINNAŚ TAK REAGOWAĆ... POWINNAŚ PODCZAS STARANIA SIĘ O DZIDZIĘ POMYŚLEĆ ŻE - CHOCIAŻ BARDZO PRAGNIESZ DZIEWCZYNKI MOŻE URODZIĆ SIĘ CHŁOPIEC I TY NIE MASZ NA TO WIĘKSZEGO WPŁYWU...POMYŚL JAK BĘDZIE SIĘ CZUŁ TWÓJ SYNEK JAK BĘDZIE STARSZY I MU POWIESZ ŻE GO NIE CHCIAŁAŚ ... A W SWOIM ŻYCIU SŁYSZAŁAM ŻE Z REGUŁY TAK JEST ŻE RODZICE BARDZIEJ KOCHAJĄ DZIDZIĘ Z PŁCIĄ DO KTÓREJ BYLI NEGATYWNIE NASTAWIENI...

Gość 2009-08-16 o godz. 21:07 0

Coś w tym jest KWIATEK, ja miałam być chłopcem :)

Gość 2009-08-16 o godz. 21:16 0

:D :D :D :D :D I CO SZCZĘŚLIWSKA CZUJESZ SIĘ BARDZO KOCHANA PRZEZ SWOICH RODZICÓW?!!!! BO TAK WŁAŚNIE JEST :)
A TAK WOGÓLE JOGOBELA TO SKORO BĘDZIESZ SAMOTNĄ MAMĄ TO CHYBA BARDZIEJ BYŁBY POMOCNY SYNEK KTÓRY MÓGŁBY POTEM MAMIE POMAGAĆ W ŻYCIU NIE SĄDZISZ ????

Gość 2009-08-16 o godz. 21:17 0

Jogobela, mój monsz był takim właśnie dzieckiem. Jego matka wychowywała go samotnie - a była to kobieta skrzywdzona przez mężczyznę. Odbiło się to na jego życiu i psychice. To wspaniały człowiek, ale brak ciepła od matki jest odczuwalny.
Pomyśl, że to Twoje dziecko, z Twojej krwi, Twoich tkanek - synek, który będzie pierwszym mężczyzną w Twoim życiu, Twoim obrońcą gdy będziesz starsza.
Masz jeszcze czas aby się do tego przyzwyczaić - spróbuj znaleźć dobre strony posiadania syna. Ja z moją mamą mam super układy, ale widzę jak ona genialnie rozumie się z moim bratem - totalna przyjaźń, niesamowita.
będzie dobrze, wierzę*

Gość 2009-08-16 o godz. 22:52 0

KWIATKU, czuję się bardzo kochanana to fakt :)

i zgadzam się z wami dziewczyny, że to może być właśnie pierwszy facet w życiu jogobelki, który właśnie stanie za nią murem. ale to ona musi sama do tego dojść, nieprawdaż?

Gość 2009-08-16 o godz. 23:20 0

moge Cię troszke zrozumieć... Ja mam chłopca, który ma 11 lat i jestem bardzo zadowolona, było mi wtedy całkiem obojętne jaka płeć. teraz wiem, że ma byc dziewczynka, jak nie wiedziałam tego, tez było mi całkowicie obojętne, lecz po badaniu USG dowiedzieliśmy się z mężem, że na 100 %ma byc dziewczynka - ucieszyliśmy sie bardzo. Dlatego myslę, ze bardzo rozczarowałabym się teraz gdyby przy porodzie okazał sie jednak, że to ... chłopiec. Czuję, że byłabym zła.
Ale z drugiej strony jak sobie wyobrażę tę małą twarzyczkę, te cieplutkie ciałko... te kochane małe rączęta to sama siebie ganię.

