Styl.fm - Magazyn o modzie i urodzie

Czy przedłużanie włosów je niszczy? Co sądzi o tym Karolina Szostak?

Wtorek, 17 kwietnia 2018 | Fryzury
Oceń:
4.1 / 15 głosów

Coraz większa popularność różnych metod przedłużania włosów sprawia, że poza pochwałami zadowolonych ,,nosicielek" można usłyszeć też negatywne opinie, szczególnie na temat kondycji włosów po ich przedłużaniu.

Postanowiłyśmy sprawdzić to na własnej skórze i m.in. dlatego zdecydowałyśmy się na współpracę z salonem Żanety Pawlak, wielokrotnej Mistrzyni Polski, w którym naszej modelce zostały doczepione włosy metodą afro loki (materiał z tej metamorfozy możecie zobaczyć tutaj). Efekty metamorfozy były spektakularne, ale to co najbardziej nas intrygowało to właśnie stan włosów po ściągnięciu doczepianych loków.

Jak się okazało włosy po ściągnięciu doczepionych pasm były w nienaruszonym stanie, a co więcej -  przykryte lokami odpoczęły od stylizacji, czesania i ciężkich kosmetyków. Urosły o kilka dobrych centymetrów i pojawiły się także nowe, krótkie ,,baby hair". Redakcja była w szoku, bo okazało się, że to właściwie dobra metoda na wyhodowanie swoich własnych upragnionych centymetrów. Jeśli chcecie zobaczyć zdjęcia z wizyty podczas której włosy były ściągane, zerknijcie do galerii na końcu artykułu.

Opinia modelki: Afroloki „nosiły się” zupełnie nieuciążliwie – włosy są lekkie, nie obciążają włosów naturalnych, do których są doczepione i można je myć oraz dowolnie układać (ja lubiłam gdy były spięte do góry z kilkoma wypuszczonymi kosmykami z przodu). Niestety po ok 4 tygodniach, gdy moje włosy nieco odrosły i przestały mocno trzymać loki, niektóre kosmyki włosów poluzowały się i przyszła pora by je zdjąć.  Sądziłam, że będzie to równie czasochłonne jak ich zakładanie, ale tu czekała mnie miła niespodzianka. Fryzjerka  z salonu Żanety Pawlak bardzo szybko poradziła sobie ze zdjęciem doczepianych włosów. Byłam podwójnie miło zaskoczona, gdy zobaczyłam, że moje włosy nie są nic a nic zniszczone. Po umyciu wyglądały dokładnie tak samo jak przed założeniem afroloków, z tą tylko różnicą, że były kilka centymetrów dłuższe.

Żaneta Pawlak współpracuje z wieloma celebrytami, jej klientką była m.in. Karolina Szostak, której komentarz na stronie Żanety w zupełności pokrywa się z naszymi odczuciami!

 

Jeśli jesteście zainteresowane przedłużaniem włosów nasza redakcja z czystym sumieniem może polecić salon Żanety Pawlak, ponieważ efekt metamorfozy przeszedł nasze oczekiwania, a tak dobrego stanu włosów po ściągnięciu doczepów to już w ogóle się nie spodziewałyśmy. W tym miejscu pragniemy także serdecznie pogratulować Patrycji Kuryło z zespołu Żanety, która zdobyła niedawno tytuł mistrza Polski z afroloków! 

 

 

1 z 5
1 z 5

Podobne pytania