prawdziwa historia
"Pan młody zniknął na weselu. Znaleziono go pod stołem o 2 w nocy"
"Pracuję jako pani fotograf na weselach i wiele rzeczy widziałam w czasie swojej kilkuletniej kariery zawodowej. Niestety, okazuje się, że szczególnie ostatnie wesele zapamiętam chyba do końca swoich dni. Pan młody nagle zniknął i wszyscy przez długie godziny go szukali, bojąc się, że może uciekł z własnego wesela. Najbardziej niezadowolona była jego małżonka, która ustawiała wszystkich gości, a potem swojego pana młodego. Gdy wreszcie go odnalazła, nie dała mu spokoju".
Nd. 25 sierpnia
"Chciałam oddać za czekoladę paczkę ubrań po dzieciach. Następnym razem przeznaczę na zmarnowanie"
"Przecież jak ktoś chce oddać dużą paczkę ubrań za dosłownie kilka złotych, bo tyle jest warta czekolada, to niech nikt nie oczekuje markowych ubrań, które są nowe i nigdy nieużywane. Bez przesady. Napisałam wprost, że ubranka były używane przez jedno dziecko, ale są w dobrym stanie. Jednak wszystkie matki, które się do mnie zgłosiły, zachowywały się tak, jakby mi robiły łaskę, że wezmą ode mnie rzeczy i jeszcze narzekały na ich stan. Następnym razem, jak dzieci wyrosną z ubranek, przeznaczę na zmarnowanie. Nie będę się trudzić".
Sob. 24 sierpnia
"Mój kiedyś rozsądny mąż wymyśla dziwne rzeczy. Medytacja, nowa dieta, joga — mnie to przerasta"
"Jestem mężatką od 35 lat, a mój mąż, którego zawsze uważałam za człowieka statecznego i rozsądnego, ostatnio zaczyna zachowywać się w sposób, który mnie kompletnie zaskakuje. Nasze małżeństwo było przez lata dość stabilne – typowe codzienne obowiązki, wychowywanie dzieci, praca, wspólne plany na przyszłość. Oczywiście, nie obyło się bez trudnych chwil, ale zawsze potrafiliśmy znaleźć kompromis i iść dalej. Teraz jednak mąż wymyśla rzeczy, które kompletnie do niego nie pasują. Nowa dieta, medytacja, joga — mnie to przerasta".
Sob. 24 sierpnia
"Znałam wielu wspaniałych mężczyzn, a wyszłam za mąż za najgorszego. Moja córka chce zrobić to samo"
"W młodości wokół mnie kręciło się wielu Adonisów i Alvarosów, a ja ich zlekceważyłam. Wydawali mi się za mało interesujący, żaden z nich nie potrafił mi zaimponować, dopiero Stefanowi się udało. Jednak po ślubie zorientowałam się, że dla mojego męża węzeł małżeński nie ma wielkiego znaczenia. 30 lat później moja córka chce powtórzyć mój błąd".
Sob. 24 sierpnia
"Żadna mnie nie chce, bo jestem za niski"
"Trafiłam bardzo źle, bo niestety pod każdym względem jest zwyczajny i fajny, ale pod jednym kątem żadnej kobiecie nie pasuję - mam 158 centymetrów i właśnie z tego powodu kobiety permanentnie mnie odrzucają. Wszystkie mi mówią: Maciek - fajny jesteś chłopak, ale no przykro, ale jesteś taki niski - no zdecydowanie za niski".
Sob. 24 sierpnia
"Mam żal do rodziców, bo załatwili pracę mojemu bratu, a mnie nie. Obiecywali co innego"
"Nasi rodzice wprost przyznali, że chcą nas traktować po równo, więc co dostanę ja, to i młodszy ode mnie brat. Tak też było do zakończenia przeze mnie edukacji. Rodzice dali mi w prezencie trochę mamony i życzyli powodzenia w dorosłym życiu. Mój brat z kolei dostał oprócz tego co ja, pracę, którą załatwił mu nasz ojciec. Sytuacja wyszła przez przypadek, bo rodzice przede mną ukrywali ten fakt przez kilka miesięcy. Mam do nich o to żal, bo posada brata jest bardzo dobra, a ja trafiłam o wiele gorzej".
Pt. 23 sierpnia
"25-letnia córka bumeluje na naszym garnuszku. Nie chce się przemęczać w pracy"
"Chyba źle wychowałam moje dziecko. Przez lata dawałam jej przykład, że ciężka praca popłaca i można się dorobić świetnego domu, czy nowego samochodu. Tymczasem moja córka nie skończyła studiów, bo się jej nie chciało. A teraz do pracy nie pójdzie, bo nie będzie robić za minimalną krajową na mopie, czy w sklepie. Martwi mnie jej postawa, że do tej pory nie znalazła dla siebie zajęcia i liczy, że mamusia da na wszystko. Postanowiłam, że odetnę jej kurek z kasą, może się opamięta".
Pt. 23 sierpnia
"Żona zostawiła mnie z Antkiem. Nie było nic w lodówce, więc dałem mu ciasto. Nic nie mówiła o jakimś rozszerzaniu diety"
"Może i myślała, że nie mam nic na swoją obronę, ale prawda jest taka, że nie mogłem pozwolić, żeby dłużej płakał, a żadnych instrukcji obsługi nie dostałem. Zresztą i tak ja wiem swoje. Pewnie nie o Antka tu chodzi, ani o żadne rozszerzanie diety, tylko o ciasto od teściowej. Żona nigdy nie była fanką wypieków mojej mamci, ale prawda jest taka, że zazdrości jej umiejętności i wstydzi się poprosić o przepis".