Gość 2009-08-17 o godz. 01:02 0

:D moze za 2 razem bedzie dziewczynka

to niezadna tragedia... wiesz facetom badz co badz jest latwiej w zyciu. latwiej im znalezc prace i wogole lepiej sobie od kobiet radza. iu nie ma sie co obrazac, sama jestem kobieta ale widze po mezu zdecydowanie bardziej "logicznie" podchodzi do zycia niz ja.

zmieniosz zdanie zobaczysz. jak tylko pokaza ci dziecko, zapomnisz co myslalas, zapomnisz wogole o sobie tylko niunia bedzie sie liczyc.

glowka w gore!!

ps. tez popelniam bledy ort. ale jak bez urazy!!!!!!! czekolada moglas napisac monsz a nie maz :o lol

Gość 2009-08-17 o godz. 02:16 0

Jogobela
Tyle osób marzy o dziecku. Ja, na swoje szczęście czekam już 9 lat. Moi znajomi wiedzą, że nie mają szans na własnego dzidziolka.
Myślę, że dla Twojego dobra, a przede wszystkim dla dobra Twojego synka powinnaś poważnie zastanowić się nad oddaniem go do adopcji. Na pewno niejedna rodzina w Polsce potrafi zapewnić mu szczęście, a Ty kiedyś będziesz miała swoją upragnioną córeczkę.

mikrusek123 2009-08-17 o godz. 04:17 0

Jogobela w moim przypadku bylo podobnie czekałam i marzyłam o córce. Gdy lekarz powiedział na USG ze to chłopiec odparsknełam mu ze kazdy moze sie mylić...i nie bede mu miec tego za złe....Znajomi gdy wiedzieli co jem tez twierdzili ze to córka...
I tak przez 9 miesiecy ja mówiłam do brzuszka Nicol a mój mąż Kubus. Ale gdzies pod konie ciązy poczytałam wypowiedzi zrozpaczonych po stracie fasolek(http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewforum&f=17&sid=da22fc8824b7534e8eadb876068227b4)..i miałam taki problem rodzinny ...otóz dowiedzialam sie że mój rok młodszy brat bedzie raczej bezpłodny.(teraz jest po zabiegu i wszystko w rękach Boga)....i cos pekło i zaczełam prosić Boga o dzidzie...nie chłopca czy dziewczynke ale dzidzie cała, zdrową, moją...
A wszystko cała miłośc dopełniła się po porodzie gdy patrzył bezbronnymi oczkami leżać na piersiach....
Powodzonka..

Gość 2009-08-17 o godz. 18:30 0

Dziekuje wszystkim za zyczliwe slowa otuchy.Jestem jeszcze mloda i nie koniecznie musze byc samotna matka przez cale zycie,nie jestem ani brzydka ani garbata i mysle ze niejeden facet pokocha moje dziecko jesli bedzie kochal mnie.Przespalam sie z tym problemem i moze lekko szok mija ale nadal wiem i czuje ze jesli naprawde urodzi sie chlopiec bede miala do niego pretensje czemu nie jest dziewczynka.Dlaczego zycie jest takie niesprawiedliwe ze ci ktorym nie zalezy na plci dziecka maja dziewczynki a komus komu bardzo na tym zalezy musi miec chlopca?Pisze tak ale czuje od srodka ze to bedzie dziewczynka nie wiem dlaczego,moze tak bardzo w to wierze ze nie dopuszczam do siebie innej mysli.Kiedys ojcu mojego dziecka snilo sie ze to bedzie coreczka i w to wierze ale syna tez bede musiala kochac,nie potrafilabym go oddac.Mimo wszystko wybieram sie wkrotce prywatnie na usg,moze lekarz da mi nadzieje ze to jednak moze dziewczynka,o niczym innym nie marze.Bede ja ubierala na rozowo jak ksiezniczke,bede robila kitki i bawila sie z nia lalkami :D

Aga27 2009-08-17 o godz. 18:50 0

"Dlaczego zycie jest takie niesprawiedliwe ze ci ktorym nie zalezy na plci dziecka maja dziewczynki a komus komu bardzo na tym zalezy musi miec chlopca?"
Jogobela ja mogłabym zadać pytanie ,dlaczego niektórzy bardzo pragnac dziecka czekają na nie latami, a czasem wogóle nie mogą go mieć, a ja zaszłam w ciaze 6 miesiecy po urodzeniu dziecka?przeciez wcale nie chciałam, przecież tyle innych kobiet o tym marzy, ale stwierdziłam że nie czas mysleć o moim maleństwie w tych kategoriach.
ono już jest i nie czas myśleć o tym że go nie chcę,pozatym tak jak napisała szczęsliwka nic nie dzieje sie bez przyczyny.
wierze ze pokochasz swoje maleństwo, bez względu na płeć.

