Quantcast

"Wybrałam imię dla syna. Zanim się urodził otoczenie mi je obrzydziło"

"Wybrałam imię dla syna. Zanim się urodził otoczenie mi je obrzydziło"

"Wybrałam imię dla syna. Zanim się urodził otoczenie mi je obrzydziło"

CANVA

Wybór imienia dla dziecka to bardzo ważny element przygotowywania do rodzicielstwa. Często trudno rodzicom dojść do porozumienia. To długie godzin rozmów, przeglądania Internetu, a nawet kalendarza. Gdy w końcu uda się wybrać idealne imię dla pociechy... No właśnie! Co robić? Dzielić się pomysłem z innymi? A może lepiej zdradzić imię dopiero po narodzinach?

Reklama

Ania i Rafał wybrali imię dla syna. Żałują, że zdradzili je bliskim przed urodzeniem

Pani Ania ma rocznego syna. Przez teściów nie umie przestać zastanawiać się, czy wybrane imię to dobra decyzja:

Mam wymarzonego synka. To moje oczko w głowie. W ciąży długo zastanawialiśmy się nad imieniem. W końcu, około 6 miesiąca, zdecydowaliśmy, że nasz dzidziuś to mały Makary. Szybko przyzwyczailiśmy się do myśli, że nasz syn będzie nosił takie imię. Już nie potrafiliśmy mówić o nim inaczej

- z entuzjazmem opisuje młoda mama.

Przyszedł moment podzielenia się pomysłem z najbliższymi. Wtedy się zaczęło:

W końcu powiedzieliśmy teściom. Najpierw myśleli, że robimy sobie jaja. Już wtedy zrobiło mi się nieswojo. Kilka razy pytali czy serio tak chcemy nazwać ich wnuka. Teściu nawet zapytał: "Jak na to mówić? Makaronek?"! Nie wytrzymałam. Poryczałam się i wyszliśmy

Ciężarna wyraźnie zmartwiona CANVA

Przyszli rodzice nie spodziewali się, że najbliżsi mogą być tak okrutni!

Jak piszę dalej Pani Ania, teściowie nie byli jedyni:

Trzy tygodnie później urządzałam imieniny. Teściowa nic się nie odzywała. Po ostatniej akcji, mój mąż powiedział jej ostro, że ma się nie wtrącać! Tym razem swoje mądrości zaczął cedzić szwagier. Po kilku głębszych z szyderczym uśmieszkiem stwierdził, że teść mu powiedział, że urodzę jakiś makaron czy inne dziwadło. Przegiął. Nawet teściowa opieprzyła go od stóp do głów. Mnie jednak kolejny raz zabolało podejście rodziny...

Trudno nawet skomentować zachowanie bliskich. W ogóle jak można tak komentować czyjeś wybory. Nabijać się z nienarodzonego dziecka?

Jeszcze przed porodem spotkałam na ulicy dawną koleżankę. Jej reakcje też była średnia: "Makary? Takie twarde imię. Jak to zdrabniać? Dla dorosłego rozumiem, ale dla dziecka?"! No rozwaliła mnie. Tak jakby Ci dorośli kiedyś nie byli dziećmi.

Kobieta napisała do nas przede wszystkim, żeby uchronić innych rodziców przed jej błędami:

Ja już swoje odchorowałam, ale może ktoś weźmie sobie moją historię do serca i uniknie takiego koszmaru. Makary ma rok. Rodzina zwraca się do niego z czułością. Niestety ja nie mogę pozbyć się poczucia winy i myśli czy kiedyś nie będzie miał żalu o takie imię?
Nigdy nie popełniajcie mojego błędu! Nie zdradzajcie przed porodem imienia dziecka. To Wasza sprawa!

Sokołowska dała synowi oryginalne imiona. Na konferencji "Top Model" wygadał się wujo "Tysio"
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama