Quantcast

Doda 12 kroków do miłości - recenzja pierwszego odcinka

Doda 12 kroków do miłości - recenzja pierwszego odcinka

Doda 12 kroków do miłości - recenzja pierwszego odcinka

Materiały prasowe Polsatu

Dzisiaj o 20.05 został wyemitowany na Polsacie pierwszy odcinek nowego show "Doda – 12 kroków do miłości". Co się wydarzyło i jakie są nasze pierwsze wrażenia? Sprawdźcie!

Reklama

Doda - 12 kroków do miłości

Doda ma swoje własne show w Polsacie. I to nie byle jakie! W nowym programie "Doda – 12 kroków do miłości", piosenkarka szuka kandydata na trzeciego męża. Zostanie zaprezentowanych jej 12 mężczyzn, m.in. prawnik, ginekolog i model.

Twórcy programu musieli się mocno nagimnastykować, aby znaleźć odpowiednich kandydatów dla celebrytki. Lista wymagań Dody była długa. Idealny kandydat ma mieć ładne zęby, pasje i osiągnięcia zawodowe, ma mieć dobry status materialny, być atrakcyjny i być w wieku +/- 10 lat od wieku Dody.

Formuła programu oparta jest na eksperymencie społecznym. Doda na 40 dni przeprowadzi się do luksusowej willi pod Warszawą, wartej 4 miliony złotych, gdzie nie będzie poddana presji codzienności. Sama ma dzwonić do potencjalnych randkowiczów i się z nimi umawiać. Po każdej randce będzie się spotykała z psychologiem, Leszkiem Mellibrudą. Psycholog ma analizować jej zachowanie i tłumaczyć, jakimi mechanizmami się kieruje.

Doda udziela wywiadu w pomarańczowej sukience Niemiec/AKPA

Recenzujemy pierwszy odcinek

Pierwszy odcinek "Doda – 12 kroków do miłości" już za nami! Poznaliśmy dwóch kandydatów na miłość życia piosenkarki – Darka i Aleksa. Pierwszy z nich, Darek, jest prawnikiem po rozwodzie i entuzjastą golfa. Z tego powodu zaprosił Dodę na randkę na pole golfowe. Wielkie nadzieje Doroty szybko się rozwiały, jak tylko ujrzała mężczyznę.

Miał być wysoki, wysportowany i mieć ładne zęby. Ten eksperyment nie ma sensu

- wykrzyczała Doda psychologowi po randce.

Prawnik podpadł też Dodzie, kiedy zapytany o to czy lubi zwierzęta powiedział, że owszem, ale nie chciałby mieć żadnego w domu.

Miałem kota, ale strasznie kłaczył. Czyszczenie garniturów było mordęgą

- przyznał mężczyzna.

Druga randka też okazała się klapą. 43-letni Aleks, zajmujący się polskimi obiektywami filmowymi też nie wpadł w oko Dorocie. Zaprosił ją na randkę do swojego mieszkania. Wielkim zaskoczeniem dla Doroty był niespodziewany gość w postaci 24-letniego Filipa, który miał zagrać na gitarze i wyjść, ale Dorota postanowiła, aby został. W końcu rozmowa lepiej kleiła się z młodym gitarzystą z kucykiem niż z 43-latkiem.

W rozmowie z psychologiem, ten zarzucił Dodzie, że nie dzieli się pozytywnymi emocjami. Dorota za to kazała znaleźć dla siebie dziwaka, z którym będzie mogła się dogadać.

Jestem dziwakiem i nie chcę się zmieniać. Lubię to w sobie. W końcu jestem artystką.

- powiedziała.

Podczas programu mogliśmy poznać Dodę z innej strony: wrażliwą, samotną i - jak sama przyznała - zdesperowaną, aby znaleźć odpowiedniego mężczyznę, z którym będzie mogła dzielić życie. Wygląda na to, że samotność bardzo jej doskwiera. Co więcej, jest bardzo skrzywdzona przez swoich poprzednich partnerów, dlatego wielokrotnie w programie podkreślała, że najważniejsze jest dla niej, aby partner nie kłamał, nie zdradzał i był lojalny.

Przed nami jeszcze 10 kandydatów. Myślicie, że w końcu któryś z nich się nada? Zobaczcie więcej w naszej galerii!

Doda 12 kroków do miłości - recenzja pierwszego odcinka. Zobacz galerię!
Źródło: AKPA/Niemiec
Reklama
Reklama