Aga27 2009-08-17 o godz. 18:52 0

PS A chłopca możesz ubierać jak dzentelmena, -nie trać pogody ducha, to najwazniejsze. :D

Gość 2009-08-17 o godz. 20:12 0

tess - monsz pisze celowo, poniewaz moj mily mezem moim slubnym nie jest i na razie na to sie nie zanosi, a narzeczony o nim nie mowilam i nie mowie - bo jakos tak nienaturalnie. konkubent? ee...czyli monsz - taki prawie maz

jogobela ciesze sie ze zaczynasz lepiej do tego podchodzic. a co do snow - mojej mamie sni sie ciagle dziewczynka, ja wole chlopca, a monsz - coreczke...

miu miu 2009-08-17 o godz. 23:46 0

Wiesz co ja mysle ze miłosc do dziecka nie ma nic wspólnego ze stawianiem warunków."Jak bedziesz takie i takie bede cie kochac a jak nie spełnisz moich oczekiwan to nie bede".Dziecko sie kocha takim jakie jest.Tak ja to widze.Ono potrzebuje twojej akceptacji-BEZWARUNKOWEJ aby mogło sie prawidłowo rozwijac.Dziecko to nie lalka tylko mały człowiek który ma UCZUCIA."Zanim kogos osądzisz przejdz milę w jego butach" to moje ulubione powiedzenie i staram sie go trzymac.Dlatego nie oceniam cie..Moze ktos cie skrzywdził moze był to mezczyzna i stąd takie nastawienie.Jestem pewna ze napisałas to pod wpływem emocji i jestem pewna ze ci przejdzie jesli nie za miesiąc to w chwili gdy je zobaczysz.Zapomnisz o drobiazgach i zakochasz sie w swoim bobasku :D .Trzymaj sie kobieto.

Gość 2009-08-18 o godz. 00:01 0

Mnie się wydaje, że bezwarunkową miłość to dopiero można poznać po porodzie i niestety ciężko sobie ją ot po prostu wyobrazić - dlatego napisałam, żeby jogobela się na nią nie zamykała... sama może zdziwić się tego, co poczuje :) oczywiście na PLUS :)

Basiek 2009-08-18 o godz. 01:28 0

Droga Jogobelo, myślę, że Ci to przejdzie i pokochasz swoje dzieciątko także jeśli bedzie syneczkiem, zwlaszcza jesli Go zobaczysz!
Trzymam za Ciebie kciukasy!
Pozdrawiam

Gość 2009-08-18 o godz. 18:43 0

Jejku tak mnie wzruszyła historia Mikruska, że az sie popłakałm. Ja zaszłam w nieplanowana ciaże, i tez mi niebyło łatwo oswoić sie z tą myślą. Czułam ze nosze chłopca, ale nastawiałam sie na dziewczynkę- niewyobrażałam sobie ze moge urodzic syna ale 5,5 mies myślałam ze to chłopiec. Sama sobie to wmówiłam tak jak Ty.tylko ze ja wmówiłam sobie płeć której niechciałam. jak na USG (robionym specjalnie do nagrania kasety) Pani powiedziała mi "tutaj jest pipka". Wiesz co poczułam, rozgoryczenie- rozczarowanie - a nie radość chociaż tak bardzo na nia czekałam..- sama do dzis niewiem czemu - i dlatego jak mój lekarz prowadzący 2 tyg później powiedział mi ze jest to chyba chłopiec - zgłupiałam ale ucieszyłam sie bardzo. Tym bardziej ze na moim męzu niektórzy wywierają taki nacisk psychiczny - ej no facet jak to - przeciez pierwszy musi byc syn. Moi lekarze tak namącili mi w głowie ze teraz niemyśle o niczym innym aby mój dzidziuś był zdrowy - miał wszystkie częsci ciała - i niemogę sie doczekać kiedy poczuje jego zapach - ciepło - no i powiem mu Kocham Cię!! i nieważne czy to dziewczynka czy chłopiec. Niechce juz znać płci do porodu. Chce dać miłość dziecku poprostu ...

