Quantcast

Robert Karaś znowu zaskakuje! "Dotarcie na metę nie znaczy dla mnie wiele. Ja już przed startem wiem, że sobie poradzę"

Robert Karaś znowu zaskakuje! "Dotarcie na metę nie znaczy dla mnie wiele. Ja już przed startem wiem, że sobie poradzę"

Robert Karaś znowu zaskakuje! "Dotarcie na metę nie znaczy dla mnie wiele. Ja już przed startem wiem, że sobie poradzę"

instagram.com/robert_karas_teamkaras/

Robert Karaś już za kilka dni wystartuje w triathlonie, gdzie postara się ustanowić nowy rekord świata. Zawody odbędą się 28 czerwca we francuskim Colmar. Trasa obejmuje 19 km pływania, 901 km jazdy na rowerze i 211 km biegu. Robert zdaje się jednak pewny siebie i zdeterminowany.

Reklama

Robert Karaś jest pewny wygranej?

W ostatnim wywiadzie Robert Karaś przyznał, że planuje pobić dotychczasowy rekord świata na odcinku pięciokrotnego triathlonu Ironamna. Obecny rekord wynosi 71 godzin. Zdaje się, że Robert ma zamiar celować w czas 50 godzin.

Dotarcie na metę nie znaczy dla mnie wiele. Ja już przed startem wiem, że sobie poradzę i jestem na to gotowy. Taka sztuczna radość po wyścigu, taka histeria i podniecenie są u ludzi, którzy w siebie nie wierzą albo nie do końca są przygotowani, albo coś im się uda fartem. Ja mam w głowie cel, podświadomie wiem, że jestem w stanie to wygrać, zrobić dobry wynik, więc te moje emocje na mecie będą zupełnie inne niż u gościa, który przykładowo wie, że nie ma szans wygrać, ale z przegrzania wypadnie trzech faworytów i to on wygra - mówił Robert Karaś.

Sportowiec chce pokonać trasę, jak najszybciej. Triathlonista przyznał, że rozmawiał z lekarzem, który powiedział mu, że przy czasie 55 godzin nie powinien mieć halucynacji.

Robert Karaś TeamKaraś instagram.com/robert_karas_teamkaras/

Robert Karaś - jakie ma plany?

Robert Karaś w jednym z wcześniejszych wywiadów przyznał, że planuje zakończyć swoją karierę triathlonisty dopiero po dwudziestokrotnym pobiciu rekordu. Wydaje się jednak, że jego plany mogły się od tego czasu nieco zmienić. Sportowiec wykorzystuje, jako część treningu przed zawodami MMA. Teraz wyznał, że w przyszłości planuje zmienić dziedzinę sportu.

Tak, na pewno będę chciał. Mam 32 lata, spodziewam się przede mną jeszcze takich trzech ważnych wyścigów, może za rok czy dwa je ukończę. Wtedy biorę pod uwagę opcję, że przejdę na zawodowstwo w MMA, bo wiem, że tam sobie jeszcze bardziej poradzę. Mówią mi to trenerzy, z którymi ćwiczę. Myślę, że potrzebuję kilku lat, żeby wejść na top, mam do tego dryg. Takimi rzeczami też się motywowałem. Nie obejrzałem mistrzostw świata w triathlonie do końca, bo mi się nie chciało, za to oglądam wszystkie walki. To już samo pokazuje, że gdzieś w mojej głowie też jest MMA - przyznał triathlonista.

Zobaczcie, jak przygotowywał się do zawodów Robert Karaś.

Robert Karaś zdaje się być pewny zwycięstwa w nadchodzącym wyścigu.
Źródło: instagram.com/robert_karas_teamkaras/
Reklama
Reklama