Tunezja

Czwartek, 29 kwietnia 2010 | Lifestyle, Uroda, Ciało
Oceń:
3.9 / 13 głosów

hammanDla fanek słońca, morskiej kąpieli i orientalnych klimatów ciekawa będzie podróż po tunezyjskich SPA. W Tunezji jest ponad 40 ośrodków thalassoterapii, co stawia ten kraj na drugim miejscu, zaraz po Francji. Każda wizyta w SPA zaczyna się od hammamu - ciepłej, wilgotnej i wonnej łaźni arabskiej. W wykładanym malowanymi kaflami pomieszczeniu panuje temperatura ok. 40 C, a powietrze przesycone jest jonizowaną wodą morską i olejkami eterycznymi. W hammanie kosmetyczki wykonują gommage, masują, nacierają wonnymi olejkami. Skóra jest wtedy lepiej przygotowana na kolejne zabiegi, dzięki czemu stają się one skuteczniejsze. Choć dzisiaj Tunezyjczycy w swoich SPA oferują zabiegi z całego świata, to jednak wyspecjalizowali się właśnie w thalassoterapii. To zabiegi wykorzystujące wodę morską, bogatą w mikroelementy, glony, algi i błoto z dna morskiego. Skład wody morskiej jest prawie identyczny ze składem osocza krwi, stąd tak ogromna skuteczność kuracji przywracającej równowagę organizmu. Kuracje thalassoterapii znakomicie oczyszczają organizm. Mają działanie wzmacniające i odmładzające, pobudzają siły witalne, odchudzają.

Do standardów thalasoo należą okłady i maseczki z alg, glinki morskiej, kąpiele i hydromasaże, ręczne masaże pod strumieniami wody morskiej, stemplowanie muszlami.

Masaże wodą morską sprawiają, że mikroelementy i sole wchłaniane są przez skórę bardzo szybko. Zabieg „opakowania” w algi – sproszkowane algi wymieszane z wodą morską tworzą papkę, którą nakłada się na całe ciało, po czym „całość”owija się folią termiczną w tzw. kopertę. Zabieg o działaniu ujędrniającym, silnie wyszczuplającym, antycelulitowym, zraszanie ciała strumieniami wody morskiej spływającymi z kilku pryszniców - delikatny „deszcz” z wody morskiej często towarzyszy masażowi.

Obejrzyj także