Pt. 23 sierpnia
"Mąż rywalizuje z synem o moją uwagę. Zachowanie godne nastolatka, a nie dorosłego faceta"
"Szczytem wszystkiego była sytuacja, gdy zabawiałam małego, a mąż za wszelką cenę chciał mi o czymś opowiedzieć. Rozumiem, że dla niego mogło to być coś ważnego, ale Kubuś chwilę wcześniej przestał płakać i nie chciałam, by znów się smucił, więc poprosiłam Kamila o to, by chwilę zaczekał".
Pt. 23 sierpnia
"Mam 70 lat i nie mam zamiaru leżeć w łóżku. Podróżuję i spotykam się z młodszymi facetami"
"Po śmierci Tadeusza - mojego męża, synowie martwili się o mnie. Przynosili mi obiadki, zapraszali do siebie, nawet jeden z nich proponował, abym na stałe przeprowadziła się do jego domu. Ale ja nie chciałam być dla nikogo ciężarem i byłam wdzięczna za wszystkie lata, które przeżyłam u boku męża. Postanowiłam, że ostatnie lata jesieni życia spędzę najlepiej, jak potrafię, więc zaczęłam podróżować, z czasem pojawiali się młodsi mężczyźni w moim życiu, a ja przeżywam drugą młodość. Niestety, moi synowie nie pochwalają tego, że nie pozostałam wierna ojcu i pozwalam sobie na wolność".
Pt. 23 sierpnia
"Córka ciągle podrzuca mi wnuczkę. Sama chodzi na balety i trwoni mamonę"
"Chciałam być dobrą babcią i matką, więc nieraz pozwalałam mojej córce, aby zostawiła Amelkę u mnie na noc. Wiedziałam, że jako samotna matka też potrzebuje czasem mieć trochę spokoju. Gdy się dowiedziałam, że Aśka baluje po klubach i szasta kasą na lewo i prawo, postanowiłam, że koniec pomocy. Córka się na mnie obraziła na amen".
Pt. 23 sierpnia
"Oboje z mężem sądziliśmy, że to drugie załatwi bilety lotnicze. W konsekwencji wcale nie polecieliśmy na wakacje"
"Przygotowaliśmy się do tego urlopu byle jak w ostatniej chwili, bo prawie do końca nie wiedzieliśmy, czy w ogóle mąż dostanie urlop. Wszystko mieliśmy obgadane, ale zabrakło informacji, kto nabędzie bilety lotnicze. Ja myślałam, że zrobi to mąż a on, że ja się tym zajmę. W konsekwencji nie mieliśmy biletów, o czym zorientowaliśmy się na lotnisku. Niestety, nie było żadnych logicznych połączeń, więc straciliśmy 10 kawałków i zostaliśmy w Polsce. Nie polecam nikomu".
Czw. 22 sierpnia
"Jestem samotną matką z wyboru. Mój były wolał flirtować z asystentką, gdy byłam w ciąży"
"Tomek nigdy nie był asem wierności. Kilka razy wybaczyłam mu zdradę. Ale gdy zaszłam z nim w ciążę, czułam się fatalnie, a on wolał figlować z blondwłosą Gośką z biura, powiedziałam sobie dość. Jeszcze przed rozwiązaniem wyjechałam do rodzinnego domu. Miałam nadzieję, że Tomek się opamięta, ale nawet w dniu porodu nie było go obok mnie. Wolę być sama, niż prosić się o jego atencję".
Czw. 22 sierpnia
"Myślałam, że moja synowa to luźna babka. Niestety, łączą nas tylko wnuki"
"Kaśka na początku, gdy zaczęła się spotykać z moim synem wydawała się fajną dziewczyną z dobrego domu. Po ślubie jednak bardzo szybko zaczęła mnie traktować z wyższością. Marzyłam o synowej, z którą wypiję kawkę lub wyjdę na małe zakupki, ale jednak łudziłam się. Kaśka mnie nie lubi i cud, że pozwala mi spotykać się z wnukami. Inaczej już dawno wraz z synem by o mnie zapomnieli".
Czw. 22 sierpnia
"Widzę codziennie mojego syna w telewizorze. Od 10 lat nie przyjechał do starej matki"
"Bartuś zawsze miał wielkie aspiracje. Chciał być aktorem, ale po latach nauki zajął się dziennikarstwem. Codziennie widuję go, gdy prowadzi swój wymarzony program. Niestety całkowicie o mnie zapomniał. Ponad 10 lat temu był u mnie na świętach, a śmiercią ojca nawet się nie przejął. Miał nagrania w studiu. Jestem dumna, ale boli mnie matczyne serce. Moje jedyne dziecko uważa, że jeśli wyśle kasę na święta, to wystarczy, A ja marzę o bliskości i słowach kocham cię mamo".
Czw. 22 sierpnia
"Wakacje u babci na wsi miały mnie utemperować. To był najlepszy czas w moim życiu"
"Gdy zbliżał się koniec roku szkolnego, moi rodzice postanowili, że aby mnie utemperować, wyślą mnie na wakacje do babci na wieś. Moje plany na lato były zupełnie inne – marzyłam o wyjeździe ze znajomymi nad morze albo w góry, gdzie mogłabym cieszyć się wolnością i przygodą. Wizyta u babci, z którą od lat miałam raczej sporadyczny kontakt, wydawała mi się bardzo złym pomysłem. Perspektywa spędzenia niemal dwóch miesięcy na wsi, z dala od internetu, miasta i moich kumpli, mocno mnie przygnębiła".
Czw. 22 sierpnia