Jogobela jestesmy mniej wiecej tak samo w ciązy, trzymam za Ciebie kciuki - najważniejsze to to żebyś zaczęła pozytywnie myśleć - sa dobre strony synów: zawsze stoja po stronie mamy - jest to kobieta która jest dla nich wzorem na całe życie. Napewno jesteś kobietą która wychowa go na dobrego i wrażliwego mężczyznę. Trzymam za Ciebie kciuki.

Gość 2009-08-18 o godz. 23:30 0

Wiesz jestes glupia i tyle , w tym wszystkim plec jest najmniej istotna .Najwazniejsze zeby bylo zdrowe ,ja sie dosc naogldalam w klinice ,sa tam naprawde dramaty i plec w tym wszystkim jest malo wazna .

Gość 2009-08-19 o godz. 21:01 0

niewklejam tego jako fanatyczka ks Rydzyka czy jako satanistka i sie smieje...
znalazlam to na innym forum i bardzo mi sie podoba. :D
moze lepiej pomodlic sie za zdrowie dziewczynki czy chlopca. i tak niezmienisz mu plci, przerobic w brzuszku sie nieda

tak mysle, ze ROZCZAROWANI ale niezalamani moga byc ci co sie dowiedzili i potwierdzali 10000 razy na usg ze ma byc K a jest M przy porodzie.

moj pawel mowi ze Emilka jakby byla tez baaaaaaaaardzo by ja kochal tak jak Piotrusia.

glowka w gore Jogobelko :D

to chcialam wkleic :D

Matko Jezusowa tyś matką tego, który jest zyciem, Tyś Matką żyjących. Bóg we wszechmocy swojej sprawił , że i ja życie w sobie nosze i mam je wydać na świat,
Ile tajemnic składa się na to, że nowe życie ludzkie powstaje, ile trzeba mocy Bożej Opatrznościn by to życie bezpiecznie się rozwijało.
Prosze cię matko abym coraz lepiej rozumiała swe macieżyńskie powołanie, jego godność i odpowiedzialność i abym za to była wdzięczna Bogu
Serdecznie blagam pamiętaj o mnie, wspomnij na wszystkie matki, ktore wyczekują swojej godziny i zlewaj na nas obfite pomoce z nieba
Boże ojcze racz obdarzyć moje dziecko najpiękniejszymi darami natury i łaski by tu na ziemi przyczyniło się do twojej chwały a dla nas było źrodłem pociechy.
Matko Najświętsza, któraś zaznałaś radości macierzynstwa naucz mnie tak postępować bym dziecku swemu nie wyrządziła żadnej krzywdy, uproś mi cnote cierpliwości i odwagi, bym wszystkie trudy chętnie znosiła dla dobra mojego dziecka

aharicot 2019-06-11 o godz. 09:41 0

Tez tak mam. Drugi chlopiec i nie moge sie z tym pogodzic. Maz tez jest rozcarowany ale mniej niz ja. Zazdroszcze mu tego"normalnego podescia". Ale co zrobic jak sie ma zlamane serce. Boje sie ze nie bede kochac drugiego synka. Wstydze sie mojej niechceci ale to silniejsze ode mnie. Moze to wynika z tego ze mam mi umarla 4 miesiace temu i chcialbym miec relacje z corka, ktora w pewnym sensie zastapila by mi mame. Czy kiedys zaakceptuje synka????

Odpowiedz
Podobne tematy
Kategorie pytań