Kapelusz na głowę

Sobota, 25 grudnia 2010 | Moda
Oceń:
3.7 / 15 głosów

Jesienno zimowy sezon przyniósł nam wiele wariancji na temat nakrycia głowy.

Dla energicznych i zabieganych zmarzluchów topowym modelem jest futrzana pilotka, dla eleganckich i oryginalnych numerem jeden są kapelusze.

U Hermesa królowały meloniki, u Kenzo nieśmiertelna Fedora, a co proponuje nam HatHat?

W sezonie jesień i zima 2010/2011 marka zaprezentowała trzy modele kapeluszy – INDY, MIKE i CHARLIE. Każdy z tych kapeluszy jest inny, ale mają jedną wspólną cechę – jakość HatHat.

Pierwszy z nich to fedora z filcu, którą znajdziemy w kolorze miodowym i czarnym. Kapelusz ten ma większe – 7,5 cm rondo i charakterystyczną, wklęsłą główkę.  INDY jest inspirowany kapeluszem Indiany Jonesa. Znakomity w stylizacjach typu Boho. Uwielbia kratkę i denim.

MIKE to fedora z filcu, w kolorze czarnym, grafitowym i brązowym. Podobnie jak INDY, kapelusz ten jest formowany na główce z wklęsłą fałdką. Rondo kapelusza jest płytkie, ma tylko 4 cm, co nadaje mu sportowy charakter. Jest to fason lubiany przez tancerzy, a ten model ma źródło w stylu Michaela Jacksona.

Noszony na tył głowy, MIKE jest doskonałym dodatkiem w każdym zestawie typu young i basic. Założenie go nisko na twarz, to już krok w stronę stylizacji de luxe.

Kapelusze marki HatHat są robione ręcznie, tradycyjną metodą formowania na drewnianej główce. Każdy jest niepowtarzalny, ponieważ kiedy wychodzi z pracowni należy do modysty, ale już po kilku założeniach przez odbiorcę, uzyskuje swój unikatowy kształt.

Produkty HH nie mają wszytych wewnętrznych tasiemek – potników, dzięki czemu jeszcze lepiej dopasowują się do głowy. INDY i MIKE nie mają również obszyć na rondach, co sprawia, że pozwalają się formować, zgodnie z naszymi oczekiwaniami.

Kapelusze te pozbyły się również zbędnych dodatków i ozdobników, dlatego pasują do każdego stylu.

Podobne tematy