Quantcast

W polskich szkołach jest problem z prysznicem po wf-ie? Dzieci nie mają się jak odświeżyć?

W polskich szkołach jest problem z prysznicem po wf-ie? Dzieci nie mają się jak odświeżyć?

W polskich szkołach jest problem z prysznicem po wf-ie?  Dzieci nie mają się jak odświeżyć?

commons.wikimedia.org/wiki/File:Shower_head.JPG

Dzieci spędzają w szkołach znaczną część swojego czasu i w niektórych przypadkach moglibyśmy porównać to do pełnoetatowego czasu pracy. Każdy rodzic oczekuje od placówki edukacyjnej odpowiednich warunków nauki dla swojej pociechy i nie ma w tym nic dziwnego. Niestety po ostatnich kontrolach przeprowadzonych przez Główny Inspektorat Sanitarny, w polskich szkołach nie wszystko jest takie, jak być powinno

Reklama

Prysznic po wuefie to luksus

Główny Inspektorat Sanitarny potwierdza, że placówki szkolne nie są w stanie zapewnić uczniom odpowiednich warunków do utrzymania higieny osobistej. Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna" - GIS skontrolował szkoły pod kątem dostępności pryszniców. Sprawdzono ponad 12 tys. placówek. Wypadły jeszcze gorzej niż w poprzednim roku.

Dodaje również, że w roku 2018 uczniowie 179 placówek korzystali z pryszniców po każdych zajęciach sportowych, a w 2019 roku liczba ta wynosiła jedynie 148. Z działań kontrolnych inspekcji jasno wynika, że w aż 220 szkołach pomieszczenia wyposażone w natryski wodne nie były wykorzystywane zgodnie z ich przeznaczeniem. Wiele z nich zostało zamienione np. na szkolny magazyn. Liczba placówek wykorzystujących pomieszczenia właśnie w taki sposób wzrosła o ponad 150 w relacji do roku poprzedniego.

Higiena to nie jedyny problem polskich szkół

Z ujawnionych danych wynika, że w ubiegłym roku pełną infrastrukturą sportową mogło się pochwalić zaledwie 43 procent placówek. W środowym wydaniu "Dziennik Gazeta Prawna" możemy przeczytać również, że:

"W 7,7 proc. skontrolowanych szkół, czyli 921 placówkach, stwierdzono natomiast całkowity brak zaplecza sportowego. Bo poza brakiem natrysków inspektorzy stwierdzali też brak boisk"

Równie słabym punktem w polskich szkołach jest aspekt związany z odżywianiem dzieci. GIS w czasie kontroli odnotował między innymi braki mleka, ryb, warzyw i owoców, a także zbyt dużą ilość potraw smażonych.

źródło: polsatnews.pl

Reklama
Reklama