Quantcast
  • Gość odsłony: 4058

    Pojazdy akumulatorowe

    Początek tematu jest w wątku Dzień Dziecka, ale postanowiłam założyć nowy wątek - zachorowałam na pojazdy akumulatorowe i już wiem jaki chciałabym prezent na 2 urodziny dać mojemu dziecku - i na razie się rozglądam w modelach i cenach - sporo tego jest choćby na allegro dlatego może ktoś coć podpowie doradzi - z góry dziękuję ;)

    Odpowiedzi (12)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-12, 18:47:51
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Anita54 2013-11-12 o godz. 18:47
0

Zajrzyj może na stronkę: http://www.gdzieobejrze.pl/www/index.php/category/311 . Możesz tam przeglądnąć sobie różne modele takich pojazdów, a przy okazji sprawdzić gdzie dany model jest dostępny i w jakiej cenie. :)

Odpowiedz
Anita54 2013-11-12 o godz. 18:47
0

Zajrzyj może na stronkę: http://www.gdzieobejrze.pl/www/index.php/category/311 . Możesz tam przeglądnąć sobie różne modele takich pojazdów, a przy okazji sprawdzić gdzie dany model jest dostępny i w jakiej cenie. :)

Odpowiedz
Gość 2010-04-29 o godz. 21:52
0

Mimo faktu ze puszczenie gazu rowna się zmniejszeniu prędkości to i tak była jazda ze hej lol
Po pierwsze ten gaz to trzeba najpierw puscić a tu chęci były mizerne na to ;) a po drugie nawet jak jeździlismy po miasteczku rowerowym więc spokoj i zadnych pojazdow to jeszcze ławki w ktore mozna uderza stały, drzewa, zdarzali się spacerujący ludzie - to nie na moje nerwy było lol ;)

Odpowiedz
meggien 2010-04-29 o godz. 10:19
0

No Kuba próbować swoich sił może jedynie po ogródku i w okół domu.
W przyszłym roku pewnie już mu to nie wystarczy ale na szczęście jest też w okolicy gdzie bezpiecznie pojeździć.

Odpowiedz
Gość 2010-04-29 o godz. 10:15
0

Ten pojazd jezdzi jakieś 3-5km/h (podobnie jak w normalnych skuterach, więcej gazu=większa prędkośc), i hamuje błyskawicznie, jeśli się na gaz nie naciska. Mały jezdzi po osiedlu, po chodnikach itp. - ale u nas nie ma praktycznie ruchu kołowego w ciągu dnia.

Odpowiedz
Reklama
meggien 2010-04-29 o godz. 10:11
0

Alexa, no tak to już co innego ;)

Kuba tak jak pisałam swobodnie gazu nie dosięga więc nie ma szans, żeby sam dał radę jechać gdzieś dalej. Póki co jest wożony, co mu się też bardzo podoba, a tata steruje - i tutaj również pełen zachwyt ;)

Na pewno nawet gdyby dosięgał nie pozwoliłabym mu jeździć po chodniku, przy ruchliwej ulicy itd. Znając jego pomysły chciałby jeździć tam, gdzie duże brum brumy

Odpowiedz
Gość 2010-04-29 o godz. 10:05
0

Aha bo nie mialam na mysli samej obslugi pojazdu - w wieku dwoch lat też smigal tylko mojej reakcji moze na tą jego jazdę lol ;)

Odpowiedz
Gość 2010-04-29 o godz. 10:04
0

A to jeździcie tylko na podworku zamkniętym? Czy maluchy swiadomie hamują bo wiedzą kiedy?

Odpowiedz
meggien 2010-04-29 o godz. 09:59
0

Chyba większość tych pojazdów jest właśnie tak mało skomplikowana. Moja chrześnica dostała jak miała mniej więcej 2 latka i też zasuwała jak się patrzy.

Odpowiedz
Gość 2010-04-29 o godz. 09:46
0

Ale to chyba zależy od stopnia skomplikowania pojazdu - Pitu zasuwa na skuterku (małym, z pewnością za 2 lata wyrośnie z niego, ale na razie jest dobry - no i sięga do gazu). Do obsługi ma jedynie gaz i skręcanie (jest też przycisk przód-tył, ale to się włącza raz i z głowy), czyli niewiele.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2010-04-29 o godz. 09:44
0

Mój młodszy syn mial taki motor quad - zalapał o co w nim chodzi tak zebym na spacerach na zawał nie padla jak mial z 4 latka - dlatego małemu wczesniej nie kupię ;)
Tak myslę ale kto wie lol ;)

Odpowiedz
meggien 2010-04-28 o godz. 21:30
0

Tak, też widziałam takie autka, które teraz byłyby akurat ale za rok, czy dwa pewnie woziłyby tylko misia ;)

Kuba ma takiego Jeepa Peg Perego:


Dla nas ważna jeszcze była funkcja sterowania pilotem bo nie wiedzieliśmy czy Kuba będzie sobie już radził z samodzielną jazdą, a jeśli nawet tak to ile będzie mu się samemu chciało jechać. Okazało się, że dobrze zrobiliśmy bo chociaż Kuba jest bardzo wysoki jak na swój wiek, to nawet przy najbliższym ustawieniu fotelika dosięgnąć swobodnie do pedała jeszcze ciężko - musi siedzieć na samym końcu. A tak to pełen luzik, Kuba się wygłupia, sobie siedzi a tata go wozi - co oczywiście i jemu sprawia frajdę ;) Poza tym pilotem można też sterować pustym autkiem, a Kuba autka zdalnie sterowane uwielbia więc jest 2 w 1.

Odpowiedz
Gość 2010-04-28 o godz. 21:19
0

każdy jest fajny, sprawia frajde dziecku..... tylko po jakims czasie głowa boli od buczenia i ja mam serdecznie dosyć. Damek ma takiego jeepa i najchetniej w nim po prostu siedzi. tzreba zwrócić uwage na gabaryty takiej zabawki, dziecko ci urosnie i może sie nie zmiescic za rok, widziałam takie autka bardzo małe w srodku i jako 4 latek nei weim gdzie wsadzi nóżki....ale to wtedy keidy nie zakłądasz kupować co i rusz nowego ;)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie