Quantcast
  • Gość odsłony: 2876

    Złodziejski sklep internetowy...

    Czesc dziewczyny

    Mam taki problem. Kupilam ostatnio aparat fotograficzny w sklepie internetowym. Zapłacilam z góry przelewem. Po tygodniu, czekania na paczkę zadzwonilam do nich z pytaniem co i jak? Oswiadczyli, ze obecnie nie mają tego modelu na stanie i moge ewentualnie wybrac inny albo zwróca mi pieniadze. Zdecydowalam, ze chce zwrot pieniedzy. I tak sobie juz czekam drugi tydzien na ten zwrot. Wydzwaniam do nich prawie codziennie, ale oni tam uprawiają tradycyjną "spychankę"...albo nie ma pani która sie zajmóje tym zamówieniem, albo nie doszedł mail z nr konta, albo odpiera ktos inny i przekazuje sprawe wlasciewj pani (oczywiscie pani nic nie robi)...albo po prostu sie rozłaczają.
    Czy jest jakis sposób aby wyegzekwowac od nich pieniądze? Czym skutecznie ich nastraszyc?
    Czy raczej pogodzic sie z tym, ze pieniadze juz przepadły? :'(
    Dodam, ze to nie moj pierwszy zakup przez innternet, i nie najdroższy. Do tej pory wszystko bylo ok, ale teraz sie trochę zraziłam.

    Odpowiedzi (6)
    Ostatnia odpowiedź: 2010-02-01, 19:46:08
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2010-02-01 o godz. 19:46
0

U mnie swego czasu wystarczyło napisać, ze jeżeli pieniądze nie znajdą sie na naszym koncie w ciągu trzech dni to sprawę przekażemy do sądu.
Podziałało natychmiast.

Odpowiedz
Gość 2010-01-31 o godz. 11:45
0

Co do tego dzwonienia, to u mnie kiedyś na ludzi z ups podziałało, jak każdą z osób, z którymi rozmawiałam zaczęłam pytać o imię i nazwisko, nie wiem dlaczego, ale jak przestali być "bezimienną panią, kolegą , koleżanką" to dostali przyspieszenia i odnaleźli mi zagubiony towar.

Odpowiedz
Gość 2010-01-31 o godz. 09:48
0

Dzwonić możesz, ale dodatkowo pisz maile - koniecznie! Będziesz miała korespondencję czarno na białym, a rozmowy telefoniczne, to wiesz... były albo ich nie było, nie udowodnisz. "Postrasz" ich trochę w formie pisemnej, może to będzie bardziej skuteczne niż rozmowa.

Odpowiedz
Gość 2010-01-30 o godz. 21:21
0

Ja na Twoim miejscu wybrałabym się do Rzecznika praw konsumenta on pomoże przygotować Ci fachowe pismo do tego sklepu z nakazem zwrotu pieniędzy, oczywiście pomoc i porady rzecznika są bezpłatne a w rozmowie telefonicznej postarszyłabym ich najpierw tym, zę wybierzesz się do rzecznika i inspekcji handlowej (chociaż nie wiem czy ona ma jakiś wpływ na sklepy internetowe).
powodzenia Ci życzę i nie poddawaj walcz o swoje pieniądze :)

Odpowiedz
Licho 2010-01-30 o godz. 20:32
0

Panna - moim zdaniem nie denerwuj się przedwcześnie. To rzeczywiście może być wkurzające, że nie oddają kasy, którą powinni oddać, ale po prostu trzeba się uzbroić w cierpliwość i walczyć o swoje. Najpierw poproś o nazwisko pani, coby nie mówić przez tefon "że to ja, ta od zwrotu kasy", tylko od razu prosić o łączenie z panią. Albo poprosić o połączenie z szefem. I w rozmowie z szefem powiedzieć, że jeśli te pieniądze nie znajdą się na Twoim koncie w przeciągu 3 dni, to kierujesz sprawę do sądu i UOKiK. Zresztą do tego drugiego też możesz zadzwonić i się dowiedzieć, jak mogą Ci pomóc.
p.s. pamiętaj, że możesz im zrobić też antyreklamę w katalogach sklepów internetowych, jeśli w takich figurują (to też jest argument w rozmowie)

Odpowiedz
Reklama
Gość 2010-01-30 o godz. 16:56
0

Panna wyślij im wezwanie do zapłaty (listem poleconym za potwierdzeniem odbioru) z dokładnym określeniem kwoty jaką mają ci zwrócić, na jakiej podstawie domagasz się tej kwoty, z oznaczeneim terminu zapłaty i z numerem twojego konta. Na koncu napisz, że jesli we wskazanym terminie kwota nie zostanie zapłacona niezwłocznie skierujesz sprawę na drogę sądową.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie