"Smarki, łzy i brudne pieluchy..."

Sobota, 18 czerwca 2011 | Gwiazdy, Newsy
Oceń:
4.2 / 13 głosów

źródło: FHM www.fhm.com

Czytając wywiady z gwiazdami można by pomyśleć, że macierzyństwo to istna sielanka. Niewiele celebrytek ma odwagę powiedzieć, że czasami bywa ciężko. W Polsce na prawdziwą szczerość zdobyła się Agnieszka Chylińska. Piosenkarka w felietonie dla Machiny dobitnie dała do zrozumienia czytelniczkom:

Macierzyństwo to ściema! (...) Dlaczego nikt mi nie powiedział o tym, że poród będzie potwornym cierpieniem (...) Dlaczego mamiono mnie opisami fantastycznych przeżyć, wręcz erotycznych, podczas karmienia piersią?

Mimo to Agnieszce udzielił się chyba instynkt macierzyński, bo na początku roku urodziła swoje drugie dziecko: tym razem córkę - Esterę. I podczas gdy polska artystka, nauczona doświadczeniem, wychowuje swoje dziecko "po cichu" do głosu na temat macierzyństwa doszła jej koleżanka zza oceanu - Pink.

Kiedyś moje życie kręciło się wokół whiskey, łez i papierosów, teraz są to smarki, łzy i kolor kupki. Muszę przyznać, że czasem tęsknię za whiskey.

Ciekawe czy i ona w końcu przyzwyczai się do swojego nowego życia? Jakie są Wasze doświadczenia z macierzyństwem - instynkt macierzyński przychodzi naturalnie czy miłości do dziecka też się trzeba nauczyć?

Obejrzyj także